perculator
07.05.07, 02:16
Czystosc sumienia nie boi sie zarzutow.
Ci, ktorzy nie wspolpracowali byli niszczeni i zyli w nedzy i strachu, ci
drudzy mieli wszelkie sznase by sie wybic, materialnie dobrze stac i
korzystac z zagranicznych wyjazdow. I nauczeni sa klamac, jak arc. Wielgus -
do konca sie nie przyznac.
Najwyzszy czas na odpowiedzialnosc za swoje czyny.