Dramatycznie w Dramatycznym

IP: 212.76.38.* 17.09.07, 17:24
czy ktoś dyrektorowi Cieślakowi te stopę zranioną opatrzy?
Bo jeśli nie, to może on jeszcze trochę podskakiwać dziwnie....
    • dedalus1 Dramatycznie w Nowym... nawet bardziej 18.09.07, 20:45
      Dramatycznie to jest nie w Dramatycznym, gdzie bez żadnego
      wytłumaczenia zwalnia się dyrektora. Instytucja z nowym dyrektorem
      będzie istniec. Dramatycznie jest na Puławskiej gdzie Pan Kraszewski
      postanowił bez podania powodów zwolnic zespół aktorski po to by
      zrobic miejsce swojemu artyście Warlikowskiemu. To jest dopiero
      dramatyczne. Wielki Warlikowski pogoniony ze Studio, gdzie też
      chciał wszystkich zwolnic trafił na podatny grunt w Nowym,
      pozbawionym od paru lat dyrektora. Miasto obiecywało aktorom scenę,
      teatr i dyrektora, a potraktowało ich gorzej niż pracowników
      sezonowych zatrudnionych w prywatnej szemranej firmie. Jak mają
      wierzyc teraz w dobrą wolę Magistratu młodzi aktorzy przyjmowani
      przez Hanuszkiewicza do pracy. W ten sposób kultura sięga bruku.
      Brak solidarności innych aktorów z takim procederem spowoduje, ze
      wszystkich artystów PO-wska władza pani Gronkiewicz-Waltz potraktuje
      jak pracowników niewykwalifikowanych. Czy Pani Prezydent i jej
      zbrojne ramię Kraszewski sądzą, że Hanuszkiewicz z setek aktorów
      wybrał sobie najgorszych i dlatego można ich tak lekceważyc? To że
      mistrz Adam jest chory, to nie znaczy, że Magistrat może tak
      bezwzględnie traktowac tych zdolnych aktorów. Ale o tym czy sa tacy
      musieliby się Urzędnicy przekonac gdyby dali tym ludziom szansę w
      macierzystym teatrze z dobrym rezyserem. Takiej szansy im nie dali
      licząc na to, że jeśli są zdolni to sobie poradzą. Trzy lata zespół
      bez pieniędzy i wsparcia pracował na małej scenie. Ile można walczyc
      z wiatrakami, dla których ważniejszy jest biznes na działce po Nowym
      niz grono aktorów. To jest dramat. Tylko, że artyści wystawiali
      sztuki poetyckie, a poetami nikt się nie przejmuje. Gdyby wystawiali
      sztuki homoseksualistów czy brutalistów to pewnie Wyborcza
      namawiałaby do protestów w sprawie nietolerancji, a tak porządni i
      zdolni aktorzy zostali sami...Taki zawód ktoś powie.
Pełna wersja