Gość: pallina
IP: *.aster.pl
09.12.05, 01:34
czy sa tu bywalcy tego lokalu? nigdy tam nie bylam, a zostalam zaproszona, nie
moge sie wykrecic. nie jestem bywalczynia klubow, za czasow studenckich
chadzalam w miejsca gdzie nie trzeba bylo sie storojem przejmowac (wystarczyly
buty niesportowe). jak jest w sheeshy? z racji pracy w ciagu dnia biegam dosyc
elegancko, wiec jak przychodzi chwila relaksu to nie marze o niczym innym jak
wygodnych ubraniach... na co selekcjonerzy zwracaja uwage?