Granie muzyki na ulicach w Warszawie

IP: *.net / 82.160.18.* 14.06.05, 12:53
Na pewno jedną z rzeczą, które zasadniczo różnią Warszawę od wielu
europejskich stolic jest niewielka liczba dobrych ulicznych muzyków. Chciałem
trochę pograć z przyjaciółmi na Starówce w lecie, więc postanowiłem się
dowiedzieć, jak to zrobić legalnie. Oto moja historia :)
1. Telefon do Urzędu Miasta, do Biura Kultury. Pani mówi mi, że tym się
zajmuje Zarząd Dróg Miejskich.
2. W Zarządzie Dróg Miejskich mówią, że graniem na Starówce zajmuje się
Zarząd Terenów Publicznych.
3. W Zarządzie Terenów Publicznych pani mówi, że jest taka uchwała dzielnicy,
która zezwala tylko jednej osobie/jednemu zespołowi na występowanie na
Starówce, bo "mieszkańcom Starego Miasta wszystko przeszkadza". Aktualnie
zezwolenie jest wydane Orkiestrze z Chmielnej, którzy mają zezwolenie na
granie na pl. Bankowym, na Starówce i na Chmielnej - i nie wolno im stać w
jednym miejccu zbyt długo, muszą się przenosić.
Przecież to jakiś absurd totalny! (BTW: na Starówce chyba za często nie
bywają) Jak to miasto ma zyskać jakiś koloryt, skoro ludziom, którzy chcą mu
go dodać, rzuca się kłody pod nogi. Pani powiedziała, że mogę ewentualnie
napisać pismo, ale dopiero jak powiem, któego dokładnie miejsca w mieście to
dotyczy, bo wszędzie są inne wymogi. Dodatkowo jeśli chciałbym grać na pasie
ruchu (czyli np. na chodniku), to muszę mieć zezwolenie od ZDM. Aha, i
jeszcze powinienem udokumentować swoje osiągnięcia artystyczne. Oczywiście,
nawet jak wszystko to zrobię, to nie mam co liczyć na zezwolenie, bo
Orkiestra z Chmielnej ma je do listopada. Ludzie, ratujcie!
Czy można coś z tym zrobić? Czy naprawdę muzyka na ulicy tak przeszkadza? Nie
mówię tu o Big Bandzie tylko o dwóch-trzech osobach śpiewających z gitarami
muzykę na poziomie. I jak to jest z tą nielegalnością? Na Starówce gra
mnóstwo ludzi, lepiej lub gorzej, i jeszcze nie widziałem, żeby mieli z tego
powodu problemy. Może jest taka niepisana zasada, żeby przymykać na to oko?
Ale skoro tak, to czy nie można by tego usankcjonować?
Proszę, pomóżcie wymyslić coś, co wyzwoli muzycznie nasze miasto! Może się
zrzucimy po złotówce na wycieczkę jednego z naszych decydentów do Pragi albo
do Barcelony? Niech zobaczy, co to znaczy, że miasto żyje i coś z tym
wreszcie zrobi...
    • Gość: Piotr Re: Granie muzyki na ulicach w Warszawie IP: *.net / 82.160.18.* 14.06.05, 12:58
      Zobaczyłem właśnie, że w sumie chyba będzie lepiej przenieść ten wątek na forum
      główne, więc wszystkich, którzy chcieliby sie wypowiedzieć zapraszam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=25188379
Pełna wersja