Hipnoza, czyli wiem, ale nie powiem

IP: 193.24.24.* 23.07.09, 10:53
Byłam 21 lipca obserwatorem "Hipnozy" Mirosława Zbrojewicza i po
raz pierwszy, a jestem tzw. stałym bywalcem, opuściłam
teatr "Polonia" zniesmaczona i rozczarowana : pomysłem a raczej
jego brakiem pana Materny, kiepskim aktorstwem zaproszonej
" gwiazdy"(wcielenie się w rolę kibola i nic ponadto) i w
końcu publicznością, która nagrodziła wykonawców gromkimi
brawami .Podsłuchane, kuluarowe rozmowy utwierdziły mnie jednak
w przekonaniu, że moje odczucia nie były odosobnione.
Pełna wersja