Spotkanie o wolności w sztuce

23.01.06, 22:00
Jak daleko można posunąć się w imieniu praw mitycznego "podatnika", którego
pieniądze idą na sztukę? - pytał prowadzący spotkanie Roman Pawłowski
Pan Pawłowski stracił już całkowicie kontakt z rzeczywistością i przypomina
dziecko, któe na pytanie skąd się bierze chleb odpowiada, że ze sklepu.
Podatnicy wcale nie są mityczni , tylko bardzo realni, a nowy teatr, któy tak
bardzo pan popiera jest w stanie istnieć głónie dzięki systemowi
redystrybucji tych podatków, wypracowywanych przez nie mitycznych podatników.
Jest pan piewca kultury nowo-dworskiej i jak każdy prrzedstawiciel dworu
cechuje pana pogarda dla tych , któzy nie mają władzy i nie są tak subtelni
jak Pan. To nie wartość artystyczna ale właśnie mechanizmy dworskiego
wspierania ideologicznie słusznych twórców powoduje kto wygrywa. Taki PRL a
reboursTrzeba odróżnić cenzurę polityczną dfla której nie ma miejsca od
cenzury obyczajowej. Nie wszystko jest dozwolone i bardzo dobrze. Jesłi Pan
pawłowski jestodmiennego zdania niech spróbuje poszydzić z jakiś tematów
politycznie poprawnych.
Pełna wersja