Gość: W
IP: *.chello.pl
12.08.04, 07:15
"Zdarzało się, że kibice w Krakowie zaczynali dopingować piłkarzy,
skandując: "Wi-sła! Kra-ków!", a okrzyk podchwytywali warszawiacy siedzący w
kinie.
- Niech Kasperczak zdejmie tego Uche, bo ja już na niego nie mogę patrzeć -
zwierzał się Szymon Stolarek, wierny kibic Legii, który w ten jeden wieczór
dopingował piłkarzy spod znaku białej gwiazdy."
Warszawiacy to kibicują (L)egii lub Polonii. Wiśle to mogli kibicować
Warszawianie - a to jest duża różnica.
A koleś Szymon jakby był wiernym kibicem (L)egii to by stwierdził, że mecz to
jest dopiero dzisiaj ;)