Uwaga na "nativów"

IP: *.chello.pl 05.06.03, 09:35
W szkołach językowych jak grzyby po deszczu pojawili sie native speakerzy.
Może to i dobrze, ale bardzo wielu z nich nie ma, oprócz znajomości języka,
żadnych(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)kwalifikacji . Są to młodzi ludzie po
angielskiej/amerykańskiej maturze, kierowcy, hydraulicy itp.
Znajomość języka do zbyt mało zeby uczyć.
Dziś przy tak dużej ofercie szkół językowych i konkurencyjnych cenach, w
lektorach można przebierać jak w ulęgałkach.
We własnym interesie nie pozwólmy, aby nas, lub co gorsza nasze dzieci,
uczył, ktoś, kto za granicą kopie rowy!
Oczywiście są wyjątki i zdarzają się wspaniali nativi, ale bądźmy przezorni i
nie dajmy się oszukać!
    • Gość: almost native Re: Uwaga na 'nativów' IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 20:45
      Pozwolę sobie na kilka uwag:
      - zanim powierzysz edukację swojego dziecka lub swoją nativowi dowiedz się czy
      jest on wykwalifikowanym nauczycielem np: czy ma certyfikat CELTA(I
      stopień) ,DELTA(II stopień) lub LCCI FTBE (dla Business English) jeżeli nie
      uważaj
      - jeżeli już uczyś się u nativa to łatwo sprawdzić czy jest kompetentny ,jeżeli
      na twoje pytanie odpowiada "'cause we say it like that" oznacza to że albo nie
      zna odpowiedzi np. gramatyki swojego języka albo nie wie jak dany problem
      wyjaśnić w obu wypadkach kompromitacja w roli nauczyciela
      - hydraulicy ,kierowcy ,rolnicy - niestety tak - zastanów się czy chciałbyś aby
      do matury z polskiego przygotowywał cię polski hydraulik ,a korespondencji
      handlowej uczył cię rolnik.
      - jeżeli native to tylko wykwalifikowany nauczyciel
      - doskonałą metodą jest dwóch nauczycieli native i Polak filolog ,pierwszy
      wprowadza Cię w żywy język drugi w zagadnienia gramatyczne i Standard English a
      więc język którym posługuje się Niemiec ,Hiszpan czy Węgier mówiący po
      angielsku.

      Pozdrawiam
      • Gość: Małgorzata Re: Uwaga na 'nativów' IP: *.chello.pl 09.06.03, 21:00
        Dziękuję. Masz rację. Niestety zdarza się, że niektóre szkoły językowe, także
        renomowane, zatrudniają ludzi, którzy płynnie mówia w danym języku. Płynnie to
        nie znaczy poprawnie. Z moich doświadczeń wynika, że są to ludzie, którzy
        przyjechali do Polski i chcą zarabiać jako nativi. Często nie mają żadnych
        certyfikatów ( bo trudno za taki uznać np. maturę zrobiona w Anglii, Francji
        czy Stanach). Szkoły językowe płacą takim "nauczycielom" mniej i żerują na
        naiwności słuchaczy, którzy uważają, że native nauczy lepiej niz polski
        wykwalifikowany nauczyciel.
        Wróćmy do tej dyskusji po wakacjach - może uda się przestrzec wielu przyszłych
        uczniów przed nieuczciwymi nativami.
        Pozdrawiam - Małgorzata.
        P.S. Wykwalifikowany nauczyciel-native to skarb.
        • Gość: almost native Re: Uwaga na 'nativów' IP: *.acn.waw.pl 09.06.03, 21:55
          Miłych wakacji
Pełna wersja