na początek

IP: *.stacje.agora.pl 30.10.02, 18:59
Ktoś musi zacząć. Więc zaczynam. zastanawiam się, czy w dzisiejszych czasach istnieje jeszcze coś
takiego, jak kultura studencka. Owszem, studenci bardzo żywo uczestniczą w kulturze jako takiej, ale
czy tworzą taką odrębna własna kulturę?
Co sądzicie?
    • maja101 Re: na początek 31.10.02, 20:09
      Myślę, że studenci udzielający się na polu kulturalnym to mniejszość. Większość
      studentów których znam (UW i PW) to osobnicy mający tyle wspólnego z kulturą co
      ja z zakonem, czyli nic. Mało kto chodzi do kina, że nie wspomnę o teatrze.
      Częściowo usprawiedliwiają to wysokie ceny biletów...
      Ale już tego, że nie czytają książek nie da się niczym wytłumaczyć. Przecież
      biblioteki są jak na razie za darmo..?..?..
      Pewnie jest sporo osób które mają zupełnie inne zdanie na ten temat.
      Rozejzyjcie się jednak czy nie oceniacie wszystkich studentów tylko na
      podstawie studentów np. polonistyki, bo akurat z takimi macie najwięcej
      kontaktu. Ja mam dosyć szerokie pole obserwacji (akademik!)...
Pełna wersja