Dodaj do ulubionych

Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 08:12
Po co dyrektorowi w gabinecie 28 calowy telewizor.Czy to jest tak bogata
szkoła,że nie ma już pilniejszych zakupów.A swoją drogą czy pan dyrektor nie
ma za mało pracy?Walczcie moje panie bo nie powinno być miejsca w szkole dla
takiego człowieka.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Czemu się PAN NIE BRONISZ !!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 09:18
      widzieli ten telewizor - pokazuje to co się dzieje na korytarzu- podobnie mam w
      pracy , metrze na niektórych ulicach, marketach - jakoś muszę to akceptować -
      ba! myślę, że to nawet jest rozsądne i znacznie ułatwia zlokalizowanie jakiś
      niebezpiecznych sytuacji - choćby narkotyków w szkole.
      Może to raczej chodzi o to że dyr. chce żeby nauczyciele w czasie godzin pracy
      po prostu pracowali a nie spotykali się towarzysko. Wystarczy popatrzeć z
      zewnątrz i już widać tam porządek i ład sama bym chciała, żeby szkoła do której
      chodzą moje dzieci właśnie tak wyglądała. Ilu jest tych niuezadowolonych -
      przecież tam pracuje b wielu nauczycieli. DYREKTORZE - BROŃ się PAN!!!!!!!!!!
    • Gość: To nie mobbing Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.02.04, 15:28
      Dziwię się, ze Gazeta bez najmniejszego sprawdzenia jak wygląda prawda opisuje
      takie bzdury, a jeszcze bardziej sie dziwię, że jednak sąd nauczycielski wydał
      taki wyrok. Pani sędzina była ustawiona na anty do dyrektora, że czasem
      zapominała co jest meritum sprawy i wnikała na przykład w spotkania PRYWATNE
      nauczycieli po godzinach pracy w domach prywatnych na których nawet NIE BYŁO
      PANA DYREKTORA? Co to ma do rzeczy ano ma bo pani Ania(ta główna skarżąca się
      na mobbing) stwierdziła że tam był alkohol i nauczyciele sie upijali???? A co
      nauczycielowi nie można wypic po pracy? Inna sprawa to taka, że gazeta może by
      sie przyjrzała pani Ani? Jej życie prywatne budzi sporo kontrowersji co do jej
      moralności, a ktoś kto hmm być może ma romans i układy pozamałżeńskie nie jest
      wiarygodny i tyle. Jednego zarzucić nie można mobingowana umie wywrzeć
      wrażenie, szkoda że część ludzi się po prostu na jej sztuczkji nie nabiera i
      tyle.Szkoda dla niej na szczęście. Mówi się, że cała sprawa tak naprawdę ma
      dwa wymiary jeden prozaiczny pani Ania miała baaaardzo silne parcie na władzę,
      jak jej nie wyszło to postanowiła uwalić dyrektora, druga strona to taka, że
      była w bardzo bliskiej komitywie z dyrektorem byc może chciała jeszcze więcej
      ale dyrek ją odrzucił jako żywo film "W sieci" się przypomina ten z Douglasem
      i Demi Moore. Prawda jest smutna starsza pani postanoweiła popsuć co najlepsze
      w tej szkole, dzięki zaangażowaniu dyrektora szkoła wygląda tak że niejedna
      inna placówka oswiatowa moze pozazdrościc, mimo, ze nie zapominajmy o tym jest
      to szkoła wiejska i mimo bliskości Warszawy nie jest bogata tylko bogaci
      ludzie mieszkają w szeregowcach nioopodal szkoły. Troche wiem na ten temat
      ponieważ moja żona też jest nauczycielką w tej szkole i zawsze była i będzie
      za dyrektorem i ja też mimo, że to nie moja sprawa. Dyrektor jest człowiekiem
      pomocnym, bezinteresownym i uczciwym, a jeżeli robi coś co sie nauczycielom
      nie podoba to robi to tylko dla dobra uczniów a o to przecież w oświacie
      chodzi. Niech sobie czytający zapamiętaja watek i odwiedzą szkołę jak Pan
      Robert przestanie pełnić swoje obowiązki, daję szkole dwa miesiące na upadek
      niestety.. a szczególnie gdyby sie pani Anna za dyrektorowanie wzięła. Od
      części zadań to sami angliści odsuneli mobingowaną, a nie jak twierdzi
      dyrektor. Zdecydowana część anglistek po prostu jej nie trawi i tyle. Gazecie
      jak i wszystkim więcej wytrwałości w docieraniu do prawdy a nie waleniu
      wielkiego artykułu na podstawie rozmów z jedną stroną.
      • Gość: ma Re: Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły IP: *.chello.pl 10.02.04, 15:00
        Dziwię się bardzo Gazecie, że pozwala pani Sałwackiej na publikowanie
        tendencyjnych artykułów. Dziennikarka z uporem maniaka przedstawia TYLKO jedną
        stronę medalu jakby pisała artykuł na zamówienie. Jestem matką dziecka,
        uczęszczającego do tej szkoły i wiem, że większość rodziców i uczniów jest
        oburzona obecną sytuacją. Dlaczego pani Sałwacka nie zjawi się na zebraniu Rady
        Rodziców? Dlaczego nie porozmawia z uczniami? Racja, raz rozmawiała - była to
        uczennica z klasy pani skarżącej o mobbing. Czy Gazeta nie dba już o
        obiektywizm? W naszej szkole był dyrektor, który dbał o interesy uczniów, z
        którym KAZDY mógł porozmawiać, i który miał świadomość, że nie wszyscy
        nauczyciele nadają się do tego zawodu. Ci, być może, mają mu to za złe.
        Pani "skarżąca" nie jest osobą kryształową - tego Gazeta już nie opisała a
        powinna (była wychowaczynią własnego syna, a na koniec roku sama sobie wręczyła
        dyplom dla rodziców za pracę na rzecz szkoły). Żeby zachować obiektywizm, ma
        opinię dobrego anglisty i chwała jej za to. Faktem jest, że wokół naszej szkoły
        zrobił się szum - wszyscy zajmują się sprawą mobbingu. Ale czy ktoś myśli o
        uczniach? O tym, co oni myślą, co czują, jak to przeżywają? Bo pani Sałwackiej
        z pewnościa to nie interesuje. A szkoda!
          • mi-lo Re: Czy nauczyciel może uczyć wlasne dziecko? 18.02.04, 08:28



            Dziwię się, że Pan/Pani nie rozumie tak prostego problemu.
            Uczenie własnego dziecka jest zwyczajnie NIEETYCZNE i NIEMORALNE. Chce
            pan/pani wszystkim wmówić, że taki nauczyciel-rodzic kieruje się obiektywizmem?
            Choćby miał najlepsze chęci taka sprawa będzie postrzegana jednoznacznie.
            Zasada jest prosta: takich rzeczy się nie robi i każdy normalny nauczyciel o
            tym wie. Taka sytuacja prowadzi do nadużyć. Przecież nikt nie uwali własnego
            dziecka! Myślę, że dla każdego rozumnego człowieka sprawa jest jasna. Pieniacz
            tego nie zrozumie. Pieniacz musi się wykrzyczeć.
            A tak w ogóle rozmowa schodzi na psy. Do konkretnych wypowiedzi dopisują sie
            osoby, które nie mają nic do powiedzenia. Dyskusja to sztuka argumentowania a
            nie obrzucania sie błotem.
            • Gość: nauczycielka Re: Czy nauczyciel może uczyć wlasne dziecko? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 16:19
              Szanowny Panie!
              Rzeczywiście dyskusja to sztuka argumentowania, którą nie każdy posiada. Pan
              sugeruje, że ją posiadł i podaje tu własne argumenty. Oprócz tej umiejętności
              przy okazji człowiek jednocześnie odkrywa siebie i swoją kulturę. Przekonać
              kogoś to nie znaczy od razu nazwać go "pieniaczem, nieobiektywnym, nierozumnym
              itd, itp. Jak brakuje argumentów, to trzeba sobie pomóc pięściami - pan to robi
              i nie jest to jedyna rzecz, która skłania mnie do skomentowania pańskiej opinii.
              Jestem również nauczycielką tyle, że w małej szkole. Uczę przyrody. W tym roku
              szkolnym mój syn rozpoczął naukę w czwartej klasie. Jest tylko jedna czwarta
              klasa w mojej szkole. Jak pan sądzi, kto zatem uczy mojego syna przyrody? Nie
              jestem wyjątkiem. Tysiące nauczycieli uczy własne dzieci z różnych powodów.
              Normalnym ludziom nawet nie przyjdzie do głowy, że jest to "nieetyczne"
              i "niemoralne". Żaden rodzic nie zda końcowego egzaminu gimnazjalnego,
              maturalnego czy wstępnego na studia za swoje dziecko, . Życie wszystko
              zweryfikuje. Nieetyczne jest płatne udzielanie korepetycji swoim uczniom. Poza
              tym, przecież żaden nauczyciel nie decyduje o tym, którą klasę będzie uczył -
              dyrektor jest odpowiedzialny za organizację roku szkolnego, przydział
              wychowawstw i oddziałów /informuję, choć wydaje się, że jest to
              oczywiste/. "Obwiniona" przez pana nauczycielka nie zmusiła dyrektora do
              przydzielenia jej klasy swojego dziecka. Zresztą w tym przypadku nic
              niestosownego dyrektor nie zrobił. Proszę mi pokazać jakikolwiek przepis
              zabraniający matce czy ojcu uczyć swoje dziecko. Ta pani z tego co wiem, uczy
              angielskiego, więc żadnych egzaminów z tego przedmiotu nie ma. Młodzież chodzi
              masowo na prywatne lekcje, bo chce płynnie władać językami. Sądzę /i tak robę
              sama/, że to dziecko ma gorzej, bo matce wstyd byłoby, gdyby jej dziecko
              odbiegało umiejętnościami od reszty dzieci i ciśnie tę swoją latorośl nieźle.
              Ale jak się chce psa uderzyć to i kij się znajdzie, a i pieniaczy nie brakuje.
              Zapewne pana to nie przekona, ale wierzę, że mam wiele racji. Oby tylko
              takie "nieetyczne" i "niemoralne" sytuacje były udziałem wspomnianej szkoły i
              wszystkich innych. Czego panu i całej oświacie życzę. Nie wstydzę się podać
              swojego nazwiska
              Joanna Sułkowska

              • Gość: ps Re: Czy nauczyciel może uczyć wlasne dziecko? IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:51
                Rozumiem Panią, ale pani sytuacja jest wyjątkowa. Nie ma pani wyboru. Zazwyczaj
                w szkolach jest kilka równoległych klas. Dzieci moich kolegów-nauczycieli nie
                chodzą do tej samej szkoły. Dla zasady. Moje też nie, choć jestem tylko
                psychologiem. Znałam taki przypadek, kiedy matka uczyła syna i kiedy odeszła ze
                szkoly cała klasa odetchnęła z ulgą. Jej zachowanie było naprawdę żenujące i
                szeroko komentowane. Pan milo ma trochę racji - takich sytuacji lepiej unikać.
        • corinna Nieprawda , szanowna mamo ... 20.02.04, 02:05
          Dziwię się bardzo Gazecie, że pozwala pani Sałwackiej na publikowanie
          tendencyjnych artykułów. Dziennikarka z uporem maniaka przedstawia TYLKO jedną
          stronę medalu jakby pisała artykuł na zamówienie.

          cr: Nieprawda,szanowna mamo .jak jest pani członkinią Rady Rodziców w szkole w
          Nowej Iwicznej ( ja też nią jestem ) to powinna pani pamiętać ,że pan Dyrektor
          sam przyznał się ,że rozmawiał z dziennikarką z Wyborczej, tak więc nie jest to
          relacja jednej strony ,pan dyrektor też ustosunkował się do zarzutów przeciwko
          niemu.

          Jestem matką dziecka,
          uczęszczającego do tej szkoły i wiem, że większość rodziców i uczniów jest
          oburzona obecną sytuacją. Dlaczego pani Sałwacka nie zjawi się na zebraniu Rady
          Rodziców? Dlaczego nie porozmawia z uczniami?

          cr: Szanowna mamo . A po co miałaby iść na takie zebranie ? Czy wiedza rodziców
          na temat relacji między nauczycielami a dyrektorem jest duża ? Przecież
          większość rodziców ( i tych z Rady Rodziców również, wyjątki są nieliczne )
          pojawia się w szkole tylko na kilkanaście minut dziennie ,aby odebrać dziecko
          ze szkoły , a w starszych klasach,gdzie dzieci nie chodzą do świetlicy , to
          pojawia się tylko na zebraniach. Tak więc nasza wiedza o tym co się dzieje
          codziennie w relacjach : dyrektor - nauczyciele jest żadna . Poza tym rada
          rodziców w mojej ocenie jest bezproduktywna , typowe bicie piany co miesiąc i
          jej opinia nic by nie wniosła do tematu mobbingu i oskarżeń pod adresem
          dyrektora. uczniowie mogą mieć zdanie na temat szkoły a nie na temat mobbingu
          czy innych zarzucanych dyrektorowi czynów.

          W naszej szkole był dyrektor, który dbał o interesy uczniów, z
          którym KAZDY mógł porozmawiać, i który miał świadomość, że nie wszyscy
          nauczyciele nadają się do tego zawodu.

          cr: Nie podzielam Pani entuzjazmu pod adresem dyrektora . Nie jest to człowiek
          otwarty na postulaty innych . Jak uważa że ma rację , to nic go nie przekona.
          Czasami jest arogancki i niegrzeczny.Sama słyszałam ,jak przy okazji debaty na
          temat artykułów w wyborczej powiedział do jednej z mam w Radzie rodziców : jak
          Pani chce czytać takie bzdury , to niech Pani kupi sobie SuperExpress .
          czy to jest język jaki chcemy słyszeć na zebraniu od pedagoga ? chyba nie.

          Pani "skarżąca" nie jest osobą kryształową - tego Gazeta już nie opisała a
          powinna (była wychowaczynią własnego syna, a na koniec roku sama sobie wręczyła
          dyplom dla rodziców za pracę na rzecz szkoły).

          cr:szanowna mamo ,Pani zarzuty są niepoważne. co jest w tym złego żeby być
          wychowawcą klasy ,gdzie jest uczniem syn nauczycielki ? wg mnie samo w sobie
          nic , problem zaczyna się gdy swojego syna faworyzuje się w ocenach a nie ma
          Pani żadnych dowodów że tak było. Pan dyrektor też ma dzieci w tej szkole i
          akurat z tego nikt mu zarzutów nie robi.

          Faktem jest, że wokół naszej szkoły zrobił się szum - wszyscy zajmują się
          sprawą mobbingu. Ale czy ktoś myśli o uczniach? O tym, co oni myślą, co czują,
          jak to przeżywają? Bo pani Sałwackiej z pewnościa to nie interesuje. A szkoda!

          cr: szanowna mamo . pani sałwacka napisała artykuł nt.mobbingu i relacji
          nauczycielki-dyrektor. tyle i tylko tyle. nie była to kilkunastostronnicowa
          praca nt.szkoły i wszystkich aspektów z nią związanych tylko krótki artykuł na
          konkretny temat ( mobbing) tu uczniowie nie są stroną w sporze ( i dobrze ! )
          w kontekście tematu artykułu nie jest istotne co sądzą uczniowie nt.dyrektora
          czy skarżących nauczycielek .

    • lywor Re: Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły 11.02.04, 09:55
      Z komentarzy widac podzial na tych ktorzy cos ze szkola maja wspolnego i ci
      bronia dyrektora i pozostalych ktorzy wyrazaja opinie posiadajac wiedze z
      artykulow pani Salwackiej. Ja naleze do tych pierwszych - moje dzecko uczeszcza
      do szkoly od kilku lat i nie wyobraza sobie zmiany szkoly bo sie tam po prostu
      swietnie czuje. To chyba jest najwazniejsze bo w calej tej sprawie wydaje sie
      ze podmiot czyli szkola i jej uczniowie zgineli pod sterta spraw zalatwianych
      przez panie M, M, B, P. Prawda jest taka ze slynny system monitoringu zostal
      wymyslony i co gorsza sfinansowany przez Rade Rodzicow ze srodkow ktorymi Rada
      dysponuje tj. wplat rodzicow. Wedle mojej wiedzy dyrektor byl przeciwny, ale
      tak jak w wielu innych sprawach wysluchal argumentow o podniesieniu
      bezpieczenstwa uczniow itp. i ulegl rodzicom. Umieszczenie monitora w gabinecie
      dyrektora mnie nie dziwi bo zwykle instaluje sie go w miejscu jak najmniej
      dostepnym dla postronnych. Jedna ze skarzacych pan nie zorganizowala przez dwa
      ostatnie lata zielonej szkoly swojej klasie - pomimo obiecana tego dzieciom,
      byla za to opiekunem (wraz z druga skarzaca) wyjazdu z inna klasa, ktory ze
      wzgledu za skandaliczna organizacje zakonczyl sie nagana dla obydwu pan.
      Wydaje sie ze przyklad ten pokazuje jak latwo mozna tendentyjnoscia i brakiem
      rzetelnosci dziennikarskiej zgnoic kogos lepszego od przecietnej, kogos kto
      jest zaangazowany i zna priorytety. Przykre jest takze to ze przelozeni pani
      Salwackiej nie reaguja na to np. wysylajac niezaleznego dziennikarza ktory
      poswieci wiecej czasu na dotarcie do prawdy i ponad wszelka watliwosc nie
      bedzie zalatwial swoich interesow. Bo pani SS to ja po prostu nie wierze.
      Ciekawe czy Gazete stac na zamieszczenie rownie duzego artykulu takze na
      pierwszej stronie Stolecznej ktory ukaze rzeczywisty obraz szkoly jej
      pracownikow (wszystkich a nie czterech) i co najwazniejsze uczniow.
    • Gość: rodzic z N.I Dyrektor ukarany za mobbing-Apel do Gazety IP: *.chello.pl 11.02.04, 10:39

      Gorąco popieram pomysł Pana, ktory sugeruje, żeby Gazeta zmieniła dzienniarza
      opisującego sprawę mobbingu w Nowej Iwicznej. Niech wreszcie zajmie się tym
      ktoś kompetentny, rzetelny i obiektywny. Pani Sałwacka zręcznie manipuluje
      opinią publiczną a zdaje się, że rzetelne dziennikarstwo polega na dociekaniu
      prawdy - czy o to chodzi pani Sałwackiej? Śmiem wątpić. Nie ja jedna należę do
      niedowiarków. Rodzice i nauczyciele zaczynają się zastanawiać: "Czyja to
      znajoma, ta Sałwacka?" Czy o to chodzi Gazecie? Łatwo jest zniszczyć komuś
      życie, ale czy kiedyś będzie można to naprawić? O co walczy Gazeta? O prawdę?
      Czy o liczbę czytelników? Mam nadzieję, że ktoś z Gazety odpowie na te pytania.
      • Gość: lywor Re: Dyrektor ukarany za mobbing-Apel do Gazety IP: *.sita.int 11.02.04, 13:49
        Szanowna Pani, nie sadze aby stac bylo Gazete na spelnienie naszych oczekiwan.
        Byloby to poniekad przyznanie sie do nierzetelnosci a na to Gazeta nie moze
        sobie pozwolic. Mysle ze skonczy sie tym ze pani Agata Zelazowska powie w
        kuluarach: Sylwia odpusc temat bo sie robi smrodek i dla Gazety sie sprawa
        skonczy. Lub przeciwnie panie pojda na calosc i herezje ktory bedzie mozna
        wyczytac w Wyborczej beda mialy tyle wspolnego z prawda co dotychczowe artykuly
        pani Salwackiej z atmosfera w szkole. Dobra wiadomosc dla nas rodzicow z NI
        jest taka ze to nie pani Porecka sprawuje wladze w szkole i oby tak pozostalo.
        Mysle ze warto pomyslec o zjednoczeniu sie rodzicow i wspolnym wstawiennictwie
        w Lesznowoli za dyrektorem, moze to cos pomoze. Obawiam sie ze bez tego macki
        Gazety moga przestraszyc lokalne wladze, ktore dla swietego spokoju nie beda
        chcialy sie angazowac i moga uznac dyrektora za niewygodnego. Co z tego ze moze
        on wygrac w kolejnej instancji (przysluguje mu prawo do odwolania) jesli
        wczesniej zostalby odwolany. O tym Gazeta pewnie zapomni napisac bo kogo to
        wtedy zainteresuje.
        Tymczasem proponuje przylaczenie sie do mojego prywatnego protestu i nie
        kupowanie sterty ogloszen z dolaczonymi szkodliwymi bzdetami.

        No to teraz mam jak w banku ze forum zniknie - a przynajmniej moja wypowiedz.
        Tak jak forum mBanku po wprowadzeniu oplat za przelewy internetowe: nagle
        zrobilo sie niedostepne :):)
    • Gość: pracownik Re: Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 18:03
      nie zna pan tych pań. Pani DP chce zostać dyrektorem w szkole bardzo dobrej
      szkole . Wymyśliła, że zmobbinguje wszystkich dookoła. Wysyła bzdurne artykuły
      do gazet, które cieszą się bo jest temat. To cztery panie mobbingują
      wszystkich. Każdy kto przychodzi do szkoły pyta czy nie można przyczepić sie
      do jakiegoś słowa bo zaraz na drugi dzień w prasie , radiu telewizji lub w
      kuratorium lub w gminie pojawi się list, artukuł dotyczacy rzekomego mobbingu.
      Wszyscy są zastraszeni. Nie chca takiej reklamy i sławy i boją się nie
      dyrektora tylko tych pań. A panie niech sdię wezmą do pracy bo to duża szkoła
      i tam są dzieci dla których te panie nie mają czasu. To dla nich bzdurny temat.
      To dyrektor powinien tym paniom wytoczyć sprawę o mobbing.
        • mi-lo Re: to kto uczy w tej szkole? 16.02.04, 09:05
          Gość portalu: Temida napisał(a):

          > to właśnie dobre nauczycielki miały odwagę
          > sprzeciwić się niezgodnej z zasadami etyki zawodu nauczycila działalności
          > dyrektora.


          A więc w szkole w NI pracują tylko CZTERY dobre nauczycielki? Reszta to
          miernota i nie należy liczyć się z ich zdaniem. Rozumiem, że PANI należy do
          tych czterech. Gratuluję wyczucia i taktu! Cieszę się, że nie pracuję w tej
          szkole, ale dzieci szkoda. A pozostałym nauczycielom współczuję atmosfery.
      • Gość: Rodzic z NI Re: Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły IP: *.sita.int 12.02.04, 15:02
        Niestety dyrektor nie wrócił jeszcze z ferii. Pani Sałwacka nie raczyła
        poczekać i dać szansę wypowiedzi zainteresowanemu bo po co? Przecież prawda w
        ujęciu redaktora Gazety jest najbardziej obiektywną prawdą pod słońcem. Tyle
        tylko że coraz mniej ludzi w to wierzy.
        Jest to moim zdaniem kolejny element świadczący o ewidentnej nagonce na
        człowieka. Proszę także zauważyć że wszystkie artykuły są podpisane przez Panie
        Redaktorki. A jak wiadomo Kopernik była kobietą...
      • Gość: veritas B. to buc i autokrata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:16
        szymek wyraził to dwoma słowami ,ja rozwinę tę ocenę . dziwi mnie że wszyscy
        mówią o mobbingu , a przecież nie to jest główny zarzut w stosunku do dyr.B ,
        on jest podejrzany o SFAŁSZOWANIE ( !!! ) cudzych podpisów na listach
        stypendialnych , a to jest już sprawa kryminalna , z tego co wiem jest badana w
        prokuraturze . są również podejrzenia że część pieniążków na stypendia (
        socjalne i za wyniki w nauce )nie trafiała do uprawnionych uczniów tylko gdzieś
        się rozpływała , wyżej wypowiadający się rodzice - wazeliniarze nie wspominają
        o tych zarzutach , przy których sam mobbing i chamskie traktowanie niektórych
        nauczycieli to pikuś,kaszka z mleczkiem.
        Pan dyr.B traktował szkołę w Iwicznej jak swój folwark , rządził
        autokratycznie ,nie znosząc sprzeciwu , jak mu się wreszcie kilka osób
        postawiło ,to postanowił je zniszczyć i sam doprowadził do smrodu wokół szkoły.
        Poszło mu m.in.że p.Poręcka "śmiała" zorganizować obóz językowy w tym samym
        czasie co on inny obóz ,na organizacji których w Kotlinie Kłodzkiej sam
        przytulał od lat niezłą kaskę.
        Nie jest to jedyne źródło "dodatkowych dochodów" ( czy ewidencjonowanych ?? )
        p.dyra B. Jak twierdzą świadkowie z pierwszej ręki- uczestnicy n/w imprez pan
        B.wynajmował wielokrotnie sale szkolne m.in.na wesela ,brał udział w
        organizacji wesel , odpalał działkę kucharkom za gotowanie ,gminie grosze za
        salę a resztę zapewne brał do kieszeni . sam też na niektórych z tych imprez
        robił za kelnera , widziano go jak kelnerował z plakietką "Robert" na piersi.
        Żeby być kryty brał od wynajmujących oświadczenia ,że niby zapłacili tylko za
        wynajem sali.
        Poza tym pan B. ma niedaleko szkoły sklep , i jak sądzicie gdzie m.in szkolna
        stołówka robi zakupy ? - pytanie retoryczne.
        Jak zaczął się konflikt to dyr.B wywalił ze szkoły pracującą z młodszymi
        dziećmi córkę pani P. Anię - studentkę filologii angielskiej ,która uczyła
        młodsze dzieci ( i robiła to dobrze , dzieci ją lubiły , wiem bo również uczyła
        moje dzieci ) a przyjął do pracy swoją ciężarną żonę ,ktora nie uczy niczego ,
        ani w ogóle nic tam nie robi poza przysłowiowym "pierdzeniem w stołek" .
        To tylko niektóre przykłady ,które powinny dać do myślenia tym zachwycających
        się panem B. rodzicom ( nie zdziwiłbym się gdyby pod niektórych wazeliniarzy
        podszywał się sam pan B.)
        Gdyby ktoś mi zarzucał ,że bezpodstawnie oskarżam pana B. o prywatę , to proszę
        się zastanowić : pan B. ma na utrzymaniu czwórkę dzieci ,piąte w drodze , żona
        do niedawna nie pracowała , a jeździ całkiem niezła bryczką za kilkadziesiąt
        tys.zł i jeszcze buduje dom w Kozienicach ,
        Czy przy tak licznej rodzinie ,tylko z nauczycielskiej pensyjki ( nawet z
        dyrektorskim dodatkiem) starczyło by na niezłą zachodnią brykę i budowę domu ?
        Niech każdy odpowie sobie sam i oceni czy w świetle w/w przekrętów ten człowiek
        powinien być dyrektorem . Moim zdaniem zdecydowanie nie .
        A apropos dziennikarki "GW" , z tego co wiem i co zresztą potwierdzał sam B. od
        czasu wybuchu konfliktu rozmawiała z nim przynajmniej kilka razy
        • Gość: Wazeliniarzy dwóch Re: to buc i autokrata-do Vigora IP: *.chello.pl 16.02.04, 22:53
          Panie Vigor, zdumiewa nas Pańska wiedza, która, jak się okazuje, pochodzi
          od "świadków z pierwszej ręki". Czyli: jedna pani, drugiej, pani...(np. pani
          Sałwackiej, która wszystko grzecznie pod dyktano napisała) itd. Niby stoi Pan
          na straży porządku i sprawiedliwości a tak naprawdę kopie Pan leżącego. My też
          płacimy podatki i chcemy, żeby szkoła naszych dzieci była szkołą przyjazną.
          Teraz dominuje w niej lęk, podejrzliwość, złość i totalny chaos. Rozumiemy, że
          nie widzi Pan różnicy między słowami: "podejrzany" i "świadek". To dopiero jest
          hipokyzja!
          Pozdrawiamy Wazeliniarza z N.I. - musimy się trzymać razem.
    • lenaar mobbing a wazeliniarze 14.02.04, 10:15
      Stanowczo protestuję przeciwko wyzywaniu rodziców od "wazeliniarzy". Żyjemy w
      wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażenia opinii. I każdy ma prawo dążyć do
      poznania obiektywnej prawdy - nie takiej jaką serwuje nam pani SS. To, że ktoś
      ma odmienne zdanie nie znaczy, że należy obrzucać go inwektywami. Jedni
      dyrektora lubią, inni nie. Jedni potrafią dojść z nim do porozumieni, inni nie.
      Zapewniam, że JEST to możliwe. A co o nim myślą uczniowie? Jakim jest
      nauczycielem? Co dobrego dla nich zrobił? Jaka w ogóle jest atmosfera w szkole
      w NI? Niech się wypowiedzą ci, którzy spędzają w niej najwięcej godzin. Myślę,
      że tu też zdania będą podzielone. A jaką nauczycielką jest pani DP? Czy jest
      dobą anglistką? Czy ocenia sprawiedliwie? Ma w klasie swoich faworytów? Czy na
      lekcji poświęca cały swoj czas uczniom?
      Dla pani SS mam propozycję. Niech zajmie się PRAWDZIWYMI problemami szkoły,
      która jest przepełniona, uczniowie tłoczą się na korytarzach jak sardynki a
      lekcje odbywają sie na dwie zmiany. To z kolei wzmaga agresję, która staje się
      kolejnym ważnym problemem. Niech pani SS zawalczy o rozbudowę szkoły, o
      bezpieczne przejście przez ulicę,o rzetelnych i zaangażowanych nauczycieli,
      którzy z sercem podejdą do uczciów. Szkoła w NI jeszcze cieszy sie dobrą
      opinią, ale powoli rodzice zaczynają zabierać z niej swoje dzieci - może warto
      się zastanowić nad tym - dlaczego? Atmosfera skandalu nie sprzyja dobrzej
      atmosferze w szkole ale cóż, dziennikarz goni za sensacją. Kogo zainteresują
      przyziemne sprawy uczniów? A przecież to O NICH, powinniśmy przede wszystkim
      myśleć.
      • Gość: veritas przykro mi panie lenaar .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 21:00
        ..że ubodły Pana określenia :wazeliniarz , ale niestety tak odbieram postawę
        Pana i autorów podobnych do Pańskich opinii. w szkole takich pochlebców jak Pan
        określano również lizus . Ale nie jest moim celem przypinanie etykietek takim
        osobom jak Pan .
        chcę tylko Panu uzmysłowić że pan B. jeżeli będzie potrzebował obrońcy ( a
        zapewne będzie - w świetle postawionych mu poważnych zarzutów- niech go szuka w
        kancelarii adwokackiej ) . Szkoła jest utrzymywana z naszych podatków i mamy
        prawo krytycznie oceniać nieprawidłowości w szkole, a nie nadskakiwać
        dyrektorowi i zachowywać się jak nasi -pożal się Boże- politycy ,którzy jak im
        prasa wyciągnie jakąś aferę - to reagują tak jak Pan : po co o tym
        piszecie ,przecież jest tyle innych problemów.
        Jest coś takiego jak etyka zawodu nauczyciela i mnie razi jak dyrektorem jest
        gość podejrzewany o fałszerstwo dokumentów , prywatę i nadużywanie władzy.
        Jak Pana to nie razi , to przykro mi ,ale mamy różne standarty etyczne.
        Nie można stwierdzić , mówmy o mobbingu a o pozostałych zarzutach nie. To
        hipokryzja .
        • Gość: Wazeliniarz z NI Re: przykro mi panie lenaar .. IP: *.sita.aero 16.02.04, 15:29
          Dzięki Veritas za miłą ksywę - to m in. do mnie. Proponuję byś odpalił dyrowi
          za jego siedmioletnie Espero kilkadziesiąt tysięcy pewnie opchnie. Resztę spraw
          znasz pewnie też z drugiej ręki - jak pani Sałwacka. A może ty jesteś nią?
          Z tego co wiem dyro jest świadkiem w sprawie dokumentów a nie podejrzanym, ale
          czytelnik gazety w świadku widzi już skazanego. Gratulacje dla Wyborczej za
          skuteczne pranie mózgów czytelnikom.
        • Gość: Rodzic Re: mobbing, wazeliniarze i SZAFKI IP: *.chello.pl 17.02.04, 00:19
          Szafki są w szkole na NASZĄ prośbę, tzn. rodziców. Były w tej sprawie petycje i
          wszyscy chętnie je podpisywali po to, żeby nasze dzieciaki nie uginały się pod
          ciężarem tornistrów(mają je gimnazjaliści i uczniowie klas V,VI). W tym roku
          rodzice domagali się szafek dla klas młodszych. Niestety dyrektor odmówił,
          twierdząc, że większa liczba szafek narusza zasady bezpieczeństwa w szkole. To
          dla dyrektora plus, czy minus? Ja nadal popieram szafki. To jestem lizusem czy
          wręcz przeciwnie?
    • Gość: matka z N.I. Re: Dyrektor ukarany za mobbing wróci do szkoły IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.04, 17:43
      Trwa nagonka i wciaz rosnie niezdrowe zainteresowanie rzekomymi praktykami
      mobbingowymi Pana Dyrektora.To smutne,bo wreszcie w szkole znalazl sie ktos,kto
      dba o szeroko pojete interesy szkoly i uczniow,a nie o dobre samopoczucie
      nadetych pan nauczycielek,ktorych stosunek do niejednego ucznia podpada pod
      paragraf o moralnym znecaniu sie.Serdecznie pozdrawiam Pana Dyrektora i zycze
      szybkiego powrotu do dalszej pracy z pozytkiem dla szkoly.
      • pen123 Re: Dyrektor wroci? Prawda czy falsz? 17.02.04, 16:44
        Veritas wie od pani Poreckiej (jedna ze skarzacych) czyli z tego samego zrodla
        co pani Salwacka (autorka). Wpadla mi w rece gazeta (bo programowo przestalem
        kupowac) i pani Autor brak. Albo ja zdjeli albo pisze pod pseudo bo jako SS juz
        jest niewiarygodna.
        • pen124 Re: Dyrektor wroci? Prawda czy falsz? 17.02.04, 18:01
          Nasze nadzieje ją płonne. Pani SS pisze dalej i ma się dobrze. Wali sie kolejna
          szkoła bo: "Dyrektor szkodził". Ma monopol na dyrektorów, czy jak?
          Proponuję ogłosić ranking szkół z wrednymi dyrektorami. Pani SS będzie miała
          pole do popisu.
    • Gość: veritas Czy połowa postów w tym wątku to twórczość dyra ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 02:01
      Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem żeby zauważyć ,że stan wiedzy w wielu
      postach dot.niektórych szczegółów sprawy :
      ( np.marka i wiek dyrektorskiego samochodu ,czy też status w sprawie o
      fałszerstwo - nie podejrzany a świadek , wątpię ,żeby sam zainteresowany
      rozgłaszał takie szczegóły osobom trzecim )
      i uporczywe używanie pod różnymi pseudonimami skrótu NI jak również szczególna
      gorliwość w obronie osoby głównego "bohatera" wątku uprawdopodobniają tezę
      zawartą w temacie.
      Raz pan dyro jest "rodzicem z NI" , raz "matką z NI" raz "wazeliniarzem"
      innym razem "wazeliniarzami dwoma" a jeszce innym "uczniami" którzy bez pana
      dyra nie widzą życia w tej szkole.
      Ściema i maskarada ! No cóż , każdy broni się jak umie .
      • Gość: zocha Re: Czy połowa postów w tym wątku to twórczość dy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 11:25
        brawo!!! Nie trzeba być detektywem,żeby zauważyć że niejaki mi-lo to dyro.Jak
        sięnie można inaczej do tych pań przyczepić,to najlepiej powiedzieć, żesąstarei
        brzydkie i zupełnie niemoralne, bo uczą własne dzieci. W przeciwieństwie do
        dyrektora,który moralnie jest nieskazitelny. Zobaczcie o której godzinie te
        posty sąwysyłane! On biedak spać nie może i od samego rana produkuje swoją
        linię obrony. Niech się broni przed prokuratorem czy komisją dyscyplinarnąa nie
        tutaj.
        • pen123 Re: Czy połowa postów w tym wątku to twórczość dy 18.02.04, 14:30
          Nie jestem dyrem i pisze w dzien bo spac moge. A dyrek pewnie nie bo po
          idiotyzmach Veritasa na swoj temat nikt by nie mogl. Co do szczegolow z zycia
          dyrektora to tak sie sklada ze ludzie maja znajomych i przyjaciol ktorzy nawet
          w przypadku gdy im sie zycie wali z powodu czterech bab i piatej pismaczki a
          takze garstki Veritasow nie opuszczaja ich. A czemu Veritas sie nie wytlumaczy
          z oferty dania kilkudziesieciu tysiecy za dyra Espero? Podtrzymujesz?
          Skontaktuje cie z wlascicielem.
          Gwarantuje ze reszta rewelacji Veritasa ma taka sama wartosc.
          • Gość: veritas Re: Czy połowa postów w tym wątku to twórczość dy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 16:36
            Ja nie, ale znam chętnych, którzy kupią jego działkę z pietrowym domem pod
            Kozienicami, albo mieszkanie w Warszawie na Mokotowie, albo te specjalnie dla
            dyra przygotowane dwupoziomowe apartamenty w N.I. Najpierw niech się
            zastanowią, bo nie znam osoby, która by nie wyszła na interesach z dyrem jak
            przysłowiowy Zabłocki na mydle. Jak jestes jego "przyjacielem" to jesteś tyle
            samo wart co on, ja nie chcę z wami mieć nic wspólnego. Ten człowiek ma
            zaszarganą opinię wszędzie, ale chyba najbardziej na piseczyńskim bazarku. Tam
            też ma swoje udziały. A gdzie nie ma? Nawet wkręcił się do rady sołeckiej. Tam
            się też niezła kasa przewija.
            Śpij dobrze, jak nie jesteś dyrem, to się ciesz, bo nie chciałbym być w jego
            skórze. /Ale to i tak ty jesteś dyrem, bo komu tak pilnie teraz kasa potrzebna
            jak nie jemu? Mówię o tych tysiącach, których domagasz się za swoje espero /
            cha cha cha....
            • Gość: prawdziwy veritas dyro podszywa się pode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:52
              Ten powyżej to jakiś fałszywy buc , który podszywa się pod mój nick ( kłania
              się netykieta )- pewnie to kolejne wcielenie dyra lub jego kumpli.
              Ja zresztą kończę już wizyty na tym wątku i nie zamierzam już kontynuować tej
              pseudo dyskusji w jaką została przekształcona przez bezsensowne posty kilku
              osób zupełnie uciekające od meritum sprawy.
              Niech Pan dyro dalej tworzy wazeliniarskie posty jako uczeń,matka,rodzic itp.
              wynoszące go pod niebiosa.
              ( domniemywam ,że w ten sposób dowartościowuje się i odstresowuje ,biedak i
              próbuje zapomnieć o prawdziwych problemach ).
              Na szczęście jest to jego problem ,nie mój.
              Ja nie fałszuję niczyich podpisów.
              Tak więc jak będą następne posty sygnowane moim nickiem to już tylko kolejne
              wcielenie dyra.
              Addio ,panie dyro.
              • pen123 Ktos sie podszywa 19.02.04, 13:44
                Fakt ze sie ktos podszywa. Jak widze ty tj. prawdziwy uzywaz neostrady a
                falszywy dialupu - co jeszcze nie jest dowodem ale budzi podejrzenia. Ale
                przypuszczenie ze to dyrek to juz szczyt glupoty. Ja na jego miejscu bym o
                sobie takich glupot nie wypisywal. No chyba ze wszyscy jestescie p. Porecka i
                dla zmylenia przeciwnika uzywacie roznych dostepow.
                Poniewaz dyskusja rozwija sie glownie wokol tego kto jest kim i kto sie podszyl
                pod kogo to ja tez zmykam chyba ze poziom wzrosnie to sie wlacze. Szkoda tylko
                ze powazny temat zboczyl na tak debilne tory. Nic z tego dobrego dla szkoly nie
                wyniknie, a jak sie wydaje przynajmniej niektorym o to chodzilo.
                Rada dla veritasa (prawdziwego): zaloguj sie to sie nie beda pod ciebie
                podszywac.
    • Gość: Uczeń Nasz Dyrektor oskarżony o Mobbing?????? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.04, 20:56
      Jestem uczniem z Nowej Iwicznej, uważam, że oskarżanie naszego Pana Dyrektora
      o "mobbing" to jedno wielkie "GŁUPSTWO". Nauczycielki, które oskarżają
      Dyrektora, wogóle się nami nie zajmowały, puszczały na lekcjach nam film i
      wychodziły rozmawiać na temat P. Dyrektora. Uważam, że wszystkie
      te "nauczycielki" są wogóle nie potrzebne!!! Wszystko co dobre to niszczą.
      Kamery nie są po to, aby je podglądać, tylko przed kradzieżami, ponieważ w
      szkole zdarzyla sie kradziez, a Dyrektor, żeby temu zapobiec zamontowal kamery.
      Jeżeli ma sie znajomości w prasie to ze wszystkiego dobrego mozna zrobić złe,
      tak jak to zrobiła panie danuta p. Dyrektor zawsze wysłuchiwał nasze prośby i
      mogliśmy z nim poważnie porozmawiać o problemach szkolnych. Dyrektor był i
      NAPEWNO będzie naszym przyjacielem!!! Życzę każdej szkole takiego Dyrektora,
      lecz nie życzę takich nauczycielek.
      SZKOŁA BEZ NASZEGO PANA DYREKTORA NIE MA SENSU!!!
    • Gość: Uczeń SS to ....... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.04, 21:08
      Nawiązując do Sylwi S. Pani Sylwia dużo nie wie o tej szkole, wiec nie powinna
      mieć pani tak pewnego i mylnego zdania, z opowiadań pań nauczycielek nie wiele
      prawdy można się dowiedzieć. Ja jako uczeń uważam, że "28 calowy telewizor"
      jest bardzo potrzebny, ponieważ zdarzały się kradzieże, sądzę, że nie było
      ważniejszych wydatków, jeśli były to niech mi pani napisze jakie??? Oczekuję na
      odp. Jeszcze jedno, NIE POWINNNO BYĆ MIEJSCA W SZKOLE DLA TAKICH PAŃ
      NAUCZYCIELEK.
    • Gość: Uczeń Do SS i Rodzica (bartka) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.02.04, 20:25
      Witam ponownie, pani sylwio, jesli na podstawach "opowiadań pań nauczycielek"
      twierdzi pani, że "28 calowy telewizor w gabinecie Dyrektora" jest nie
      potrzebny i jeśli twierdzi pani, że są ważniejsze wydatki to zapraszam do
      szkoły, może się pani przekona. Nawiązując do rodzica (bartka) , który napisał,
      że z powodu szafek wypisal swoje dziecko ze szkoly, bo twierdził, że jego
      szanowne dziecko ciśnie się "jak sardynka" na szerokich i słabo zapełnionych
      korytarzach to po prostu baran. Moja rada: zapisz swoje dziecko do szkoły dla
      debili i baranów, tam bedzie mialo więcej miejsca i opieki.
      • rodzic-ni w szkole zrobilo sie niefajnie... 19.02.04, 21:30
        ... i jakos tak nerwowo. nauczyciele się podzielili, uczniowie w zasadzie
        wiedzą tyle, ile wyczytają z naszego forum ( a czytają! i komentują!)Uwaga, moi
        Państwo, jakiego języka używacie - nie kompromitujmy sie przed naszymi dziećmi.
        moze ktoś wie, jak uzdrowić naszą szkolę?
        szkoda, że pani SS milczy, bo jest pod jej adresem sporo uwag krytycznych, ale
        jak widać się nie przejęła.
        zalogowałem się, żeby potem nie było...
    • kris.1 Re: Dyrektor NIE wrócił... 21.02.04, 09:45
      ...i nie wiadomo czy i kiedy wróci. Pani Sylwia pisze, że
      dyrektor "najprawdopodobniej wróci za kilka dni" - minęły dwa tygodnie i nic.
      Ale zwykły, niezaangażowany w sprawę czytelnik czyta, że wróci i myśli swoje.
      Toż to manipulowanie informacją!
      I dalej:
      "Każdy mój krok dyrektor sledzi za pomocą kamer" - czy rzeczywiście KAŻDY krok?
      Czy w szkole kamery są wszędzie? (w pokoju nauczycielskim, w klasach, toaletach
      itd.) Z artykułu wynika, że dyrektor obserwuje wszystkich i wszędzie. Kolejna
      manipulacja informacją?
      Następne:
      "czy wróci, zeby wyrównać ze swoimi ofiarami rachunki? zapewne tak" - Czy to
      znaczy, że padaly jakieś groźby? Jeśli pani Sylwia o nich wie, to niech
      napisze. Tego jednak pani redaktor nie wie a jednak sugeruje czytelnikom, że
      ofiary (już samo użycie tego słowa!) mają podstawy do obaw (wynajmie mafię?)
      I wreszcie:
      "nie udalo nam się skontaktować - wyjechał na ferie" - jak on śmiał! wyjechal
      na ferie i to ...w czasie ferii!
      Nie opowiadam się po żadnej ze stron - chodzi mi wyłącznie o rzetelność
      przekazu dziennikarskiego.



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka