Dodaj do ulubionych

Dofinansowanie do wypoczynku

09.07.09, 19:27
Warunki dofinansowania są tak określone, że pracownicy tylko myślą
jak to obejść i otrzymać chociażby tę najmniejszą kwotę. I ja się
temu nie dziwię. Jedna wpisuje męża, że bezrobotny (zaświadczenia z
Urzędu Pracy nie potrzeba), inna osoba, że mąż prowadzi działalność
ale tak naprawdę to ponosi straty lub zarania 2tys pLN na 3 miesiące
( a na wycieczki zagraniczne jeżdżą 2 razy do roku i biedy po nich
nie widać, wręcz przeciwnie), inna wpisuje dziecko, które lat 18
skończyło, do szkół nie chodzi ale 25 lat nie ma (nie pracuje lub
nawet pracuje ale to nie jest wykazywane)i przykłady kombinacji
można mnożyć. Najgorzej mają Ci co nie kombinują, bo nie dostają nic
tzn. wypracowują f. socjalny dla innych. I tak to się kręci.
Zadowoleni Ci co im się udało, zniechęceni Ci co nic nie dostali.
Obserwuj wątek
    • ja.i.bph Re: Dofinansowanie do wypoczynku 09.07.09, 20:23
      Co Ty za farmazony wypisujesz? Tak to może było kiedyś, teraz bezrobotny mąż
      musi mieć zaświadczenie z Urzędu Pracy, uczące się dzieci zaświadczenie, że się
      uczą. Nic na gębę, wszystko potwierdzone. Może to i dobrze, tylko skąd te nasze
      wysokie zarobki na zaświadczeniu z kadr? W naszym oddziale na dofin. łapią się
      tylko osoby z dziećmi w wieku szkolnym, żaden singiel ani rodzic doroslego
      dziecka. Tak więc dofin. dostają u nas jednostki. To co to za fundusz? albo
      widełki do d..., albo zasady obliczania.
    • gosia1188 Re: Dofinansowanie do wypoczynku 09.07.09, 23:44
      słyszałam, że teraz wymagają oświadczeń nie zaświadczeń. Znam
      przypadek "dołączonego męża", który niby bezrobotny a pracuje i
      niezłe ma zarobki (jeździ z rodzinką na wczasy za granicę 2 razy do
      roku) lub 24-letnie dziecko, które skończyło studia i pracuje od
      początku roku a zostało dopisane jako niepracujący student. Jak
      widać system nie jest szczelny. Jest jednak wybitnie
      niesprawiedliwy , bo te pieniądze wypracowujemy wszyscy a dostają
      nieliczni. Gdyby chociaż dostawali je najbardziej potrzebujący ale
      tak nie jest. I nie przemawia przeze mnie zawiść tylko
      rozgoryczenie. Ja nie dostałam ani grosza przez nadgodziny. Lepiej
      było nie zostawać po godzinach . Wtedy dostałabym pieniądze bez
      wysiłku. Wykorzystałabym je na coś najbardziej potrzebnego ( może na
      dentystę), napewno nie na wczasy, bo mnie na nie nie stać. A
      wielu "biednych" stać . Jeżdżą co roku. Taka to nasza sprawiedliwość.
      • lekkoduch-to-ja Re: Dofinansowanie do wypoczynku 11.07.09, 12:25
        Pani Gosiu, całkowcie rozumien Pani rozgoryczenie, ja też dwa lata
        temu nie dostałam dofinansowania, ponieważ harowałam ciężko przez
        całe wakacje w kasie-bo wakacje letnie należą się rodzinom z
        dziećmi- od 8 do 18.I nie miałam wyboru, musiałam. O tym, że przez
        nadgodziny nie dostanę dofinasowania dowiedziałam się dopiero z
        kadr, po złożeniu wniosku. Było to tym przykrzejsze, że kwota za
        nadgodziny była niższa niż ta, którą bym dostała bez wysiłku na
        dofinasowanie do wczasów.Rok temu dostałam njniższe dofinasowanie,
        bo jestem osobą samotną i znikąd nie otrzymuję wsparcia finansowego,
        a też muszę gdzieś mieszkać, więc spłacam kredyt mieszkaniowy.
    • igielnik Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 17:02
      Chciałabym wiedzieć kto ustalił takie zasady dofinansowania do
      wypoczynku. Ktoś kto nie ma dzieci nie ma szans na dofinansowanie.
      Czy nie może każdy pracownik dostać po równo np. 500zł? Czy to nie
      byłoby sprawiedliwe? Bez zaświadczeń, oświadczeń i innych tego typu
      papierków nie zawsze odzwierciedlających stan majątkowy. Wiadomo, że
      kto jest bardziej cwany obejdzie wszystko i dostanie. Na dodatek
      przy podziale bonów więcej dostają osoby korzystające z
      dofinansowania ( w ub. roku o 200 zł). Na moje pytanie dlaczego
      otrzymałam odpowiedź, że mają gorszą sytuację finansową, ale czy na
      pewno? Ja w swoim oddziale mam jedno z najniższych wynagrodzeń.
      Dofinansowanie nie dostaję, bo mam pracującego męża i nie mam dzieci.
      • hannulka Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 18:28
        Nie zgdadzam się z Tobą, że każdy pracownik powinien otrzymywać tyle samo na tzw
        wczasy pod grudzą.
        Jeżeli nie masz dzieci nie ma co porównywać sytuacji Twojej i tych co mają
        dziecko przy takiej samej pensji. Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy ile jest
        wydatków związnych z dziećmi. Ja mam 2 w wieku przedszkolnym i co miesiąc na
        samo przedszkole wydaję 800 zł. Jeżeli dziecko zachoruje to 100 zł na same
        lekarstwa. Pomijam ubranie, drobne przyjemności. Moim zdaniem ci co nie mają
        dzieci mogą w ciągu roku odłożyć sobie na wakacje.
        • hannulka Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 18:41
          poza tym nie ma co się ekscytować. I tak to od nas nie zależy ile będzie
          dofinansowania. Co zarządzi góra i tak szary pracownik nie ma na to wpływu. Jak
          sobie jedni umieją rAdzić, obchodzić przepisy to ich sprawa. Mnie to wisi. Jak
          mogę skorzystać z dofinansowania bo mam liczną rodzinę to korzystam. Jak nie to nie

          • gosia1188 Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 21:12
            A ja pomagam moim starym Rodzicom, którym nie wystarczają emerytury,
            bo mają duże wydatki związane z leczeniem. I co to kogo obchodzi? To
            jak mam odłożyć na wczasy? Wiadomo,że prędzej wykupię im leki czy
            zapłacę za lekarza. Na wczasy mnie nie stać. Tylko czy chcę czy nie
            chcę muszę słuchac opowieści o zagraniczych wojażach "biednych" z
            dofinansowaniem. I ja na nich pracuję. Kpina.
              • kazar2 Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 22:02
                W zasadzie na fundusz pracujemy wszyscy i wszyscy powinni według mnie
                otrzymywać. Znam zakłady gdzie każdy dostaje dofinansowanie. Jeśli wyjeżdżają na
                wczasy lub dzieci na kolonie i przedstawia rachunki to dostają np. po 600 zł zł.
                na osobę, jeśli nie mają rachunków to im się należy na tzw. wczasy pod gruszą
                trochę mniejsza kwota np.450 zł. Wtedy wilk jest syty i owca cała. Częściowo to
                też zależy od zarobków, jeśli wyższe to dofinansowanie niższe. Jednak każdy
                korzysta.
                I to jest moim skromnym zdaniem sprawiedliwe bardziej.
        • lekkoduch-to-ja Re: Dofinansowanie do wypoczynku 11.07.09, 14:52
          Problem w tym, że większość osób samotnych, nie mających dzieci
          zarabia za mało żeby żyć, a za dużo żeby umrzeć. Warto tutaj
          podkreślić, że osoby samotne są BARDZIEJ dyspozycyjne, rzadziej chodzą
          na zwolnienia lekarskie, dłużej są przetrzymywane w pracy, częsciej są
          oddelegowywani do innych miast, dlatego powinni zarabiać więcej. Wtedy
          nie potrzebowali by dofinansowania.
    • igielnik Re: Dofinansowanie do wypoczynku 10.07.09, 23:18
      hannulka , moja droga każdy ma jakieś wydatki. Ty na dzieci , ja np.
      na spłatę kredytu mieszkaniowego i opłacenie opiekunki do chorego
      ojca, który nie może być sam w domu ze względu na stan zdrowia.
      Niestety nikogo to nie interesuje. Do tej pory nie byłam na wczasach
      za granicą bo mnie na nie nie stać, natomiast osoby z mojego
      otoczenia jeżdżą na takie wczasy co roku i do tego dostają niezłe
      dofinansowanie. Jest mi z tego powodu bardzo przykro.
    • mammamija1000 Re: Dofinansowanie do wypoczynku 21.07.09, 22:02
      Do jasnej cholery czy nie można było wziąć pod uwagę PIT-ów 11 za
      ubiegły rok i tak aby po prostu wysłać kopie potwierdzone przez
      kierowników do kadr i taki dokument jest najbardziej wiarygodny!!!!!

      1) Ja swoje zaświadczenie o zarobkach otrzymałam po 22 dniach
      oczekiwania po ostatniej wypłacie czyli czekałam od 29 06 2009
      (przed urlopem lipcowym), w wyniku tak długiego oczekiwania
      zaświadczenie męża już się przeterminowało!!!!!

      2) Urlop w lipcu 2009 a zaświadczenie obejmuje zarobki, które
      otrzymałam za m-ce: kwiecień, maj, czerwiec 2009- wynagrodzenie
      zasadnicze( ok.) + majowa premia wypracowana w miesiącach
      styczniu,
      lutym, marcu 2009 + czerwcowa nagroda wypracowana w roku 2008

      3) Myślę, że wszyscy pracownicy, którzy mieli zaplanowane
      urlopy w miesiącach letnich zostali skrzywdzeni, gdyż w ich średnich
      dochodach z ostatnich 3 miesięcy znalazło się 100 % dochodów
      wypracowanych na początku roku i w roku ubiegłym.
      A znalazło się tylko dlatego, że tak właśnie jest naliczane nasze
      wynagrodzenie a powinno być tak aby premia była wypłacana co miesiąc
      a nagroda w zaświadczeniach rozbijana na 12 miesięcy.

      Co z tymi wszelkimi związkami – ogłupieli czy co???
      • wolna25 Re: Dofinansowanie do wypoczynku 04.08.09, 20:59
        mammamija1000 napisał:

        > Do jasnej cholery czy nie można było wziąć pod uwagę PIT-ów 11 za
        > ubiegły rok i tak aby po prostu wysłać kopie potwierdzone przez
        > kierowników do kadr i taki dokument jest najbardziej
        wiarygodny!!!!!
        >
        > 1) Ja swoje zaświadczenie o zarobkach otrzymałam po 22 dniach
        > oczekiwania po ostatniej wypłacie czyli czekałam od 29 06 2009
        > (przed urlopem lipcowym), w wyniku tak długiego oczekiwania
        > zaświadczenie męża już się przeterminowało!!!!!
        >
        > 2) Urlop w lipcu 2009 a zaświadczenie obejmuje zarobki, które
        > otrzymałam za m-ce: kwiecień, maj, czerwiec 2009- wynagrodzenie
        > zasadnicze( ok.) + majowa premia wypracowana w miesiącach
        > styczniu,
        > lutym, marcu 2009 + czerwcowa nagroda wypracowana w roku 2008
        >
        > 3) Myślę, że wszyscy pracownicy, którzy mieli zaplanowane
        > urlopy w miesiącach letnich zostali skrzywdzeni, gdyż w ich
        średnich
        > dochodach z ostatnich 3 miesięcy znalazło się 100 % dochodów
        > wypracowanych na początku roku i w roku ubiegłym.
        > A znalazło się tylko dlatego, że tak właśnie jest naliczane nasze
        > wynagrodzenie a powinno być tak aby premia była wypłacana co
        miesiąc
        > a nagroda w zaświadczeniach rozbijana na 12 miesięcy.
        >
        > Co z tymi wszelkimi związkami – ogłupieli czy co???


        no i co z tego Pitu ja zawsze miałam grusze mój maż zarabiał więcej
        niż miał w PIT proste i już masz grusze Polak mądra głowa i zawsze
        da rade

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka