Kolejny porod - czy latwiejszy?

16.09.09, 18:01
Spodziewam sie drugiego dziecka.
Pierwszy porod byl dla mnie ogromnym wysilkiem, trwajacym 2 doby, ktore
ciagnely sie w nieskonczonosc. Oksytocyna, raz nasilone, raz stlumione
skurcze, bol i potworne zmeczenie polaczone ze strachem o zycie i
bezpieczenstwo dziecka. Rozerwana szyjka macicy, rozdarte krocze, ktore nie
chcialo sie goic... Potem depresja poporodowa i rezygnacja z jej powodu z
karmienia piersia... Nie bylo lekko...
Teraz, majac niezbyt mile wspomnienia, boje sie drugiego porodu. Boje sie, ale
w inny sposob niz za pierwszym razem, bo wiem, ze roznie moze byc, ze im
wiecej wiem, tym bardziej zdaje sobie sprawe, jak wiele moze byc
nieprzewidywalnych momentow... Zazdroszcze pierworodkom ich nieswiadomosci...
Jednoczesnie zastanawia mnie, dlaczego mowi sie czesto, ze kolejny porod jest
latwiejszy? Latwiejszy, ale pod jakim wzgledem? Czy w wiekszosci przypadkow
rzeczywiscie jest latwiej, czy to takie czcze gadanie, aby uspokoic przyszla
mame, ktora wczesniej juz rodzila? Czesto sami lekarze, czy polozne mowia, ze
drugi (kolejny) porod jest nagroda za pierwszy. Skad to przekonanie? Pani
Kasiu, mozna to jakos sensownie wyjasnic?
    • katarzynaoles Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 16.09.09, 21:42
      Ogólna odpowiedź na Pani pytanie jest pozytywna - czyli mogę
      potwierdzić, że większość drugich (i kolejnych) porodów jest
      łatwiejsza. Wynika to z tego, że szyjka macicy, która już się
      rozwierała następnym razem robi to sprawniej. Do tego mięśnie kanału
      rodnego są już nieco rozciągnięte, więc dziecku łatwiej zsuwać się w
      dół. Natomiast trudno mi powiedzieć, czy w Pani konkretnym przypadku
      będzie łatwiej, bo za mało wiem o tym, dlaczego pierwszy poród był
      taki trudny - musiał być jakiś powód. Uszkodzenia kanału rodnego
      wskazują na bardzo dynamiczne (żeby nie napisać siłowe) zakończenie
      porodu... Myślę, że znacznie więcej mogłaby Pani powiedzieć
      doświadczona położna po dokładnym omówieniu przebiegu porodu. Na
      pewno może Pani juz teraz nawiązać kontakt z doradcą laktacyjnym,
      który powie, co zrobić, żeby jak najlepiej przygotować się do
      karmienia. W ogóle myślę, że warto byłoby poszukać wsparcia mądrych
      fachowców, którzy pomogliby zmniejszyć obawy przed kolejnym porodem.
      Pozdrawiam serdecznie :)
    • dziub_dziubasek Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 16.09.09, 21:56
      To ja tez się dopiszę- pierwszy poród ponad 20 godzin, na oksytocynie w końskich
      dawkach, z masażami szyjki, lewatywą i co się tam jeszcze zamarzy (no i
      oczywiście z nacięciem). Pamietam, ze marzyłam tylko by to wszystko się skończyło.
      Drugi poród zaczął się delikatnymi skurczami, znośnymi zupelnie, jak było co 3
      minuty pojechaliśmy do szpitala, na luzie, w spokoju. Do szpitala dotarlismy ok.
      3 w nocy, ok. 7 odeszły mi wody i ból był już bardzo mocny, a o 8.40 powitalam
      córkę na świecie (po dwóch skurczach partych!!!). Poród bez przyspieszania, bez
      nacinania (lekkie pęknięcie), spokojny. Bolesny własciwie tylko od odejścia wód
      (wcześniej skurcze zupełnie znośne) czyli niecałe 2 godzinki.
      Także życzę takiej odmiany przy drugim porodzie :)
    • jelonek.w Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 17.09.09, 13:42
      spróbuj z tym wiesiołkiem i liśćmi malin... To na serio działa i rodzi się
      ekspresowo. zazwyczaj...
      • zabcia35 Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 17.09.09, 18:27
        u mnie tak było. Pierwszy poród koszmar 17 godzin i powikłany.
        Drugi 3,5 godz- bajka :)Teraz licze na to ze trzeci w styczniu to
        bedzie bułka z masłem ;)
        • aleksandra1977 Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 17.09.09, 18:42
          Bardzo dziekuje Pani Kasiu. Stan szyjki i krocza wynikal z tego, ze po podaniu
          zzo moje cialo od pasa w dol wygielo sie w S, czego zupelnie nie czulam,
          rodzilam wiec w jakims dziwnym skrecie, co powodowalo trudnosci we wstawieniu
          sie dziecka w kanal. I faktycznie nameczylam sie okropnie, mimo, ze bolu zadnego
          nie czulam, z wypchnieciem corki na swiat.
          Pocieszajace sa Wasze odpowiedzi.
          Mam nadzieje, ze zdaze dojechac do szpitala, skoro ma to byc porod jak pedzacy
          TGV ;)
    • agaguru Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 18.09.09, 00:25
      Ja nie pociesze, nie chce straszyc, ale nie zawsze jest tak
      idealnie. Moja mama: 1. trwal 2h bez zadnych problemow, 2.
      oksytocyna, wody odeszly, oksytocyna, rodzila na sucho w bolach 36h
      3. ledwo ja odratowali, brat uszkodzony na cale zycie. Najlepiej
      porozmawiaj z gin i polozna dlaczego Twoj porod byl tak
      skomplikowany i jaka jest szansa na ponowne komplikacje i
      ewentualnie zdecyduj sie na cc. Pozdrawiam i zycze udanego porodu:)
      • aleksandra1977 Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 18.09.09, 11:35
        z informacji od lekarza po porodzie wynika, ze komplikacje wynikaly
        z tego, ze dosc nietypowo rozeszlo mi sie podane znieczulenie
        zewnatrzoponowe i stad takie obrazenia.
    • wakacyjna_iguana Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 18.09.09, 20:24
      Pocieszę CIę:) Mój pierwszy poród 16 godzin - drugi 7 godzin.
      Przy pierwszym parcie 50 min - przy drugim 15 min:)
      W drugiej ciąży od 34 tc łykałam 6 kaps wiesiołka dziennie+ piłam liście malin -
      może to mo pomogło??? Sama nie wiem.
      • wakacyjna_iguana Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 18.09.09, 20:26
        Aha - oba porody bez znieczulenia i wspomagane Oxy ale drugi poród był
        kompletnie inny od pierwszego, na dodatek pierwszy był 4 dni po terminie a drugi
        10 dni PRZED terminem!!!
        Mój gin całą ciążę mi mówił żebym się przygotowywała nazupełnie inny poród niż
        pierwszy - miał rację!!!
        • malwes Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 18.09.09, 23:15
          Pierwszy poród 3,5h, nie bardzo bolesne, zzo podane za namową
          lekarza, właściwie bez sensu bo jak skończyli zakładać, to już było
          10cm i przez to wszystko nie czułam dobrze partych...

          Drugi poród niecała godzinka - z czego 6 minut w szpitalu :D. Bolało
          trchę ostatnie parę minut parcia - w szpitalu tak późno bo wydawało
          mi się, że to hemoroid mi dokucza :D - jak się zorientowałam, że nie
          może dokuczać przez 40s co 3min to już było późno i ledwie
          dojechaliśmy.
          • gobisha Re: Kolejny porod - czy latwiejszy? 19.09.09, 21:02
            moj drugi porod tez byl latwiejszy i szybszy od pierwszego, ALE oprocz oczywistych czynnikow wymienionych przeza pania Kasie, wplyw mial na to zapewne fakt, ze samo dziecko i jego glowka byly mniejsze niz pierworodnej no i niesmiertelna herbata z lisci malin pita od 34tc + olej z wiesiolka w tabletkach od 36tc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja