Badu w Warszawie

IP: *.crowley.pl 15.07.06, 01:38
Koncert wspaniały.
Pogoda gorąca.
A organizator kazał wszystkim wyrzucac butelki z wodą
do kosza, przed wejściem. By sam mógł się nachapać
za ciepłą wode którą sprzedawał na terenie.

Nie sprawdzano nas na np. posiadanie narkotyków, aparatów i kamer.
Najważniejsze było by wyrzucić wodę (!)

Czy w tym kraju za czymkolwiek stoi logika, to nie był przecież koncert
punkowy, zeby zaraz każdy chciał wódke lub piwo przemycić.

Niby organizator Pan Kozioł (promotor de facto). Tłumaczył, że tak już musi
być i koniec. Myślał że nas wystraszy obecnością paru mięśniaków - jakże się
mylił.
Pełna wersja