Gość: Kajko
IP: *.aster.pl
07.11.05, 09:08
Mam wrazenie Ze aytor tej recenzji byl nie obecny na festiwalu,lub byl obecny
tylko cialem,Taka chlodna kalkulacja tego wyjatkowego wydarzenia artystycznego
wskazuje na to ze recenzent nie ma chyba bladego pojecia o czym pisze,
unikajac bezposrednich ocen nie tylko Royalsow,ale tez wykonan poszczegolych
dziel. zabraklo fachowej analizy wykonan utworow,ponizej pasa zdaje sie jest
omijanie pozostaluch wykonawcow (Hobbeats, Lutoslawski Piano Duo) i ich
festiwalowych wystepow.Latwo jest rzucac gornolotne haselka w odniesieniu do
starych wyjadaczy polskiej sceny muzycznej, trudniej dokonac wlasnej oceny i
analizy nowych artystycznech zjawisk. coz, ale do tago trzeba miec wiedze,
doswiadczenie i polot, czego wraz z innymi sluchaczami poprzedniej i
tegorocznej i zapewne nastepnej Kwartesencji,szanownej Pani krytyk zycze...