Gość: winna sobie
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.07.04, 17:41
Dziecko chciało dostać się do dobrego gimnazjum,które oprócz dzieci z rejonu
przyjmowało w poprzednich latach około 40-50% dzieci z konkursu świadectw.
W tym roku fikcyjne meldunki do rejonu tej szkoły spowodowały ,że dzieciaki
ze średnią 5,5-5,4 i osiągnięciami w konkursach nie dostały się do
wymarzonego gimnazjum.Nie przyszło mi do głowy ,że moje dziecko zawsze
najlepsze w swoim roczniku / w dwóch różnych szkołach podst,w tym 6 klas
równoległych/się nie dostanie i nie składaliśmy podań do innych szkół.
W ten sposób skazałam dzieciaka na koszmarne gimnazjum rejonowe.Mam takie
wyrzuty sumienia,że nie śmiem dzieciakowi spojrzeć w oczy.Tym bardziej
zawaliłam sprawę,że z byłej klasy do rejonu pójdzie tylko 11 osób /z
32 !/reszta załapała się gdziekolwiek indziej,byle nie do rejonu.
Co robić?Wszędzie rekrutacja się skończyła.