Gość: diablik
IP: *.aster.pl
09.01.06, 06:22
Żenujący tekst, jak to u dwóch panienek K&K (z Wyborczej) - przepisany bez
zrozumienia z materiałów prasowych, bądź z folderku. Alibo zasłyszany
niewyraźnie jednym uchem na konferencji prasowej. No bo jak facet miał
być "prawdziwym rewolucjonistą polskiej sztuki" skoro - jak mówi komisarz
wystawy: "Tak naprawdę był malarzem realistą, bez względu na przemiany
warsztatowe i światopoglądowe. Malując obrazy impresjonistyczne, pozostał w
nich realistą". Kęczkowska i Kowalska - do budy, uczyć się, żenadki-oranżadki
jedne!