Segregacja w przedszkolach

    • Gość: mama przedszkolaka Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 11:27
      ale głupia prowokacja..... tandeta - nastepnym razem lepiej sie wysil gosciu 1

    • Gość: pan inż. Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.crowley.pl 20.12.06, 11:31
      no cóż, jeśli nie ma się odpowiedniego wykształcenia to trzeba tyrać w robocie po 12 godzin, aby do pierwszego starczyło :-)
      ...a wystarczyło pilnie uczyć się w szkole, skończyć wyższe studia i teraz pracowałbyś osiem godzin za te same pieniądze.
      • Gość: Żoliborski Re: Segregacja w przedszkolach IP: 194.246.124.* 20.12.06, 11:55
        Co ty pierdzielisz?!! Znajomi managerowie zasuwają po 14-16 godzin. Większość ma
        MBA, wszyscy magistra
    • Gość: mama Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.06, 11:36
      Tylko, CYMBALE, kiedy spędzasz czas ze swoimi dziećmi!?
    • Gość: koral Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.lublin.mm.pl 20.12.06, 11:45
      Lublin, Mieszka 1, 200zł. za przedszkole / opieka z wyżywieniem// + wszystko
      dodatkowo płatne i nieobowiązkowo ale obowiązkowo od 3 latków począwszy bo na
      rytmice uczą się piosenek i itp na uroczystości typu dzień babci , mamy itp-
      kto nie chodzi ten staje się zakompleksionym dzieckiem - nieudacznikiem- bo
      inni potrafią a ja nie, angielski- od 3 l. grupy zaawansowana/ wiecej godz/ i
      podstawowa, tańce i inne zajęcia dające możliwość zarobienia nauczycielom. Aby
      dziecko nie czuło się gorsze rodzice wysupłują ostatnie pieniądze , biorą
      pożyczki........ Moje dziecko chodzi od 7. 40 do 14. Za co tyle płacę opłaty
      podstawowej? Bezdzietny kolega zdziwił się słysząc jaka jest opłata, bo myślał,
      że symboliczna. Dodam, że zarabiamy z żona po ok. 1000zł /mies. i musimy
      zapłacić za mieszkanie 400zł, prąd, gaz, telewizor i utrzymać całą rodzinę -
      łącznie z zakupem podręczników do szkoły,zeszytów,wyjśc do kina, teatru,
      obiadów itp.-nie mamy krewnych , którzy mogą nam w czymś pomóc. Spłacamy
      pożyczki i czekamy kiedy nam się w życiu rozjaśni...Dzięki obecnej polityce
      prorodzinnej nie dostajemy zasiłku rodzinnego na dzieci, bo przekroczylismy
      limit o kilkanaście zł. Co Wy na to ? To jednak segregacja ..............
    • Gość: bynznesmietek Życie dorosłych też segreguje na pijaków i pracu- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 11:50
      siów ,więc niech bachory się przyzwyczajają ,albo niech rodzice biednych dzieci
      założą własne firmy ,żeby więcej zarabiać .
    • Gość: mama przdszkolaka Segregacja w przedszkolach IP: *.aster.pl 20.12.06, 11:55
      Polecam przedszkole Wyspa Skarbów na Bialołęce. Tam wszystkie zajęcia są w
      ramach czesnego i to było mówione na początku przy podpisywaniu umowy. Nikomu
      nie przychodzi do głowy "segregowanie" dzieci na lepsze i gorsze. Ja osobiście
      omijałabym przedszkola, które w ten sposób traktują dzieci.
    • Gość: Sonia Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 11:58
      Pracujesz po 12 godz. bo szef tak chce czy pracujesz na akord? A może rozrzutna
      firma płaci pociotom za godzinę bez limitowania czasu pracy.
    • mich1309 Re: Segregacja w przedszkolach 20.12.06, 12:00
      Największym zagrożeniem dla dzieci są rodzice pracujący po 12-14 godzin przez
      siedem dni w tygodniu po to, aby stać ich było na te wszystkie dodatkowe
      zajęcia dla swoich pociech. Oczywiście większość z tych zajęć jest całkowicie
      bez sensu i niepotrzebna, ale rodzice - skołowani przez media i reklamę -
      myślą, że od tego zależy być albo nie być ich dzieci w dorosłym życiu.

      I przez myśl im nawet nie przejdzie, że w pewnym wieku ważniejsze niż karate,
      tenis lub gra na keybordzie jest opowiedzieć swojemu dziecku bajkę na dobranoc
      (zaprawcowany rodzic przychodzi do domu zbyt późno, albo jest tak zmęczony, że
      sam szybciej zasypia), albo w sobotni poranek powalczyć z nim na poduchy.
    • Gość: gość Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.gci.ppnt.pl 20.12.06, 12:00
      ja mam chyba halucynacje!!! dajesz więcej pracując po 12 godzin bo Cię stać na
      opłacenie dodatkowych zajęć??? A czy widujesz w ogóle swoje dziecko??? zastanów
      sie czy o to chodzi w tym artykule i pracuj efektywniej a nie czytaj GW w
      czasie Twojej bezcennej pracy.
    • j666 Hanka, dostaniesz w d... za Paszynskiego 20.12.06, 12:02
      Ja rozumiem, że Prezydent miasta może się pomylić w decyzjach personalnych, ale
      powoływanie takiej mendy jak W.Paszyński, który czegokolwiek nie zrobi to
      kompromitacja od lat, to dno najcięższego kalibru.
      JaC
    • Gość: cherubim Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.p.lodz.pl 20.12.06, 12:15
      jesteś kretyńskim pracoholikiem, a przez takie podejście, nie będziesz znał
      własnych dzieci.
      • Gość: bs Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.orange.pl 20.12.06, 12:30
        taa...Zebrali się tu chyba wszystcy zwolennicy tzw"sprawiedliwości
        społocznej".Widzcie tylko,że wasze dzieci wyjdą na nieprzystosowane do życia w
        prawdziwym świecie niedojdy
    • renebenay Bardzo dobrze... 20.12.06, 12:31
      Z zycia wiem ze,dzieci tak podzielone odplaca sie z nadwyzka bo dzieci biednych
      jak dorosna wogole nie beda chcialy sluchac o Polsce i wyjada,zreszta slusznie
      bo byly od malego odrzucane a z kolei dzieci bogatszych tak i tak uznaja ze,w
      takim Kraju nie ma co robic i wyrusza w sina dal.Jedni wyjada a inni zostana z
      chorobliwymi mentalnosciami twierdzac ze,Polska jest krajem bez przyszlosci i w
      ktorym nigdy do niczego sie nie dojdzie-to sie nazywa demoralizacja i brak
      powszechnej odpowiedzialnosci-np. dzisiaj Francja.
    • Gość: Tatko Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:32
      > I bardzo dobrze, pracuje po 12 godz. by swoim dzieciom dać więcej

      Ty, to chyba w paletach robisz?

      Ja pracuję po 6 godzin i na wszystko mnie stać. Jestem więc obibokiem?
    • neiden Segregacja 20.12.06, 12:50
      polski system nauczania ma bardzo duzo wad.to jest jeden przyklad.przedszkola
      sakierowane wiekszymi zarobkami.biedniejsze dzieci zostana z komleksami
      nizszosci.to nie jest dobry poczatek w nauczaniu dzieci.
      • Gość: EZ Re: Segregacja IP: *.chello.pl 20.12.06, 13:10
        Już od urodzenia róznimy się: wózkiem, pieluchami, warunkami mieszkaniowymi.
        Jedno dziecko ma pokoik z łóżeczkiem , drugie dzieli 28 merów z 5 rodzeństwa.
        • Gość: niunia Re: Segregacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 17:51
          ja o istnieniu segregacji dowiedzialam sie bardzo bolesnie dopiero w LO.
          najpierw "niesegregujące" przedszkole (państwowe-h**owo ale jednakowo) potem
          zmiana systemu i pierwsza w Polsce prywatna szkoła (od 8.30 do 13.00 program MEN
          od 13.00-16.00 zajęcia do wyboru obowiązkowe w ramach czesnego) potem państwowe
          liceum z czołówki rankingu (dziękuje podstawówce za świetne przygotowanie do
          egzaminów, i ganie za beznadziejne do życia). To był ciężki szok. Całkowiecie
          nie umiałam się dostosować do tego że jedni są bogatsi od drugich. i mimo że
          należałam do tej " uprzywilejowanej" grupy poprostu nie umialam sie zachować.
          bylam juz za stara, żeby to potraktować jako naturalną kolej rzeczy nie
          nauczyłam sie tego w odpowiednim czasie (przedszkole początek szkoly) i równość
          zrobila ze mnie osobę społecznie upośledzoną, bo równości nie ma i powinnam to
          wiedziec od początku. mimo ,że sutuacja finasowa mojej rodziny ciągle sie
          poprawia za moją namową moja mlodsza siostra chodziła do rejonowego przedszkola
          i podstawówki pełnej podziałów (specyficzna okolica) i wiem ze ten przedsmak
          prawdziwego dorosłego życia daj jej mądrość. ona wie ze tylko dzieki ciezkiej
          pracy moze cos osiagnac i to robi. w otoczeniu najblizszych przyjaciół ma osoby
          z biednych rodzin i wie jak dyskretnie im pomóc i jednocześnie rownac do góry.
          PRZEDSZKOLE TO PRZEDSMAK ZYCIA. NIE INGERUJMY W NIE BO ZROBIMY KRZYWDE I
          BOGATSZYM I BIEDNIEJSZYM. Nie produkujmy bezrobotnych z wyboru, bo wszystko się
          należy. nic sie nie nalezy na wszystko trzeba zapracowac
    • Gość: pyny Segregacja w przedszkolach IP: *.europe.hp.net 20.12.06, 14:27
      To jest bicie piany, ceny za zajęcia jak słusznie mówi autor wahaja się od 10
      PLN do 40 PLN za miesiąć , w pzedszkolu do którego chodzi moja córka wszystkie
      dodatkowe zajęcia kosztują 25 PLn miesięcznie , to tyle ile kosztują dwa
      zestawy w MacDonaldzie , jest możliwość dofinansowania przez Radę Rodziców oraz
      dogadanie się z dyrekcją przedszkola. A z drugiej strony dziwe się władzom
      miasta które na to narzekają , ale jak tylko jako rada rodziców próbujemy coś
      uzyskać od miasta , to krzyk jest że nie ma pieniędzy, pewnie lepiej żeby
      dzieci siedziały w sali i nic nie robiły, bo segregacja ...
    • Gość: Mama 4-latki Segregacja w przedszkolach IP: *.skynet.net.pl 20.12.06, 15:34
      Nie mogłam zostać obojętna na ten artykuł,ponieważ czytając go czułam się jak
      gdyby pisano o przedszkolu mojej córki(choć nie zostało ono wymienione).Na
      początku roku zapytano nas-rodziców-kto zapisze swoje dziecko na zajęcia
      dodatkowe.Przy wrześniowej opłacie za przedszkole doznałam SZOKU-zobowiązana
      byłam zapłacić prawie 500 zł!Okazało się,że zajęcia które rzekomo były
      dodatkowymi(a więc tym samym dobrowolnymi)były przymusowymi!I tak za rytmikę
      czy plastykę zmuszeni byliśmy zapłacić po 30 zł.Gdy zapytałam panią dyrektor
      dlaczego płacę za zajęcia,na które nie zapisywałam córkę odpowiedziała mi,że te
      zajęcia są obowiązkowe.Nic z tego nie rozumiem!Specjaliści od plastyki?!A czego
      w takim razie nauczają przedszkolanki?Bo moim zdaniem-90%zajęc naszych dzieci
      to właśnie zabawa,a więc do tego potrzebny jest specjalista?Rozumiem
      rodziców,których nie stać-mimo,że pracuję -nie tak jak piszę jeden z rodziców,8
      godzin,a po 10,11-"wyprówam sobie flaki",żeby moje dziecko chodziło na te
      zajęcia,bo serce mi krwawi,gdy patrzę na jej smutną buzię,kiedy wraca do domu i
      mówi,że to dziecko miało to czy tamto,a ja?....mam drugą córkę,która za 2 lata
      pójdzie do przedszkola i myślę-czy "harując jak wół"dożyję tego czasu ,kiedy
      poślę do przedszkola drugie dziecko?Ostatnio dowiedziałam się,że jedna z mam
      wypisała syna z przedszkola,bo znalazła w tej cenie prywatne przedszkole,i o
      wiele bliżej domu.Zbulwersowała mnie ta sprawa,ponieważ w ubiegłym roku
      płaciłam za przedszkole 200-280 zł a teraz nie spada poniżej 350 zł.Odczuwamy
      to z mężem i to boleśnie.Wierzę jednak,że ktoś w końcu się tym zajmie,bo nie
      może być tak dalej,żeby nasze dzieci były"szufladkowane".Każde dziecko ma prawo
      do wspólnej zabawy z rówieśnikami,a nie do izolacji z powodów finansowych
      rodziny.Rywalizują ze sobą dorośli,firmy,już nawet i przedszkola-dajmy chociaż
      dzieciom żyć normalnie.Pozdrawiam i życzę WSZYSTKIM RODZICOM PRZEDSZOLAKÓW
      SPOKOJNYCH,RODZINNYCH I PEŁNYCH NADZIEI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.
      Świąteczne życzenia dla całej redakcji gazety wyborczej!
      Mimo wszystkiego,optymistycznie nastawiona do życia mama dwóch
      córeczek.Pozdrawiam
    • Gość: Warszawiak W gospodarce rynkowej wszystko kosztuje!!!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 15:38
      Nie wygłupiajcie się!!!
      Albo postulujcie takie środki na dofinansowanie przedszkoli publicznych żeby
      one miały na różnorodną działalność programową - jak będą - wymagajcie!
      Albo zaakceptujcie rzeczywistość - za zajęcia dodatkowe trzeba płacić, i ci co
      płacą je mają!Ewentualnie zgłoście inny pomysł - aby nie tak, że bogatsi mają
      biedniejszych dofnansować-od tego są podatki!!!;-)
    • okemot Re: Segregacja w przedszkolach 20.12.06, 17:02
      Problem nie polega na tym, że ktoś wykupił dziecku dodatkowe zajęcia, ale na
      tym, że w ramach programu przedszkolnego lub raczej w związku z tym ze taki
      program nie istnieje, Adasiowi i Jasiowi oferowane jest tylko to, że mogą
      usiąść w sali obok i zająć się samym sobą. Jeśli zajęcia plastyczne i rytmika
      to opcja, to co dzieci robią w czasie kiedy nie mają zajęć dodatkowych?
      Wydzielanie wszelkich zajęć kierunkowych jako cos "extra", to prosty i
      skuteczny sposób na łojenie kasy od zakompleksionych rodziców, który chętnie
      zapłacą za "specjalne", "ekskluzywne" zajęcia dla swojej pociechy. Co gorsza
      tacy rodzice sami się tego stanu domagają i jeślli jest ich wystarczająco dużo,
      to kształtuja zachowania rynkowe.
      Przed oczami stanęła mi taka sytuacja. Jestem na wczasach z rodziną, na placu
      zabaw spotykamy babeczkę z dzieckiem na ręku, tak na oko dzieciak ma rok,
      jeszcze nie chodzi. Moja córka dopiero co zaczęła w miarę bezwypadkowo zasuwać
      na dwóch kończynach – rok i dwa miesiące. Babeczka się mnie pyta czy już się
      przymierzam do wysyłania córki na lekcje angielskiego? Zbaraniałem. Palnąłem,
      że chciałbym żeby najpierw córka nauczyła się polskiego. Chyba jestem zbyt mało
      ambitnym rodzicem, bo już więcej nie chciała ze mną gadać, ale do dziś nie mogę
      sobie darować że nie sprawdziłem jak panna sama biegle znała angielski, skoro
      wpadła na taki pomysł.
      • Gość: elka1021 poprostu S_K_A_N_D_A_L_ IP: *.teledisnet.be 20.12.06, 18:37
        Brawo Kielce, teraz czas nie tylko na Warszawe, ale na cala Polske, do czego to
        doszlo, przedszkole ma zostac przedszkolem, a nie wybiegiem dla modelek, to
        skandal, a rodzice????w ryby sie zamienili???
      • Gość: Gosc1 To zacznij czytać o najnowszych odkryciach IP: *.piaseczno.robbo.pl 21.12.06, 03:29
        ... w dziedzinie przyswajania wiedzy. A swoją drogą to wolałabyś by dziecko w
        przedszkolu zobaczyło wiolonczelę, czy poczekasz aż dorośnie.
        Przeczytałem kilkanaście postów i widzę jeden obraz, krzykacze. Ja wiem lepiej
        i dlatego wszyscy innni to bezmózgowi, tępi rodzice. Nikt z wiolonczelą nie
        przyjdzie do przedszkola na stały etat!!!!!! A po 2 zajęciach moja dziewczynka
        zaczęła sama śpiewać i grać na instrumentach i pytać o różnice. To jeden z
        najpięknijszych dni kiedy okazuje się, że dodatkowe inwestycje w dzieci
        przynoszą efekty. Uprzedzając bezmyślne ataki tak byłem i w teatrze, tak byłem
        w operetce, ale tam mojemu dziecku nie pozwolono dotykać instrumentów i
        specjalnie dla niech nie grano.
        • okemot Re: To zacznij czytać o najnowszych odkryciach 22.12.06, 01:29
          Jasne. Na pewno zaczęła grać, śpiewać, a teksty piosenek tłumaczyć
          symultanicznie na trzy języki i co cenne właśnie wtedy kiedy rówieśnicy z tej
          samej grupy przedszkolnej właśnie stali w kącie i patrzyli jak pięknie się
          pociecha rozwija. A to wszystko pomimo, że dumny i dbający tatuś do dziś nie
          nauczył się czytać ze zrozumieniem w języku ojczystym, bo przecież o zupełnie
          czym innym traktował zarówno artykuł, jak i komentarz do niego.
          A 2-3-latka rzeczywiście trzeba zaprowadzić do teatru /niech zgadnę,
          zaczęliście od Gombrowicza, prawda?/ lub wynająć na prywatne lekcje
          wiolonczelistkę, koniecznie na wieloletni kontrakt, bo inaczej nie będzie się
          czym przed znajomymi pochwalić, a i dzieciak do bylejakości przywyknąć może…
    • Gość: ... Chodzi o to jak wydawane są publiczne pieniądze IP: 64.124.166.* 20.12.06, 23:20
      Jak ktoś oddaje dziecko do prywatnego przedszkola i za wszystko płaci ze swojej
      kieszeni to oczywiście ma prawo wymagać jakiegoś standardu za swoje pieniądze.
      Podbnie powinno być z samorządami, które dotują pieniędzmi podatników jakieś
      placówki - muszą też wymagać jakiegoś "standardu". Jeśli dziecko siedzi i się
      nudzi to nie jest standard i takie przedszkole nie zasługuje na dotację,
      proste...
      Skoro już musimy płacić podatki to niech te pieniądze będą wydawane z sensem i
      od tego jest samorząd.
    • Gość: normalka Re: Segregacja w przedszkolach IP: 193.109.212.* 21.12.06, 08:12
      Co sie Wyborcza bulboni ? Sama niejednokrotnie lansowala elitarne i dla
      wybranych osrodki wiec niech skula ogon i siedza cicho.
      Cigale zreszta ten "periodyk" promuje rozne dziwne jesli nawet nie zboczone
      zachowania, ktore sie kiedys odworca przeciwko wszystkim i wtedy gazetka bedzie
      zwalac wine na aktualnie w danym czasie rzadzacych, a najlepiej gdyby to byly
      Kaczorki.
    • alabama8 Odbiegamy od tematu 21.12.06, 08:23
      treścią kartykułu było to że pojawia się pewna kłopotyliwa sytuacja w momencie
      kiedy jednych stać na zajęcia dodatkowe w przedszkolu a innych niestety nie.
      Dziecko to nie dorosły, o wiele głębiej przeżywa takie drobnostki.
      Moim zdaniem istotą zajeć dodatkowych jest to by dziecko miało okazję "liznąć"
      wszystkiego co możliwe w przedszkolu czy podstawówce. Potem już tego nie
      nadrobi. O czym mówię? Od lat jeździmy w pracy na spędy integracyjne - mają być
      na sportowo i jest cholerny problem. Kilku narciarzy się od biedy znajdzie ale
      ludzie nie potrafią jeździć na łyżwach, pływać, pływać kajakiem, bawić w
      podchody - to nie są sporty ekstremalne. Nie mieli okazji nauczyć się w
      dzieciństwie i teraz pozostaje im tylko hotelowy bar.
      • Gość: Agnie Re: Odbiegamy od tematu IP: *.warszawa.dialog.net.pl 12.01.07, 01:15
        Zgadzam się. Uważam, że warto posyłać dzieci na zajęcia dodatkowe. Może zatem
        lepiej zastanowić się, jak to zrobić, żeby mogły też w nich uczestniczyć
        dzieci, których nie stać. Może poszukać sponsorów? A może problem rozwiążą same
        panie przedszkolanki, które czas dzieci "nie chodzących" zorganizują tak, aby
        te nie czuły się odrzucone, ale wyróżnione? Może czas "siedzenia w kącie"
        zamienić na czas fantastycznych zajęć w małej grupie? Myślę, że tak naprawdę
        wiele zależy od nas samych, od zaangażowania w problemy przedszkola rodziców
        oraz nauczycieli.
        • olka00001 Re: Odbiegamy od tematu 17.02.07, 19:17
          Hmm... No cóż może w niektórych przedszkolach rzeczywiście tak się dzieje, że
          dzieci nie chodzące na dodatkowe zajęcia nudzą się w kącie. U moich dzieci w
          przedszkolu jest inaczej. Dzieci wychodzące na dodatkowe zajęcia są pod
          opieką "specjalisty z danej dziedziny", a dzieci pozostające pod opieką swojej
          nauczycielki, która organizuje im czas. Są to na ogół luźne zabawy, rysowanie,
          układanie puzzli, klocków itp. a w zerówce dzieci słabsze mogą poćwiczyć
          pisanie. Rzeczywiście niefajne jest to, że nie wszystkich rodziców stać na
          dodatkowe zajęcia. Pamiętam okres kiedy straciłam pracę - też miałam krucho z
          kasą. Poszłam do dyrektorki i otwarcie jej o tym powiedziałam. Przez cztery
          miesiace moje dziecko chodziło na zajęcia dodatkowe i nie płaciłam za nie.
          Kiedy sytuacja materialna poprawiła mi się i chciałam zapłacić za "zaległości"
          usłyszałam, że nie ma takiej potrzeby. Uważam, że nie jest to sytuacja bez
          wyjścia...
    • Gość: Kris Segregacja w przedszkolach IP: *.crowley.pl 21.12.06, 09:53
      To jest skandal i wstyd, żeby w mieście którego stać na zatrudnianie ogromnej
      liczby urzedników itd. nie zanlazły się pieniądze na równy dostęp dzieci do
      edukacji
    • Gość: kala Segregacja w przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:27
      nie
      • Gość: mama - Julki Re: Segregacja w przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 17:18
        A mnie zastanawia jedno, kiedy jest realizowany przykazany przez MEN program
        nauczania w przedszkolu, jeśli w godzinach rannych przychodzą inni uczyć nasze
        dzieci a opłacane przez państwo przedszkolanki nic nie robią. Wg mnie jasno
        wynika z artykułu, że gdyby nie zajęcia dodatkowe, to w przedszkolu nic by się
        nie działo, a przecież z dziećmi jest pani, która na studiach uczyła sie i
        umuzykalniania dzieci i plastyki i itp. Może ten zwyczaj dodatkowych zajęć
        płatnych przejdzie do szkół i ja zamiast uczyć w czasie swojej pracy matematyki
        popatrzę jak moi uczniowie lepią garniki z gliny ...
Pełna wersja