Dodaj do ulubionych

A ja już poprostu jestem zmęczona

22.10.08, 22:02
Mam dość słów: pex;pak;SB;KH od tego idzie zwariowć.
Góra ma strach przed utratą stołeczków, więc traktują nas jak pionki.
A tylko się sprzeciwcie to zęby każdy na górze pokarze.
Obserwuj wątek
    • magots Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 22.10.08, 22:16
      jak pozwolisz to dołączę - tracę siły z każdym dniem... i bynajmniej nie z powodu ciężkich czasów na rynku, tylko z powodu chamstwa i prostactwa przełożonych - nie zaganianych MO czy GK, oni w tych samych butach biegają - tych wyżej, z regionów, ercehów, A-dyrektorów... czy ich z tego szkolą? Laboratorium Kompetencji "Jak zgnoić żeby maksymalnie wydoić?" eeeh... nawet cytować popierającego przykładu nie warto...
      • malootka2 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 25.10.08, 22:22
        Uciekajcie jesli tylko mozecie. Ja pracuje w CBE i to co sie tam dzieje
        przechodzi ludzkie pojecie. Jedyne dobre slowo na okreslenie tego bajzlu to
        wlasnie bajzel, chce uniknac tu slowa burdel (nie udalo sie...). CIagle
        wymyslaja jakies nowe beznadziejne akcje. Ostatnia z nich - dzwonimy do ludzi,
        ktorzy zlecaja przez Pekao24 duze przelewy z konta do innych bankow z tytulem
        "wplata wlasna" lub "zasilenie" i nagabujemy ich, aby zrezygnowali z takiego
        przelewu! Po prostu obciach. Nie mowiac o wiecznych akcjach sprzedazowych, gdzie
        w ciagu 6 godzin pracy "wpada" nam 150 telefonow i nie ma chwili oddechu. I
        ciagle tylko sprzedaz, sprzedaz, sprzedaz i statystyki, statystyki, statystyki.
        Rzygac sie chce za przeproszeniem. A poza tym cofamy sie w rozwoju - migracja
        wszystkich kart do systemu informatycznego z odleglej epoki - kupionego od
        unicredit bo tam sie nei sprawdzil... Tylko patrzec jak wszystko padnie, karty
        nie beda dzialac - i komu sie oberwie, bynajmniej nie tym co podejmuja podobne
        decyzje. Ja juz szukam innej pracy - wszedzie bedzie lepiej niz w tym bagnie w
        ktorym siedzimy. I dziwie sie klientom ze tak trwają. Chociaz duzo z nich
        ostatnimi czasy ucieklo. Hehehe.
        • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 26.10.08, 22:32
          a pozdrawiam koleżankę niedoli!!!a juz najlepsze jest to jak sie
          przyczepiają że ACW masz za duże, bo się "bondy" zamykają ze 2
          minuty, gdyz właśnie spieprzyła się aplikacja, albo musisz
          przeczytac maila od kierownika na ACW po rozłączeniu się z klientem
          bo jak się wrzucisz na linię to juz nie zdazysz poczytac bo
          n.....rdala kolejny "bond" Mamy te maile czytac na przerwie
          prywatnej czy co, bo na służbowej też nie można podobno. I to ciagłe
          wpisywanie do ewidencji pracy co robiłeś na jakiej przerwie!!!!
          Dlaczego przekroczyłes przerwę prywatą o 2 minuty???Odpowiedź: bo
          miałem sraczkę!!!DEBILIZM!!!Pozdrawiam kierownictwo i gratuluję
          absurdalnych wymagań!!!
        • 111gunia Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 30.11.08, 00:39
          co do systemu kartowego to wstyd żeby taki wielki bank korzystał z systemu
          stworzonego 20 lat temu !!!! karty obsługiwane w o niebo lepszym systemie są z
          niego wycofywane i przenoszone do tego gówna z końca lat '80, napisanego w DOSie
          hahahahahaaaa.
          • dreamer_1986 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 30.11.08, 01:09
            Z informacji jakie dostalismy karty te maja zostac przenoszone na poczatku
            2009r. chociaz w sumie nic nie widomo na pewno, bo mialo to nastpeic w
            pazdzierniku. Przechodzilismy intensywne szkolenia, a pozniej cisza. Przeszlo
            tylko Maestro, ale tez nie do konca, bo jedyne co mozna zobaczyc w tym systemie
            to czy klient posiada ta karte, a pozostale informacje nadal w starym programie..
            Przyznaje, ze ja tez jestem bardzo zmeczona ta praca, z kazdym dniem pojscie do
            Pekao kosztuje mnie coraz wiecej wysilku.
            Z ciekawostek, przez ostatni tydzien oddzwanialismy do klientów, którzy
            korzystaja z Pekao24,a nie maja podpisanej umowy, podobno okolo 5000 klientow.
            Na podstawie ustawy o elektronicznych instrumentach platniczych musza oni do
            2.12.2008(wtorek) podpisac takie umowy, w przeciwnym razie zostanie odciety im
            dostep aktywny do tej uslugi. W rzeczywistosci nikt nas nie poinformowal czy ten
            termin okresla ustawa czy narzucil go sam bank. Mielismy tydzien na oddzwonienie
            do kliento, wiekszosc twierdzila, ze podpisywala taka umowe. Z tego co wiem
            dzisaj kolezanki i koledzy przychodzili aby oddzwaniac, bo nie zdazylismy
            powiadomic wszystkich. Szczerze im wspolczuje, bo domyslam sie jakie byly
            reakcje kilentow na informacje, ze maja do poniedzialku podpisac umowy.
            Zastanawiam sie tylko czy ta data jest ustanowiona przez bank i jesli tak to
            "gratuluje" dostepnosci informacji na ten temat klientom. Porazka. Klientom,
            ktorym nie uda sie podpisac takiej umowy do 2.12, a podpisza ja, zalozmy 4.12,
            najprawdopodobniej znikna tez wszystkie przelewy zdefiniowane ustanowione w
            Pekao24,podobnie jak cykliczne i zlecenia ustanawione w Pekao24 - sa to
            informacje niepotwierdzone, poniewaz nikt nie byl na 100% w stanie zapewnic nas
            jak to bedzie wygladalo.
            Co do tych dodatkowych autoryzacji przelewow. Sam ten fakt jest absurdalny, a
            procedury jeszcze bardziej popieprzone. Czesc konsultantow przeszla dodatkowe
            szkolenia zeby moc oddzawniac, natomiast czesc takich nie posiada. I gdy np.
            konsultant bez takich uprawnien wykonuje taki przelew i wskocza mu pytania, ma
            zawolac konsultanta z uprawnieniami, badz koordynatora aby ten zadal takie
            pytania i sprobowal przekonac klienta zeby nie wykonywal tego przelewu..
            Kolejna rzecz, ktora powoduje, ze czasami mam cholerna ochote powiedziec
            szczerze klientom, ze sie z nimi zgadzam, to kwestia wysylki wyciagow do nich i
            zapisu w regulaminie karty, ze nawet jesli klient nie otrzyma wyciagu i tak ma
            obowiazek zaplacic naleznosc w okreslonym terminie. Klienci zazwyczaj nagminnie
            tego nie wiedza, a wyciagi zazwyczaj nagminnie nie docieraja do nich w
            terminie.. pozostaje pytanie, po ktroeej stronie lezy wina: blad w wysylce ze
            strony banku czy moze poczta.. Klientom na takie pytanie zazwyczaj mowimy, ze
            byc moze to przez poczte... Jak dla mnie odpowiedz jest zupelnie jasna. Kolejna
            zagrywka banku, aby zarobic w kazdy mozliwy sposob na kliencie..
            Moglabym tak dlugo pisac, przyklady wpadaja jeden po drugim do glowy...
            Jest tak jak bylo napisane w pierwszym poscie, i tutaj nie bojmy sie tego slowa,
            bo idealnie pasuje, totalny burdel..
            • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 30.11.08, 11:49
              HM, no cóż czytam i czytam i dowiaduje się coraz ciekawszych rzeczy!
              Z tego co widzę to CBE ŁÓDŹ goni juz resztką sił..dziwię sie tylko
              że MOCODAWCY sami postanowili wykończyc tak dojną krowę jaką było
              dla nich CALL CENTER,cóż nie przedłużyli umów ludziom którzy ciężko
              tam tyrali i znali dobrze te przedpotopowe programy oraz 'rypali' po
              100 outbondów dziennie aby tylko zasłuzyc na premię.A
              nowi,hm...zatrudniani na umowę zlecenie juz nie będą tak zwiazani z
              firmą, z dnia na dzień mogą nie przyjsc do pracy i będzie lipa!
              TYLKO SZKODA MI TYCH CO TAM JESZCZE PRACUJĄ, bo juz pewnie gonią
              resztką sił,
                • dreamer_1986 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 01.12.08, 10:51
                  Tatoo, w 100% zgadzam sie z Toba.. Sama jestem zatrudniona na umowe zlecenie i
                  wiem jak traktuje ta prace. Na poczatku milam pracowac w CBE tylko kilka
                  miesiecy, zostalam jednak na dluzej. Poznalam nowych, ciekawych ludzi, ale tym
                  momencie szukam juz nowej pracy, bo mam dosc wciskania bredni klientom, meczy
                  mnie to psychicznie, widze, ze po kazdym takim dniu wychodze z tej pracy coraz
                  bardziej "rozpieprzona".. W CBE jestem tylko po to zeby miec staly doplyw
                  gotowki i plynnie przejsc do innej pracy. I zgadzam sie calkowicie, ze
                  pracownikowi zatrudnionemu na umowe o prace bardziej zalezy, bardziej sie stara,
                  szuka odpowiedzi na pytanie klienta, przez co staje sie coraz bardziej
                  kompetentny, a bank Pekao SA zwalnia takich pracownikow.. Utrzymanie konsultanta
                  zatrudnionego na umowe zlecenie jest dla nich bardziej oplacalne finansowo, ale
                  czy w tym przypadku nie warto zainwestowac...
                  • proffice_a Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 05.12.08, 21:36
                    Praca w CBE to koszmar! cieszę sie ze po 2 latach udało mi się
                    uwolnić! Czujemy sie zaszczuci przez kierownikow! Wielokrotnie nasze
                    kompetencje są wyższe od "góry" ALE masz złe statystyki!! dlaczego
                    między telefonami byłeś 1 min nie aktywny (acw) ??? Nikt nie martwi
                    sie o pracownika! zazwyczaj jestesmy olewani! my pracujemy az gardła
                    wysychaja a "gora" zajmuje sie pisaniem maili o tym ze brud jest na
                    sali ze zaraz sie szczury zalęgną lub robactwo - albo ze ktoś nie
                    posprzątał w toalecie po sobie - ludzie jak ja się cieszę że w żadne
                    święta nie będę pracować! WSPÓŁCZUJE bardzo tym którzy w Wigilie
                    będą zmuszeni! Jestem z WAMI Kochani!!!
                    • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 06.12.08, 00:06
                      ojoojooj! ALE PO CAŁOŚCI POJECHAŁEŚ, ALE W PEŁNI ROZUMIEM I JAK
                      NAJBARDZIEJ POTWIERDZAM!!!!ŁE TAM, Z TYM BRUDEM TO "GÓRA" MA RACJĘ
                      ALE, BO SYF NA SALI JAK CHOLERA!!!! A dlaczego wykładziny są
                      nieodkurzone???? BIURKA BRUDNE???? a PANI "SPRZĄTACZKA" NIE MOGŁABY
                      W NOCY SPRZĄTAC???? A pewnie że nie, bo musieliby jej za nocki
                      zapłacic a to juz by bank za drogo kosztowało! hej hej PAŃSTWO
                      DYREKTOROSTWO Z CBE CO WY NA TO????CZEKAM NA ODPOWIEDŹ!!!!
                      POZDRAWIAM! WASZ BYŁY ( dzięki BOGU) PRACOWNIK!!!( a zapytacie skąd
                      to wszystko wiem??, bo mam kupę znajomych którzy jeszcze tam (CBE)
                      pracują i opowiadają mi co się dzieje!!!
                    • dano27 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 06.12.08, 00:13
                      Ja muszę jednak przyznać,pozostawiając emocje na boku,że Kierownikom trudno coś zarzucić.W sumie mieli (i zapewne mają nadal) jakieś drobniejsze wpadki,ale z grubsza trudno mieć do Nich jakieś większe pretensje. Kiedy postawić się w ich sytuacji to co widzimy ? Dyrektor naciska na statystyki nieustannie,więc muszą o to dbać,za nie wkońcu są rozliczani podobnie jak za utrzymanie dyscypliny wśród pracowników.A fakt czepiania się o (jak się Konsultantom często wydaje) "drobne błędy" to poprostu efekt tych wymagań i oczekiwań tzw "góry" które są wobec Nich kierowane.A warunki pracy oraz otoczenie w jakim muszą przebywać powodują,iż muszą dążyć do spełnienia tych oczekiwań prostymi i prymitywnymi środkami. Proszę wziąć pod uwagę,że w gruncie rzeczy Oni nawet nie decydują z kim i jak długo będą współpracować.Dostają pod "opiekę" co chwilę grupkę lepszych lub słabszych ludzi,którzy muszą im wypracować narzucone wcześniej normy.A jeśli nie jesteś w stanie kontrolować tego z kim i jak długo współpracujesz,a jak ostatnie dni pokazują nie ma na to wpływu nawet Dyrekcja CBE,to ze zrozumiałych względów nie inwestujesz swojego czasu i energii w pełniejsze,długofalowe relacje z podwładnymi i cierpliwe tłumaczenia co,jak i dlaczego się dzieje,co w długiej prespektywie dawałoby lepsze efekty (co jest naukowo udowodnione i nie podlega dyskusji).Jeśli byłbym kierownikiem i dostałbym grupkę 15-30 osób,o przecietnych umiejętnościach,chęciach i ambicjach (np.4 są super,4 tragiczne,22 przeciętne),a wyniki miałbym osiągać od zaraz z tymi ludźmi to poprostu wymuszałbym na nich dyscyplinę i określone wyniki wszelkimi sposobami,również jeśli zaszłaby potrzeba "zrugałbym do bólu" każdego po kolei (dla jasności dodaję,że nie chodzi o jakikolwiek kontakt fizyczny),co niniejszym jeden z Kierowników częściowo realizuje (chyba każdy wie o kogo chodziwinkz całkiem dobrym rezultatem w okresie krótkoterminowym.Wiem,że tym lepszym podcinałbym skrzydła,gorszych doprowadzał do stanu wycieńczenia i kompletnego znurzenia,a przeciętnych wogóle nie rozwijał,ale jeszcze raz powtórzę - to stworzone warunki by mnie do tego zmuszały.W warunkach,które nie pozwalają mi przewidzieć czy za 6,12 miesięcy (a nawet za tydzień) będę z nimi jeszcze współpracował i naciskającej bez wytchnienia "góry" na moje wyniki poświęcanie czasu i energii,a także początkowo obrywanie za gorsze wyniki uczących się Konsultantów, jest nieracjonalne i nierozsądne.W związku z tym konsultanci,którzy narzekają na Kierowników postrzegają ich zachowania jedynie ze swojej strony,ale po przyjrzeniu się bliżej Ich sytuacji okazuje się,że to mechanizm narzucony przez "górę" prowadzi do takich efektów i to on jest winny ,nie Ci ludzie,będący jedynie jego częścią.W gruncie rzeczy ten system jest nieefektywny i prowadzi do zwiększenia niezadowolenia nie tylko pracowników,ale przede wszystkim klientów.A nie wszyscy zdają się być klientami na tyle dobrymi,że po pojawieniu się problemu złożą reklamację.Ci klienci to zbawienie dla CBE ponieważ mówią i pokazują firmie co i gdzie należy poprawić poprzez opis reklamacji.Ja i wielu innych należymy do tzw. złych klientów,gdyż jak mi usługa nie odpowiada to bez mrugnięcia okiem zmieniam usługodawcę,a nie bawię się w reklamacje.
                      Reasumując - Kierowników bym nie obwiniał, choć jeśli macie inne zdanie to postarajcie się mnie poprawić,być może też nie wiem o czymś co mogłoby podważyć moje zdanie.

                      Tymczasem dołączam się do pozdrowień dla Konsultantów pracujących w Wigilię.
                        • dano27 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 06.12.08, 12:35
                          Przypomnę tylko,iż moja wypowiedź dotyczyła CBE,a nie oddziałów Pekao,gdyż w nich nie pracowałem.A z tego co wiem doradca.1 nie jesteś ani byłym ani obecnym pracownikiem tamtejszej komórki.I powtarzam ponownie-bez względu kogo posadzą na stanowisku kierowniczym nad konsultantami zawsze będzie dążyć do tej samej sytuacji,ponieważ tak skonstruowany jest tam w tej chwili mechanizm determinujący taką właśnie organizację pracy.Poza tym jeśli piszesz o własnym zdaniu,to przyznam rację,że warto je mieć.Natomiast nie uleganie żadnym wpływom i poleceniom przełożonych prowadzi tylko do jednego - konfliktu.A zazwyczaj konflikt taki kończy się porażką osoby niższego szczebla,więc kierownik chcąc nie chcąc będzie polecenia i zalecenia Dyrekcji wykonywał.Jak Ty możesz sobie wyobrazić współpracę z osobą,która nie wykonuje Twoich poleceń?
                      • niuniek80008 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 06.12.08, 11:09
                        No najlepiej zajeździc ludzi bo takie są plany, wytyczne czy co tam
                        jeszcze i na tym oni bazuja,ze zawsze znajdzie sie ktoś kto z miłą
                        chęcią podejmie sie tej obrzydliwej funkcji poganiacza , nawet za
                        cene swojej przyzwoitości,nie wszyscy sie nadaja do tej funkcji ale
                        jest mnóstwo takich co slepo wykonuja te ich chore zamierzenia
                      • n_k_a Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 06.12.08, 19:26
                        > W związku z tym konsultanci,którzy narzekają na Kierowników
                        postrzegają ich zachowania jedynie
                        > ze swojej strony,ale po przyjrzeniu się bliżej Ich sytuacji
                        okazuje się,że to mechanizm narzucony przez "górę" prowadzi do
                        takich efektów i to on jest winny ,
                        > nie Ci ludzie,będący jedynie jego częścią.W gruncie rzeczy ten
                        system jest niee
                        > fektywny i prowadzi do zwiększenia niezadowolenia nie tylko
                        pracowników,ale prz
                        > ede wszystkim klientów...

                        System zarządzania pracownikami w tym "chorym" banku jest taki, bo
                        tacy ludzie jak Ty się jemu poddają. Z tego co pamiętam każdy z
                        kieroników CBE musiał przejsc szkolenie z HR, potem mieli takie
                        karteczki przyklejone do kompa...z tego co kojarze było tam o
                        szacunku dla podwładnych i na tym się skończyło a szczerze powiem
                        przez ponad cztery lata niedoświadczyłam go.
                        Piszesz o grupie nowych, niedoswidaczonych osob, których trzeba
                        przeszkolic i jako to okresliles "wymuszałbys to dyscyplina" itd.
                        Mogłoby to wygladac zupelnie inaczej gdyby KTOS zajmujacy sie
                        polityka kadrowa w tak q... wielkim Banku zastanowil się jak
                        postepowac z pracownikiem!Jak go szanowac a nie wiecznie gnębic,
                        starszyc, pisac obrazliwe maile i SPRZEDAZ beznadziejnych produktów -
                        może tak ofertę zmienic to i chętni się znajdą. Traktowac
                        pracownika, tak jakbys sam chcial byc traktowany, tak aby zwiazal
                        sie z firma i nie chcial z niej jak najszybciej uciec poto, żebyś
                        nie musiał się zastanawiac za 6 czy 12 m-cy czy będziesz jeszcze
                        kogoś poznawał i czy wyrobisz "wynik". Chory system owszem, bo nikt
                        się jemu nie chce przeciwstwaic poza praownikami, którzy wam
                        uciekaja i jeszcze jedno Ci powiem na cale szczescie NIE JESTESCIE
                        JEDYNYM Bankiem a wszędzie lepiej niż w Banku Pekao...

                        Ps. chcesz coś napisac to przynajmniej badz szczery.

                        • klaudia.o1 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 07.12.08, 19:44
                          n_k_a bardzo trafnie to ujęłaś smile
                          ja tylko chciałabym dodać, że jest różnica miedzy zarządzaniem i
                          rządzeniem, jak również istnieje różnica między wypowiedzeniem
                          swojego zdania, a chamstwem. I w moim mniemaniu niektórzy kierownicy
                          tych właśnie różnic nie dostrzegają. Jednak pewnych rzeczy nie da
                          się nauczyć jeśli brakuje kultury osobistej. Cóż jaki Bank taka
                          kadra kierownicza........
                            • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 08.12.08, 22:07
                              prawdziwybankowcu!!!! NAJPIERW PRZECZYTAJ DOKŁADNIE A PÓŹNIEJ SIĘ
                              WYPOWIADAJ!!!! POST DOTYCZYŁ CBE W ŁODZI nie zaś wszystkich komórek
                              WSPANIAŁEGO BANKU PEKAO SA, zaś stwierdzenie TWOJE "zły to ptak co
                              własne gniazdo kala" było bardzo nietrafione, BO CO TO ZA GNIAZDO
                              które wyrzuca pisklęta na pysk!!! I powiem CI jeszcze,ze z tego co
                              słyszę i czytam zaczynam sie zastanawiac czy te "pisklęta" nie
                              narobią do tego "gniazda" DUUŻEJ KUPY!!pozdrawiam!
                              • prawdziwybankowiec Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 08.12.08, 22:15
                                ok może i post dotyczyl cbe łódź, ale stwierdzenie :jaki bank taka kadra" chyba
                                odnosi się do całego banku. z tym "złym ptakiem" celowo przejaskrawiłem, żeby
                                pokazać, że niektóre stwierdzenia po prostu wkurzają, nie uważam że PEKao jest
                                cudowne, ale też nie uważam że jest tragedia, po prostu wszysko zależy od ludzi,
                                poza tym skąd masz info o wywalaniu ludzi na pysk? u mnie tego nie widzę /co nie
                                znaczy, że to neguję/, Nigdzie nie jest idealnie, poczytaj pozostałe fora innych
                                banków /polecam np KB, PKO BP, itp./, ja uważam, że sporo zależy od ludzi z
                                jakimi pracujesz.
                                • ludekbph Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 08.12.08, 23:21
                                  Dziś prawdziwych bankowców już nie ma... Bank przestał być
                                  instytucją zaufania publicznego (nie tylko Pekao SA), a stał się
                                  hałaśliwym marketem z towarem niekoniecznie „pierwowo sorta”, który
                                  trzeba ludziom wciskać na siłę, bo wierchuszka oczekuje wyników. A
                                  jak ich nie masz, to drżysz o pracę. Tak więc tysiące ogłupiaczy i
                                  naganiaczy wytęża swój intelekt, aby wykonać plany. Kadra organizuje
                                  rankingi, konkursy, czyli wyścig szczurów i bierze za to kasę.
                                  Zwycięzca szczur ma jakieś tam okruchy z pańskiego stołu, klient
                                  długi bądź straty, ale to nic – cała naprzód po kolejne miliardy
                                  zysków dla Włochów, Niemców czy Wielkiego Brata zza Oceanu....
                                • klaudia.o1 Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 08.12.08, 23:42
                                  prawdziwybankowiec naucz się czytać ze zrozumieniem napisałam
                                  wyraźnie "niektórzy kierownicy" w poście wyżej i całość postu tego
                                  się tyczyła to po pierwsze. Cóż po drugie zadałeś pytane; "poza tym
                                  skąd masz info o wywalaniu ludzi na pysk? u mnie tego nie widzę /co
                                  nie". Otórz wyobraź sobie jestem jedną z 33 osób "wywalonych na pysk"
                                  z call center. Cóż robiło się w nocki, soboty, święta i wierzyło w
                                  zapewnienia pracodawcy, że umowy będą na stałe. Wybacz, ale jestem
                                  jedną z tych osób, które doświadczyły tego, że ten bank nie liczy z
                                  pracownikiem i nie mam zamiaru opowiadać jak to jest zaj....
                                  cudownie w momencie kiedy zostałeś zwolniony żeby bilans się zgadzał.
                                  Nie twierdziłam, że wszędzie tak jest, ale praca w call center do
                                  najłatwiejszych nie należy.
                                  Tatoo, myślę, ze ktoś kto tam nie pracował nie zrozumie jak to
                                  działa.
                                  A swoją droga, pozdrawiam serdecznie i przyznam, że Cię tam
                                  brakowało smile
                                  • prawdziwybankowiec Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 09.12.08, 00:06
                                    ok. napisałem, że kąd masz info o wywalaniu ludzi na pysk? u mnie tego nie widzę
                                    /co nie" ZNACZY ŻE TO NEGUJĘ.
                                    o wywalaniu tak jak w Twoim przypadku nie wiedziałem, przyznaję że nie wiem nic
                                    o pracy w call center. Przykre, że miałaś do czynienia z gówniarzami, którzy
                                    mienią się być kierownikami, zapewniam tylko, że nie wszędzie tak jest i są
                                    jeszcze osoby, które umieją uszanować innych, pomimo zajmowania stanowisk
                                    menedżerskich. co do czytania ze zrozumieniem napisłaś "jaki bank...." a nie
                                    jakie "call...." po prostu nie lubię uogólniania. życzę powodzenia i mam
                                    nadzieję, że spotkasz jeszcze 'normalnych' szefów.
                                    • n_k_a Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 09.12.08, 15:11
                                      Oj to nie tacy gowniarze znowu byli...
                                      Każdy może mieć swoje zdanie, Tobie odpowiada praca jak i atmosfera
                                      w tym Banku, inni mają prawo się wypowiedzieć...faktycznie przez
                                      niektórych przemawia i gorycz za to jak ich potraktował pracodawca
                                      nie przedłużając z dnia na dzień umowy, gdzie jeszcze kilka dni
                                      wcześniej obiecywał złote góry...
                                      Ja z własnego doswiadczenie nie mogę też powiedzieć za dużo dobrego.
                                      • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 10.12.08, 00:08
                                        POWIEM WAM TYLKO TYLE, ŻE KIEDYS DO PRACY W CBE PRZYCHODZIŁO SIĘ Z
                                        PRZYJEMNOŚCIĄ, BARDZO LUBIŁEM TĄ PRACĘ, PRZEŁOŻENI MOGLI NA MNIE
                                        LICZYC I JA NA NICH TEŻ,PENSJA BYŁA MARNA ALE DODATKI PRZYJEMNE,
                                        wielu ludzi z CBE nie zmianiało pracy tylko dlatego że mieli taką
                                        wspaniałą atmosfere w firmie, pomagaliśmy sobie wzajemnie i naprawdę
                                        bylismy super specjalistami w swoich dziedzinach. SYTUACJA ZACZĘŁA
                                        SIĘ ZMIENIAC WRAZ Z OBSADZENIEM "NOWYCH STOŁKÓW" W ZARZĄDZIE CBE i
                                        co za tym idzie presji związanej z FUZJĄ. MAM NADZIEJĘ, ŻE OSOBA
                                        KTÓREJ TYCZY SIĘ TEN POST TO PRZECZYTA i wyciągnie wnioski!!! NIE
                                        bedę tu pisał po nazwisku, bo kazdy wie o kogo chodzi. JA ROZUMIEM
                                        ŻE ZRZADZĄDZANIE TAKĄ INSTYTUCJĄ JAK CBE JEST TRUDNE ale NIE W TYM
                                        CO SIĘ TERAZ TAM DZIEJE JEST METODA!! POZDRAWIAM PANIE KIEROWNICZKI
                                        ZOKM( trzymajcie się dziewczyny!) BYŁEGO " młodszego" kierownika
                                        kartowego( właściwy człowiek na właściwym miejsCu)I PANA DYREKTORA (
                                        zawsze był fajnym człowiekiem i myślę że tak jest nadal) CO
                                        DO "reszty" wybiórczo zasługują na moją sympatiĘ i MIŁE WSPOMNIENIA.
                                        TO BY BYŁO NA TYLE!!!
                                      • tatooo Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 10.12.08, 00:14
                                        POWIEM WAM TYLKO TYLE, ŻE KIEDYS DO PRACY W CBE PRZYCHODZIŁO SIĘ Z
                                        PRZYJEMNOŚCIĄ, BARDZO LUBIŁEM TĄ PRACĘ, PRZEŁOŻENI MOGLI NA MNIE
                                        LICZYC I JA NA NICH TEŻ,PENSJA BYŁA MARNA ALE DODATKI PRZYJEMNE,
                                        wielu ludzi z CBE nie zmianiało pracy tylko dlatego że mieli taką
                                        wspaniałą atmosfere w firmie, pomagaliśmy sobie wzajemnie i naprawdę
                                        bylismy super specjalistami w swoich dziedzinach. SYTUACJA ZACZĘŁA
                                        SIĘ ZMIENIAC WRAZ Z OBSADZENIEM "NOWYCH STOŁKÓW" W ZARZĄDZIE CBE i
                                        co za tym idzie presji związanej z FUZJĄ. MAM NADZIEJĘ, ŻE OSOBA
                                        KTÓREJ TYCZY SIĘ TEN POST TO PRZECZYTA i wyciągnie wnioski!!! NIE
                                        bedę tu pisał po nazwisku, bo każdy wie o kogo chodzi. JA ROZUMIEM
                                        ŻE ZRZADZĄDZANIE TAKĄ INSTYTUCJĄ JAK CBE JEST TRUDNE ale NIE W TYM
                                        CO SIĘ TERAZ TAM DZIEJE JEST METODA!! POZDRAWIAM PANIE KIEROWNICZKI
                                        ZOKM( trzymajcie się dziewczyny!) BYŁEGO " młodszego" kierownika
                                        kartowego( właściwy człowiek na właściwym miejscu)I PANA DYREKTORA (
                                        zawsze był fajnym człowiekiem i myślę że tak jest nadal) CO
                                        DO "reszty" wybiórczo zasługują na moją sympatiĘ i MIŁE WSPOMNIENIA.
                                        TO BY BYŁO NA TYLE!!!
    • p_income Re: A ja już poprostu jestem zmęczona 29.01.09, 15:00
      Witam,
      Być może zainteresuje Panią możliwość zarabiania na własnych,
      comiesięcznych zakupach w oparciu o istniejący internetowy sklep.
      Korzyść i wygoda są od razu, a w krótkim okresie czasu można mieć
      konkretny, stały dochód.
      Jeśli chciałaby Pani wiedzieć więcej - proszę o kontakt.

      Pozdrawiam
      Magdalena Chacuk
      p_income@prokonto.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka