Gość: anna
IP: *.chello.pl
29.11.05, 00:19
Paweł Dangel był świetnym reżyserem! Pamiętam do dziś "Szkarłatną wyspę"
Bułhakowa w jego reżyserii tuż przed stanem wojennym w Teatrze Wybrzeże. A
dziś jest świetnym menedżerem...
A przedstawienie "Słomkowy kapelusz" to z całym szacunkiem dla Powszechnego -
udziwniona, gniotowata sztuczyna, podlana pseudo-intelektualnym sosem. Jednym
słowem "knot" i można sobie jego oglądanie spokojnie odpuścić...