Święto Samain w Herbathei

26.10.05, 09:07
27 października g.18.30
Święto Samain wykład przy miodzie, winie, herbacie i kawie
Zbliżamy się do końca rocznego cyklu spotkań poświęconych starym pogańskim
świętom.
Nadszedł czas Samain. Natura zasypia w podziemiach. Koniec projektów i
przedsięwzięć. To także czas, kiedy bramy między światami zostają otwarte
i duchy odwiedzają nasz świat. Wiele możemy się od nich nauczyć.
To także święto ku czci zmarłych i samej śmierci, której się tak bardzo
boimy, że wyrzucamy ze świadomości. Dlatego ludzi starych i schorowanych
wyrzucamy do domów opieki.
A przecież wiele kultur w dziejach ludzkości całkowicie inaczej traktowało
to doświadczenie.
"Umieramy wszyscy przez cały czas. To wielka część życia" powiedział jeden
ze współczesnych mistrzów buddyzmu tybetańskiego.
My też możemy na to doświadczenie spojrzeć inaczej.A koniec jednych spraw
i przedsięwzięć jest najlepszym momentem, by nabierać siły do nowych
wyzwań.
Za każdym razem kiedy w zyciu przechodzimy przez kolejne doświadczenie
zmiany,kryzysu jest to rodzaj śmierci. I tylko od nas zalezy czy będzie to
destrukcyjne doswiadczenie czy okaże się ono kryzysem inicjacyjnym
prowadzącym nas na wyższy stopień rozwoju. Aby zostac szamanem trzeba było
przejśc przez doswiadczenie śmierci.
"W moim początku jest mój kres
w moim kresie jest mój początek"- pisze poeta-noblista T.S.Elliot a nasz
Kazimierz Przerwa-Tetmajer "tylko zmiana kształtu jest konanie"
Czy więc możemy na to doświdczenie spojrzeć inaczej
JAKBYŚ ŻYŁ, JAKIE MOŻLIWOŚCI by się przed Toba otworzyły gdy to
doswiadczenie było dla ciebie jeszcze jedna niezwykłą przygodą, źródłem
siły? A koniec jednych spraw i przedsięwzięć najlepszym momentem by
nabierać siły do nowych wyzwań.
"Nie ma klęsk sa tylko źle odebrane doświadczenia "(A.Crowley)
Tak naprawdę wybów zależy od Ciebie. Czy potrafisz sobie wyobrazić, co by
było gdyby śmierć nie istniała... Gdyby wszystko było tylko zmianą
formy... Czy potrafisz sobie wyobrazić życie wyzwolone od lęku....
Oto nauka jaką niesie ze soba święto samain i związane z nim rytuały
przejścia przez śmierć.
WSTĘP WOLNY
herbaciarnia-galeria Herba Thea
ul. Bruna 20 (blisko metra Pole Mokotowskie)
    • buggi Re: Święto Samain w Herbathei 27.10.05, 00:40
      Z tego co czytalam Celtowie obchodzili to swieto wystawiajac za drzwi swieczki
      zrobione z ludzkiego tluszczu, a niekiedy malowali framugi drzwi krwia. Palili
      ognie, skladali ofiary, by sloncu ( promieniom slonecznym) tracacemu moc
      przywrócic sile swiecenia, odprawiali rytualy upijajac sie przy tym w siwy dym.
      W owym dniu, to, co niedozwolone bylo przyzwolone. W domach na duchy wszelkiego
      pokroju i powracajace dusze zmarlych czekal zastawiony stól. W mniej wiecej tym
      samym czasie Druidowie chodzili po ulicach z latarnami, zbierajac datki dla
      szatana (!!!). Gdy w 19 wieku Europie panowal glód, Samain wywedrowal za ocean
      do Stanów. Powrócil jako Halloween z dyniami, imitowaniem upiorów i zbieraniem
      slodyczy.
      Swego czasu USA Today zacytowala wypowiedz wiedzmina Bryana Jordana,ktory
      powiedzial ( Samain jest waznym swietem Satanistów, jest w koncu swietem ku czci
      celtyckiego boga smierci) " Ludzie nie sa swiadomi, ze uczestnicza w naszym
      [satanistycznym]swiecie...Cieszymy sie z tego"


      Ps mam wam zyczyc dobrej zabawy????
Pełna wersja