Dodaj do ulubionych

Skonieczny remiksuje Żuławskiego

01.12.11, 05:00
Ogladam zdjęcie w Wyborczej jako "scenę z filmu" podczas gdy to fotos roboczy z planu filmu w Mongolii (rezyser widoczny na zdjeciu nie grał w tym filmie; ciekawe ze jako źrodło fotki podano "materiały Komuna Warszawa" zamiast rzeczywistego autora zdjęcia!) i czytam po raz kolejny bzdurę tylekroć powtarzaną że warto o tym napisac książkę z cyklu "How it was filmed". Obawiam się tylko że nie była by wygodna dla paru osób..
Cytat z omówienia spektaklu na www. "komuny" : "Nakazano wykopać doły, rozpalić ogniska i unicestwić wszelkie dekoracje, rekwizyty czy kostiumy, zaś ekipie polecono rozjechać się do domów".
Te efektowną bzdurę media powtarzają, choć nikt ognisk nie rozpalał. Na śmieci powędrowały jedynie szmaty w jakie ubierano parę miesięcy rezerwę portową czyli najtańszych statystów. Władza zachowała się idiotycznie przerywając film niemal na ukończeniu, ale telegram przerywający produkcję nakazał zachowanie i zabezpieczenie kluczowych środków inscenizacyjnych. I to wykonano! To co nie rozlatywało się i nie śmierdziało, włącznie z lądownikami stojącymi juz w Kaukazie w Gruzji (tak!) przewieziono do magazynów WFF we Wrocławiu, gdzie czekały na wznowienie zdjęć. Dopóki nie zardzewiały i nie rozleciały się, czyli parę lat. Film wznowiono niestety dopiero po 10 latach. Aktorskie kostiumy w szczątkach przetrwały do powodzi w latach 90 we Wrocławiu. Tyle garść faktów.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka