Gość: przed godzinami ;)
IP: *.chello.pl
10.09.05, 14:29
Miałbym ochotę wybrać się wraz z za prawdę piękną i inteligentną kobietą
(oboje około trzydziechy) do nocnego klubu muzycznego, żeby się troszkę
pobawić, odstresować etc. lecz kompletnie nie wiemy gdzie i jak w tym
mieście?
Myślę, że jestesmy zarówno elastycznymi jak i kulturalnymi ludźmi, nie
pozbawionymi dobrego smaku i gustu, lubimy dobrą wyszukaną muzykę, jazz,
również coś jakby pod underground i dobrą atmosferę również potrafimy w pełni
docenić i wykorzystać...
Nawet nigdy się nie przymierzałem wybrać do tzw. klubów "z selekcją", o
których tak głośno, bo mówi się, że rozmaite dzikie sytuacje tam mają miejsce
przy próbie wejścia - zupełnie nie można przewidzieć czy nie spotka cię
upokarzająca "decyzja" bramkarza.
Szczególnie nie wyobrażam sobie tego kiedy bramkarz widząc parę decyduje
"wpuścić" tylko jedną osobę - to musi być jakaś debilna konsternacja!!
Czy to potwierdzacie? Cóż to jest z tą słynną "selekcją"?!
Po czym sie decyduje kogo wpuszczać a kogo nie?
Po ubiorze? Rozumiałbym, że chodziłoby o dotrzymnie pewnych standardów, np.
co do obuwia (że nie sportowe) itp.
Ale z tego co słyszałem to odbywa się tam coś znacznie bardziej ZŁOWROGIEGO,
że np. selekcjonuje się ludzi ze względu cechy anatomii itd. coś jakby w
Majdanku czy w stadninie koni... takie skojarzenia się automatycznie
nasuwają...