Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich

    • bondnaemeryturze Re: Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich 27.04.11, 08:31
      "Żaden rowerzysta przy zdrowych zmysłach nie będzie się przecież pakował w samo serce parku, zatłoczone do granic możliwości."
      Tak samo wydawało mi się, że jak jest droga rowerowa to żaden rowerzysta przy zdrowych zmysłach nie będzie się przecież pakował na znajdujący się obok chodnik. Otóż nie. Niedawno usłyszałem od takiego ambitnego rowerzysty, że on po takiej drodze rowerowej po której jeżdżą całe rodzinki jeździć nie będzie. Bo jemu się śpieszy. Więc po chodniku...
    • Gość: pixi Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.11, 08:44
      Rowerzysci juz nie potrafia chodzic? koła im wyrosly?
      Przeciez to juz nienormalne sie robi, to ich wpychanie w kazda przestrzen i dorabianie do tego ideologii jakie to zdrowe, postepowe, ekologiczne etc.
      • nowotka1 Re: Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich 18.05.11, 06:52
        Niektórzy nie mogą chodzić. Chociażby ja. Dla mnie Łazienki i Starówka są niedostępne. Jest to kompletna głupota, że w takich miejscach konno, a nawet samochodem jeździć można, a rowerem już nie. Ten kraj po prostu nie lubi rowerów, a przecież stosunek do rowerzystów jest miarą poziomu cywilizacji. Nie lubię Polski! To taka karłowata Rosja w karykaturze.
    • Gość: bea Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.home.aster.pl 27.04.11, 08:46
      Będzie tak jak nad Wisła i w Parku Skaryszewskim że rowerzyści wjeżdżają nawet w małe dzieci, pomimo wytyczonych ścieżek. Proszę zostawcie Łazienki.
    • Gość: NieRowerom To zabytkowy park, kolarzówką zjazd do Powsina IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 27.04.11, 08:51
      Skąd ten buntowniczy koleżka, z pipidówka, w obcisłych porteczkach niech pokręci zadkiem w drodze do Powsina.
    • Gość: Quady Kiedy Quady w Łazienkach? IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 27.04.11, 08:56
      Uważam, że to dyskryminacja quadów, wpuścić tam kolarzówki to za mało.
    • cki4 Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich 27.04.11, 09:07
      Ale po co!!??
      - Przecież dla odpowiedzialnych rowerzystów tuż obok jest sporo innych, a podobnych w charakterze miejsc do jazdy pod górkę.
      - Te same miejsca można wykorzystywać zarówno do wspinaczek jak i zjazdów.
      - Łazienki to już jedno z niewielu miejsc, gdzie bez specjalnego zagrożenia można spokojnie spacerować, niezależnie od tego czy jest się emerytem, czy z dzieckiem, czy młodym, czy w sile wieku! Dlaczego jeszcze i to miejsce oddać całkowicie we władanie rowerzystów nieodpowiedzialnych (przecież i tacy się zdarzają, a to właśnie oni "zarabiają" na złą sławę całej społeczności rowerowej).
      Liczę na zdecydowany odpór dyrektora Zielniewicza, który jednak nie ugnie się przed takimi, wg mnie, nierozsądnymi żadaniami.
      A może wystarczyłoby tylko zorganizować parkingi rowerowe przy wejściach do parku, żeby nie odcinać rowerzystów od przyjemności spieszonego korzystania z jego uroków?
    • Gość: skudi Re: Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.cebit.com.pl 27.04.11, 09:13
      Wygońcie rowerzystów ze środków komunikacji miejskiej.
      Skoro wybierają się na rower to niech tym rowerem jeżdżą a nie wożą go autobusem lub metrem bo nie chce się przejechać na nim kilku kilometrów.
      Ile to razy byłem świadkiem kiedy to "rowerzyści" jechali autobusem 3 lub 4 przystanki.
      Czyżby państwo rowerzyści odkryli że rower jednak nie chce sam jechać?
      Pierwszy przykład z brzegu.
      Autobus linii 525.
      Wsiadam na przystanku przy "Cepelii" w kierunku pl.Konstytucji a w autobusie pani z rowerem która wysiada z tymże rowerem właśnie na pl.Konstytucji po czym wsiada na rower i dalej już jedzie na nim więc zepsuty nie był.
      Autobus linii 525 rusza z dw.Centralnego a do pl.Konstytucji jest moze z 1km.
      Przykłady takie można by mnożyć w nieskończoność.
      Apeluję więc do władz miasta.
      Wygońcie "rowerzystów" ze środków komunikacji miejskiej.
      Skoro chcą jeździź na rowerze to niech na nim jeżdżą a nie zajmują miejsce dla zwykłych podróżnych.
      Jak się chce jechać na przykład do Powsina z Żoliborza to sadzać tyłek na rower i jechać.
      Jest ścieżka rowerowa wzdłuż Wisły a nie zagracać rowerami pociąg metra lub autobus.
    • lukasz.1978 A ja chcę wjechać samochodem do Łazienek 27.04.11, 09:17
      Będę postulowal, aby wytyczyć w Łazienkach ulicę dla samochidów, najlepiej dwupasmówkę.
      • sammler Re: A ja chcę wjechać samochodem do Łazienek 27.04.11, 23:23
        Czasem jest tam tyle samochodów, że właściwie można by uznać, że taka ulica została tam wytyczona...

        S.
    • Gość: Dev Ortografia!!! IP: *.bayer.de 27.04.11, 09:26
      "Wpuście"???!!!??? W jakim wpuście? Chyba wpuśćcie. Oj redaktorzy, redaktorzy, matury z polskiego to wyście pozdawali???
    • ad13am Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich 27.04.11, 09:33
      Jestem po aloplastyce kolana, trudno jest mi chodzić , poruszam się wszędzie na rowerze ale przez wiele lat nie byłem w parku łazienkowskim czy cmentarzu wojskowym na powązkach, nie mówiąc o cmentarzu północnym. Jeżeli ktoś na cmentarzu powązkowskim chce dojechać do grobu może wykupić przepustkę na dojazd własnym samochodem do grobu. Ja nie chcę uczestniczyć z rowerem w żadnych uroczystościach na cmentarzu, ale chcę oddać hołd ludziom którzy na to zasłużyli.
    • Gość: orient Wpuście też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.ichf.edu.pl 27.04.11, 09:44
      Aż strach pomyśleć, co będzie, jak pani przyjaciel zafunduje sobie czołg albo wibrator.
    • Gość: qwerty wystarczy, że są w metrze ... IP: *.tele.pw.edu.pl 27.04.11, 10:01
    • Gość: moona Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: 195.8.217.* 27.04.11, 10:06
      A ja do "Łazienek " nie chadzam, bo tam tez psow nie wpuszczaja.
      A dziecko moje uwielbia na rowerku jezdzic, wiec ani z psem ani z dzieckiem nie wejde, niestety....totalna porazka, dlatego omijam ten park szerkoim łukiem.
      Na szczescie jest wiele fajnych miejsc przyjaznych dzieciom, dorosłym, rowerzystom i psom:)
    • Gość: idiotyzm Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: 212.160.172.* 27.04.11, 10:07
      co za kretynski pomysl.
      na rowerze mozna jezdzic po calej Warszawie. zostawcie Lazienki w spokoju.
    • Gość: Leo Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.podlaczamy.net 27.04.11, 10:08
      Ludzie, ogarnijcie się... mam gdzieś to czy w łazienkach bedzie zakaz dla rowerzystów czy nie i myślę że większość ludzi, którzy jeżdzą ja rowerach dla przyjemność i zdrowia, a nie dla szpanu swoim nowym składakiem, też tak uważa. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - po warszawie, choćby było tu miliard ścieżek rowerowych jeździ się TRAGICZNIE i nie ma na to rady. Jest po prostu za dużo ludzi, świateł samochodów...

      Dlatego radze wszystkim którzy lubią sobie pojeździć naprawdę, nie dla lansu - weźcie sobie wolną sobotę, kupcie dobrą mapę okolic warszawy, ew. gps (chociaż mapa ma moim zdaniem wiekszy urok). Obieżcie sobie jakiś cel, tak żeby się tam dało dojechać pociągiem. Wskakujecie rano do ogóra, w kolejach mazowicekich jest już rower za friko, czyli za wyjechanie z waszawy mniej wiecej 5 tacji zapłacicie koło 5zł (skoro was było stać na lasniarskie szosówki czy górale, to powinniście znaleźć taki majątek na bilet...). Wysiadacie na jakimś maksymalnym pipidówku. I tak - uwaga uwaga - jeździcie do woli, bez pieszych, świateł, ze sporadycznymi samochodami. Do tego wspaniała przyroda, jak się wybierze dobrze to jakaś rzeczka, las gdzie można wjechać. W wielu podwaszawskich gminach jest wiele dobrze utrzymanych i b. ciekawych scieżek rowerowych, których - tu też szok! - korzystaja tylko rowerzyści! Nieprawdopodobne! Po paru godzinach wsiadasz z powrotem do pociągu, i wieziesz pupe prosto na śródmieście (ew. gdański lub wileński). A stamtąd mozesz już dojechać wszędzie komunikacją miejską nie zatruwając życia pieszym i kierwocom w Wawie.

      Ludzie, to naprawdę działa. Jest miliard razy przyjemniejsze, ciekasze i zdrowsze niż trucie się w tych spalinach. Oczywiście, nie każdy ma cały dzień na poświęcenie, ale trudno - było nie kupować roweru. Bo ludzie, którzy robią 20 kółek wokół na przykład skaryszewskiego czy pola mokotowiskiego, wywołują we mnie ironiczny śmiech... W dodatku są naprawdę wkurzający jak chcesz w spokoju pospacerować.

      Peace.
    • Gość: Roberto Nie, nie i jeszcze raz nie. IP: 195.136.33.* 27.04.11, 10:37
      Może jeszcze czas na skutery, motory i samochody?
    • Gość: vladi nie rowerom w lazienkach i parku dreszera IP: *.acn.waw.pl 27.04.11, 10:37
      sam jezdze rowerem ale rozumiem tez miejsca bez nich gdzie ludzie nie musza uciekac przed cyklistami, zwlaszcza z dziecmi
    • asperamanka Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich 27.04.11, 11:27
      Dajecie się na tym forum podpuszczać. Pomysł z wpuszczeniem do Łazienek rowerów jest tak kretyński, że widać że ten list/artykuł do prowokacja Gazety przy okazji poruszania jednego z najbardziej ulubionych tematów dyżurnych.

      Ja proponuję te tematy dyżurne połączyć. Podyskutujmy o tym, że do Łazienek należy wpuszczać w drodze eksperymentu na razie tylko rowerzystów - gejów z psami, bo ci rowerzyści geje wymyślili popieraną przez GW akcję zbierania kup, które psy zrobią na trawnikach w Łazienkach, do ekologicznych torebek rozdawanych przez urząd Miasta. Selekcji na bramce będą dokonywać wyszkoleni redaktorzy "Krytyki Politycznej". Jak się pomysł sprawdzi, to w drugim rzucie wpuści się mniejszości rasowe na legwanach. Pozdrawiam.
    • Gość: COL Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.polkomtel.com.pl 27.04.11, 11:36
      NIE dla rowerów w Łazienkach
      • Gość: gość Re: Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 15:56
        Sedno w tym, że niezależnie czy my chcemy, czy nie, to dyrektor Łazienek Zieleniewicz i tak nie kiwnie palcem, bo prawdopodobnie lepiej mu idzie załatwianie swoich biznesów, np z wypisywaniem willi z rejestru zabytków dla bogatych znajomych: www.bibula.com/?p=24426
        zastanawia mnie, czy do łazienek należą jakieś tereny, na których można coś zbudować?
    • Gość: bat-man Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.acn.waw.pl 27.04.11, 16:59
      Szanowna Pani Agnieszko,

      bardzo mnie zniesmaczyl mnie zamieszczony dzisiaj artykul. Jestem rowniez goracym zwolennikiem roweru jako srodka transportu ale na Boga, nie mozna sie pchac wszedzie, jesli jest regulamin, ktory reguluje zasady jakie panuja akurat w tym parku to czemu nie mozna ich uszanowac? Czemu na sile trzeba je lamac, tworzyc problemy gdzie ich nie ma? Do pewnych miejsc rower nie pasuje, mi nie pasuje do Lazienek Krolewskich, tam spaceruja ludzie, dzieci hasaja i nikomu sie krzywda nie dzieje, bo taki jest charakter, tego konkretnego parku, oczywiscie Pani pisze, ze nikt przy zdrowych zmyslach gdzies tam pchac sie nie bedzie, szczerze w to watpie, jak sie bedzie dalo to i do Pomaranczarni bedzie ktos probowal. Niestety w pewne miejsca sie nie wejdzie bo nie mozna i nie wypada, stworzenie problemu z wjazdu do jednego parku w Warszawie, gdzie wokol jesli sie chce to mozna jezdzic ile dusza zapragnie jest po prostu arcysmieszne!
      Jest Pani zapewne zapatrzona na przyklady parkow, Berlina, Paryza czy Amsterdamu ale troche daleko nam do tamtej kultury bycia jako spoleczenstwo i jako uczestnicy ruchu drogowego. Do pewnych rzeczy jeszcze nie doroslismy i musimy zdac sobie z tego sprawe.
      Jestem ciekaw czy Pani kolega z redakcji Pan Majewski z taka checia by spojrzal na hasajacyh po Lazienkach rowerzystach?
      Bardzo prosze na koniec aby ponownie nie zaczynac jakiejs bezsensownej kampanii na rzecz rowerow w Lazienkach, znajmy granice postwy roszczeniowej.

      Z powazaniem,
      Paweł
      • sammler Re: Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich 27.04.11, 23:08
        Gość portalu: bat-man napisał(a):

        > Szanowna Pani Agnieszko,
        >
        > bardzo mnie zniesmaczyl mnie zamieszczony dzisiaj artykul. Jestem rowniez gorac
        > ym zwolennikiem roweru jako srodka transportu ale na Boga, nie mozna sie pchac
        > wszedzie, jesli jest regulamin, ktory reguluje zasady jakie panuja akurat w tym
        > parku to czemu nie mozna ich uszanowac? [...]

        Bo już raz ich nie uszanowano. Stworzono precedens, zmieniając ad hoc przepisy tak, by pani Ewa Don-Siemion i osoby jej podobne mogły biegać po Łazienkach (teraz przynajmniej może się lansować na wiadomym portalu tzw. społecznościowym, zamieszczając dokładnie to zdjęcie, które ilustruje artykuł). Odkąd wpuszczono tam biegaczy, charakter samego parku (który jest przecież formalnie muzeum), jak i charakter wizyt w tym parku uległ zmianie (przynajmniej jeśli chodzi o czasy powojenne). Teraz nigdy nie będzie już można być pewnym, czy zza krzaka nie wybiegnie jakiś ledwo panujący ze zmęczenia nad swoimi mięśniami biegacz, w słuchawkach na uszach, nie kontaktujący zupełnie z otoczeniem... Nie ma tak naprawdę znaczenia, czy to będzie ów biegacz, rowerzysta, czy ktokolwiek inny, kto będzie się poruszał w tempie szybszym niż przeciętne tempo spacerowe. Rowerzysta przynajmniej ma hamulce i wyrobiony odruch ucieczki przed zderzeniem z przeszkodą. Jeśli będzie jechał z max prędkością 10 kmh nawet w sytuacji krytycznej nie wyrządzi nikomu krzywdy. Biegacz w sytuacji krytycznej zatrzyma się na biegającym jak wolny elektron dziecku, w najlepszym razie je przewracając...

        Problem z wpuszczeniem rowerzystów do Łazienek polega jedynie na skali zjawiska. Rower jest jednak popularniejszy niż biegi na własnych nogach, więc rowerzystów pewnie byłoby w Łazienkach więcej. Choć z drugiej strony, sam wolę Łazienki zwiedzać pieszo i jeśli pojawiam się tam z rowerem (dla jasności: schodzę z niego), to tylko "przejazdem", robiąc odpoczynek w drodze do lub z innej lokalizacji. Same w sobie Łazienki nigdy nie były i nie będą celem moich wycieczek rowerowych. Bo charakter tego parku podobnym wycieczkom nie sprzyja... Jazda wąskimi ścieżkami za tabunami spacerujących poruszających się w tempie 2 kmh jest dla rowerzysty jeszcze bardziej uciążliwa i męcząca niż obecność rowerzysty dla spacerowicza.

        Dla mnie EOT.

        S.
    • Gość: mex Wpuśćcie też rowery do Łazienek Królewskich IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 19:56
      ale przejazd w poprzek przez Łazienki mogliby zrobić - łatwiej byłoby się dostać z Powiśla na Mokotów...
    • Gość: doobi Nie wpuszczajcie rowerów do Łazienek Królewskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 13:00
      Lubię rowery, lubię jeździć rowerem, ale wnerwiają mnie rowerzyści na pieszych ścieżkach! co i rusz na kogoś wjeżdżają, dzwonią, trzeba się zatrzymywać, schodzić na trawnik. Abstrahując, że brak u nas kultury jazdy na rowerze to trzeba najpierw poczekać na ścieżki rowerowe. wiem wiem- potrwa to 200 lat, ale sorry, nie chcę dwukołowców w prakach...
      • romanbrydzysta Rowery stop! 17.07.11, 17:38
        Dość rowerowego chuligaństwa

        Ślijmy maile do Straży Miejskiej!
        Dość terroryzowania warszawiaków przez rowerzystów!
        Pokażmy, że jest nas dużo i nie można nas lekceważyć!

        Poniżej treść listu. Skopiuj, podpisz i wyślij na skrzynkę Straży Miejskiej: komenda@strazmiejska.waw.pl


        Pan Zbigniew Leszczyński
        Komendant Straży Miejskiej
        Miasta Stołecznego Warszawy


        Szanowny Panie Komendancie!

        Od dłuższego czasu mieszkańcy Warszawy borykają się z patologiczną sytuacją łamania przez rowerzystów prawa drogowego na wszelkie możliwe możliwe sposoby. Na porządku dziennym są takie zachowania jak przejeżdżanie rowerami po przejściach dla pieszych, szaleńcza jazda i lawirowanie między pieszymi na chodnikach, przejeżdżanie przez rowerzystów na czerwonym świetle.

        W mieście daje się zauważyć niedobrą tendencję do przymykania przez organy porządkowe oczu na wybryki rowerzystów. Nic więc dziwnego, że wśród użytkowników roweru zapanowało poczucie pełnej bezkarności i aroganckie przekonanie, że pieszy jako słabszy uczestnik ruchu winien usuwać się przed rowerem na bok i każdorazowo ustępować rowerowi pierwszeństwa.

        Osoby starsze, niepełnosprawne i rodziny z małymi dziećmi są nieustannie narażone na potrącenie przez rowerzystów czy to w dzień powszedni, czy w czasie weekendowego spaceru.
        Zwrócenie uwagi rowerzystom łamiącym prawo skutkuje agresją, wulgarnymi wyzwiskami, a często nawet przemocą fizyczną z ich strony. Należy wreszcie ukrócić taki stan rzeczy. Osoby starsze, niepełnosprawne i mające małe dzieci chcą się wreszcie czuć bezpiecznie i nie być narażane na staranowanie przez rowerzystów na chodniku czy przejściu dla pieszych.

        Zwracam się więc do Pana Komendanta z prośbą o zmobilizowanie podległej Panu Komendantowi formacji do podjęcia aktywnych działań w celu przywrócenia porządku i przestrzegania prawa wśród rowerzystów.

        Proponuję przeprowadzenie przez Straż Miejską na terenie całego miasta zmasowanej akcji dyscyplinującej w postaci nakładania grzywien na rowerzystów łamiących przepisy Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Przy czym pożądane jest nadanie tej akcji charakteru długotrwałego, a nie tylko jednorazowego.
        Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz.U. 2003 nr 208 poz. 2023) zwane potocznie taryfikatorem mandatów określa wysokości grzywien za wykroczenia popełniane przez rowerzystów, a zatem narzędzie do skutecznej walki z łamaniem prawa wśród rowerzystów istnieje.

        Podjęcie działań tych pozwoli przynajmniej na pewien czas ukrócić łamanie prawa przez rowerzystów i zapewni bezpieczeństwo pieszych.

        Z poważaniem
        .........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja