Gość: Aga IP: 80.51.150.* 26.11.03, 23:23 to głupie, okrutne i oburzające. Warto interweniować w kuratorium w sprawie nagannego zachowania dyrektora, który znając teraz sprawę nie chce przenieć nadpobudliwego nowego ucznia do innej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kkk Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:28 no coz ja bym takiego malpoluda z zespolem nadpobudliwosci w klatce zamknal a nie do szkoly z dziecmi normalnymi wciskal chociaz to moze tez nie fair :/ NIECH WYGRA SILNIEJSZY JAK W NATURZE :! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł JACY LUDZIE POTRAFIĄ BYĆ OKRUTNI ... IP: *.acn.waw.pl 26.11.03, 23:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.acn.waw.pl 27.11.03, 00:01 Dla uczniów nienormalnych powinny być szkoły specjalne. Uczeń z ADHD mimo ewentualnych zdolności normalny nie jest. Szkoda, że niczemu nie winne dziecko cierpi. Swoją drogą dyrektor też był chamski. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap 27.11.03, 00:08 To chyba raczej ten przyjemniaczek z ADHD powinien miec nauczanie indywidualne... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re:PS 27.11.03, 00:09 ... a dyrektor ma wyobraxnię i IQ na poziomie kury, to osobna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap 27.11.03, 00:34 Dziecko z ADHD też ma prawo do nauki w szkole - myślicie, że szprycowanie takich lekami (jak sobie z tym radzą w USA) to lepszy pomysł? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, bo niczym lepsi od tego chuja, dyrektora nie będziemy. A dyrektor... Gdyby to się stało w mojej klasie, w liceum, to chyba bym nie wytrzymał i powiedział co myślę o takim chamstwie. I jeszcze teraz, ma okazję to nadrobić, rzeczywiście mógłby przenieść tego chłopaka z ADHD do innej klasy a on złośliwie tego nie zrobi. Prymityw jakiś. Życzę mu, żeby nigdy nie musiał się przekonać jak to jest, być społecznie napiętnowanym z jakiegokolwiek powodu. Szczególnie z powodu choroby. Ale nie to mnie najbardziej męczy, tylko to, jak tajki patafian może być dyrektorem szkoły?! Prymityw. Nie, to jest straszne wszytsko razem. Przykre, smutne. Życzę temu chłopakowi siły - niech wyciagnie z tego wnioski - nie wszyscy będą dla niego mili, nie wszyscy go zaakceptują, ale fajnie, że może liczyć na kolegów z klasy. To piękne. Dobrze, że chociaż niektóre dzieciaki się umieją zachować. Zdrowia, Kaziu :) __________________________ Roody102 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 07:12 takiego typa jeszcze pewnie z czasów komunizmu to trzeba gdzieś wysyłaś na pustynię, moim zdaniem to burak jakich mało i strzeż Boże mnie przed takimi ćwokami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydzia Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.intranet.mineralmidrange.com / 192.168.1.* 27.11.03, 08:15 Proszę bardzo.. Oto człowiek wykształcony, trochę doświadczenia z ludźmi na pewno ma, dyrektor szkoły... a tak beznadziejnie głupi!! Mnie się to w głowie nie mieści, no ale cóż... oto Polska właśnie i polska oświata... Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adm Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: 195.205.15.* 27.11.03, 08:25 Zapraszam Pana Dyrektora do tej zawodówki do pracy. Tam może już jakiś kosz na smieci jest przypasowany i czeka na super Pedgoga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebu Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.03, 09:09 Kaziu, trzymaj sie dzielnie i zdrowiej! Rodzice Kazia niech walcza!W Kuratorium, w sadzie.. Dyrektora powinno sie wyrzucic! To przeciez nie jest pedagog, chyba pomylil zawod...Czy przeprosil juz Kazia i Rodzicow??? Nadpobudliwego chlopca przeniesc do innej klasy. Wlasciwie to wszystko bardzo proste. Jeszcze prostsze byloby gdyby ludzie byli innym zyczliwi i przychylnie nastawieni, a szczegolnie w odniesieniu do dzieci.... Trzymam kciuki za Kazika! beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.stacje.agora.pl 27.11.03, 09:45 Ten dyrektor szkoły po prostu nie zdał egzaminu praktycznego na swoje stanowisko, to wszystko. Co spotyka ucznia, który nie zda egzaminu? Oblewa. I ten pan też oblał, znaczy - nie nadaje się na to stanowisko. NALEŻY GO NATYCHMIAST ODWOŁAĆ! I to, moim zdaniem, dyscyplinarnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Dyrektora do kopania rowów... 27.11.03, 10:09 Dyrektora tej szkoły to ja proponowałbym przysłać do mnie na budowę. Dam mu łopatę i każę podgarniać błoto pod łychę koparki w wykopie. Spotka się tam z twardymi prostymi ludźmi, ciężkiej pracy którzy nie pozwolą mu na podobne zagrywki, bo zaraz go "ustawią". Jest rzeczą niedopuszczalną, by podobni osobnicy mieli kontakt z młodzieżą. Fakt, że jakiś nadpobudliwy debilek może pastwić się nad innymi normalnymi dziećmi w dużej części wynika właśnie z tego, że Pan Dyrektor takimi odzywkami daje na to przyzwolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janina Re: Dyrektora do kopania rowów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 18:15 dziewczyno opamiętaj się! I może chwilkę się zastanów czy to rzeczywiście dyrektor jest "debilem" czy Ty , która nie znając faktów a zaledwie jednostronne informacje z gazety odeniasz człowieka?? Zobacz na Twoje wypowiedzi, na jakim one są prymitywnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ic Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.k.mcnet.pl 27.11.03, 11:47 Dyrektorzy i nauczyciele generalnie mają zwyczaj robić durne uwagi na forum klasy. Jęsli sie komuś nie podoba strój, czy włosy, to się o tym ROZMAWIA i to indywidualnie. Nie byłoby wtedy wielu problemów. Natomiast Pani Modlińska nie tak dawno podobnie i to na forum publicznym skomentowała łysinę swoich kolegów z telewizji chorych na raka. Przykład idzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: 217.164.79.* 27.11.03, 13:19 Proponuje ogolic glowe dyrektorowi. A jako premie wytarzac w smole i pierzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 13:51 Dyrektor przeprosił ,ale co z tego i tak zachował się jak typowy CHULIGAN(no i kto tu jest chuliganem )! Zawsze byliśmy z Kaziem jako jego pierwsza klasa , trzymamy za niego kciuki i chcemy żeby do nas wrócił to nadpobudliwy chlopiec nie cieszy sie sympatią w naszej klasie , ani Kazio . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 13:53 sorry POPRAWKA (ZA SZYBKO PISAŁAM) tO CHŁOPIEC NADPOBUDLIWY NIE CIESZY SIE SYMPATIĄ KLASY , A NIE KAZIO . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blossomer Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.era.pl 27.11.03, 14:02 No tak, pani Sylwia Sałwacka cel swój osiągnęła... oj, warsztatem wykazać się nawet nie musiała jeno prymitywnych narzędzi użyć. Przecież po przeczytaniu tego artykułu ewidentnie niemożliwe byłoby pomyśleć, iż pan dyrektor nie jest sk.. ostatnim, a nadpobudliwy kolega za cel jedyny swój stawia wyrwać wenflon z Kazia. Kaziu a nie Kazimierz, marzy, chciałby, lubiany jest i biedny... A najgorsze jest to, że pewnie tak jest i jest to niesłusznie skrzywdzony przez życie młody wrażliwy chłopak. Można było o tym napisać rzetelnie, nie ma czrnych i białych tylko. Rzekłbym, kolega Kazia z klasy też ma swoje problemy i myślę, że teraz skojarzenia czytelników w stosunku do dzieci z zespołem nadpobudliwości bedą jednoznacznie negatywne. Pani redaktor Sałwackiej zaproponowałbym etat raczej w brukowcu "lub czasopiśmie" jakowymś, nie zaś w, tak mi się wydaje, poważnej i rzetelnej gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Visenna_ Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.tele2.pl 27.11.03, 14:09 mysle sobie, ze generalnie dziennikrzy GW cechuje tendencyjnosc, szczegolnie dodatkow lokalnych (pochodze z Bydgoszcz , dodaetk Kujawsko - Pomorski jest na poziomie "FAktu" albom "Super Expressu" - szkoda, że dla chłopaka z nadpobudliwością nie traktuje się jak chorego dziecka, które wymaga leczenia.. A Kazika szkoda, chodzenie do szkoły, próba podjęcia normalnego życia często pozwala nie zwariować. Ja zamiast pójść na rentę, wolalam pójść do pracy. Panna z meszkiem na głowie - pracowałam z facetami, wyglądałam, jak wyglądałam...słyszałam od nich same miłe słowa, często koledzy mnie do domu odwozili, pomagali... To, że poszłam do pracy w czasie chemioterapii pozwoliło mi zachować zdrowie psychiczne. Tego i Kaziowi życzę.. Ciekawe, co powie kuratorium na sukcesy pedagogiczne pana dyrektora. Nie życzę mu, zeby doświadczył tego, ćżym jest leczenie nowotworu.. Odpowiedz Link Zgłoś
kunce Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap 27.11.03, 17:15 widzisz, bloomser, nadpobudliwość niekoniecznie musi manifestować sie agresją, i to skierowana przeciwko najsłabszemu osobnikowi w grupie. Ten nadpobudliwy chłopiec zdaje sie miec jeszcze jeden problem - nieprawidłową osobowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:13 nie rozumiem jak można oceniać człowieka, którego tak naprawdę się nie zna. Przecież każdy popełnia błędy (a może się mylę...?). Byłam kiedyś uczennicą Dyrektora i wiem z autopsji, że jest to wspaniałay człowiek i świetny nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
rebeka3 Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap 04.12.03, 23:26 Ciekawe, kto to pisze. Pewnie dyrektor z zoliborskiej SP. Ten od urodzin dla licealistów z alkoholem i striptizem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Ten "dyrektor" powinien odpowiedzieć przed sądem IP: *.energis.pl 27.11.03, 14:40 A jego kariera jako pedagoga powinna zostać jak najszybciej zakończona. Ja nie chce płacić podatków na takiego śmiecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polakk Dyrektor IP: 143.97.123.* 27.11.03, 14:48 Ten dyrektor to jakiś debil - powinien zostać odwołany. Niech pracuje w kamieniołomach a nie w oświacie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek. Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.iweb.pl 27.11.03, 15:36 Czy ten pan dyrektor nadal pełni swoją funkcje? Powinien zostać zdegradowany jak najszybciej <jak naczelna tej szmatławej gazety co głos w sprawie choroby nowotworowej zabrała> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.chmielna.pl / 10.0.0.* 27.11.03, 16:38 Cos jest bardzo nie tak z doborem kadry w szkołach - dotyczy to zarówno dyrektorów jak nauczycieli: przypominam wczorajszą wiadomość o samobójstwie nastolatka z powodu znęcania się nad nim starszych kolegów i "wspaniałą" reakcję dyrektorki szkoły ("cóż takiego, kazali mu tylko miauczeć" - a samej nie łaska?!) - może prócz kompetencji formalnych (i tak, jak widać, nierzadko watpliwych) sprawdzać inteligencję emocjonalną? poziom człowieczeństwa? a gdzie w tym wszystkim jest spec od "wartości", szkolny katecheta? Jednym z argumentów za wprowadzeniem do szkół religii był ongi argument o wpływie wychowawczym - co z tego zostało prócz prymitywnej polityki i rzecz jasna dodatkowych kosztów? A w wychowaniu nie gadanie jest ważne, a działanie, przykład itd. Biedne te dzieci ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 18:23 Czy kiedykolwiek w jakiejkolwiek aferze nauczyciela uniewinniono?? nawet jeżeli nauczyciel jest maltretowany to również wina leży po jego stronie...można być zlodziejem, bandytą, nieuczciwym policjantem...jednak "najbardziej niebezpieczni" są nauczyciele. zawsze dostają po głowie. Dziecienca wyobraźnia działa cuda. Dziecko jest chore to znaczy, że mówi prawdę i tylko prawdę, za to nauczycie, zeby nie wiem z jakim sercem to oszust. Tak własnie wygląda szkolnictwo w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgorzata Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 20:34 Za takie zachowanie dyrektor powinien byc odwolany ze stanowiska. Tym bardziej ze jest pedagogiem,choc po jego skandalicznym zachowaniu i psychopatycznej wypowiedzi w TV smiem w to watpic. Kaziu nie przejmuj sie glupoli u nas duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.debnet.pl 27.11.03, 21:28 A kto z piszących opine pomyślał o tym, czego dla swojego dziecka, które też ma olbrzymie kłopoty - zespół nadpobudliwości ruchowej - pragną jego rodzice? terapią dla diecka z ADHD jest przebywanie w klasie z dziećmi, które nie mają takiego schorzenia. Dziwię się rodzicom Kazia, że cały świat widzą jedynie przez pryzmat swojego syna, dziecka chorego, ale nie jedynej osoby, której należy się wsparcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Droga Idiotko! 27.11.03, 22:49 Zastanów się, co piszesz: z jednej strony nadpobudliwy, agresywny debilek, z drugiej chory fizycznie, nie psychicznie, młody człowiek. Dla debilka wszystko jedno, do jakiej klasy będzie chodził, wcześniej nie miał w tą młodzieżą kontaktu. Teraz też go nie znajdzie. A dla Kazia to powrót do jego środowiska, do życia sprzed chemioterapi. Na koniec - gdyby ten nadpobudliwy chłopak był tylko nadpobudliwy, a nie agresywny wobec najsłabszych (ciekawe, że ta resztka inteligencji, jaką posiada pozwala mu bez trudu określić najsłabszą ofiarę do swego ataku) - to nie byłoby problemu. Znam dzieci nadpobudliwe, których napobudliwość przejawia się sympatycznymi gestami wobec innych (przytulanie się, całowanie) - czyli reakcjami, których w naszym oschłym i wstrzemięźliwym świecie się unika. Napewno takie zachowania nie byłyby dla Kazia (i innych dzieci) niebezpieczne. Podejmij wysiłek i pomyśl. Potem dopiero pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
garma Re: Drogi 27.11.03, 23:06 Chaladia napisał: >Zastanów się, co piszesz: z jednej strony nadpobudliwy, agresywny debilek(...) Może Ty też zechciałbyś się zastanowić, co piszesz. Agresywnemu nie jest wszystko jedno, do jakiej szkoły będzie chodził. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Drogi 28.11.03, 08:30 garma napisała: > Chaladia napisał: > > Może Ty też zechciałbyś się zastanowić, co piszesz. Agresywnemu nie jest > wszystko jedno, do jakiej szkoły będzie chodził. Nie napisałem "Szkoły", tylko "klasy". To duża różnica. Jęli już cytujesz, to cytuj dobrze. Gdyby chłopak został skierowany do innej klasy, nie byłoby zagrożenia życia, które de facto Pan Dyrektor swoją decyzją stworzył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irena Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:12 Zgadzam się z całą wypowiedzią Pani Anny. Cieszzę się, ze jest chociaż jedna osoba, która potrafi mądrze spojrzeć na całą sprawę i obiektywnie ocenić sytuacje. Dobrze wiadomo, ze rodzice lubią przesadzać a w gazetach pisze sie rózne "ciekawe" rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:05 To niesamowite co potrafią media w naszym kraju. Sprawa jest przedstawiona jednostronnie, na korzyść "biednego, szykanowanego" ucznia. Zarówno gazeta jak i telewizja przedstawiły całe wydarzenie stronniczo. Ja doskonale rozumiem, że nie ma o czym pisać a jak jest to gazety się boją, ale czemu mają cierpieć niewinni? Czemu nie pisze się o nauczycielach, którzy biją uczniów? o innych bagnach? tylko człowieka, który powiedział coś przez przypadek, nie mając nic złego na myśli, żadnego podtekstu z resztą jak sam zaznaczył w wywiadzie, robi się prawieze terroryste, człowieka bez duszy i serca. Znam Pana Dyrektora bardzo dobrze . Jest człowiekiem niezwykle spokojnym, spawiedliwym, wrażliwym. Ale jest czlowiekiem. Ma prawo do pomyłki. Zapewniam, ze była to pomyłka. Za to prasa zrobiła z Niego niesamowitego szykanowce, bezlitosnego hama...I to jest tolerancja? Czemu Kazio powinien mieć mozliwość uczenia się w szkole a chłopiec z inną chorobą nie?? Czemu jeżeli koledzy kazia tak Go lubią to nie odwiedzają Go w domu i czuje się samotny? Czy nie moze iśc do innej szkoły? Czemu nikt nie zapytał o zdanie nauczycieli?? Czemu nie przedstawiono całego wywiadu w programie telewizyjnym a zaledwie wycinki? Czyżby dlatego, żeby pasowało do czarnego opisu Pana dyrektora? Chciałam jeszcze zauważyć, że z "oskarżonych" osób w programie "Uwaga" Pan Dyrektor był jedyną osobą która zgodziła się na pokazanie twarzy. Nie próbowal również niczego ukryc. Nie ukrywał, ze tak powiedział. Przyznał się, oświadczając że powiedział tak tylko ze względu na fakt iż nie wiedział, ze to ten konkretny uczeń jest chory. Czy to naprawdę do Państwa nie trafia? Czy fakt że ktos jest chory świadczy ze mówi wyłącznie prawdę?Nie sądze... A co do Państwa opinii. na prawdę nie jestem w stanie powiedzieć jak zaaragowałabym i jakie byłoby moje zdanie gdybym nie znając Pana Dyrektora bardzo dobrze po przeczytaniu tegoż artykułu. Nie zaprzeczę, ze podobna do Pańskich, ale to wyłącznie ze względu na to w jaki sposób przedstawia to prasa. czemu pisze nie całą prawdę a tylko fragmenty które będą zniekształcać całą sprawę przeciwko nauczycielowi, za to nakład gazety bedzie większy bo i afera bedzie wyższego stopnia? ale czy o To chodzi? Czy o to chodzi?? W Państwa wypowiedziach często są przekleństwa i oszczerstwa pod adresem Pana Dyrektora. Kto tu w takim razie jest oszczercą i szykanuje innych? pan dyrektor, który nieświadom choroby dziecka zwrócił Mu uwagę na temat fryzury, czy Państwo, którzy na podstawie naszych mediów, które wiadomo co robią dla pieniędzy, obrażają Pana dyrektora? Odpowiedz Link Zgłoś
garma Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap 27.11.03, 23:12 Justyna napisała: >To niesamowite co potrafią media w naszym kraju. To niesamowite, że ludzie tak łatwo wierzą w to, co media publikują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:56 dokładnie...naprawdę się cieszę, że są osoby mądre które potrafia to zrozumieć;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aGuSiacek Re: Szkolne problemy trzynastolatka po radioterap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:53 Kazdy z nas jest slepo zapatrzony w to co pisza i mowia media... To samo bylo i ze mna... A jednak wszystko jest jedna wielka fikcja, pisza co chca i jak chce niekoniecznie zgodnie z prawda... Czasem uda im sie napisac cos prawdziwego, jednak nawet gdy sa to fakty hiperbolizuja, koloryzuja, dodaja szczegoly;/ sa jednostronni... Dziennikarzu... Przygotowujac dobry artykul nalezy najpierw zebrac fakty i opinie z kazdej strony... W dobrym artykule powinny byc prrzedstawione opinie wszystkie... A dopiero potem mozesz Dziennikarzu wyciagac wnioski... Swoje wnioski, swoje opinie! Ale proszę przedstaw wizje wszystkich osob ktore maja cos do powiedzenia na okreslony temat... Moja siostra zna Dyrektora... On jest dla niej jak ojciec, podobno duzo przezyl i serce ma miekkie... Człowiek nie jest istotą idealną, nikt nie jest idealny, bez skazy jest tylko Bóg... Każdy popełnia błedy... Dyrektor zapomniał... Dyrektor chce dobrze dla każdego dziecka... Przedstawiono dwóch chorych chłopców, każdy ma prawdo do edukacji, każdy ma prawo do wolności, każdy ma prawo do normalnego życia. CHoroba nie wybiera. Czy jedna choroba ma większe przywileje niz druga??? Nie. Pan Dyrektor chciał dobrze dla obu chłopców. Każdemu może się nie udać. Nie osądzajcie go za to, że chciał dobrze... Człowiek może mieć szczere chęci, ale próbuje... NIe zawsze próby są udane... Kazio jest chory, ale tylko z tego względu może więcej niż inni??? Bóg kazał wybaczać!! PAn Dyrektor przerosił, żałuje tego, co powiedział... Dajcie mu szansę!! NIe sugerujmy się opinią mediów... Wszystko jest tak niesprawiedliwe... :((( Jeżeli karać będzie się za próby pomocy i zrobienia czegoś dobrego, to ludzie przestaną się starać i serca staną się twardsze, znieczulica powszechna... A potrzebujący będą powoli tonąc, bo nigdzie nie będzie widać pomocnych dłoni... :(( Zastanówmy się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Czy aby na pewno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:09 To niesamowite co potrafią media w naszym kraju. Sprawa jest przedstawiona jednostronnie, na korzyść "biednego, szykanowanego" ucznia. Zarówno gazeta jak i telewizja przedstawiły całe wydarzenie stronniczo. Ja doskonale rozumiem, że nie ma o czym pisać a jak jest to gazety się boją, ale czemu mają cierpieć niewinni? Czemu nie pisze się o nauczycielach, którzy biją uczniów? o innych bagnach? tylko człowieka, który powiedział coś przez przypadek, nie mając nic złego na myśli, żadnego podtekstu z resztą jak sam zaznaczył w wywiadzie, robi się prawieze terroryste, człowieka bez duszy i serca. Znam Pana Dyrektora bardzo dobrze . Jest człowiekiem niezwykle spokojnym, spawiedliwym, wrażliwym. Ale jest czlowiekiem. Ma prawo do pomyłki. Zapewniam, ze była to pomyłka. Za to prasa zrobiła z Niego niesamowitego szykanowce, bezlitosnego hama...I to jest tolerancja? Czemu Kazio powinien mieć mozliwość uczenia się w szkole a chłopiec z inną chorobą nie?? Czemu jeżeli koledzy kazia tak Go lubią to nie odwiedzają Go w domu i czuje się samotny? Czy nie moze iśc do innej szkoły? Czemu nikt nie zapytał o zdanie nauczycieli?? Czemu nie przedstawiono całego wywiadu w programie telewizyjnym a zaledwie wycinki? Czyżby dlatego, żeby pasowało do czarnego opisu Pana dyrektora? Chciałam jeszcze zauważyć, że z "oskarżonych" osób w programie "Uwaga" Pan Dyrektor był jedyną osobą która zgodziła się na pokazanie twarzy. Nie próbowal również niczego ukryc. Nie ukrywał, ze tak powiedział. Przyznał się, oświadczając że powiedział tak tylko ze względu na fakt iż nie wiedział, ze to ten konkretny uczeń jest chory. Czy to naprawdę do Państwa nie trafia? Czy fakt że ktos jest chory świadczy ze mówi wyłącznie prawdę?Nie sądze... A co do Państwa opinii. na prawdę nie jestem w stanie powiedzieć jak zaaragowałabym i jakie byłoby moje zdanie gdybym nie znając Pana Dyrektora bardzo dobrze po przeczytaniu tegoż artykułu. Nie zaprzeczę, ze podobna do Pańskich, ale to wyłącznie ze względu na to w jaki sposób przedstawia to prasa. czemu pisze nie całą prawdę a tylko fragmenty które będą zniekształcać całą sprawę przeciwko nauczycielowi, za to nakład gazety bedzie większy bo i afera bedzie wyższego stopnia? ale czy o To chodzi? Czy o to chodzi?? W Państwa wypowiedziach często są przekleństwa i oszczerstwa pod adresem Pana Dyrektora. Kto tu w takim razie jest oszczercą i szykanuje innych? pan dyrektor, który nieświadom choroby dziecka zwrócił Mu uwagę na temat fryzury, czy Państwo, którzy na podstawie naszych mediów, które wiadomo co robią dla pieniędzy, obrażają Pana dyrektora? Odpowiedz Link Zgłoś
garma Re: Czy aby na pewno? 28.11.03, 11:02 > garma napisała: > > > Chaladia napisał: > > > > Może Ty też zechciałbyś się zastanowić, co piszesz. Agresywnemu nie jest > > wszystko jedno, do jakiej szkoły będzie chodził. > > Nie napisałem "Szkoły", tylko "klasy". To duża różnica. Jęli już cytujesz, to > cytuj dobrze. Gdyby chłopak został skierowany do innej klasy, nie byłoby > zagrożenia życia, które de facto Pan Dyrektor swoją decyzją stworzył. Przede wszystkim nie podoba mi się Twoja pogarda dla chłopca, którego nazwałeś "debilkiem". Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Explanation 28.11.03, 21:34 Sam byłem kiedyś ofiarą agresji w szkole. Nie jestem słabeuszem, teoretycznie mogłem sobie fizycznie poradzić, ale w tym czasie umierał mój Ojciec - młody człowiek w klasie marturalnej w takiej sytuacji był dla lokalnych "nadpobudliwych" (wtedy nie nazywało się to nadpobudliwością tylko bardziej prawidłowo chuligaństwem) łatwym celem. Nie wiem, jak to wszytko przeżyłem, ale ślad został do dziś (30 lat bez mała). Dlatego nie toleruję agresywnych młodych ludzi i, confiteor, będę ich tępił. Może to nie całkiem poprawne politycznie, ale dlaczego mamy dać niezasłużony komfort takiemu "nadpobudliwemu", którego nie wolno skarcić, bo się sfrustruje za cenę być może życia, a napewno ogromnych fizycznych i psychicznych cierpień inteligentnego młodego człowieka, który już i tak dość się w życiu nacierpiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Explanation IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 22:02 Po pierwsze: "nadpobudliwy" też ma prawo do zycia i rozwoju, a jeżeli byłby rzeczywiście dzieckiem nie nadającym się do życia społecznego i zagrażający innym nie dopuszczonoby go do szkoły , a jednak dopuszczono. i decyzja nie należała do dyrektora a do psychologów. Po drugie: Człowieku sam byłeś w szkole, czy Ty nie wiesz jakie są dzieci? nawet najbardziej spokojne, grzeczne dzieciaki się czasami popychają, bo są to dzieci. Nie mówię, że popchnęły by specjalnie Kazika, ale jedno popchnęłoby drugie a tamto z kolei popchnęloby Kazia i weflon zostałby wyrwany. Dlatego bardzo dobrze, że Kazik do czasu kiedy ma weflon ma naukę w domu. Bezpiecznie przynajmniej. Po 3: Chłopczyk z ADHD musi się gdzieś uczyć. Jakoś dziwnym trafem nie przeszkadzał nikomu innemu tylko Kazikowi. Matka której nie udalo się wyrzucić "niebezpiecznego" chłopca postanowiła wszcząć aferę i zniszczyć dyrektora. Czy tak właśnie zachowują się cierpiący rodzice? Ludzie zastanówcie się... Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Explanation 28.11.03, 22:18 1. Czy ten Dyrektor ma tylko jedną klasę na rocznik? 2. Czy musiał posłać agresywnego "nadpobudliwego" do klasy, w której jest dziecko idelanie nadające się na ofiarę dla takiego osobnika? 3. Zastanów się, czy rodzice Kazia, którzy już i bez tego mają dość kłopotów (żeby nie powiedzieć - nieszczęść) szukaliby jeszcze zwady z dyrekcją i rodzicami hodującymi inne nadpobudliwe dziecko metodą bezstresową? Przemyśl to i sama zastanów się, co piszesz... Ja nie twierdzę, że nadpobudliwy dzieciak nie ma prawa do nauki. On tylko powinien być w kontakcie z takimi dziećmi, które się przed nim potrafią obronić. Wtedy dość szybko nauczy się swą nadpobudliwość hamować. A posiadając na podorędziu łatwą i niezdolną do obrony ofiarę będzie, wręcz przeciwnie, swą nadpobudliwość rozwijał. Twierdzę też, że pedagog, który odezwał się do ucznia (sam się do tego w wywiadzie przznał, więc to 100% prawda) w taki sposób, co więcej, uczynił to przy świadkach (przepraszał potem w swoim gabinecie w cztery oczy) nie ma prawa być nzywany pedagogiem. Na koniec. Ma kolegę. Jeden z najlepszych informatyków, jakiego znam, a znam paru dobrych. Od wilau lat pracuje w Kolonii, bo w Polsce nie może. Po prostu na skutek jakiejś kuracji, mniejsza o to jakiej, stracił wszystkie włosy, także brwi i rzesy. W Polsce "nie ma życia" z powodu ludzi takich, jak opisany Pan Dyrektor. Każdy przyjazd do Ojczyzny i spacer po mieście to ryzyko zaczepek, jesli nie pobicia przez jakichś żulików. Dlatego pracuje w NRW. Z niewątpliwą szkodą dla Polski, bo jego wiedza jest dużo warta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Explanation IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 14:40 > 1. Czy ten Dyrektor ma tylko jednš klasę na rocznik? nie, jest kilka klas tego rocznika. > 2. Czy musiał posłać agresywnego "nadpobudliwego" do klasy, w której jest > dziecko idelanie nadajšce się na ofiarę dla takiego osobnika? tak, bo to konkretne dziecko z ADHD , jest nadpobudliwe , jednak nieszkodliwe a klasa jest najspokojniejsza klasš w szkole, co dla dziecka z ADHD jest niesamowicie ważne. Przedstawione w artykule zachowanie zarówno chlopca z ADHD jak i dyrektora jest mocno skoloryzowane. A to rodzicom Kazia a nikomu innemu nie przeszkadzało zachowanie chłopca z ADHD wiec czemu Kazia nie można przenie�? > 3. Zastanów się, czy rodzice Kazia, którzy już i bez tego majš do�ć kłopotów > (żeby nie powiedzieć - nieszczę�ć) szukaliby jeszcze zwady z dyrekcjš i > rodzicami hodujšcymi inne nadpobudliwe dziecko metodš bezstresowš? > Przemy�l to i sama zastanów się, co piszesz... No przemy�lałam bardziej niż Ci się to wydaję, i mimo wielu prób nie mogę zrozumieć rodziców ani Kazia. Ich zachowanie jest dla mnie paranojš, podobnie jak i zachowanie Państwa, którzy �lepo wierzš w każde słowo powiedziane w prasie czy telewizji. > Ja nie twierdzę, że nadpobudliwy dzieciak nie ma prawa do nauki. On tylko > powinien być w kontakcie z takimi dziećmi, które się przed nim potrafiš > obronić. Wtedy do�ć szybko nauczy się swš nadpobudliwo�ć hamować. A posiadajšc > na podorędziu łatwš i niezdolnš do obrony ofiarę będzie, wręcz przeciwnie, swš > nadpobudliwo�ć rozwijał. Czy Ty kiedykolwiek chodziłe�/ chodziła� do szkoły? Zaczynam mieć wštpliwo�ci. Mam kolegę z zespołem ADHD i jako� dziwnym trafem nigdy mi nic nie zrobił, nie kopnšł, nie opluł, nie walnšł etc a byłam spokojna w stosunku do Niego, nie traktowałam Go jak trędowatego terrorystę. Za to koledzy, którzy Go zaczepiali, których wszędzie było pełno dostawali za swoje. Zauważ, ze agresywno�ć wywołuje agresywno�ć,nie tylko w przypadku dzieci z zespołem ADHD .Nie sadzę aby nawet �zwykłe� dziecko (bez ADHD) przy ludziach agresywnych nie zaczęło się denerwować i rozrabiać. A dziecko to nie jest w żaden sposób bardziej niebezpieczne dla Kazia niż inni koledzy. U dzieci w tym wieku normalne jest, ze się popychajš czy uderzš. Tak wiec czy każdy kolega jest niebezpieczny...? > Twierdzę też, że pedagog, który odezwał się do ucznia (sam się do tego w > wywiadzie przznał, więc to 100% prawda) w taki sposób, co więcej, uczynił to > przy �wiadkach (przepraszał potem w swoim gabinecie w cztery oczy) nie ma prawa > > być nzywany pedagogiem. Przyznał się, ze zwrócił Mu uwagę ze względu na fryzurę, nie wiedzšc że jest to dziecko chore. Slowa które przedstawił prasie dzieciak nie sš słowami dyrektora. Wywiad i wypowiedzi dyrektora sš pocięte i nie oddajš tre�ci całej wypowiedzi. > Na koniec. Ma kolegę. Jeden z najlepszych informatyków, jakiego znam, a znam > paru dobrych. Od wilau lat pracuje w Kolonii, bo w Polsce nie może. Po prostu > na skutek jakiej� kuracji, mniejsza o to jakiej, stracił wszystkie włosy, także > > brwi i rzesy. W Polsce "nie ma życia" z powodu ludzi takich, jak opisany Pan > Dyrektor. Każdy przyjazd do Ojczyzny i spacer po mie�cie to ryzyko zaczepek, > jesli nie pobicia przez jakich� żulików. Dlatego pracuje w NRW. Z niewštpliwš > szkodš dla Polski, bo jego wiedza jest dużo warta. Słuchaj ja mam w szkole człowieka na wózku, czlowieka łysego i żyjš, sš dobrze traktowani. Więc zależy to od �rodowiska. A Pan Dyrektor powiedział te słowa NIE BĘDĽC �WIADOMY że Kazik jest chory . Jednak Wy nie chcecie tego przyjać do wiadomo�ci, bo niby po co, jeżeli można wywołać niesamowitš afere i wyzwać czlowieka od najgorszych. Zasanów się, gdyby dyrektor miał uprzedzenie do chorych osób czy przyjšł by takš do szkoły? U mnie w szkole ( nie jest to gimnazjum w koczargach) spotkałam się ze zdarzeniem że dyrektor niegrzecznie zwrócił uwagę koleżance, że jej mama nie pojawia się na zebraniu ( nie wiedzšc, ze nie ma matki) . Koleżanka się rozpłakała. Jednak my powiedzieli�my dyrektorowi jaka jest sytuacja. Różnica jest tylko taka, że była to normalna osoba i zrozumiała, że dyrektor nie musi wiedzieć wszystkiego , też jest czlowiekiem i ma prawo do błędów. Spokojnie mogła zadzwonić do TV i powiedzieć, ze dyrektor jš szykanuje, �mieje się z niej ze jest sierotš i wymy�leć stos różnych bzdur. Jednak po co miała sobie jeszcze dokładać cierpień i problemów jeżeli moze nadal żyć normalnie, szczęliwie w szkole. > > Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Explanation 29.11.03, 17:04 Skąd Ty piszesz? Przecież chyba nie z Polski, bo nie masz kompletu polskich znaków diakrytycznych. Jak to się więc dzieje, że tak dobrze znasz sytuację? > No przemy?lałam bardziej niż Ci się to wydaję, i mimo wielu prób > nie mogę zrozumieć rodziców ani Kazia. Ich zachowanie jest dla > mnie paranojš, podobnie jak i zachowanie Państwa, którzy ?lepo > wierzš w każde słowo powiedziane w prasie czy telewizji. Z całym szacunkiem, ale bardziej wierzę kilku dziennikarzom różnych mediów (i TVN i GW) niż osobie, która się nawet nie loguje na tym Forum. Gdyby to napisał ktoś, kogo na Forum czytuję od paru lat, to może i zmieniłbym zdanie... > Czy Ty kiedykolwiek chodziłe?/ chodziła? do szkoły? Zaczynam > mieć wštpliwo?ci. Chodziłem. Sporo od podobnych nadpobudliwców i zwykłej żulii wycierpiałem. Ukończyłem warszawską podstawówkę na Szmulkach, liceum tamże na koniec Wydział IL Politechniki Warszawskiej z tytułam mgr inż. bud. z wynikiem bardzo dobrym. > > Twierdzę też, że pedagog, który odezwał się do ucznia (sam się > do tego w wywiadzie przznał, więc to 100% prawda) w taki sposób, co > więcej, uczynił to przy ?wiadkach (przepraszał potem w swoim gabinecie w cztery oczy) nie ma prawa być nzywany pedagogiem. > Przyznał się, ze zwrócił Mu uwagę ze względu na fryzurę, nie > wiedzšc że jest to dziecko chore. Slowa które przedstawił prasie > dzieciak nie sš słowami dyrektora. A Ty skąd to wiesz? Sam fakt, że gość będąc dyrektorem szkoły w parę miesięcy po rozmowie z rodzicami dziecka, w której został poinformowany o chorobie nowotworowej ZAPOMINA o tym fakcie widząc tego chłopaka dowodzi, że swoją szkołę i powierzone jego opiece dzieci ma głęboko w d... Co więcej, jeśli widzaiłaś kiedykolwiek człowieka, który starcił wszystkie włosy na skutek chemioterapii, to wiesz, że wyglada on zupełnie inaczej niż ogolony skinhead. Jeśli ktoś pracujący na codzień z młodzieżą nie potrafi tego odróżnić na pierwszy rzut oka, to patrz punkt powyżej - jest d..a, a nie pedagog. Pracowałem na projektach, gdzie było więcej pracowników niż w tej szkole młodzieży i grona pedagogicznego razem wziętych i gdy ktoś chorował na coś zagrażającego jego życiu, to wszyscy o tym wiedzieli i pomagali mu, jak potrafili. Pomimo, że w przeciwieństwie do szkoły nikt nie miał takowego obowiązku. > A Pan > Dyrektor powiedział te słowa NIE BĘDĽC ?WIADOMY że Kazik jest > chory. Sam się przyznał, że parę miesięcy wcześniej rozmawiał z rodzicami chłopaka - patrz wyżej. Daj sobie spokój z tymi żałosnymi tłumaczeniami > Jednak Wy nie chcecie tego przyjać do wiadomo?ci, bo > niby po co, jeżeli można wywołać niesamowitš afere i wyzwać > czlowieka od najgorszych. Zasanów się, gdyby dyrektor miał > uprzedzenie do chorych osób czy przyjšł by takš do szkoły? Ja nie twierdzę, że on jest uprzedzony. Ja mam powody podejrzewać, że od jednych dostał solidne uzasadnienie prośby o przyjęcie agresywnego dziecka, a od drugich - nic, bo mnie na przykład do głowy by nie przyszło, że za nieszykanowanie w szkole chorego dziecka trzeba dawać coś w kopercie. Innego logicznego uzasadnienia tego, co opisano nie potrafię sobie wyobrazić. > U mnie w szkole ( nie jest to gimnazjum w koczargach) Wybacz, ale po tym, co przeczytałem - nie uwierzę. W świetle tego, co piszez pozwól, że pominę moją grzecznościową formułkę. Chaladia Bolandi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Explanation IP: *.chello.pl 28.11.03, 22:46 Jest nadpobudliwość i nadpobudliwość. Pracowałam w gimnazjum, gdzie miałam nadpobudliwą uczennicę. Nie przeczę, utrudniała prowadzenie lekcji, bo ciągle chodziła, gadała jak nakręcona, śmiała się, zabierała koleżankom piórniki czy zeszyty - i choć oczywiście mi to przeszkadzało, innym nauczycielem również, nikt nawet nie pomyślał o jej wyrzuceniu (pedagog rozmawiała z jej rodzicami o możliwościach terapii). W innej klasie był uczeń z ADHD - nie tylko nadpobudliwy, ale też wulgarny i agresywny (sam przyznał kiedyś, że nie znosi swojej klasy i zrobi wszystko, żeby ją rozwalić). Nauczyciele szli na lekcje do tej klasy z drżeniem serca. Miał zaświadczenie o ADHD, według opinii psychiatry wcale nie był agresywny, tylko właśnie nadpobudliwy - i nie liczyło się, że pobił kolegę, że do nauczycieli zwracał się per " ty k...". Rodzice stali za nim murem, nie przyjmowali propozycji szkoły z terapią, a ponieważ był to jego rejon, nie można go było po prostu odesłać. Skończyło się na procesie. O jego wynikach nie wiem, bo zmieniłam pracę. Zastrzegam, że nie wiem, jaki typ nadpobudliwości prezentuje opisany w artykule uczeń. Odpowiedz Link Zgłoś