Komedie albo długi, czyli Powszechnego kłopoty ...

31.01.07, 02:04
Zarabia się, zarabia na ambitnym repertuarze. Tylko muszą to być ciekawe
rzeczy i paru dobrych aktorów.
Przyszło mi coś do głowy, może napiszę do kogoś w teatrze.
    • Gość: gość Re: Komedie albo długi, czyli Powszechnego kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 09:46
      To pisz pan tylko do Rudzinskiego, bo nikt inny się nie zainteresuje. Brzyk ma
      wszystko w du..e. Zatrudnił znajomą od promocji i reklamy i na widowniach są...
      pustki. Ta pani (A.J.) od pół roku jest na zwolnieniu, a kasę bierze!!!
      Zatrudnił w Nadobnisiach 12 nowych, nieznanych aktorów i co... Nadobnisie
      przynoszą największe straty. i co. i nic mówi sie że brzyk dostał extra kasę na
      premierę. Tylko że kazde następne przedstawienie przynosi duże straty. To samo
      bedzie pewnie z nowymi premierami.urząd miasta ma mu dać na nie kasę(ciekawe u
      kogo ma takie chody), a co będzie póżniej. znowu strata, a wszystko przez kogo?
      przez dyrektora naczelnego, bo to on wszystkiemu winien...Puknijcie się w głowę
      i wyrzućcie w końcu tego Brzyka. Ja chcę jeszcze chodzić do tego teatru. w
      dalszym ciągu ma fajnych aktorów( zapasiewicz, kaczor,królikowski, stroiński,
      pieczka,woronowicz, bobrowski, żółkowska, kępińska,holz,olszówka i wielu innych)
      • Gość: Hehłacz Re: Komedie albo długi, czyli Powszechnego kłopot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:36
        Joanna na każdy temat Derkaczew
Pełna wersja