Najlepsi ścisłowcy

IP: *.chello.pl 16.06.04, 10:20
Zawsze muszą coś z pełnej nazwy VI LO im. Tadeusza Reytana obciąć... Czemu?

I zgodzę się z opiniami, że nie ma co porównywać nawet wyników szkół
prywatnych z tymi "normalnymi", państwowymi... Jakoś mało reprezentatywny
jest wynik kilku osób. Co zaś do wyników gimnazjów przy liceach- jaki problem
w tym państwo widzą? Jak są dobre licea, idą do nich dobrzy uczniowie, to
jakoś to nikogo nie dziwi i nikt nie poddaje dyskusji ich osiągnięć. A przy
gimnazjum i owszem... ech...

Niemniej bardzo się cieszę, że Reytan pokonał tak wiele doskonałych jednostek
edukacyjnych. Warto też zauważyć, że z części humanistycznej również plasuje
się w ściesłej czołowce!
    • kszczot Re: Najlepsi ścisłowcy 16.06.04, 12:44
      OK, tyle, że informacja jest błędna. To nie jest renomowane gimnazjum przy LO,
      tylko gimnazjum przy renomowanym LO - nie wiem jak dla innych Reytaniaków, ale
      dla mnie to bardzo istotna różnica.
      • gdabski Re: Najlepsi ścisłowcy 16.06.04, 13:52
        A może renomowane gimnazjum pry renomowanym LO? Tak czy owak gratulacje dla
        uczniów, nauczycieli oraz dyr. Kalińskiego.

        /Gdabski
        • Gość: rogal Re: Najlepsi ścisłowcy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 21:28
          ej no sorry kszczocie, co masz do gimnazjum... a kalinskiemu nie ma co
          gratulowac, bo on sie do wyniku nie przyczynil... ale innym nauczycielom naleza
          sie gratulacje;]
          • Gość: dracula Re: Najlepsi ścisłowcy IP: *.chello.pl 17.06.04, 09:13
            1. Myślę, że doszło do przejęzyczenia. Oczywiście LICEUM było pierwsze bo
            gimnazja są młodymi szkołami, ale nie łapmy się za słówka - jest to gimnazjum o
            bardzo wysokich wynikach(!) przy renomowanym liceum. Zgoda?
            2. Kilka lat temu byłam z moim synem na spotkaniu z dyr. K. Obszmatławiony
            sweter, ręka w kieszeni i wręcz obraźliwy ton zarówno do ewentualnych uczniów
            jak i ich rodziców spowodowały, że nie mieliśmy dobrego zdania o panu
            dyrektorze. Mimo to dotrwaliśmy do końca, zadałam 2 pytania na które otrzymałam
            arogancką, niegrzeczną i niejednoznaczną odpowiedź. Zdecydowaliśmy się na
            Czackiego. Syn czuł się w tej szkole znakomicie, miał wysoka średnią, zdał
            maturę i na oblegany kierunek studiów.
            3. Nauczyciele w Reytanie, podobno, po odejściu dyr. K bardzo zmienili sie na
            korzyść. Ich nowy szef to podobno zupełnie inny człowiek. I temu nowemu gronu
            składam gratulacje.
            • kszczot NIE! NIE! i jeszcze raz NIE! 18.06.04, 12:40
              Nie mam do was wszystkich zdrowia.Chyba chcecie mi popsuć samopoczucie przed
              weekendem i tyle. To pewnie jakaś zmowa:))
              No ludzie, przeciez to oczywiste, że poszczególne licea pracowały na
              swoją "renomę" (zarówno na + jak i na -) przez dziesięciolecia. To one a nie
              gimnazja przy nich są lub nie - sławne.Niech sie odezwie jakiś 40-50 letni
              Reytaniak bo mnie samemu tu smutno troszeczkę:((
              Zapytajcie takich sławnych Reytaniaków jak Pan Korwin-M lub premier O. co to
              znaczy historia, renoma czy wreszcie tradycja (proszę tutaj nie popisywać sie
              znajomością "Misia").
              Pozdro
              Kszczot
              • Gość: jmz Re: NIE! NIE! i jeszcze raz NIE! IP: 80.72.36.* 19.06.04, 09:56
                Liceum cieszyło się bardzo dobrą sławą przez wiele lat, niestety w ciągu
                ostatnich kilku mocno podupadło.
                A gimnazjum rzeczywiście jest renomowane i osiągnęło tę renomę w najprostszy z
                możliwych sposobów - nie jest to gimnazjum rejonowe, więc może wybierać uczniów,
                a po takiej selekcji nauczyciele i dyrekcja nie muszą już wozić się z problemami
                dyslektyków, uczniów z rodzin patologicznych, zwykłych leniuchów etc. Pisanie
                przy tak różnych punktach startu, że Gimnazjum przy LO im.T.Reytana jest świetne
                a np. Gimnazjum Nr 43 przy ul. Emilii Plater nie - brzmi śmiesznie. Nie ma
                niestety miary na to ile wysiłku i umiejętności pedagogicznych i organizacyjnych
                trzeba włożyć w to ,żeby przeciągnąć kilkuset przeciętnych i często niechętnych
                do współpracy uczniów przez obowiązkowe gimnazjum a ile - zeby kilkudziesięciu
                ambitnych, wyselekcjonowanych i stymulowanych przez rodziców i otoczenie
                reytaniaków osiągnęło powyżej 40 pkt z testów. Zwłaszcza, że są to zupełnie
                inne umiejętności i wysiłek.
Pełna wersja