Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurków

IP: *.aster.pl 11.12.06, 23:20
Ja bym swojego dziecka w mundurek nie ubrał. Niech mnie faszystowsk-
nazistowski minister ściga... I tak lpr'owski bęcwałem nie zostanę...
    • Gość: Ojciec Dzieci Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 23:25
      Romek, daj już spokój z tymi mundurkami. Wuluzuj, zrelaksuj się... Zamów sobie piwo.
    • nessie-jp Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurków 11.12.06, 23:32
      Swietny, po prostu doskonały pomysł na "zrównanie" bogatych i biednych: niech ci
      biedni noszą wyświechtane, używane ubrania po tych bogatych. No po prostu
      genialne. A może wprowadzić taki porządek, że biedni uczniowie będą bogatym
      pucowali buty, żeby zarobić na mundurki?!

      Aż dreszcze przechodzą :(
    • Gość: Tomek Sobota Re: Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurkó IP: *.acn.waw.pl 11.12.06, 23:38
      Naczelny Fuhrer Giertych w MEN funduje dzieciom mundurki za pieniądze ich
      rodziców. Widac, że zawsze chciał uczęszczac do Hitlerjugend, ale urodził sie za
      późno i niestety w Kórniku (Wlkp). Ludzie Pozbawieni Rozumu, naczelny faszysta i
      reszta nazistowskich bękartów z LPR byli tak mocno zajęci swoim faszystowskim
      marketingiem że MEN "nie zdążyło" z organizacją przetargu na gimbusy w br. W
      rezultacie nie wykorzysta już pieniędzy na ten cel. Czy wiecie co przeżywają
      dzieci maszerujące 5km albo więcej do szkoły? W śniegu, zimnie, błocie, wczesnym
      rankiem gdy jest ciemno zmierzają do szkoły poboczem drogi, narażone na
      przejechanie, atak zboczeńca lub bandyty. BEZBRONNE!!! Bo j...bany Giertych był
      zajęty nauką salutowania "Heil Hitler". Przecież jego dziecko jest bezpieczne,
      uczęszcza do prywatnej szkoły, dowożone samochodem. To co zrobił minister
      Giertych to czyste s...syństwo. Lepiej żebyśmy się nie spotkali nigdy na ulicy
      panie ministrze, bo dostaniesz pan w ryja aż ziemia zadrży. Mieszkam w Warszawie.
    • Gość: 0815 Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurków IP: *.merinet.pl 12.12.06, 09:29
      pora wezwać odpowiedniego lekarza i przymusowo przebadać tego osobnika .
    • Gość: gosc Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurków IP: *.igf.fuw.edu.pl 12.12.06, 11:18
      a jak dziecko nie bedzie w mundurku to co? nie wpuszcza do szkoly?
    • Gość: bietka Re: Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurkó IP: *.kosson.com 12.12.06, 12:12
      Jestem ciekawa czy p. Giertych pomyślał o tych nietypowych - zbyt niskich, zbyt
      tęgich zbyt wysokich czy zbyt szczupłych?
      Na co dzień i tak jest problem z kupieniem ubrań dla nich. Czy rodzice będą
      musieli szyć mundurki na miarę i ponosić dodatkowe koszta posiadania nietypowego
      dziecka?
    • Gość: mfs Re: Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurkó IP: 217.111.48.* 12.12.06, 15:20
      Więc dzieciaczki ubierze się w ministerialnym lumpeksie? Lepiej nie myśleć,
      jaki będzie pomysł MEN na tanie obiadki...
      • Gość: Emhyr Re: Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurkó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 16:41
        Moja córka chodzi do szkoły, w której wszystkie dzieci chodza w mundurkach.
        Inny krój dla zerówki, inny dla klas 1-3, jeszcze inny dla 4-6. Czyli w swojej
        karierze podstawówkowej będzie miała 3 komplety. Jeszcze inny jest w gimnazjum
        czy liceum.
        Strój do klas 1-3 (dwie sukienki i jakieś bolerko) kosztował ok. 300 zł.
        Zgadzam się, że jest to konkretny wydatek, na który nie każdego będzie stać.
        Szkoła córki jest społeczna, płatna. Decyzja, czy stać nas na tę szkołę
        należała do nas. Od początku wiedzieliśmy, że są w niej mundurki i właśnie
        uważam, że do bardzo dobry pomysł. Po pierwsze - nie ma w szkole pokazu mody.
        Dzieci się uczą, a nie demonstrują najnowszą kreację prosto z Paryża. Po
        drugie - dzieci utożsamiają się ze szkołą, z klasą, mają silne poczucie
        tworzenia grupy, społeczności. Tworzą zespół.

        W pierwszych klasach wszystkie dzieci chętnie noszą mundurek, w późniejszych
        już trochę mniej. Za brak mundurka nikt ze szkoły nie wylatuje, ale na konto
        klasy są naliczane punkty karne, które w rocznym rozrachunku dolicza się do
        rankingu klas (wiedza, zachowanie, osiągnięcia). Najlepsza klasa zawsze ma
        jakieś bonusy na koniec roku, więc rywalizacja jest ostra. I cała klasa pracuje
        na sukces swojej grupy czyli kolejny raz - liczy się zespół. Czarne owce,
        którym nie chce się wyprać koszuli czy sukienki po prostu się nie zdarzają.
        Uważam, że to własnie jest dobre w tej szkole, i takie podejście jest dobre
        przy nauczaniu - stawiamy na rozwój jednostki, ale nie oderwanej od całości (bo
        w każdej klasie, nawet największych miernot trafi sie jednostka lepiej ucząca,
        popularnie zwana kujonem), tylko klasa jest traktowana jako całość. Każdy jest
        w czymś lepszy lub gorszy, sumują się wyniki zespołu. Takie podejście uczy "gry
        zespołowej"

        Natomiast pomysł Giertycha uważam za absurdalny. Nie można zmuszać rodziców,
        żeby koniecznie kupowali mundurek dziecku. To tak, jakby chciał, żeby każdy
        jeździł samochodem z FSO, albo żeby każdy pił tylko piwo Tyskie. Skoro mnie
        podoba się idea mundurków, to nie znaczy że spodoba Kowalskiemu. Jeśli ja widze
        ich sens, to nie ma pewności, że taki sens zobaczy Nowak. Nazwiska całkowicie
        przypadkowe.
        Jak kogoś stać na mundurek, to nie ma problemu. Zmuszanie rodziców, żeby kupili
        znoszony łach w imię równości to sen wariata. I pewnie moja ocena ministra
        niewiele odbiega od prawdy...
      • Gość: Londinium Re: Nowy pomysł MEN: kiermasze używanych mundurkó IP: *.carl-a-1.access.uk.tiscali.com 12.12.06, 19:44
        Nie przesadzajcie ! Mundurki to pomysł który sprawdzał się kiedyś i od lat jest
        najlepszym rozwiązaniem w angielskich szkołach żeby dzieci biedniejsze i
        bogatsze nie odróżniały (w większym stopniu) się w szkole. Nie popieram każdy
        pomysł Giertycha, ale ten sam doznaję się w większości szkół w Wielkiej
        Brytanii, gdzie mundurki są finansowane przez szkoły lub gminy, kiedy rodzice
        dzieci nie mają srodków do zapłacenia za nie.
        Porównując każdy pomysł do korzeni w organizacjach hitlerowskich jest
        przesadne, ponieważ ten pomysł według niektórych jest uznawany za pochodzenie z
        hitlerowskich czasów, ależ oznaczałoby to że Wielka Brytania ma szkoły z
        ideałami faszystowskimi? A jest to strasznym pomysłem? Czy dzieci nie uznają
        więcej korzyści, nie będąc klasyfikowanych według dochodów swoich rodziców a
        nie charakterem własnym? Zastanówcie się, ci którzy nigdy nie nosili
        mundurków....
    • Gość: gosc Niemcy maja te co Hugo Boss (www.gs-arts.nl) zapr IP: *.upc-f.chello.nl 12.12.06, 20:50
      zaprojektowal dla Wermahtu, gdzies w sekret muzeum , moze by tak od nich
      pozyczyc...
    • arahat1 niech sobie wymieni swoje zwoje mozgowe na 12.12.06, 22:16
      uzywane z wiekszyzm ilorazem....pomysly iscie z glebi afryki- tam wymieniaja
      paciorki na wodke u nas saszczane majtki powf na obrzygane mundurki po wizycie
      w wc...
Pełna wersja