Czy przedszkola będą obowiązkowe dla pięciolatków?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 00:29
Skoro nie można już wydłużyć wieku emerytalnego, to trzeba wcześniej zagonić
do szkół żeby potem taki obywtel wcześniej poszedł do pracy i przez to
globalnie pracował o jeden rok dłużej - czli tak jakby przesunąć wiek
emerytalny o rok. Pieknie , pięknie, a poza tym jak "prawie i sprawiedliwie".
    • Gość: bolo To przenieść kadrę na Białołękę i Ursynów IP: *.pgi.waw.pl 08.12.05, 08:01
      Jeśli są wolne miejsca w "starych dzielnicach" typu Wola czy Śródnieście to
      najlepij byłoby przenieść kadrę z pustych przedszkoli na Ursynów i Białołęke,
      zatrudnić też nowe przedszkolanki za pieniądze zaoszczędzone na pustych
      przedszkolach. trzeba tylko pomyśleć
      • Gość: maciek Wymusic na deweloperach budowe przedszkoli IP: *.pgi.waw.pl 08.12.05, 08:08
        Popieram poprzednia opinię. Mozna zrobic jeszcze więcej. Mieszkam na Białołęce
        i widzę jak powstają coraz to nowe zamknęte osiedla. Niestety jedyną
        infrastrukturą poza mieszkaniami na tych osiedlach są sklepy. A gdyby tak
        deweloper był zobowiązany do wybudowania jeszcze przedszkola. Przecież z każdym
        nowym osiedlem przybywa pare tysiecy ludzi głównie młodych często z małymi
        dziećmi. Od kilku lat nie przybyło ani jedno przedszkole a w tym czasie liczba
        mieszkańców powiekszyła sie o około 18 tys.
    • Gość: 1,2,3... Re: Czy przedszkola będą obowiązkowe dla pięciola IP: *.chello.pl 08.12.05, 08:17
      Uważam, że sprawa jest do załatwienia.
      Nalezy zmusić developerów ( i władze gmin), aby powstawały przedszkola i
      szkoły wszędzie tam, gdzie powstają nowe osiedla. O kadrę się nie martwmy -
      jest, i zasila rzesze bezrobotnych.
      Edukacja 5 latków to nie dramat. Jeżeli maluchy będą spędzać kilka godzin w
      przedszkolu/szkole na ZABAWIE spełniającej jednocześnie warunki edukacyjne to
      bedą z tego same korzyści.
      Dzieci ubóstwiają poznawanie nowych rzeczy, w tym wieku garną sie do nauki (
      chociaż nie potrafią tego nazwać).
      Zastanówmy sie co jest lepszym rozwiązaniem - sadzanie dziecka przed
      telewizorem czy wcześniejsza ( fachowa) edukacja przedszkolno-szkolna?
      Moje bliźniaki w wieku 5 lat pomaszerowały do zerówki - dziś sa na studiach.
      Wcześniejsza edukacja nie zburzyła im dzieciństwa ani nie zaszkodziła.
    • Gość: Joanna Re: Czy przedszkola będą obowiązkowe dla pięciola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:39
      Jak przedszkola mogą byc obowiązkowe skoro na chwile obecna nie ma w nich
      miejsc. Mieszkam w Staryczh Babicach pod Warszawą. Na chwilę obecna mój synek
      ma 4 lata. Od dwóch lat staram się o przyjęcie dziecka do przedszkola, z powodu
      braku miejsc juz dwa razy mi odmówiono. "Niech Pani pośle synka do któregoś z
      przedszkoli w Warszawie" ale żeby tak zrobić trzeba mieć miejsce zamieszkania w
      Warszawie czyli kombinować u kogo dziecko ma niby mieszkać. W pracy koledze w
      dostaniu się dziecka pomógł szef, który jest radnym. Innej rady nie ma jak mieć
      wejścia. A jakie będą sankcje...Że dziecko w późniejszych klasach będzie miało
      problemy w nauce i to nie ze swojej wizny.
    • Gość: Ika Re: Czy przedszkola będą obowiązkowe dla pięciola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 10:54
      Beznadzieja!!! w szkołach nie ma przyjaznej domowej atmosfery!
      mój syn chodzi do przedszkola jest 6latkiem, przedszkole to ciepełko domowe
      niemalże, a w szkole obowiązki i wymogi! Szkoła zabija dzieciństwo! Dziecko
      ciągle jest pod pręgierzem oceniania i wymogów, a w przedszkolu odbywa się cały
      rytuał śniadań, obiadków, zajęć i wyjść na spacery, dzieci nie muszą
      przechodzić próby sił w wieku 5-6 lat nagle we wrześniu maszerując do nowego
      miejsca, pań i sytuacji. Zostawcie sześciolatki w przedszkolach!!! Nie macie,
      czego wymyślać Nudzicie się to weźcie się za robotę i to jakąś pożyteczną!!!!!
      • Gość: matka 3 dzieci Re: Czy przedszkola będą obowiązkowe dla pięciola IP: *.chello.pl 19.12.05, 11:59
        Nie demonizujmy, nie histeryzujmy. Nie każda szkoła jes sraszna ! Nie każda
        zabija dzieciństwo! Dziecku 6 letniemu bliżej ( także w sensie psychicznym) do
        7 latka- szkolniaka niż 3 latka, który dopiero co opuścił żłobek.
        Pewnie, że miło jest posiedzieć w "domowym ciepełku", ale są też obowiązki, do
        których dobrze jest się wdrażać. Moje dzieci chodziły do zerówki w szkole, i
        miały potem całkiem miękkie lądowanie, gdy przyszło im zająć miejsce w szeregu
        uczniów. I nie były ani zestressowane, ani pod pręgieżem, ani stale oceniane.
        Najstarsza córka chodziła do zerówki w czasach, gdy w nauczaniu początkowym
        stawiane były normalne cyfrowe oceny, więc robiono to także w zerówce. I bardzo
        sobie to chwaliła. Nieco młodsze bliźniaki były całkiem zawiedzione
        brakiem "stopni".
        Iko, nie uchronisz dziecka przed wymaganiami ( chyba w przedszkolu i w domu też
        czegoś się od niego wymaga), przed ocenianiem, przed porównywaniem z kolegami.
        I nie jest prawdą, że dzieci 6 letnie nie poradzą sobie w szkole. Moje (
        grudniowe) bliźniaki rozpoczęły naukę w zerówce prawie 4 miesiące przed 6
        urodzinami. Było to dobrych kilka lat temu, i nie odbiło się to ani na ich
        wiedzy, ani nerwach.
Pełna wersja