Gość: Dociekliwy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.06, 17:34
Przed objęciem władzy w Warszawie przez PiS i Lecha K. do klas pierwszych
liceów przyjmowano 28-30 uczniów.Od tego czasu niż poczynił duże postępy więc
liczba uczniów jest mniejsza. Tymczasem liczebność klas pierwszych rośnie.Dwa
lata temu wymuszano(Biuro Edukacji)minimum 32 osoby w klasie.Dziś to 33-36
uczniów.Żeby było ciekawiej teoretycznie w jedynie obowiązującej rekrutacji
elektronicznej miejsc w klasie jest 32.W takim Batorym do 31 sierpnia też
twierdzono,że miejsc jest 32 i na tej zasadzie nie przyjęto tam mojego
syna.Tymczasem dziś jego gimnazjalni koledzy twierdzą, ze w klasach
pierwszych jest po 35-36 uczniów.Kto i według jakich zasad(czy za ile!)
przyjął tych dodatkowych 20 uczniów?(20xmin.3tys łapówki to całkiem sporo
grosza)?Czy jest nad tym jakaś kontrola prawego i sprawiedliwego Biura
Edukacji?O ile wiem od pierwszego września przestaje działać komisja
rekrutacyjna i decyduje jednoosobowo dyrektor.Dlaczego są uczniowie, którzy
nie podlegają zadnym regułom rekrutacji ustanowionym dla prostego obywatela?
Może by się ktoś tym zajął