Gość: bartek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.09.07, 13:06
w sobote 22.IX.2007 moj dobry kolega zostal bardzo dotlliwie pobity,niemal ze
skatowany w klubie THE FRESH na ul. Wawelskiej 5 przez ochroniarzy.
wygladalo to tak,ze byl on po kilku piwach, nie byl agresywny, ochroniarze nie
chcieli go wpuscic, on cos odpyskna,wciagleli go w taka wneke za kotara(tam
gdzie nie ma kamery), dostal 2 gongi, upadl na ziemie i natychmiast podbieglo
kilku nastepnych i go kopali po GŁOWIE.
stracil przytomnosc, jednak ci bili go dalej.
po wstepnej obdukcji stwierdzono,ze chlopak mial szczescie,ze ma 'mocne kosci'
bo juz by nie zyl.
na ciele nie ma zadnych sladow,ze sie bronil (w zalaczniku jest foto dloni,
bez zadnego sladu bojki).
z moich informacji wynika ze nie jest to pierwsza sytuacja w tym klubie, z
tymi ochroniarzami.
niewazne czy byl bardzo pijany czy nie. nie jest to powod by az tak skatowac
czlowieka.
s176.photobucket.com/albums/w184/klabink/?act ion=view¤t=twarz2.jpg
s176.photobucket.com/albums/w184/klabink/?act ion=view¤t=twarz3.jpg
s176.photobucket.com/albums/w184/klabink/?act ion=view¤t=donie.jpg
s176.photobucket.com/albums/w184/klabink/?act ion=view¤t=twarz.jpg