Gość: lokals
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.05.10, 23:58
Czy naprawdę takie imprezki muszą być urządzane w samym sercu
osiedla? Czy facet nie może tego zrobić w jednym z okolicznych
parków? Opowieści o "współpracy z sąsiadami" to PRowska lipa do
wciskania pismakom i sponsorom. Gość, co zademonstrował w zeszłym
roku ma wszystkich w d...pie, jak na prawdziwego celebrytę
przystało. Pokazał to zresztą zeszły rok, zaś sama imprezka miałą
mało lokalny i obywatelski wygląd. Wszyscy w okolicy stawiani są
przed faktami dokonanymi, zaś sądząc po tablicach licznych
samochodów, to imprezka adresowana jest to mieszkańców obrzeży
Warszawy i jej okolic. Szkoda, że bywalcy nie chcą zrobić takiej
imprezy dla siebie... A skoro pan celebryta w najmniejszym stopniu
nie szanuje sąsiadów, to czas zamknąć mu jego mały geszefcik. Może
wtedy się nauczy szanować innych...