Dodaj do ulubionych

Umowa-zlecenie w Lodzi

24.11.08, 18:06
W lodzkim oddziale banku wszyscy nowi konsultanci telefoniczni sa zatrudniani
przez bank na umowe zlecenie. Jest to dla banku bardzo wygodna forma umowy,
ale wydaje mi sie, ze Pekao SA lamie kodeks pracy.

Praca, ktora wykonuja konsultanci na pewno nie ma charakteru zlecenia, a
spelnia wszystkie warunki umowy o prace.
Zgodnie z kodeksem pracy, zawarcie umowy zlecenia zamiast umowy o pracę jest
wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i podlega karze grzywny.
Nikt nie podnosil w banku tego tematu glosno?

Obserwuj wątek
    • klaudia.o1 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 24.11.08, 21:56
      z tego co mi wiadomo, taka forma zatrudnienia to już norma. Bank
      Pekao S.A. nie wiąże się ze swoimi pracownikami, szkoli ludzi i
      potem pozwala odejść do innych banków z dużą wiedza na temat tego
      banku. Cóż, jest to chyba jedyny bank który nie dba ani o
      pracowników, ani o klientów liczą się tylko zyski. Ludzie, którzy w
      nim pracują lub pracowali doskonale wiedzą jak to od środka wygląda
      i aż dziwne, że ten bank jeszcze w ogóle funkcjonuje.
    • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 25.11.08, 01:54
      WPISZ W GOOGLE INSPEKCJA PRACY ŁÓDŹ I WYSKOCZY CI NUMER NA KTÓRY
      MOZESZ DRYNDNĄC, PORADY PRAWNE NA TELEFON MAJĄ CHYBA OD 15 DO 17
      KAZDEGO DNIA, KONIECZNIE ZADZWOŃ TAM I SIĘ PORADŹ.
    • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 25.11.08, 02:46
      A TAK W OGÓLE TO WITAM W KIERACIE pt. CALL CENTRE, ostra szkoła
      zycia, co??? A we wskaźnikach przerw się wyrabiasz??? Czy "NADZORCA"
      poganiacz nie wzywa Cie na rozmowę???DROGIE
      KOLEZANKI "KOORDYNATORKI"WZYWAM WAS Z TEGO MIEJSCA-uciekajcie!!!
      zanim którykolwiek wkurzony konsultant, soorry teleoperator dorwie
      was w ciemnej uliczce i nie zważając na to, że (jeszcze tak niedawno
      jechałyscie na tym samym wózku) dając upust swemu sfrustrowaniu i
      wycieńczeniu psychicznemu po kolejnym zasranym dniu gdzie przez 8 h
      wypruwał sobie flaki tłumacząc klientom zawiłosci procedur bankowych
      i opowiadając 100 razy o POOOŻYCZCE EXXXPRESOWEJ nie wytrzyma i
      rzuci sie na WAS. pozdrawiam i życzę powodzenia w zyciu zawodowym,
      bo osobistego to juz chyba nie macie jak ugrzęzłyscie w tym bagnie!!
      ALE PAMIETAJCIE!!!STARAJCIE SIE W TYM WSZYSTKIM ZACHOWAC SWOJE
      CZŁOWIECZEŃSTWO,chodź wiem ze będzie to dla WAS BAAARDZO TRUDNE!Z
      TYGODNIA NA TYDZIEŃ CORAZ BARDZIEJ TO WIDAC,wiecie???
      • komik1 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 18:05
        Pewnie jestes byłym pracownikiem
        za głupim zrozumiec procedury???
        Sfrustrowana, zwolniona istoto kimkolwiek jesteś!!!! zanim zaczniesz
        grozic komukolwiek to pomysl...... to naprawde nie boli !!! przełam
        sie
        • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 19:09
          oj komik po co te nerwy!!!Procedur to ty mógłbyś się uczyc ale ode
          mnie!!! Mnie nie zwolnili, sam odszedłem.A grozic też CI nie
          groziłem, tylko napisałem to w formie żartu, CÓŻ taka jest prawda,
          jestes teraz pomiędzy MŁOTEM A KOWADŁEM,ale trochę pokory i
          człowieczeństwa w tym co robisz!POZDRAWIAM
        • n_k_a Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 20:47
          Były pracownik, krytukujący pracodawcę - to głupi pracownik...
          Procedury, instrukcje, regulaminy wręcz archaiczne, nie zrozumiałe
          postępowanie wobec klintów ale i samych pracowników - TYM Wszystkim
          kieruje się Bank Pekao SA...a i sama złożyłam wypowiedzenie i to
          kilka miesięcy temu bo poprostu nie miałam sumienia dłużej
          wykorzystywac naiwnosci ludzkiej bo za szczerosc wobec dostawałm po
          głowie...
        • kamuszke Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 28.11.08, 16:02
          komik1 bo jak on się nie przełamie to Bank pekao sa cudowny pracodawca roku
          2007(pewnie kupili ten tytuł)przełamie cie na pewno.Durna istoto zostałaś
          obciążona dodatkowymi obowiązkami, koordynatorem cie zwą a co oprócz podwyżki i
          większej ilości godz w grafiku? gówno bo w papierach nadal jesteś
          TELEDYSPONENTEM i dalej klepiesz swoje "w czym mogę pomóc?" liż dalej tyłki
          przełożonym, jeździj dalej po swoich współpracownikach i czekaj na moment(o ile
          nastąpi) kiedy nie będziesz w stanie spojrzeć sobie w twarzsmile))) Wiem,że punkt
          widzenia zależy od punktu siedzenia ale w co poniektórych przypadkach szybkość
          zmiany poglądów i poziomu wyprania mózgu osiągnął naprawdę zatrważające tempo.
          • 111gunia Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 30.11.08, 00:22
            cyt " liż dalej tyłki
            > przełożonym, jeździj dalej po swoich współpracownikach i czekaj na moment(o ile
            > nastąpi) kiedy nie będziesz w stanie spojrzeć sobie w twarzsmile))) Wiem,że punkt
            > widzenia zależy od punktu siedzenia ale w co poniektórych przypadkach szybkość
            > zmiany poglądów i poziomu wyprania mózgu osiągnął naprawdę zatrważające tempo."

            kamuszke bravo !!!!! zwłaszcza w jednym przypadku na 8p. hahahahahaaa. Ale było
            to do przewidzenia, "oznaki" że coś takiego nastąpi były już duuużo wczesniej.
    • xyzonly Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 25.11.08, 09:20
      Umowa zlecenie to jedno, a robienie jedno, czy dwudniowych przerw między
      kolejnymi umowami o pracę zawieranymi na czas określony, tylko po to, żeby nie
      było konieczności podpisywania z pracownikiem umowy na czas nieokreślony to
      drugi sposób omijania prawa przez tego "wspaniałego" pracodawcę.
        • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 12:07
          OJ dobre, dobre i ostre!!!TAK faktycznie jest a kiedys było tak
          pięknie.NaprawdĘ ta praca dawała mi sporą satysfakcję, klienci w
          większości byli zadowoleni,kompetentni dobrze wyszkoleni pracownicy,
          super zespół, fajne kierownictwo a teraz... ech szkoda
          gadac...bankowi nie na rękę są dobrze wykształceni pracownicy, bo
          jak taki klient zadzwoni na infolinię i się dokładnie dowie jak
          rozlicza się karta to uniknie płacenia "kar" sorry "opłat bankowych"
          a przecież BANK tez na tym zarabia. MIELIŚMY SZCZYTNE HASŁO W CBE (
          teraz nie wiem czy jeszcze wisi na ścianie)"PAMIĘTAJ TO KLIENT PŁACI
          CI PENSJĘ"!!! zawsze cisnęło mi się na usta: A VISA REGATA PREMIĘ!!!
          POZDRAWIAM!!!
    • dano27 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 16:37
      To, że firma zwalnia ludzi w ostatnim czasie to normalna sprawa, codziennie wiele firm zwalnia lub przyjmuje pracowników. To czynność pożyteczna i zdrowa w gospodarce.Jeśli uznano,że CBE Łódź to zbyt duże koszty dla Banku i trzeba ją przenieść do Krakowa to też normalne.Oczywiste jest również ,że proacownikom w Łodzi nie podoba się to,świetnie ich rozumiem.Jednak moje oburzenie dotyczy sposobu w jaki rozwiązano te umowy.Otóż na początku listopada wszyscy byli zapewniani ,że umowy na jakie czekają dostaną bez problemu,że to tylko formalność.Po czym minęło kilka dni i masz ci los... Te osoby miały plany,wydatki, kredyty i mnóstwo zobowiązań,które chciały pokryć bonusami,premią itd, które to przypadają właśnie w listopadzie i na które pracowali wraz z innymi przez okrągły rok.Niestety ominie ich to ,a za to zostaną problemy i zobowiązania finansowe ,które trzeba płacić. Gdyby wiedzieli o tym choćby z miesięcznym wyprzedzeniem mogli by się jakoś zabezpieczyć,poszukać innej pracy,co nie jest zajęciem na 2 dni, mogliby poprostu uwzględnić to w swoich planach.Reasumując to jak ich potraktowano po tym co tam zrobili (cały proces fuzji i tytaniczna praca jaką tam musieli wykonać-za co nie usłyszeli nawet prostego ,,dziękuję") to największe ŚWIŃSTWO I ŁAJDACTWO ! Dodam również,iż fakt utworzenia centrum w Krakowie ,a nie w Łodzi może wynikać również z kompetencji kadry zarządzającej. W Krakowie kadra od dawna pracuje w spółce ,dzięki czemu ma już doświadczenie i umiejętności potrzebne do prowadzenia takiej firmy,natomiast kadra łódzka cały czas pracowała na garnuszku Banku, w związku z czym wydatki były tam mocno rozdmuchane i rozwiązania tam wprowadzane nieekonomiczne. W skrócie-inaczej prowadzi się spółkę samodzielną typu zo.o.,a inaczej komórkę Banku. Choćby po jakości relacji ,które istnieją w CBE Łódź między pracownikami różnych i tych samych szczebli widać jasno,że zarządzający się kompromitują. Dla wyjaśnienia dodam,że pracowałem tam z tymi wszystkimi ludźmi,których dziś tak potraktowali i znam tą firmę od środka (tatoo był jeszcze moim ,,mentorem").
      • elizabank Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 16:51
        Przepraszam Cię bardzo, ale pieprzysz jak niezdrowy robiąc wykład na
        temat wyższości spółki z o.o. nad wyspecjalizowaną jednostką banku.
        Wszystko zależy od sposobu zarządzania, kwalifikacji zatrudnianych
        osób oraz godziwej zapłaty za pracę.
        • dano27 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 17:38
          Widzisz, w wyspecjalizowanej jednostce banku najwyższy szef, decydent, czy jak kto woli, jest jedynie pracownikiem zatrudnionym ,a nie właścicielem. Takim może być np. prezes jednostki zatrudniany przez centralę.Takowy prezes ma etat i zadanie do wykonania, nałożone z góry przez Radę Nadzorczą. W związku z tym dąży do wykonania tych zadań w stopniu wystarczającym do tego,aby otrzymać aprobatę RN.Jeśli osiągnie wynik np. 83% z możliwych 100% (mogą to być zyski,zadania,etc.),a poziomem akceptowalnym przez RN było 75% to jego motywacja jest równa lub bliska 0,aby dalej te wyniki zwiększać.A tak dzieje się z prostego powodu- otóż jeśli prezes ixiński wykonuje pracę przez 10h na dobę i osiąga 83% (to wynik przy którym już nie boi się o stołek),a na wynik 90% musiałby poświęcić dodatkowo 1,5h dziennie swojej pracy ,czym zostałby nagrodzony przez swoich mocodawców premią w wysokości 5000zł przy rozliczeniu, to woli przez te 1,5h dzienne siedzieć z własną rodziną niż poświęcać ją dla zwiększenia rocznych przychodów o 2-4%. Natomiast właściciel spółki jeśli zostanie o te 1,5 h dłużej i wykona większą pracę dostanie za to nagrodę w wysokości 500 000 zł co stanowi powiedzmy 10% jego rocznych przychodów z pracy w sp zo.o. A to już z całą pewnością determinuje go w większym stopniu niż najemnika ,aby o firmę dbać i zwiększać jej wydajność i efektywność na rynku w prespektywie wieloletniej ,czym również różni się od prezesa,który pracuje przez 5-8 lat,po czym zostaje zastąpiony nowym nabytkiem.Taki poprostu jest system w tych strukturach organizacyjnych i dlatego zauważ wszystkie firmy na świecie (między innymi dlatego) dążą do outsourcing'u. Owszem spółka zo.o. to tylko częściowa przewaga nad wyspecjalizowaną jednostką banku ponieważ jak jej nazwa wskazuje jest ona z ograniczoną odp[owiedzialnością właściciela/i co determinuje ich do ponoszenia nadmiernego ryzyka na konkurencyjnym rynku,ale to nie zmienia postaci rzeczy ,a jest tematem już zupełnie na inna dyskuję.
          Jeśli o płacę chodzi to ustala ją rynek ,a nie jakiś tam szef,jak się może pozornie wydawać,a godność to pojęcie względne i o tym nie dyskutuję. Kwalifikacje są ważne,ale to tylko część systemu ,który jest kierowany przez zarządzających i dlatego jest ważne co i w jaki sposób determinuje ich działania. Patrz wyżej.
          Teraz możesz Droga Elizo nazwać to małym wykładem z teorii ekonomii. Dodam ,że nie chciałbym na forum -szczególnie na tym temacie dotyczącym nieprzyjemnego wydarzenia,jakim były/są zwolnienia- wszczynać jakichś bezsensownych kłótni czy dyskusji ,które spowodują odejście od głównego problemu.

          Pozdrawiam serdecznie.
          • elizabank Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 26.11.08, 20:11
            Dla mnie adresatem ekonomicznego działania powinien być człowiek.
            Kompetencje, przejrzystość działania, odpowiedzialność - to hasła
            oczywiste, którymi często posługują się firmy na tzw.wolnym rynku
            (niezależnie od formy działania - czy to sp. z o.o., SA, SJ czy
            właściciel jako osoba fizyczna), ale ich nie przestrzegają. Nie
            rodzaj podmiotu a przestrzeganie zasad, wartości decyduje w dużej
            mierze o powodzeniu firmy na rynku w dłuższej perspektywie.
            Zachłanność naszych inwestorów, nie liczenie się z pracownikiem,
            traktowanie klientów jakby to oni byli dla banku a nie bank dla nich
            doprowadzi do tego, że wkrótce Pekao SA trzeba będzie poddać
            reanimacji. Nie jestem pewna, czy elektowstrząsy pomogą.
            Reasumując - kapitalizm tak, wypaczenia nie smile
            Pozdrawiam i rozumiem, że starasz się zrozumieć, wytłumaczyć
            działanie pracodawcy, ale to nie ta ścieżka.
          • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 27.11.08, 10:32
            No i wszystko fajnie,wykład super, zrozumieliśmy, chylimy czoła, ale
            CO Z LUDŹMI???? CO z tymi którzy zostali na bruku...ich praca była
            bardzo ciężka, pracowałem TAM więc wiem, moze drogi dano27 usiadłbys
            na jeden dzień na odbiorze linii tak na 8 godzin proponuję i aby CI
            jeszcze podłączyli outbondy i zobaczymy w jakim stanie zakończyłbys
            zmianę, ale jak to mówią "NIE ŻYCZ DRUGIEMU CO TOBIE NIE MIŁE"
            • dano27 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 27.11.08, 14:56
              ???? Jeśli o wykład chodzi to był przeznaczony dla Elizy i pełnił tylko rolę informacyjną,a dokładniej tłumaczył moje wcześniejsze sugestie.Pewnie nie zdążyłeś przeczytać moich postów przed skomentowaniem ich,bo chyba tylko tak mogę tą wypowiedź zinterpretować.Otóż ja właśnie pisałem o tym jak kompletnie bez szacunku potraktowali w tej firmie tych Konsultantów.A wykład dotyczył struktury organizacyjnej,a nie pracowników. Co do outboundów to możesz sobie pewnie wyobrazić,że je również wykonywałem ,zdarzało się klepnąć 200 przez 8h ,a później już po 6h, nie tylko samym multi pracownik żył. A jako ciekawostkę dodam,iż m.in. Ty tatoo mnie tego uczyłeś w CBE.

              Pozdrawiam i proszę uważnie czytać posty przed komentarzem.
              • elizabank Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 27.11.08, 18:08
                Moim zdaniem - dano27 robiąc podręcznikowy wykład z ekonomii, z
                podkreśleniem działania nakierowanego na osiągniecie maksymalnego
                zysku, gdzie jednym ze sposobów osiągnięcia celu jest maksymalne
                cięcie kosztów, oparcie części działania przedsiębiorstwa na
                outsourcingu, nie wyzbył się emocji związanych z odczuciem
                wykorzystywania pracowników przez Bank i podzielał rozczarowanie
                ludzi, którzy metodą "z zaskoczenia" zostali zwolnieni z pracy (nie
                przedłużono im czy nie przedłożono nowej umowy, chociaż wcześniej
                zapewniano, że to tylko formalność). Pracodawca nie ma obowiązku
                przedłużyć czy wznowić umowę czasową, ale nie ma prawa wprowadzać
                ludzi w błąd. W dzisiejszych czasach firma powinna działać w sposób
                ekonomiczny, ale nie może ignorować lub unikać odpowiedzialności
                społecznej, nie może działać nieetycznie.
                Z tego co piszecie, wynika jasno, że zwolnieni czują się oszukani
                przez pracodawcę, bo obiecywano im dalej pracę w związku z czym
                starali się bardzo, aby „zasłużyć” na jej trwanie. Pytacie – co
                dalej? Czy paragraf znalazłby się na takie działania, to pytanie do
                prawnika. Możecie też zwrócić się ze sprawą do związków, może do
                Dialogu – 606 952 204, 663 606 527. Możecie sprawę opisać w
                gazetach. Jedno jest pewne, nie powinniście sprawy zakończyć na
                wpisach, na Forum.
                dano27 - myślę, że dobrze odebrałam Twoje intencje.
                • dano27 Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 27.11.08, 18:53
                  Dokładnie o to chodziło-fajnie,że udało się dostrzec w moich postach tą faktyczną wypowiedź.Co do kruczków prawnych mówiących o takich rzeczach - hmm... - takich zapisów chyba nawet nikt nie miałby jak zweryfikować,gdyby istniały,bo nikt rozmów z przełożonymi na ,,ZIOBRĘ" nie prowadzi i dyktafonu nie trzyma w kieszeni.A od siebie mogę jedynie poradzić Koleżankom i Kolegom tam jeszcze pracującym,aby nie tracili cennego czasu i energii na takie sprawy i zastanawianie się czy może będzie lepiej.Skoro ta firma i zarządcy potrafią zrobić to raz to tylko patrzeć jak zrobią to po raz kolejny,być może już w innej postaci,ale niesmak i problemy mogą być jeszcze większe.Proponuję poprostu zdystansować się do zaistniałej w firmie sytuacji i skupić na szukaniu nowej pracy,nim jeszcze zwolnienia lub inne podobne niespodzianki zdołają Was dopaść. Życzę dużo wytrwałości i powodzenia.
              • tatooo Re: Umowa-zlecenie w Lodzi 28.11.08, 00:44
                OJ JUŻ DOBRZE PRZEPRASZAM!! NO NIE GNIEWAJ SIĘ!!!NO nie doczytałem
                moze faktycznie bo "latam" po tym forum i to co się tu ostatnio
                dzieje to....przechodzi ludzkie pojęcie, ale dobrze że się ludzie
                odezwali, no pa, pa daj się udobruchac!!!smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka