Dodaj do ulubionych

Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego

IP: *.aster.pl 18.02.09, 14:47
Obserwuj wątek
    • Gość: Mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 06.03.09, 08:53
      Ja też.Kiepska współpraca z dyrektorką.W razie problemów chowanie
      głowy w piasek i udawanie że nie ma problemu. A problemy są i to
      znaczne bo jest to szkoła z oddziałami integracyjnymi, więc
      przychodzą do niej wszyscy z adhd, autyzmem, zaburzeniami
      psychiatrycznymi z całej okolicy oraz wyrzucani z innych
      szkół.Dzieci z problemami trafiają nie tylko do klas integracyjnych
      ale z niewiadomego powodu przede wszystkim do masowych-licznych,bez
      nauczyciela wspomagającego.Na co dzień szkoła bardziej przypomina
      cyrk albo szpital psychiatryczny niż placówkę oświatową.Dzieci które
      naprawdę chcą się uczyć nie mają w tej szkole szans. Dla nich już
      nie starcza czasu ani cierpliwości. Poza tym koledzy z zaburzeniami
      nie pozwolą.
            • Gość: Ania Re: www.wszystkojasne.waw.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:33
              Szkoła zaniedbana, aż przykro patrzeć. Nie ma swojej własnej kuchni i korzysta z
              cateringu. Tzn gdyby jeszcze faktycznie tej kuchni nie było, to rozumiem. Ale
              ona jest, tylko niestety nie spełnia jakichś tam wymogów. Kwestia przystosowania
              jej do wymagań sanepidu i dzieciaki mogłyby jeść porządne obiady. Ale niestety
              rodzice od lat nie mogą się doprosić, żeby tę kuchnię odremontować. Kompletny
              brak przedsiębiorczości dyrekcji. Ciągłe tłumaczenia, że gmina nie daje na to
              pieniędzy. Ciekawe, że jednocześnie w innych szkołach i przedszkolach na
              Ursynowie widać ciągle inwestycje. Na Wilczym Dole wybudowano nowy budynek
              szkolny z własną kuchnią, stołówką, salą gimnastyczną. A tu głupiej kuchni nie
              można wyremontować????
              W jednym z przedszkoli ursynowskich widziałam niedawno jak zdzierano darń
              starego trawnika i po kilku dniach rozwijano trawnik z rolki. Przecież to
              kosztuje. Czyli przedszkole państwowe może pozyskać fundusze na tak niezbędną do
              egzystencji rzecz jak trawnik z rolki, a szkoła na Kopcińskiego przez tyle lat
              nie może wyremontować kuchni???
              O elewacji budynku nie wspomnę. Te odpadające tynki aż wołają o pomstę do nieba.
              Bardzo, bardzo zaniedbana szkoła. Widać ogromny problem z pozyskaniem funduszy.

              Nie wiem czym się kieruje urząd dzielnicy przyznając szkołom środki, w każdym
              razie o tej szkole zapomniał totalnie. Wstyd, chyba najbardziej zaniedbana
              szkoła Ursynowa.
              A dyrekcja z założonymi rękami czeka nie wiadomo na co zamiast powalczyć o
              fundusze.

              Ale nauczyciele w większości bardzo zaangażowani. To plus.
              Choć niestety wynik egzaminu po 6 klasie w zeszłym roku bardzo niski.
              Z nauczycieli mogę bardzo pochwalić pana od informatyki, pana od historii, pana
              od matematyki. Świetni nauczyciele.
              Jedna z polonistek niestety słabo uczy - zapytajcie ile lektur szkolnych dzieci
              przeczytały... To się zdziwicie.
              Nauczyciele nauczania początkowego w większości bardzo fajni. Tak samo świetlica.
              • Gość: ula Re: www.wszystkojasne.waw.pl IP: *.acn.waw.pl 22.02.11, 13:25
                Z większością się zgadzam, choć jednego nie rozumiem. Na czym ma niby polegać pozyskiwanie funduszy przez dyrektora szkoły publicznej? Na żebraniu? Na nagabywaniu rodziców dzieci chodzących do tej szkoły? Na zbiórce pieniędzy? Tu można mieć pretensje, ale do władz Ursynowa. Z tego co wiem dyrektorka wynajmuje sale lekcyjne na zajęcia pozalekcyjne, salę gimnastyczną itp., więc w ramach swoich kompetencji coś tam robi. Nawet jeśli mogłaby jeszcze jakieś pieniądze wykombinować to pewnie się boi "gryzoni" np. zajęcy, królików i innych kreatur, które tylko czekają żeby jej zarzucić działanie niezgodne z jej kompetencjami. Myślę, że już dawno ta szkoła miałaby np. nową elewację, gdybyśmy my rodzice poszli do ratusza i pokrzyczeli troszkę.
                • Gość: Edi Nowy dyrektor - dramat IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.15, 17:59
                  Gość portalu: ula napisał(a):

                  > Z tego co wiem dyrektorka wynajmuje sale
                  > lekcyjne na zajęcia pozalekcyjne, salę gimnastyczną itp., więc w ramach swoich
                  > kompetencji coś tam robi. Nawet jeśli mogłaby jeszcze jakieś pieniądze >wykombinować to pewnie się boi "gryzoni" np. zajęcy, królików i innych kreatur, >które tylko czekają żeby jej zarzucić działanie niezgodne z jej kompetencjami.

                  No i niestety ten scenariusz się spełnił, bo "gryzonie" wygrały.
                  Nie pojmuję jakim cudem i przy jakich układach mógł zostać dyrektorem szkoły człowiek z wojska, żołnierz zawodowy, bez absolutnie żadnego doświadczenia w pracy w oświacie, nie będący nauczycielem. Jego jedyne wcześniejsze doświadczenie ze szkołą to bycie rodzicem krzykaczem próbującym dorwać się do władzy i pozbyć poprzedniej dyrektorki. Jątrzący, bardzo konfliktowy, fałszywy, wypierający się swoich własnych obietnic.
                  Jego obecne rządy są popisem niekompetencji. Za powierzenie mu władzy nad szkołą powinno się pociągnąć do odpowiedzialności władze oświatowe w dzielnicy, które zresztą chyba same zaczęły sobie zdawać sprawę (po ilości skarg od rodziców), że nic nie działa tak pięknie jak pan dyrektor obiecywał w konkursie. Nawiasem mówiąc, czy ktoś widział jego program, z którym w tym konkursie startował?
                  Czy w tym programie była zapowiedź likwidacji zebrań z rodzicami i dni otwartych? Pierwsze za co zabrał się pan dyrektor, to idiotyczne zmiany nauczycieli i właśnie likwidacja jakiejkolwiek komunikacji z rodzicami. Rodzice aż huczą niezadowoleniem, wszyscy na każdym kroku powtarzają, że likwidacja zebrań to kpina, ale nic to nie daje. Wszystkie szkoły mają chociaż dziennik elektroniczny, tu oczywiście tego nie ma, ale pan dyrektor poczuł, że właściwą decyzją będzie w tej sytuacji pozbawić rodziców możliwości przyjścia na dzień otwarty (który za poprzedniej dyrektorki odbywał się na przemiennie z zebraniami rodziców - raz w miesiącu. Teraz nie ma tego wcale).
                  Atmosfera jaka zapanowała w szkole po zmianie dyrektora i wicedyrektora jest kiepska. Jest wielu wspaniałych nauczycieli (choć są i wyjątki oczywiście!), ale ilu z nich łyka łzy z bezsilności gdzieś na korytarzu, to już wiedzą tylko oni sami.
                  Dlaczego poprzednia pani wicedyrektor już nie pełni swojej funkcji, tego nie rozumie chyba nikt. To osoba bardzo kontaktowa, otwarta, przedsiębiorcza. Jej następczyni (ściągnięta do szkoły przez autokratycznego nowego jaśnie pana dyrektora) nie ma doświadczenia w szkole integracyjnej (co niestety źle się odbija na pracy szkoły), do tego jest posępna, nieprzystępna.
                  Generalnie - szkoda słów. W ostatnim czasie wiele dzieci zostało przeniesionych przez rodziców do innych szkół, właśnie dlatego, że tak wiele niekorzystnych zmian miało miejsce.
                  • karomiki Re: Nowy dyrektor - dramat 03.09.15, 13:05
                    Parę słów o szkole 343 na Kopcińskiego:
                    1) bardzo drogie obiady - najdroższe na Ursynowie
                    2) fatalnie niski poziom nauczania języka angielskiego. Praktycznie jak się nie zapisze dziecka na zajęcia poza szkołą, to nie ma żadnych szans czegokolwiek się nauczyć bazując tylko na tym co jest w szkole. Nauczyciel uchodzący za wymagającego nigdy chyba nie słyszał o nowoczesnych metodach nauczania. Jago wymagania oznaczają konieczność wkuwania słówek na pamięć bez żadnego kontekstu, bez konwersacji, bez praktycznego wykorzystywania języka. Dzieci nie lubią angielskiego i tracą zapał do nauki języków obcych. Dopiero poza szkołą odkrywają, że nauka języka może być ciekawa, przyjemna i skuteczna.
                    3) dyrektor, który dziwnym trafem wygrał konkurs nie mając żadnego doświadczenia w oświacie jest chyba najsłabszym ogniwem. Wprowadził złą atmosferę (kiedyś była ona dużo lepsza) i zasłynął z kontrowersyjnych zmian, które wcale nie doprowadziły do niczego dobrego. Wartościowi nauczyciele zaczęli się rozglądać za innym miejscem. Metody komunikacji z ludźmi stosowane w wojsku zdecydowanie nie sprawdzają się w komunikacji z dziećmi, nauczycielami i rodzicami. I tego niestety nowy dyrektor (były żołnierz zawodowy, który do szkoły trafił prosto z jednostki) zdaje się nie rozumieć. Brak doświadczenia w szkole również robi swoje.

                    Zatem ja odradzam.
                    • Gość: Robi Re: Nowy dyrektor - dramat IP: 5.60.36.* 12.09.15, 23:27
                      W szkole zapewne szykują się zmiany. Dyrektor, prywatnie dobry znajomy byłego burmistrza Ursynowa pana Guziała (ktoś się więc jeszcze dziwi dlaczego wojskowy został dyrektorem szkoły ?), przestał nim być. Sąd Administracyjny uznał iż doszło do naruszeń prawa podczas konkursu na i unieważnił jego wynik.
        • Gość: marysia Re: www.wszystkojasne.waw.pl IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 19:36
          Protestuję przeciwko traktowaniu dzieci jako produkt, który przynosi zyski.
          Mam dziecko niepełnosprawne i po prostu nie wierzę w to co tu można przeczytać.
          Nie pasuje towarzystwo ludzi niepełnosprawnych to przenoście swoje ideały do
          szkół prywatnych lub społecznych, a wtedy się faktycznie okaże jakich to macie
          geniuszy.
          • Gość: Krzysztof Re: www.wszystkojasne.waw.pl IP: *.acn.waw.pl 22.02.11, 12:34
            Brawo. Trafiła Pani w sedno. Tak gonią za kasą, że już własne dzieci postrzegają jak produkt. Zostałem zwolniony z pracy, w której spędzałem po12h na dobę (a czasem więcej) . Teraz mam mniej kasy - to fakt, ale jaki szczęśliwy jestem. I co najcenniejsze - znam dobrze swojego synka. Cieszę się, że tak się stało. Polecam wszystkim, mającym dzieci. Odkryjecie na nowo uroki życia :)
        • brolek Re: www.wszystkojasne.waw.pl 25.09.09, 08:32
          Po pierwsze te pieniądze w większej części nie docierają do szkół za
          dzieckiem niepełnosprawnym, są najczęściej przeznaczane przez gminy
          na inne cele, w niektórych gminach nawet cele "nieoświatowe" i jest
          to w Polsce zgodne z prawem. po drugie wysokość subwencji zależy od
          rodzaju niepełnosprawności. Najwyższa subwencja przysługuje tylko
          niewielkiej części dzieci niepełnosprawnych. Zdecydowanie edukacja
          tych dzieci wymaga dużo większych nakładów finansowych, niż edukacja
          dzieci zdrowych i na ten cel te pieniądze powinny być przeznaczone.
          Jest inaczej, ale to nie szkoły przeznaczają te pieniądze na inne
          cele, tylko gminy. Szkoły nawet ich nie dostają.
      • Gość: zadowolona Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 18:05
        A moje dziecko skończyło naukę w tym, jak to nazwałaś, cyrku i ani ja ani moje
        dziecko nigdy złego słowa nie powiemy na tę szkołę. Zarówno moje dziecko jak i
        ja spotkaliśmy się tutaj ze zrozumieniem i ciepłem. Moje dziecko zawarło tu
        wiele przyjaźni, które co ważne trwają nadal. Jedynym problemem są właśnie
        niezadowoleni z różnych powodów rodzice, głownie dzieci zdrowych. Przykład
        pierwszy, który mi przyszedł do głowy: na jednej z wywiadówek jedna z mam wstała
        z pytaniem, a raczej pretensją - dlaczego na terenie szkoły podawane jest mleko
        UHT? Bez komentarza. Jeśli będziemy szukali problemu to zawsze i wszędzie go
        znajdziemy. A tak w ogóle, robienie wyrzutu w kierunku dyrektorki że do szkoły
        integracyjnej chodzą dzieci z adhd, autyzmem i innymi zaburzeniami to jest jakaś
        paranoja. A osoba, która wspomniała o dzieciach z zaburzeniami psychiatrycznymi
        chyba ma je sama. Co za nietolerancja. Dziękuję wam rodzice dzieci
        nieintegracyjnych, że łaskawie pozwalacie nam przebywać wśród was i waszych dzieci.
      • Gość: Kasia ja doradzam IP: *.chello.pl 18.09.10, 16:43
        co za bzdury!!! prawdą jest słaba współpraca z dyrektorką ale inni nauczyciele są ok. A dzieci integracyjne są w klasach integracyjnych to w masowych klasach są dzieci ,które "uświadamiane" w domu przez "wykształconych"rodziców ,że dzieci z klas integracyjnych to debile, ale na szczęście to wyjątki. Szkoła ogólnie jest ok . Świadczy o tym fakt ,iż bardzo wiele rodziców zabiega o miejsce dla swoich dzieci z poza rejonu(Wilanowa, Konstancina ,Piaseczna itp).
      • Gość: uczennica sp 343 Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.13, 14:33
        Chodzę tam już szósty rok i bardzo tego żałuję! W szkole jest baaardzo mało nauczycieli którzy chcą się zajmować odpowiednim nauczaniem dzieci. Dyrektorka ma swoje własne prawa i robi tak naprawdę co chce. V-ce dyrektorka jest chyba jeszcze gorsza. Poziom, poniżej krytyki. Do tej pory płaczę gdy idę do szkoły.
        Z całego serca odradzam zapisania dziecka do tej szkoły, bo nie dostanie się do dobrego, lub wymarzinego gimnazjum.
        • Gość: mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 20.03.09, 14:12
          W tej szkole są klasy integracyjne i klasy masowe.W klasach
          integracyjnych jest 5 dzieci z problemami. Bywa różnie, przeważnie
          trafia się jedno z lekkim upośledzeniem,które jest agresywne lub
          uniemożliwia proawdzenie lekcji. Ale najgorzej jest w klasach
          masowych bo tam jest po 27-30 osób, a p.dyrektor wpycha do tych klas
          wszystkie dzieci z ADHD oraz także z różnymi innymi zaburzeniami
          emocjonalnymi,jeśli nie ma miejsc w klasie integrcyjnej. A nie ma bo
          dzieci z problemami jest mnóstwo i z innych szkół się ich pozbywają.
          To co się dzieje w klasach masowych trudno opisać w skrócie ale
          dzieci "normalne" bardzo cierpią.Jeden nauczyciel nie daje rady.
          Lekcje się nie odbywają a materiał trzeba nadrobić w
          domu.Nauczyciele są dziwni,chyba przypominają mi tych dawnych, rodem
          z komunizmu.
          • Gość: dżej Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 23:01
            nauczyciele są dziwni?! błagam. chyba innych szkół nie widzieliście. jestem
            studentką pedagogiki, miałam już praktyki w różnych placówkach i szczerze
            mówiąc, to najlepsza jak mi się trafiła. najgorsza była szkoła na gorlickiej.tam
            są dopiero nauczyciele rodem z komunizmu, bez pomysłów, bez cierpliwości,
            próbujący wcisnąć każde dziecko w swój schemat i niepotrafiący zająć się
            dzieckiem z zespołem aspergera (przynajmniej ja trafiłam na taką nauczycielkę).
            tutaj (343) dzieciaki robią o wiele więcej niż tylko treści z podręcznika. sama
            byłam z nimi na dwóch krótkich wycieczkach (do lasu i do galerii sztuki). może
            to tylko ja miałam tyle szczęścia, że trafiłam do dobrze prowadzonej klasy, ale
            to co zobaczyłam, naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło.
        • Gość: nikt Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 20.03.09, 14:48
          Jeżeli poważnie myślisz o tej szkole to...szczerze Ci współczuję.
          Rzeczywiście z tysiąca powodów. A problemów jest mnóstwo. O
          indywidualnym podejściu do dziecka zapomnij. Tu nauczyciele są
          skupieni przede wszystkim na tym jak w ogóle w takich warunkach
          przeprowadzić lekcję. Przed panią dyretor nie mogą się w ogóle
          przyznać,że mają jakiś problem bo wyjdą na złych nauczycieli.Pani
          dyrektor na ogół udaje że problemów w tej szkole nie ma,bo inaczej
          to musiałaby jakoś reagować.Poza tym szkoła ma poczucie misji (Matka
          Teresa w nazwie) umożliwienia ukończenia szkoły wszystkim tym,którzy
          nie są w stanie ukończyć jej gdzie indziej. Że odbywa się to kosztem
          innych dzieci, szkoła tego nie dostrzega.Jeżeli już naprawdę lubisz
          mocne wrażenia i chcesz spróbować to radzę klasę integracyjną, są
          tam dzieci z orzeczeniami ale przynajmniej wiadomo co im jest. W
          klasie masowej są dzieci zachowujące się jak pacjenci oddziałów
          psychiatrycznych a ich rodzice twierdzą,że to normalne. Szkoła
          twierdzi, że jak rodzice tak twierdzą to oni nic nie mogą zrobić i
          pozostaje ci tylko... przenieść dziecko do innej szkoły.Zwracam
          jeszcze tylko uwagę , że na przerwie wszyscy są razem.Życzę owocnych
          przemyśleń.
          • brolek Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego 20.03.09, 22:35
            Gratuluję niektórym wypowiadającym rodzicom podejścia do sprawy
            dzieci niepełnosprawnych w szkole. Oby ten problem nigdy nie dotknął
            Was osobiście...
            Punkt widzenia niestety bardzo często zależy od punktu siedzenia!
            A może nasze dzieci też chcą się uczyć?
            A może też powinny mieć szansę?
            • Gość: nikt Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 22.03.09, 14:18
              Oczywiście że tak tylko dlaczego kosztem innych. Przecież jeśli
              potem dziecko nie będzie sobie radziło np. w gimnazjum to dla nikogo
              nie będzie to wytłumaczeniem,że zamiast nauki w szkole...wspierało
              chore dzieci. Albo system integracji jest zły albo ludzie którzy go
              realizują w tej szkole popełniają błędy.Zwracam uwagę,że najgorsze w
              tej szkole są klasy tzw. masowe do których nie powinny trafiać
              dzieci z problemami, a niestety trafiają. Liczna klasa ,sporo
              uczniów z zaburzeniami emocjonalnymi i 1 nauczyciel. Dzieci które
              mogą i chcą się uczyć są bez szans.
          • Gość: ktoś Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 17:02
            Ktoś słusznie zauważył, że prawdopodobnie zadowoleni rodzice nie piszą tu swoich opinii bo nie muszą - mają szczęśliwe i dopilnowane także przez siebie dzieci. A tu proszę ktoś o pseudonimie NIKT (bardzo znamienne) wypisuje o sytuacji na lekcjach. A skąd NIKT wie? Myślałam że zaczerpnę na tym forum jakiejś rzetelnej informacji, ale to przecież jest jakaś żenada. Można tu przeczytać co najwyżej garść obelg sfrustrowanych pseudo rodziców, którzy plują na miejsce gdzie wychowują się ich dzieci. Wielkie brawo dla was kochani koledzy i koleżanki - rodzice. Mam nadzieję że wasze dzieci nigdy nie trafią na to forum. Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujące informacje.
            • Gość: ktoś Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 21.02.11, 21:45
              Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że tak jak pewnie w wielu szkołach jest tu wiele nauczycieli. Jedni bardziej słuchają uczniów, a inni mniej. Niektórych obchodzą inni, a innych nie. Szkoła koniec końców nie jest zła. To prawda w klasach masowych zdarzają się dzieci, które mają problemy. Krzyczą na lekcjach, nie akceptują swoich złych ocen, itd, ale nie w każdej klasie tak jest.
          • Gość: integracyjna Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 19:47
            Cytat z przeczytanej opinii: "Zwracam
            jeszcze tylko uwagę , że na przerwie wszyscy są razem". A jakby miało być w szkole integracyjnej? Integracyjni do klatek? Chciałam dla swojego dziecka integracji ze zdrowymi więc interesuję się szkołą z klasami integracyjnymi. Wydawało mi się, że to logiczny tok myślenia. A tu proszę jakich rodziców mają dzieci zdrowe ze SP 343. Muszę powiedzieć, że większość przeczytanych komentarzy nie odstrasza, ale wręcz zachęca do posłania tu mojego dziecka. Jedyne czego się obawiam to cholernie nietolerancyjnych rodziców dzieci zdrowych. Pozdrawiam ich wszystkich i dziękuję za zachętę do zapisania tu swojego dziecka.
            • brolek Do mamy integracyjnej 24.09.09, 20:24
              Moje dziecko z konieczności wzięło udział w organizowanym co roku
              dla dzieci integracyjnych Castingu - bo inaczej tego nazwać nie
              można (szkoła w ten sposób wybiera sobie "najłatwiejsze" przypadki.
              Po tym co moje dziecko i my jako jego rodzice przeszliśmy w ramach
              castingu wiem jedno - absolutnie nie chciałabym , aby moje dziecko
              było uczniem tej szkoły. Między innymi usłyszałam od pani dyrektor,
              która nigdy nie widziała mojego dziecka usłyszałam między innymi "no
              wie pani "takie" dziecko, to proszę zabrać do szkoły
              specjalnej, "takie" dziecko u mnie w szkole sobie nie poradzi" Nie
              chciało się też p. dyrektor nawet przejrzeć dokumentacji, bo tam
              jasno jest napisane, że Poradnia zaleca tylko i wyłącznie klasę
              integracyjną. Dziecko chodzi do innej szkoły, do klasy integracyjnej
              i radzi sobie.
              • Gość: integracyjna Re: Do mamy integracyjnej IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 21:21
                Na początku chciałam powiedzieć, że zależy mi na dobru mojego dziecka i mam jak najlepsze intencje. Przyzna pani jednak, że czytając opinie to większość jest karygodna - pełno w nich niechęci do osób niepełnosprawnych. A jeżeli chodzi o, jak się pani wyraziła, casting to staram się zrozumieć obie strony. Z jednej strony oburzenie rodziców z powodu "cięższych" przypadków, że niby przez te osoby szkoła wygląda jak oddział psychiatryczny, a z drugiej dyrektorka która obawia się trudniejszych przypadków właśnie ze względu na tak bezmyślną krytykę rodziców, którzy w tak oburzający sposób nazywają szkołę z klasami integracyjnymi. Przez te obelżywe opinie na prawdę nie wiem co mam myśleć. Staram się tylko zasięgnąć wiarygodnej opinii. Ktoś tu napisał, że większość kandydatów do tej szkoły to dzieci integracyjne, ale będąc na terenie szkoły nie zauważyłam, aby dzieci integracyjne stanowiły większość. Gdzie zatem leży prawda? Wiem jedno - zanim cokolwiek się skrytykuje powinno się być obiektywnym, a nie bezmyślnie zwalać winę na kogo popadnie.
                • brolek Re: Do mamy integracyjnej 25.09.09, 08:18
                  Swoją opinię na temat stosunku rodziców do dzieci niepelnosprawnych
                  wyraziłam w tym wątku już kilka miesiecy temu. W wątku zabierali
                  głos również rodzice dzieci niepełnosprawnych - niektórzy także
                  niezadowoleni. Myślę, że stosunek do jak to pani nazwala "cięższych
                  przypadków" wynika raczej z braku konkurenji, niż z przejmowania się
                  tym co powiedza rodzice dzieci zdrowych. Z lżejszymi przypadkami
                  łatwiej się pracuje. W rekrutacji, z tego co wiem odpadły w tym roku
                  wszystkie dzieci ze spektrum autyzmu (w tym także zdolne dzieci z ZA)
                  i z Zespołem Downa. Takie dzieci w ostatnich latach trafiają do tej
                  szkoły tylko wtedy, gdy zostaną wolne miejsca integracyjne i nie ma
                  więcej lżejszych przypadków. Na szczęście na skutek starań rodziców
                  w tym roku powstały oddziały integracyjne także w innych szkołach na
                  Ursynowie.
                  Ta szkoła ma swój rejon, jak każda szkoła masowa, ponieważ nie jest
                  to szkoła integracyjna, lecz szkoła z oddziałami integracyjnymi,
                  więc chodzą do niej poprostu dzieci zdrowe z rejonu. Dzieci
                  integracyjnych jest w szkole tyle co miejsc (najwyżej pięcioro na
                  klasę), cętnych dużo więcej (w tym roku 16 na 5 miejsc, dopiero po
                  naszych interwencjach powstały dodatkowe oddziały. Są w tej szkole
                  zadowoleni rodzice dzieci niepełnosprawnych, ale nie każdy kto miał
                  szczęście przejść przez casting pozytywnie miał dalej też szczęście
                  trafić na dobrych nauczycieli. Ja osobiście znam różne opinie, a
                  moje osobiste doświadczenia są fatalne. Nie tylko moje.
                  Nic nie upoważnia komisji rekrutacyjnej, a w szczególności pani
                  dyrektor do dyskryminacji i zwykłego chamstwa. W tej szkole nie
                  tylko rodzice dzieci zdrowych wykazują się nietolerancją.
          • Gość: nauczyciel Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.chello.pl 02.01.10, 22:07
            Nie wiem co ma na myśli osoba pisząca cyt: "Zwracam jeszcze tylko uwagę , że na
            przerwie wszyscy są razem" - czy to coś złego, że dzieci są razem, że się
            integrują, chyba,że chcecie wychować dzikusy, które będą bały się własnego
            cienia. Czytając to zdanie można dojść do wniosku, że wymagany jest osobny
            korytarz w czasie przerwy dla każdego dziecka.
          • Gość: rodzic Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.ptim.net.pl 10.04.09, 17:01

            Jestem bardzo zdziwiona tymi negatywnymi opiniami.Myślę,że zadowoleni z tej
            szkoły rodzice po prostu nie będą nic pisać, bo nie mają takiej potrzeby.Moje
            dziecko chodzi do tej szkoły i jestem bardzo zadowolona. Mało liczna
            klasa,nauczyciele z ogromnym sercem i zrozumieniem indywidualnie podchodzą do
            każdego ucznia.My i nasze dziecko jesteśmy zadowoleni,uważamy że był to dobry
            wybór!Zarówno biorąc pod uwagę podejście nauczycieli do uczniów jak i naukę,
            która jest na wysokim poziomie.Ja osobiście bardzo polecam, zwłaszcza klasę
            integracyjną.
              • Gość: bolo Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 16:10
                Przede wszystkim chciałbym zwrócić Państwa uwagę na zwroty którymi posługują się krytycy tej szkoły (np. normalne dziecko). Jednoznacznie dokonują kategoryzacji na dzieci normalne (czyli ich własne) i "nienormalne" (w domyśle). To o czymś świadczy. Mam wrażenie, że te paszkwile piszą osoby, które niedaleko mieszkają i w trosce o własną wygodę chciały aby ich "normalne" dzieci przebywały w towarzystwie "normalnych" kolegów i koleżanek w tej właśnie szkole (od której mają zaledwie kilka kroków). Otóż proszę Państwa, to jest szkoła z oddziałami integracyjnymi a nie masowa. Siłą rzeczy chodzą tu dzieci z różnymi zaburzeniami, ale opieka nad nimi jest bardzo dobra. Gwarantuję to, bo w tej szkole kształciło się na przestrzeni 6 lat troje moich dzieci (w tym jedno niepełnosprawne). Oczywiście niedociągnięcia się zdarzają, jak wszędzie. Ale z całą pewnością nie są to rażące uchybienia, o których można w powyższych opiniach przeczytać. A jeżeli chodzi o poziom kształcenia w tej placówce - wszystkich zainteresowanych rzetelną opinią na temat tej szkoły odsyłam do kuratorium z pytaniem o wyniki sprawdzianów po klasie szóstej. To powinno wystarczyć potencjalnym zainteresowanym. Na pewno będziecie Państwo zaskoczeni, zwłaszcza po lekturze tych negatywnych opinii.
                Pozdrawiam i gorąco polecam, choć uprzedzam, że niełatwo się tu dostać (to też o czymś świadczy).
              • Gość: tatuś Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 16:47
                To ty jesteś z innej planety, podobnie jak reszta "opluwaczy". Ciekawe jaki jest
                twój wkład w rozwój twojego dziecka oprócz dowozu na Kopcińskiego? Żal mi was
                wszystkich. Ludzie!!! Szkoła ma wspierać rozwój dziecka a nie odwalać całą
                robotę za zagonionych za kasą szczurów. Powściągnijcie swoje żale i pretensje bo
                równie wiele możecie ich mieć do siebie samych.
        • Gość: skromna Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 22:25
          Myślę, że może być tak że dzieci nie pamiętają z lekcji nic z powodu zachowania jakiegoś dziecka integracyjnego, ale jestem jednocześnie pewna, że może się również zdarzyć tak że to nasze własne dziecko zrobiło wszystko żeby nic nie zapamiętać(bo np. było zajęte oglądaniem nowego gadżetu kolegi). Przeraża mnie ten zupełny brak krytycznego spojrzenia na nasze własne dzieci. Kochani tak po prosu nie można. Nagradzajmy dzieci kiedy na to zasługują, ale i oceniajmy je także bardziej krytycznym okiem. Kogo my wychowamy? Zadufanych w sobie i nie liczących się z nikim ludzi.
      • Gość: xyz Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 22.08.11, 13:34
        a agresji jest w tej szkole dużo, zarówno fizycznej , jak i psychicznej gdzie tzw"silniejsi" koledzy szykanują tych słabszuch czy bardziej nieśmiałych a potem ogon podwijaja bo ze cwaniactwem sa za pan brat i zwalają na kogo popadnie. Nikt nie wnika potem kto zawinił, a nauczyciele każą obie strony bo im się nie chce codziennie interweniowac. Słabsi to zazwyczaj dzieci integracyjne ale tez te które są nieśmiałe albo po prostu grzeczne. Większość dzieci po szkole wychowuje ulica, sa to dzieci które włóczą się całymi dniami do wieczora po podwórkach, bo rodzice w pracy i to ci są żniwem agresji w tej szkole. A rodzice często na stanowiskach mają gdzieś to co robią ich dzieci, bo jak można zostawić dziecko same na pastwę ulicy do wieczora. Dużo jest w tej szkole cwaniaków którzy dokuczają słabszym naprawdę a nauczyciele niewiele robią by temu zjawisku zapobiec. Badałam charakter tej szkoły pisząc pracę dyplomową. Porównywałam z innymi szkołami. Zajawisko wykluczenia dzieci (własnie tych słabyszych nie w nauce ale tych grzeczniejszych) jest zatrważające na ogromna skalę, a dyrekcja ani grono niec sobie z tego nie robi. Gdzie tu integracja ???? i na czym ona ma polegać ? !!!
      • Gość: zuzia Zakaz wstępu do biblioteki!!! IP: *.aster.pl 21.04.09, 09:12
        A słyszeliście o nowym pomyśle dyrekcji? Dzieciom z klas 4-6 nie
        wolno przychodzić do szkoły wcześniej niż 15 minut przed lekcją.
        Jeśli mają lekcje na 8.55 a chcą o godz. 8 skorzystać z księgozbioru
        lub internetu w bibliotece to uwaga! dostają punkty ujemne z
        zachowania. W tej szkole uczniowie wyrażnie przeszkadzają.
        • Gość: moby Re: Zakaz wstępu do biblioteki!!! IP: *.acn.waw.pl 22.02.11, 13:54
          Ten wpis przypomina mi "dobry" pokrętny styl dziennikarski. Jaki tytuł. Zakaz wstępu do biblioteki. Jestem pod wrażeniem. Ciekaw jestem czy ten ktoś próbował się naprawdę dowiedzieć o co chodzi?Zadałem sobie ten nadludzki trud i dowiedziałem się jak to jest. A sprawa wygląda tak: gdy dziecko przebywa na terenie szkoły odpowiedzialność za nie ponosi szkoła i chyba zrozumiałym jest fakt, że dziecko nie może plątać się po korytarzach bez żadnej opieki nie wiadomo jak długo. Na 15 minut przed rozpoczęciem lekcji na terenie szkoły jest nauczyciel dyżurujący, stąd mowa o 15 minutach przed zajęciami. Jeśli chodzi o bibliotekę to odbywają się w niej zajęcia, a poza tym biblioteka ma także swoje godziny pracy i nie można wymagać od bibliotekarki, żeby oprócz wypożyczania książek, dbania o księgozbiór, opiekowania się dziećmi w sali z książkami jeszcze sprawowała opiekę nad dziećmi korzystającymi z internetu. Sam byłem poirytowany tą sytuacją bo miałem kłopot, bo musiałem zostawiać dziecko ok. 7.20. Ale zamiast pultać się i pluć na miejsce gdzie moje dziecko przebywa większość dnia, a także obrażać ludzi, którzy się moim dzieckiem zajmują postanowiłem uprzejmie się zapytać pań na świetlicy czy nie byłoby kłopotu, gdybym przyprowadzał swoje dziecko (ucznia kl. 5) w drodze wyjątku oczywiście :) na świetlicę. Obiecałem, że synek będzie grzeczny itp. itd. i co usłyszałem? Nie ma sprawy. Polecam ten sposób załatwiania spraw. Można zdziałać cuda.
      • Gość: mamabyłego kandyda Re: Tak klasy 406 to juz katastrofa - zero wiedz IP: 217.96.126.* 15.04.09, 12:27
        Byliśmy na castingu do tej szkoły, bo mamy dziecko integracyjne. To
        skandal, co się dzieje na takich spotkaniach. Najpierw egzamin
        zdawało dziecko potem rodzice. Oprócz totalnego upokarzania nas,
        podważania naszych opinii, poinformowano nas, że na miejsce w klasie
        integracyjnej jest 3 chętnych i raczej nie mamy szans (to kto ma?).
        Taka współpraca z dyrektorką to jakiś horror. Czekamy teraz na
        negatywną decyzję, zbieramy też takie negatywne z innych szkoł i
        wybieramy się do Biura Edukacji, które - uwaga, uwaga!!! - nic nie
        wie, o tym, że jest problem z miejscami dla dzieci
        integracyjnych!!!!! A szkół z oddziałami integracyjnymi na
        Ursynowie jest.... jedna. Właśnie ta. Również odradzam.
      • Gość: mama Re: Tak klasy 406 to juz katastrofa - zero wiedz IP: *.aster.pl 21.04.09, 15:52
        Ta szkoła może być dobra lub zła w zależności od tego czego się od
        niej oczekuje. Jeśli masz dziecko z problemami to jest ona dla
        ciebie jakąś szansą zwłaszcza, że nie masz za bardzo wyboru. Jeśli
        natomiast masz zdrowe zdolne dziecko i ambicje, żeby zdobyło dobre
        wykształcenie , to ta szkoła obniży jego możliwości.Dla takich
        dzieci nie ma już czasu, poza tym szkoła ich niedouczenie traktuje
        jako mniejsze zło niż np. nieukończenie szkoły normalnej przez
        dziecko z zaburzeniami psychicznymi (które pewnie powinno być w
        szkole specjalnej).
        Nauczyciele rzeczywiście są wiecznie niezadowoleni bo nie mają
        sukcesów dydaktycznych ( w tych warunkach i przy takim nastawieniu
        mieć ich nie mogą).Ich niezadowolenie odbija się wyrażnie na
        dzieciach co ma miejsce zwłaszcza w klasach 4-6, kiedy zaczyna się
        rozliczanie dzieci (a więc i nauczyciela) ze zdobytej wiedzy.
        Problem pogłębia utrudniony dostęp do czytelni i internetu, o którym
        ktoś już wspomniał, a przecież nie każde dziecko ma w domu komputer.
        Jeden wielki dramat i niewiadomo nawet od czego należałoby zacząć
        naprawianie tego bałaganu.
        • Gość: zdegustowana nie licz na dobre gimnazjum IP: *.aster.pl 04.05.09, 10:21
          Szkoły dobre to szkoły z jakąś ofertą edukacyjną dla dzieci zdolnych
          i pracowitych a tego w tej szkole NIE MA.Zresztą jest to problem
          szkół publicznych całego Ursynowa.Mieszkają tu najzdolniejsze dzieci
          warszawskie,są dobre wyniki testów no to po co kadry
          pedagogiczne,dyrekcje szkół czy władze dzielnicy mają się
          wysilać.Śpią spokojnie a tymczasem te dobre wyniki w rankingach to
          nie zasługa szkół tylko nas rodziców i ciężkiej pracy naszych dzieci.
          Jednak cięzko jest nadrobić w domu to co dzieci tracą w szkole
          (głównie czas i siły).Dlatego ciężko jest dostać się do gimnazjum
          innego niż rejonowe czy sąsiednie publiczne.Rejtan,Batory są chyba w
          ogóle poza zasięgiem po tej szkole.
        • Gość: Mama olimpijczyka Re: Tak klasy 406 to juz katastrofa - zero wiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 15:43
          Co za BREDNIE wypisują osoby, które tak piszą, "Nauczyciele rzeczywiście są
          wiecznie niezadowoleni bo nie mają sukcesów dydaktycznych" !!!!
          W tej szkole jest wysoki poziom nauczania czego dowody, to wysokie średnie po
          sprawdzianie na zakończenie szóstej klasy oraz to, że TA szkoła może pochwalić
          się olimpijczykami (na szczeblu wojewódzkim), którzy uczęszczali do klas
          integracyjnych.
          • Gość: Mira Re: Tak klasy 406 to juz katastrofa - zero wiedz IP: *.aster.pl 04.03.10, 09:54
            Obawiam się że jakiekolwiek sukcesy dydaktyczne tej szkoły to już
            przeszłość. W tym roku nikt nie przeszedł nawet do II etapu,z
            żadnego przedmiotu, nie mówiąc o jakiś szczeblach wojewódzkich czy
            laureatach.
            A wyniki po szóstej klasie nigdy tak naprawdę nie były jakieś
            rewelacyjne.Szkoła zajmowała jakieś przeciętne miejsce w środku
            rankingu szkół ursynowskich publicznych, bo oczywiście niepubliczne
            są w ogóle poza zasięgiem.
            Natomiast to,co w tej szkole jest chyba najbardziej złe, to
            krytykowny już od wielu lat system oceniania zachowania uczniów.
            W zeszłym roku na skutek wielu głosów krytycznych, szkoła
            przygotowała nawet jakąś ankietę na ten temat dla rodziców ale jak
            to w tej szkole bywa na ankiecie się skończyło.
      • Gość: bob Re: Tak klasy 406 to juz katastrofa - zero wiedz IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 20:00
        To wyślij swoją pociechę do prywatnej szkoły. Po kilku niepowodzeniach twojego
        dziecka pewnie i taka szkoła będzie w twojej opinii do dupy, a nauczyciele
        niekompetentni. Ja do tej szkoły większych zastrzeżeń nie mam, bo mam świadomość
        że częściowo i ja odpowiadam za niepowodzenia swojego dziecka. Ale najłatwiej
        jest zwalić na beznadziejna szkołę, albo na nic nie umiejących nauczycieli, no nie?
    • Gość: Arni Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.elock.biz 07.06.09, 18:53
      To jest szkoła jak szkoła, nie ma co się emocjonować. Należy pamiętać, że na
      Kopcinskiego jest zwykła rejonówka i nie spodziewać się cudów. Dla dzieci z
      orzeczeniem ok, zresztą nie ma na Ursynowie alternatywy. Natomiast dla dzieci
      zdrowych - zwykła szkoła państwowa ze wszystkimi wadami szkoły państwowej. Ale
      też i nie jakaś najgorsza. Po prostu zwykła najzwyklejsza bez ochów i achów.
      Zarówno wszelkie zachwyty jak i wszelkie głosy wielkiego
      oburzenia są na wyrost, bo to najzwyklejsza szkoła publiczna jakich na Ursynowie
      dziesiątki.
      No, może jako większy minus należy podać to, że ta 343 na Kopcińskiego jest
      mocno zatłoczona, bo przyjęto więcej zerówek niż było w planach, więc warunki we
      wszystkich rocznikach znacznie się pogorszą. Jest system zmianowy, więc
      większość rodziców na to narzeka.
      A co do pogłosek o przemocy - no zdarza się, jasne, ale w której szkole się nie
      zdarza? Nie ma co chyba tego demonizować. Life is brutal.
      W niepublicznych szkołach na pewno większy komfort nauki. No ale na Ursynowie są
      ogromne problemy z miejscami w prywatnych czy społecznych. Ja znam tylko 2
      szkoły STO oraz Primusa. I do każdej z tych szkół bardzo trudno się dostać
      niestety. A jak już się ktoś dostanie to nie zwalnia miejsca, chyba że się
      wyprowadza gdzieś daleko. I rozumiem, też bym wolała taką szkołę.
      • Gość: Iza Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 29.06.09, 19:10
        Być może jest to najzwyklejsza szkoła publiczna ale to jest nieco
        przerażające,jeśli w takich warunkach mają się uczyć nasze dzieci.
        Mamy XXI wiek, komunizm daleko za nami,a szkolnictwo jakby nie
        przystaje do aktualnych czasów.No i nauczyciele ciągle jęczą,że za
        mało zarabiają, a pracują na pół etatu (18 godzin) i to jeszcze, jak
        się okazuje, nie za dobrze i pewnie większośc rodziców,podobnie jak
        ty Arni, nie oczekuje od nich żadnych zmian na lepsze.
    • Gość: Mila Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.um.warszawa.pl 06.07.09, 16:07
      Potwierdzam jak najgorsze opinie o SP 343 w Warszawie.
      Moje dziecko skończyło ją w ubiegłym roku (syn chodził do klasy
      masowej) i niestety znamy z autopsji bałagan, niekompetencję i
      arogancję nauczycieli wobec uczniów. Dyrektorka, osoba, która
      powinna być autorytetem i wzorem moralnym dla dzieci, chodzących do
      jej szkoły, nie radzi sobie z codziennymi problemami, a próby
      zwrócenia jej uwagi na niestosownośc jej działań tuszuje kłamstwami
      i intrygami. Jest przy tym skwapliwie wspierana przez zastraszone i
      niekompetentne psycholożkę i pedagożkę szkolną.
      Problemy pojawiające się w tej szkole nie wynikają z nadmiaru dzieci
      niepełnosprawnych. Wynikają z niskiego poziomu intelektualnego i
      moralnego niektórych nauczycielek. Zaznaczam: niektórych! Jest
      bowiem w tej szkole doskonały nauczyciel od historii, który potrafi
      zaintersować uczniów przedmiotem tak, że rozwija w nich pasję. Jest
      świetny starszy pan od matematyki i kochająca swoją pracę pani od
      polskiego. Niestety, wiekszość kadry, to psiapsiuły pani dyrektor,
      robiące na lekcjach, co tylko chcą, bez żadnych konsekwencji.
      Biologiczka - wicedyrektor spóźniająca się notorycznie na swoje
      lekcje i wychodząca w ich trakcie na długie minuty lub inna pani
      używajaca "eufemizmów" w stosunku do dzieci, np. "Gołąb mądrzej sra
      o parapet, niż ty mówisz", czy anglistka, chorobliwie faworyzująca
      dziewczynki, a wrzeszcząca na chłopców.
      Na koniec dodam tylko, że mój syn odetchnął skończywszy tę szkołę i
      że wcale nie jestem rozgoryczoną matką, próbującą wybielić nieuka,
      czy matołka. W gimnazjum, do ktorego teraz chodzi (państwowym!)jest
      wzorowym uczniem, dostał nawet stypendium za wyniki w nauce.
    • Gość: mamma1975 Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 22:49
      Kilka lat temu pracowałam w tej szkole, więc znam ją od drugiej strony.
      Dyrektorka jest gorzej niż beznadziejna, w ogóle bez jakiegokolwiek polotu, po
      prostu TRAGEDIA!!!! Pomyslicie że miałam z nią "na pieńku", właśnie odeszłam
      bardzo pokojowo i do dziś dnia ona chce żebym wróciła. Ale nic z tego z nią nie
      da się pracować. Nauczycielka od przyrody- wice dyrektora rzeczywiście jest
      beznadziejna, jedna z polonistek- taka gruba baba do niczego. Kilkoro lepszych
      nauczycieli poodchodziło, bo nie da się pracować. Albo wchodzi się w tyłek
      dyrektorce i jej psiapsiółkom albo ma się przechlapane. Ja zniszczyłam sobie
      przez dyrektorkę nerwy, jej dwulicowość i ciągłe kłamanie jest nie do
      zniesienia!!!! Poziom niski, mam wrażenie że nawet zniżany przez nauczycieli
      specjalnie, żeby dzieci miały dobre stopnie i rodzice byli zadowoleni. Do tego
      stopnia, ze dyrektorka sama sugeruje żeby zmienić stopień na wyższy wzywając
      nauczyciela na dywanik. I jeszcze jedna rzecz, nie dotycząca rodzica, ale
      psująca bardzo atmosferę pracy. W konflikcie nauczyciel- rodzic gdzie ewidentnie
      dyrektorka powinna stanąc po stronie nauczyciela (oczywiście pokojowo) zawsze
      staje po stronie rodzica, bo boi się że ci doniosą gdzieś wyżej...
      Okropieństwo!!!! Generalnie nauczycieli nie szanuje!!!!
      • Gość: też mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 17.08.09, 18:36
        Nieliczne pozytywne wypowiedzi na forach o szkole są tylko dowodem
        na to, że nic nam się nie wydaje. Źle się w niej dzieje. Wiadomo, że
        niektóre dzieci w klasach integracyjnych wymagają pomocy. Od tego
        jest ta szkoła i zatrudnieni w niej fachowcy, ale wiem jednocześnie,
        co dzieje się w klasie masowej jeśli są w niej dzieci np. z ADHD i
        jeden nauczyciel, który sobie z nimi nie radzi.
        Ja od 3 lat zastanawiam się, jak to przetrwać i czuję się bezradna,
        bo rodzice w klasie mojego dziecka przeważnie nie widzą problemów,
        bo chyba lepiej ich w tej szkole nie widzieć. W ubiegłym roku
        usłyszałam opowieść dziecka (nie mojego)o tym, jak koszmarne akcje
        urządzali w ich klasie nauczyciele po usunięciu z niej "trudnego"
        ucznia (znowu ktoś z fachowców nie umiał sobie z nim poradzić).
        Zrozumiałam, że w tej sytuacji chyba nic się nie uda zdziałać, bo
        kuratorium na przekazywane informacje nie reaguje (chyba już wiem
        dlaczego), bo rejonowa poradnia psychologiczno-pedagogiczna
        podobnie - usłyszałam, że nalepiej zrobię dziecku zmieniając szkołę.
        A ta szkoła to nasz rejon, wszak utrzymywany za nasze podatki... Czy
        to w porządku, że takie kuriozum ma się dalej dobrze? Jak przetrwać
        w niej jeszcze 3 lata?
            • Gość: amama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.um.warszawa.pl 15.09.09, 14:28
              Rozumiem wasze obawy co do WSO. W rękach niekompetentnych
              nauczycieli jest to narzędzie do skrajnie subiektywnego oceniania
              osiągnięć uczniów. I to bez żadnych konsekwencji ze strony
              nauczycieli. Jedna nauczycielka potrafi przyznać dzieciom po 5 pkt
              za to, że ładnie ustawią się przed lekcją pod drzwiami klasy, druga
              za zrobienie kilku stron do kroniki klasowej ciężką ręką dopisze
              uczniowi 2 pkt. Ta pierwsza lubi swoją klasę i stara się, aby jej
              uczniowie byli najlepiej postrzeganymi dziećmi w szkole, druga -
              sfrustrowana, pełna kompleksów i żalu do wszystkich, cedzi punkty,
              jakby były ze złota. Szczodrze natomiast szafuje punktami ujemnymi.
              I jak tu potem rzetelnie porównywać osiągnięcia szkolne uczniów i
              ich zachowanie?
              • Gość: stanisław Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 21:49
                Przede wszystkim to wg mojej wiedzy ocena z zachowania nie jest po to by porównywać, ale by dawać informację. Bo czy można porównywać zachowanie dziecka z różnymi zaburzeniami z dzieckiem zdrowym? Moim skromnym zdaniem - raczej nie. Mam zatem apel. Nie róbmy ze siebie pośmiewiska i nie krytykujmy tylko, ale wystąpmy do dyrektorki z jakąś rozsądną propozycją zmiany systemu oceniania zachowania. Ale w cywilizowany sposób - na drodze formalnej (na piśmie), a nie wykrzykując i forsując jakieś nierealne pomysły formułowane pod kątem dobra TYLKO naszego dziecka. Czy znajdą się jacyś konstruktywni rodzice wśród nas? Moim zdaniem wystarczyłoby porozumieć się z przedstawicielem Rady Rodziców i przedstawić konkretny pomysł, a następnie poczekać na OFICJALNĄ odpowiedź dyrekcji. Uważam, że w trosce o dobro naszych dzieci, ale i wizerunek tej szkoły, warto nadać sprawę realnych kształtów. Może spytacie dlaczego sam nic nie zrobię? Z prostego powodu - zadałem sobie trud i przeczytałem kilka systemów oceniania z innych podobnych szkół i niestety nie spotkałem żadnych przykładów pozbawionych takich czy innych wad.
            • Gość: jeszcze jedna mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 12.10.09, 19:34
              Dawno nie wchodziłam na tę stronę. Widać dyskusja się
              rozwinęła.Pojawiło się jakoś dużo podejrzanych obrońców szkoły.
              Dlaczego podejrzanych? Bo ich argumenty to: czego wy wszyscy
              wymagacie? A właśnie że wymagamy. Szkoły wraz z pensjami nauczycieli
              są utrzymywane z naszych pieniędzy.To my jesteśmy pracodawcami i
              mamy prawo od nauczycieli wymagać. I nie chodzi o kształcenie
              geniuszy ale często o zwykłą kulturę osobistą. Polecam wpisy Mili, i
              mamma 1975, oraz też mamy. Są rzetelne i aż do bólu prawdziwe. W
              przeciwieństwie do zupełnie nie przystających do rzeczywistości
              wpisów "obrońców". Czyżby to kadra zaczęła mieć jakieś obawy?
              • Gość: kolejna mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.izz.waw.pl 02.11.09, 12:08
                Moje dziecko również uczęszcza do tej szkoły. Nie jest to moja rejonowa szkoła
                ale z wyboru 2 lata temu. Dziecko jest zdrowe ale zapisałam do klasy
                integracyjnej. Muszę przyznać, że wiele z tego co piszą poprzednicy jest prawdą.
                Z Dyrektorką rzeczywiście trudno się dogadać, niestety niszczy wspaniałych
                nauczycieli. Moje dziecko miało szczęscie-trafiło do klasy wspaniałej
                nauczycielki, pełnej pomysłów, różnych pasji, serdecznej i wymagającej. W każdym
                dziecku potrafi odnaleźć talent, zdolności, wzmacnia ich pewność siebie. dzieci
                ją uwielbiają. Myslałam, że większość nauczycieli w szkole jest taka, bo to
                szkoła integracyjna, ale okazało się, że to absolutny wyjątek. Niestety nie mogę
                wam polecić tej nauczycielki dla następnych roczników, ponieważ pani ta odchodzi
                z tej szkoły a ja już się boję co będzie za rok.
                szkoła w tym roku wiele traci ze względu na bardzo dużą ilość dzieci (klasy 0 ),
                do przyjęcia których zupełnie nie była przygotowana. Stąd tłok, lekcje na
                zmiany, hałas. Kilka lat temu było tutaj przynajmniej spokojnie i mało dzieci. W
                tej chwili mówiąc uczciwie nic szczególnego bym tu nie znalazła.
              • Gość: kadra Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.acn.waw.pl 22.02.11, 12:25
                Jestem pracownikiem tej szkoły, a na to forum weszłam zupełnie przypadkowo - wpisałam w google sp343, aby wejść na stronę szkoły. Kochani rodzice, chcący rozliczać wszystkich dookoła - mam wielki: apel zacznijcie wymagać od swoich genialnych pociech nieco więcej, poświęćcie im więcej czasu i energii, zaangażujcie się bardziej w proces edukacyjno-wychowawczy, dostrzegajcie ich problemy, a nie udajecie że wszystko jest w porządku. Wtedy nagle może się okazać, że szkoła jest OK, nauczyciele kompetentni, a wasze dzieci mądre i kulturalne. A tym czasem jest zgoła inaczej. Państwu się wydaje, że znacie swoje dzieci? Otóż w przygniatającej większości nie macie pojęcia co się dzieje - wy do pracy, a dzieci do szkoły. Wy sobie, a dzieci sobie. Owszem zajrzycie do zeszytu czy lekcje są odrobione, ale czy coś więcej??? Oczywiście są wyjątki i tym rodzicom należą się słowa uznania. O nich mogę powiedzieć, że wspomagają szkołę w edukacji swych dzieci. I choćby nie wiem co by tu szanowni państwo wypisywali to i tak wiemy (jako nauczyciele) jak jest. Wasze dzieci wszystko mówią. To, że "mama nie miała czasu pomóc w lekcjach", to, że "rodzice wyjechali na urlop, a babcia nie potrafiła sprawdzić ćwiczenia z ..... (mojego przedmiotu), to, że "rodzice pozwalają mi grać na kompie po 2 godziny dziennie". Tym bardziej nie mogę znieść, jak jakaś mamuśka wypisuje tu teksty typu: "Szkoły wraz z pensjami nauczycieli są utrzymywane z naszych pieniędzy. To my jesteśmy pracodawcami i mamy prawo od nauczycieli wymagać". Dopóki nie zrozumiecie ludzie, że szkoła i nauczyciele pełnią rolę wspomagającą, dopóty tego teksty pozostaną pustymi hasłami. Jesteśmy także ludźmi, chcącymi wykonywać swoją pracę tak dobrze jak potrafimy, a atmosfera rozliczania zamiast współpracy powoduje, że praca którą kocham staje się dla mnie koniecznością. No jasne, że są nauczyciele dobrzy i źli, ale nie macie ludzie prawa chlapać jęzorem co wam się podoba, tylko dlatego, że wy nie wywiązujecie się ze swoich obowiązków względem edukacji swych dzieci. Kończąc chcę przeprosić wszystkich uczciwie podchodzących do tematu, jeśli poczuli się obrażeni moim wpisem. Kieruję go tylko i wyłącznie do tych, którym wydaje się, że naszym obowiązkiem jest "stworzenie" geniusza bez względu na wszystko.
          • Gość: Mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.aster.pl 11.05.10, 11:04
            Zabranie dziecka ze szkoły nie jest takie proste bo dla wielu dzieci
            jest to szkoła rejonowa. Inne szkoły publiczne nie mają obowiązku
            przyjmować dzieci spoza rejonu, a te cieszące się dobrą opinią są
            oblegane.Poza tym zmiana szkoły to duży stres dla dziecka. A w ogóle
            dlaczego uciekać przed problemem, a nie spróbować czego zmienić na
            lepsze?
            • Gość: Mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.home.aster.pl 14.05.10, 23:52
              To prawda, zawsze lepiej próbować zmienić to co jest na lepsze.
              Gdyby komuś jednak brakowało siły i odwagi to może starać się o
              przyjęcie dziecka do SP nr 303 przy ul. Koncertowej. To jest bardzo
              zadbana, dobrze administrowana szkoła gdzie największy nacisk
              kładzie się na edukację. Wszystkie bardzo grzeczne, zdolne,
              pracowite i odporne na stres dzieci będą się tam czuły dobrze.
              • Gość: anabell Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: 109.243.95.* 23.06.10, 21:38
                Pierwszy raz trafiłam na to forum i jestem nieco zaskoczona tymi opiniami. Moje dziecko w tym roku kończy w tej szkole pierwszą klasę i muszę przyznać że jestem bardzo zadowolona. Miły i kompetentny nauczyciel, bardzo dobra opieka w świetlicy i dużo zajęć dodatkowych.Każdego dnia jak odbieram dziecko ze szkoły to słyszę "nie mogłaś przyjść trochę później". I wydaje mi się że jest to najlepsza opinia o szkole.
      • Gość: mama2 Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 22:48
        Nie zgadzam sie z niektórymi postami na forum .... mam dzieci w klasach 1-3 i coz jak to w szkole... jedno ma fanatastyczne Panie (chodzi do klasy integracyjnej), a drugie słabsza Pania. Rzeczywiscie szkola jest slabo zarzadzana, ale starajmy sie tez cos dac z siebie, a nie tylko krytykowac. Szkoły prywatne, to tak jak prywatna medycyna... nie dajmy się zwariować..
        tutaj równiez sa dobrzy nauczyciele, na pewno nie wszyscy, ale w prywatnych tez tak jest, warto o tym pamietac i wspierac ich, żeby z przyjemnoscia przychodzili uczyc nasze dzieci:)
      • Gość: ancymon 2012/2013 IP: *.ip.netia.com.pl 02.01.13, 14:12
        Mineło troche czasu od ostatnich głosów krytyki i pochwały.
        Czy w szkole się coś zmieniło? Dyrekcja, stołówka...?
        Mam dziecko z ADHD i myslę o tej szkole, klasie integracyjnej.
        Polepszyło się/pogorszyło..dać sobie spokój czy walczyc o miejsce?
          • Gość: mama dziecka Re: 2012/2013 IP: *.play-internet.pl 20.01.13, 17:43
            Witam
            W tym roku moje dziecko zaczęło uczęszczać do pierwszej klasy. Jest zupełnie dobrze - jestem zadowolona. Może tylko zbyt przepełniona świetlica napawa obawami. Ale z tego co wiem w tej szkole nauczanie początkowe jest na dobrym poziomie. W tym roku na pewno bez obaw wyślę tam moje drugie dziecko. Jak ktoś będzie chciał to każdy problem lub niedogodność może rozdmuchać, każdy ma inne oczekiwania i wizję.
          • Gość: takamama Re: 2012/2013 IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 15:49
            Witam,
            moje dziecko 4 rok uczęszcza do tej szkoły, z tego co wiem dzieci z ADHD są "odrzucane" delikatnie mówiąc. Dyrekcja jest dosyć powściągliwa w podejmowaniu odważnych decyzji inwestycyjnych, ale ogólnie nie jest tam źle. Jak trafi się na ambitnych uczniów, to wszyscy mają i dążą do tego żeby mieć średnią powyżej 5,0 lub 4,75("czerwony pasek"), ale nie do koca jestem pewna czy ten "wyścig szczurów" dobrze odbije się na psychice tych zdrowych (normalnych dzieci") i tych też normalnych - bo przecież takie są (ale mają pewne wady, które innym nie powinny przeszkadzać), a niestety odniosłam wrażenie, że niektórzy rodzice swoich geniuszy nie potrafią zaakceptować troszkę słabszych, nie mówiąc już o problemie wychowawczym. Pani szatniarka np. dla niektórych nie jest osobą na poziomie, by zwracać uwagę jego dziecku.
            • Gość: ancymon Re: 2012/2013 IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 15:54
              Hmm, zastanawia mnie tylko jak dyrekcja może odrzucić dziecko z ADHD, które ma orzeczenie i mieszka na Ursynowie, czyli jest to jedyna integracyjna państwowa szkoła w rejonie. Na jakiej zasadzie może odrzucić i gdzie to dziecko ma zostać umieszczone? W ten sposób każda szkoła może odrzucić i...?
        • Gość: kaligula Re: 2012/2013 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.13, 11:12
          Mam dzieci w tej szkole. Po doświadczeniach z pierwszym zdecydowanie chciałam, aby drugie też trafiło do tej placówki. Oboje chodzą do klas integracyjnych. Oboje są "zdrowi". W klasie integracyjnej może być do 20 dzieciaków, w tym 4 z orzeczeniami, 2 nauczycieli. Mamy w obu klasach dzieciaki z adhd, aspargerem, dziecko z problemami neurologicznymi. Dziecko z adhd to najlepszy kumpel mojego dziecka. Minusem jest to, że dla dzieci zdolnych nie ma żadnej ciekawej oferty. Nauczyciele skupiają się na wspieraniu dzieci słabych, ale tak chyba jest w każdej państwowej szkole. Nauczyciele 1-3 są fantastyczni, nauczyciele 4-6 też są dobrzy. Jedna pani od polskiego jest fatalna, cała reszta nauczycieli jest OK. Faktycznie pani dyrektor jakoś tak słabo działa. To jedyna szkoła na Ursynowie, która ma betonowe boisko, nie ma stołówki. Nie ma lekcji etyki. Z religią trochę przeginają, latają na msze z każdej możliwej okazji. Nie wypowiem się na temat wpierania/terapii dzieci z orzeczeniami bo nie mam z tym do czynienia.
          Ale.....trzeciego dziecka bym tam już nie posłała.
        • Gość: zadowolona Re: 2012/2013 IP: *.sggw.waw.pl 22.05.13, 22:04
          Moje dziecko chodzi do tej szkoły drugi rok, najpierw zerówka integracyjna, teraz pierwsza klasa. Jest dzieckiem z orzeczeniem. Nie mam żadnych zastrzeżeń do szkoły i ze zdziwieniem czytałam te wszystkie negatywne opinie. Panie nauczycielki są super, potrafią sobie poradzić w trudnych sytuacjach, motywują dzieci do pracy. Szkoła oferuje sporo zajęć pozalekcyjnych, kółek zainteresowań itp, choć w większości dla starszych klas. Moje dziecko z racji orzeczenia ma również zajęcia pedagogiczne, logopedyczne i integrację sensoryczną.
          I jeszcze jedno, kiedy zapisywałam dziecko do szkoły (w marcu 2011) nie szkoła decydowała które dzieci z orzeczeniami przyjąć, tylko biuro edukacji w urzędzie dzielnicy. Tam rozpatrywane były wszystkie podania i przyznawane miejsca w szkołach. Nie musieliśmy uczestniczyć w żadnym "castingu" jak to wcześniej ktoś określił.
        • Gość: Rodzic dziecka 343 Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.13, 11:56
          Właśnie walczymy z betonem dyrekcji, niekompetencją, kolesiostwem i zamiataniem ważnych spraw pod dywan. Z rodziców, którzy upominają się o prawa dzieci i swoje robią idiotów, a z dzieci kłamców. BĘDZIE GŁOŚNO O TEJ SPRAWIE!!!( a właściwie już jest). Budujące jest to, że w końcu dyrektorka przegrała konkurs !!! Ale do końca mąci, pozbyła się (aby mieć jego etat) świetnego pedagoga i WYBITNEGO nauczyciela informatyki- dzieci zdobywają wysokie miejsca w olimpiadach i konkursach w skali Europy, uwielbianego przez dzieci, a zostawia stare wypalone kolesiowe betony, które za to co robiły z dziećmi powinny polecieć dyscyplinarnie!!!! A w jednej sprawie szkoła nawet nie zaproponowała pomocy psychologa poszkodowanemu dziecku !!! Cała szkoła się zmobilizowała i walczy o Pana od informatyki. Od września będzie nowy dyrektor i już zapowiedział zmiany.
          • Gość: królik Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.warszawa.mm.pl 12.06.13, 00:21
            Ta jakże "ciekawa" informacja niestety nie wzbudza we mnie, jako rodzica, ekscytacji. Pozwólcie Państwo, że wyjaśnię. Otóż nie jest absolutnie żadną tajemnicą, że od szeregu lat ma miejsce otwarty konflikt między obecną dyrekcją, a niektórymi przedstawicielami Rady Rodziców. Wydawać by się mogło, że jeśli jest to konflikt między przedstawicielami rodziców to jest to de facto konflikt między dyrekcją a wszystkimi rodzicami. Otóż nie. Przedstawicielami poszczególnych klas zostają wybierani rodzice, którzy sami zgłaszali swoje kandydatury. Nie oszukujmy się - większość z nas zajmuje się swoimi sprawami zawodowymi i rodzinnymi , w związku z czym brak nam czasu, chęci, a czasami również odwagi by zaangażować się w działalność na rzecz szkoły. I wynikiem tego jest sytuacja, którą obecnie obserwujemy. A jak sprawa wygląda? Zgadzam się z faktem, że zwolnienie pana Kęski jest kwestią dyskusyjną, ale nie do końca wygląda to tak, jak z wielką pasją opisują niektórzy rodzice. Postanowiłam porozmawiać z panem od informatyki i to co usłyszałam nie ma nic wspólnego z tym co mówią "oburzeni". Zachęcam Państwa do rozmowy z panem informatykiem, a sami Państwo się przekonacie jak wielkie będzie wasze zdziwienie. Nic więcej nie będę pisała, bo może ktoś pomyśli że to co piszę to nieprawda. Jednym słowem - pan od informatyki zostaje i wcale nie dzięki ogólnoszkolnej akcji w jego obronie. Chciałabym jednak wrócić do kwestii reprezentowania interesów uczniów naszej szkoły przez członków Rady Rodziców. Jak wspomniałam mam już drugie dziecko w tej szkole i prawie zawsze (poza nielicznymi wyjątkami) inicjatywy RR były co najmniej wątpliwe. Dam przykład - otóż gdy zobaczyłam profil wydatków RR nie mogłam uwierzyć w to zobaczyłam. Np. dzień dziecka, jakkolwiek ważnym jest wydarzeniem dla dzieci to jednak wydawanie w roku szkolnym 2011/12 ponad 12 tyś zł na jego organizację jest grubą przesadą (moim zdaniem). Tym bardziej, że w przeszłości było organizowane to dziecięce święto w ramach etatów nauczycielskich jako tzw. Dzień Sportu. Też były atrakcje i nagrody. A tymczasem dzieci na świetlicy rysują "ogryzkami" na papierze z odzysku, a przeznaczenie bardziej znaczących kwot dla uczniów na stypendia np. za dobre wyniki w nauce lub dofinansowanie różnych inicjatyw stanowi problem. Z mojego punktu widzenia przypomina to swoistą licytację przed dziećmi typu kto fajniejszy - my rodzice czy nauczyciele? I dochodzę w tym momencie do sedna. Otóż jednym z "aktywniejszych" przedstawicieli Rady Rodziców, o ile nie najaktywniejszym, jest nowo wybrany pan dyrektor. Skądinąd bardzo ciekawa kandydatura. Nie wiem ilu z państwa zdaje sobie sprawę, że w swojej karierze zawodowej nie miał nawet najkrótszego epizodu związanego z oświatą. Ten pan był wojskowym. Zadaję sobie od momentu jego wyboru pytanie. Jak to możliwe, że osoba która nie ma zielonego pojęcia o problemach i naturze szkoły z oddziałami integracyjnymi zostaje wybrana na dyrektora takiej właśnie szkoły? Będę zgryźliwa i spytam w podobnym tonie, w jakim utrzymana została poprzednia wypowiedź "zatroskanego" rodzica. Czyżby kolesiostwo w ursynowskim ratuszu rządziło? Nie jestem w żaden sposób związana z obecną dyrekcją. Nawet jej nie znam. Rozmawiałam w sumie ze dwa razy w przeciągu 7 lat. Ale jak to możliwe, że ktoś z "nikąd" zwycięża, podczas gdy do konkursu staje jeszcze dwóch kontrkandydatów-pedagogów. Szczerze mówiąc nie spotkałam się z czymś podobnym. Nawet w internecie próżno szukać przykładów dyrektorów szkół, którzy nie są nauczycielami. W poprzedniej wypowiedzi było tak wiele "jadu". Nie będę licytować się z autorem tych wypocin o zmianach, betonie i kolesiostwie. Powiem więcej - życzę wszystkiego najlepszego nowemu dyrektorowi. Być może wprowadzi tę szkołę na nowy poziom jakościowy, nikomu z nas jeszcze nie znany. Ale jeśli w przeciągu roku okaże się, że pan dyrektor jedyne co zaoferował naszym dzieciom to poligon doświadczalny pt. szkoła obywatelska i tworzenie klas mundurowych (słyszałam, że to nowy oryginalny pomysł pana dyrektora zaaprobowany przez pana burmistrza) to choćbym miała sama stanąć w obronie miejsca, które uwielbiają moje dzieci to zrobię to, nagłaśniając sprawę w mediach.
            • Gość: rodzic Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.14, 22:40
              Gość portalu: królik napisał(a):
              >I dochodzę w tym momencie do sedna.
              > Otóż jednym z "aktywniejszych" przedstawicieli Rady Rodziców, o ile nie
              > najaktywniejszym, jest nowo wybrany pan dyrektor. Skądinąd bardzo ciekawa kandydatura.
              > Nie wiem ilu z państwa zdaje sobie sprawę, że w swojej karierze zawodowej nie
              > miał nawet najkrótszego epizodu związanego z oświatą. Ten pan był wojskowym.
              > Zadaję sobie od momentu jego wyboru pytanie. Jak to możliwe, że osoba która nie ma
              > zielonego pojęcia o problemach i naturze szkoły z oddziałami integracyjnymi zos
              > taje wybrana na dyrektora takiej właśnie szkoły? Będę zgryźliwa i spytam w
              > podobnym tonie, w jakim utrzymana została poprzednia wypowiedź "zatroskanego"
              > rodzica. Czyżby kolesiostwo w ursynowskim ratuszu rządziło?

              No i niestety ten eksperyment się nie powiódł :(
              Nowy dyrektor nie radzi sobie. Jest nieprzyjemny, podejmuje nieracjonalne decyzje, których nie potrafi uzasadnić. Nie znajduje uznania ani wśród grona pedagogicznego, ani wśród rodziców.

              Ta szkoła była kiedyś naprawdę fajna, ciepła, czuło się życzliwość i zainteresowanie dziećmi.
              Nadal pracują w niej cudowni nauczyciele z powołaniem (poza bardzo nielicznymi niechlubnymi wyjątkami), dalej paniom w świetlicy się chce, dalej psycholog i pedagog szkolny z zaangażowaniem uczestniczą w życiu szkoły. Ale przy takim zarządzaniu jak jest teraz, to tylko siąść i płakać. Dyrektor nie wiadomo skąd, zupełnie się nie wykazał. A jego nowy zastępca z innej planety, którego dyrektor zatrudnił z zewnątrz, to już oddzielna historia. Zdecydowanie zmieniło się na gorsze. To jest skandal, że takie osoby zarządzają placówką oświatową. Zupełnie tego nie ogarniają. W tym roku będzie jeszcze gorzej niestety. Jeśli kiedyś panowało kolesiostwo, to nie wiem jak nazwać to co jest teraz.
              Trochę pokory panie dyrektorze.
              • Gość: Rodzic Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.14, 19:46
                Najgorszym nieszczęściem dla szkół są te wszystkie tzw. doświadczone nauczycielki a szczytem szczytów jest wybór jednej z nich na dyrektora szkoły. Takie ciało pedagogiczne wie, że nie może występować przeciwko swojej nacji, bo powołanie na dyrektora nie jest na czas forever. Jak się kończy kadencja takie ciało pedagogiczne wybitne musi wrócić na poziom swoich wybitnych koleżanek i krakać jak one. Brawo za to, że ktoś miał odwagę wybrać kogoś innego na managera szkoły niż tzw. wybitne ciało pedagogiczne. Osobiście z chęcią poślę do tej szkoły swoją pociechę.
                • Gość: kolejny rodzic Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.14, 21:24
                  Doprawdy z chęcią poślesz pociechę do szkoły, bo dyrektorem w niej został niedoświadczony, niekulturalny facet?
                  I nie boisz się, że Twoje dziecko wpadnie w ręce tych "kraczących wybitnych nauczycielek", o których z taką drwiną piszesz?

                  Tak poza tym to po pierwsze jak dyrektor jest dobry, to nie musi się obawiać końca kadencji, bo dobrzy dyrektorzy utrzymują się długie lata na swoich stanowiskach. Wybierani są w drodze konkursu.
                  A po drugie nie ubliżaj managerom. Ten pan nie ma nic wspólnego z managerem. W biznesie i w zarządzaniu też nie ma żadnego doświadczenia.
                  A nauczyciele akurat w tej szkole są w większości świetni i naprawdę nie sil się na te kpiny. Mam tylko nadzieję, że nie zaczną rezygnować z pracy przy takim "menedżmencie".
                  • Gość: rodzic Re: 2012/2013 walczymy o zmiany. IP: *.pocztowy.pl 22.08.14, 09:05
                    Kolejny rodzicu - narzekasz na dyrektora a nie podajesz żadnych konkretów. Jak się śledzi to forum od początku, to jeszcze niedawno mocno narzekano na byłą dyrektorkę a teraz na nowego dyrektora. I wszędzie tylko czyta się jak nieładnie są traktowani nauczyciele w tej szkole. A gdzie w tym wszystkim dzieci? Zawsze wydawało mi się, że w szkole najlepiej powinny czuć się dzieci, bo to miejsce dla nich. A tu tylko się słyszy o tych biednych nauczycielach uprzywilejowanych przez Kartę Nauczyciela. I dodam na marginesie - manager szkoły nie musi wywodzić się z oświaty tak jak manager szpitala nie musi być lekarzem.
    • Gość: mama Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.15, 21:08
      Tak się składa, że ostatnio czytałam opinie w internecie o kilku różnych szkołach, z różnych dzielnic w dodatku i - dziwna sprawa - właściwie wszystkie szkoły mają znacznie więcej ocen negatywnych niż pozytywnych. Może po prostu, jak ktoś jest zadowolony to nie pisze nic, a jak niezadowolony, to ma potrzebę wylać swoje żale. A może po prostu większość rodziców zawsze jest niezadowolona ze szkół, do których chodzą ich dzieci, bo nie rozumieją, że ich wypieszczona pociecha nie jest w klasie jedyna i najważniejsza, że musi się dostosować też do innych dzieci, które czasem są chore, czasem dziwne, czasem pochodzą z patologicznych rodzin oraz że nauczyciele to też ludzie, a studia pedagogiczne nie dają magicznych zdolności. Dwoje moich dzieci chodzi do tej szkoły. Szkoła jak szkoła. Rejonowa podstawówka, którą każdy musi przejść. Wszędzie trafiają się dzieci z różnego rodzaju problemami, wszędzie są nauczyciele lepsi i gorsi. Gdybyście mieli wybrać między szkołą na Kopcińskiego a szkołą na starej pradze, to doradzam Kopcińskiego. Na Ursynowie wszędzie jest podobnie.
      • Gość: mama sześcilatka Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: *.play-internet.pl 12.08.15, 17:00
        Witam Państwa. Od dwóch tygodni jestem mieszkanką Ursynowa. W trakcie rekrutacji zapisałam swoje dziecko do szkoły przy ul. Teligi. Od mam, które spotykam w moim bloku coraz częściej słyszę, że szkoła przy ul Kopcińskiego jest jedną z lepszych w okolicy. Nie mam obsesji na punkcie rankingów, wyboru nauczyciela itp, ale zależy mi na miejscu spokojnym i przyjaznym dziecku. Proszę o kilka zdań, bo temat forum i opinie z poczty pantoflowej to dwa odmienne stanowiska. Pozdrawiam
        • karomiki Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego 03.09.15, 13:32
          Szkoła na Teligi to był dobry wybór.
          Jeśli chodzi o Kopcińskiego, to moja opinia jest taka:

          1) zadziwiająco drogie obiady - najdroższe na Ursynowie
          2) bardzo niski poziom nauczania języka angielskiego. Praktycznie jak się nie zapisze dziecka na zajęcia poza szkołą, to nie ma żadnych szans czegokolwiek się nauczyć bazując tylko na tym co jest w szkole. Nauczyciel uchodzący za wymagającego nigdy chyba nie słyszał o nowoczesnych metodach nauczania. Jago wymagania oznaczają konieczność wkuwania słówek na pamięć bez żadnego kontekstu, bez konwersacji, bez praktycznego wykorzystywania języka. Dzieci nie lubią angielskiego i tracą zapał do nauki języków obcych. Dopiero poza szkołą odkrywają, że nauka języka może być ciekawa, przyjemna i skuteczna.
          3) dyrektor, który dziwnym trafem wygrał konkurs nie mając żadnego doświadczenia w oświacie jest chyba najsłabszym ogniwem. Wprowadził złą atmosferę (kiedyś była ona dużo lepsza) i zasłynął z kontrowersyjnych zmian, które wcale nie doprowadziły do niczego dobrego. Wartościowi nauczyciele zaczęli się rozglądać za innym miejscem. Metody komunikacji z ludźmi stosowane w wojsku zdecydowanie nie sprawdzają się w komunikacji z dziećmi, nauczycielami i rodzicami. I tego niestety nowy dyrektor (były żołnierz zawodowy, który do szkoły trafił prosto z jednostki) zdaje się nie rozumieć. Brak doświadczenia w szkole również robi swoje.
          4) szkoła robi się coraz bardziej przepełniona (to akurat bolączka wielu szkół niestety).
          5) nauczyciele - różnie. Niektórzy są bardzo zaangażowani (pani od przyrody i pani od matematyki na przykład), niektórzy mniej. Pan od historii przysypiający na lekcjach niestety jest tematem żarcików. Zamiłowania do swojego przedmiotu to on raczej nie rozwija, a szkoda. Pani od muzyki z kolei z każdego dziecka potrafi wydobyć zamiłowanie do grania - organizuje koncerty, widać u niej zapał (ostatnio zniknęła ze szkoły na dłuższy czas niestety). Fajny pan od informatyki. Duże zróżnicowanie wśród polonistów (od osoby niesamowicie zaangażowanej i przyjaznej dzieciom, po osoby, które prowadzą nieciekawe lekcje, nie omawiają lektur i mają niską skuteczność w przygotowaniu do testu szóstoklasisty). Zatem jeśli chodzi o język polski, to jest ruletka. Można trafić świetnie, a można fatalnie. WF - też różnie. Jest pan, który potrafi zachęcić do uprawiania sportu i jest bardzo lubiany, ale jest też osoba, która podczas lekcji bardziej interesuje się swoim telefonem czy tabletem.
          Panie w świetlicy - w większości przyjazne i zaangażowane, ze świetną panią kierownik świetlicy na czele.
          W sumie pewnie w każdej szkole jest taki przekrój, to raczej żadna nowość, że można trafić dobrze, a można trochę gorzej.
          Generalnie szkoła ostatnio bardzo się popsuła. Osoby, które zabierają dzieci do innych szkół, żałują, że zrobiły to tak późno, bo dopiero tam dostrzegają jak wiele dobrego potrafi zdziałać dobry dyrektor.
    • Gość: janeczka Re: Odradzam wszystkim SP 343 na Kopcińskiego IP: 95.160.101.* 10.07.20, 02:29
      Postanowiłam dodać swoją opinię po 3 latach nauki w klasach 4-6 w do roku 2008. Należałam do klasy integracyjnej mimo,że nie miałam niczego,byłam spokojnym dzieckiem (przy zapisywaniu padło takie pytanie czy jestem spokojna czy nie i zachęcano rodziców integracyjnej-mniejsza klasa). Nie odczułam w żaden negatywny sposób bycia z dziećmi z upośledzeniami, nauczyłam sie by traktować je tak samo jak resztę (nie pomagać na siłę, była osoba z porażeniem mózgowym która za każdym razem gdy się potknęła stanowczo podkreślała,że sama sobie poradzi i by jej nie pomagać zarówno nam w stosunku do koleżanek/kolegów i nawet gdy nauczyciele podbiegali) i pewnego rodzaju pokory. To co bardzo mi się nie podobało i co wspominam najgorzej to traktowanie przez niektórych nauczycieli uczniów (w tym wychowawczyni). Przez to były to jedne z najgorszych lat szkolnych .Ciągle upokarzania, wyśmiewanie i wytykanie (potrafiła zachęcać uczniów by znęcali się psychicznie nad innym -nie niepełnosprawnym uczniem,ale to wciąż chore). Chodziły plotki,że jedna z jej byłych uczennic próbowała się zabić przez jej traktowanie. Nikt z uczniów ani rodziców za nią nie przepadał,ale przez układy które miała w szkole była nie do ruszenia. Poza tym wszyscy uczniowie się jej bali (i wiele z nich doświadczyło tego co wypisałam wyżej). Częśc rodziców się podlizywała. Mój kolega zmienił szkołę bo miał już jej serdecznie dość. Żałuje do dziś,że też tego wtedy nie zrobiłam. Poza tym na własne oczy widziałam jak rodzic przekupił nauczyciela (przekazywanie białej koperty podczas przerwy) i nagle ocena końcowa tego ucznia podskoczyła. Z tym drugim nauczycielem wspomagającym też wiele zależy na kogo się trafi. Ja nie korzystałam osobiście,ale jedna osoba z ADHD tak. I nie wspominała tego dobrze, pierwsza pedagog była w porządku,ale poszła na macierzyński i już nie wróciła,druga non stop na nią wrzeszczała i wytykała jej błędy zamiast na spokojnie tłumaczyć. Nie na tym to przecież polega. Nie odczułam by dzieci z upośledzeniami sprawiały,że reszta traciła lekcje itp. To co jeszcze było nagminne to zamiatanie poważnych problemów pod dywan np.osoba z mojej klasy była bita przez ojca wszyscy o tym wiedzieli, chodziła posiniaczona. Przez to była agresywna w stosunku do innych dzieci. Wychowawczyni jedyne co zrobiła to rozmawiała z rodzicami co nic nie dało,a kiedy któreś z dzieci w klasie prosto z mostu o to zapytało (podczas nieobecności tej osoby) odrzekła,że gdyby o tym doniosła to by ją zabrano do domu dziecka (pytanie czy szkoda było jej dofinansowania ponieważ była to osoba z ADHD? Bo na dobru dziecka na pewno jej nie zależało). Inna sytuacja to kiedy kilku chłopaków torturowało młodszego chłopca z klasy 1-3 na przerwie,gdzie jeden go trzymał, a drugi raził go długopisem z prądem. Oprócz pogadanki nic im nie zrobili,a powinni wylecieć ze szkoły. I ktoś z dyżuru nauczycieli powinien za to oberwać. Inna ciekawa sytuacja to płatny angielski. Nauczyciel część uczniów odsyłał na angielski po lekcjach jakby zajęcia wyrównawcze,ale był on płatny. Nie były to wielkie pieniądze,ale trochę to było dziwne.
      Natomiast sam poziom nauczania trudno mi określić. Wyniki testu 6 klasisty były słabe nawet wzorowi uczniowie polegli.
      Najlepiej wspominam p.Dorotę Palczewską od j.polskiego i p.Balę od muzyki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka