Gość: student ECE IP: *.chello.pl 24.05.05, 18:55 ale brednie... poziom angielskiego wykladowcow z PW (wiekszosci) jest slaby a co do sesji to i tak sie wszyscy ucza z ksiazek polskich bo te angielskie sa strasznie drogie :P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: student Student Politechniki o studiach anglojęzycznych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 19:03 Powiem tak: ja i moi koledzy ze studiów anglojęzycznych na PW obśmialiśmy się jak norki z tego artykułu... Poziom angielskiego na tych studiach jest TRAGICZNY - większość wykładowców ma wymowę albo "rosyjską", albo swoją własną, której nikt nie może zrozumieć. Oczywiście zdarzają się wyjątki (dr Traczyk, prof. Zieliński czy dr Kruk), ale potwierdzają tylko regułę - co można stwierdzić po 5 minutach rozmowy np. z mgr Fijałkowskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolejny student Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.05.05, 19:03 no ciekawe... nie wiedzialem chyba jak jest na moim wlasnym kierunku... milo sie dowiedzec :/ otoz jest zupelnie inaczej - poziom angielskiego u wykladowcow jest zalosny, jedynie ci z innego wydzialu sa do tego przygotowani. Uczymy sie z ksiazek polskich, poniewaz jak powiedzial poprzednik sa albo drogie, albo niedostepne, albo ich po prostu nie ma. Ksiazka "anglojezyczna" to PPOM'ow (taki syf :P) jest zywcem "przetlumaczona" z polskiego odpowiednika, czesto bez wiekszego sensu. Jak widac - angielskiego to mogles sie sam albo z kumplami spokojnie nauczyc, ale wykladowcy Ci nie mogli pomoc, a wrecz przeciwnie... łeł, łeł, łeł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ECE again Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.aster.pl 24.05.05, 19:14 Dodając własną opinię do wyżej wymienionych, z którymi się zgadzam - warto zauważyć, że ECE na Elektronice PW jest przez dużą część wykładowców traktowane jako studia wieczorowe i częstokroć trzeba ich wyprowadzać z błędu. Poza tym kierunek jest traktowany przez kierownictwo wydziału jako dojna krowa. Natomiast stuenci jako niepożądani petenci. Niestety - polska rzeczywistość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Jankowski Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.chello.pl 24.05.05, 20:00 swoja droga, ciekawe na co przeznaczane sa te fundusze... na pewno nie na nauke j. angielskiego dla wykladowcow ;-) (oczywiscie pomijajac 3 czy 4 wykladowcow, ktorym jezyk nie sprawia problemu) niezaleznie ile by o tym nie dyskutowac, to jest tylko nasza wina, ze to towarzystwo zgarnia kase i jedyne co robi to klepie sie po tylkach z uznaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż, zaraz mgr Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: 195.117.7.* 24.05.05, 20:20 Jeżeli chodzi o sam angielski to rzeczywiście tragedia. W większości wykładowcy tak faflunią że zrozumieć ich nie sposób (poza nielicznymi wyjątkami). Poziom ich znajomości języka najpierw przyprawia studenta o gromki smiech, a potem o płacz że tacy ludzie uczą na politechnice i nie mają wstydu. Dla wykładowców prowadzących zajęcia w języku angielskim jest to poprostu dobra fucha, a że obcokrajowcy nie wiedzą co sie do nich mówi to już inna bajka. Bardzo słaby zasób słownictwa i podstaw gramatyki, do tego dochodzi przekomiczny wręcz akcent. A należy pamiętać iż każdy z nich ma akcent inny, unikatowy, także co wykład to boki zrywać. Nie wiem za co płaciłem przez te ostatnie 4 lata. pewnie za wieczny kabaret. Absolutny nr1 wsród wykładowców "anglojęzycznych" (buhahaha) to Pan Fijałkowski wykładający Elektronikę, polecam, nie raz płakałem ze śmiechu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student sem IV ECE Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.acn.waw.pl 25.05.05, 00:54 Hehe, tak masa wspaniałych kwiatków językowych... "Someone has presnted a exotic lack of knowledge, but what does that means..." "Can i destroy this blackbord?" - chyba pan szanowny z dużo obiektowo programował.... Ale i tak najlepszy chyba był gościu od podstaw miernictwa, który tak samo wymawia "a known" i "unknown". Była więc wejściówka na laborki... no i gościu dyktuje, "we have a known (unknown) restitor Ra, and a known (unknown) resitor Rb" coś tam dalej... no i wejściówkę wszyscy oblali bo się nie połapali w jego unknown a known... a potem jeszcze powiedizał: "What do u mean i have said very clearly A KNOWN (UNKNOWN) RESISTOR"... potem był już tylko płacz i zgrzytanie zębów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student ECE Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.chello.pl 25.05.05, 20:39 ZLE!!! To bylo "can i delete the blackboard?" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student ECE sem IV Re: Student Politechniki o studiach anglojęzyczny IP: *.acn.waw.pl 26.05.05, 13:29 Znaczy wiesz, słyszałem też wersje z delete oraz cancel. Ale destroy (wymówione w sposób zistroj) mi najbardziej przypadło do gustu ;) Odpowiedz Link Zgłoś