test na UW

IP: 80.51.227.* 01.08.05, 11:07
hmmm smiech na sali - nic dodac nic ujac. test na anglistyke-
neofilologie..kandydaci dostali olowki,,do sakreslania odpowiedzi..to nie
wszystko trzeba podac na karcie odpowiedzi swoje danie osobowe... imie itp .
wiadomo Niech wygra najlpszy...ale co z reszta - rodzinka i znajomi...a potem
teszta Ps zostaja lapowy a jak nie to wieczorowe i zoczne ...ale po co to jak
mozna za ta kase na prywatnych studiowac..:) a nie ganiac az laskawie pofesor
raczy nie uciekac przed studentem modlacym sie o wpis :)mala liczba miejsc na
dzienne - wiadomo panstwoawa wiec musi zarobic na wiczorowych ...ale hmm sa
porownywalne w cenie z innymi warszawskimi prywatnymi uczelniami... ps tak
czy tak uczelnia, studia itp sa po to by studiowac a nie dawac kopery ...bo
to mozna sie nauczyc juz poza nia...
    • Gość: miujki Re: test na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 19:49
      Ja zdawalem na prawo gdzie rowniez byly olowki. Mieszkam ponad 300 km od Wawy,
      nie pochodze z prawniczej rodziny, nie mam znajomych i ukladow na uniwersytecie
      i wydziale. Olowki nie przeszkodzily mi w dostaniu sie z wynikiem mieszczacym
      sie w pierwszej 20 - tce zdajacych. Nie twierdze, ze nie ma przekretow, bo nie
      mam wystarczajacej wiedzy by o tym mowic. Gdy ktos jednak jest dobry to sie
      dostaje.
Pełna wersja