Gimnazjaliści o rekrutacji

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 21:54
Chciałby mzłozyc podania do w miarę dobrych szkół ale mogę się
nie dostać z prostej przyczyny, mianowicie chodzi tutaj o to, że
osoby które się ucza bardzo dobrze, znacznie się wyrózniając
składaja podania np. do V, do VI i do VIII a dostaną się do
wszystkich tych szkół a pojda tylko do V tym samym zajmując
miejsca w pozostałych szkołach przez co moga nie przyjąć innych
uczniów którzy się uczą dobrze ale troche gorzej niż ci pierwsi,
dlatego uważam że ten system rekrótacji jest w kilku sprawach
niedopracowany.
    • Gość: dalia Re: Gimnazjaliści o rekrutacji IP: 62.233.153.* 14.05.03, 09:47
      caly obecny ten system rekrutacji jest chory z zalozenia,
      wyobrazcie sobie drodzy gimnazjalisci, ze my 4 lata temu
      moglismy skladac podanie tylko do jednej szkoly (byly przeciez
      egazminy, wszystkie jednego dnia, a nikt sie w koncu nie rozdwoi)
      i przezylismy, wszyscy znalezli miejsce dla siebie i nie bylo
      tego popadania w paranoje przy skladaniu papierow, w zeszlym
      roku smiech pusty bral kiedy czlowiek slyszal o
      gimnazjalistach "kandydujacych" do 10 szkol! czy wiecie jakie
      bylo z tego powodu zamieszanie w samych liceach? w mojej szkole
      nauczycieli szlag trafial, bo mieli uczniow na pelnych (38 os)14
      klas, a z przyczyn technicznych mozna bylo utworzyc najwyzej 7,
      wyobrazacie to sobie? a potem zaczely sie cyrki z tymi ktorzy w
      koncu sie zdecydowali i tymi ktorzy wybrali jakas inna szkole,
      powstal nawet tzw "komitet kolejkowy" o ktorym pisal lokalny
      dodatek wyborczej, sprawa ciagnela sie chyba przez miesiac!
      przeciez trzeba umiec podjac decyzje... w tym roku pewnie bedzie
      lepiej, macie tylko trzy szkoly do wyboru, ale czy to tez nie
      przesada?
      • Gość: Ula Re: Gimnazjaliści o rekrutacji IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 00:17
        A mi się tam, w zeszłym roku podobało, mimo, że na poczštko nie byłam nawet na li�cie rezerwowej, teraz chodze do mojej wymarzonej szkoły. Uważam, że wcale nie było takiego zamieszania,powstawało ono przez to, że rodzice i niektórzy uczniowie za bardzo panikowali i niewiele my�leli. trzeba było złozyć papiery na poczštku do szkoły do której się dostało, a potem spokojnie czekać na ewentualne zwolnienie miejsca w lepszej.
Pełna wersja