owinięcie pępowiną a poród naturalny

19.09.09, 12:31
Pani Kasiu, na USG okazało się, że córeczka jest owinieta pępowiną dookoła szyi, teraz częściej kontroluję jej stan za pomocą KTG i częstszych wizyt u lekarza - sprawdza przepływy. Zastanawiam się, czy mam szansę na naturalny poród. Czy owinięcie pępowiną jest wskazaniem do cesarki? Jak wygląda taki poród sn, czy dziecko jest specjalnie monitorowane? Szczerze po pierwszym indukowanym porodzie w 42 tyg., który spędziłam na leżąco pod KTG i oksytocyną, miałam nadzieję, że teraz będę mogła wybrać sobie dogodną pozycję i rodzić zupełnie naturalnie. Czy mam na to szansę, czy znów będzie mnie czekało rodzenie na leżąco pod aparaturą..... Jeśli tak, to już wolę cc... Bardzo proszę o informacje, może któraś z dziewczyn ma za sobą podobne doświadczenia? Pozdrawiam,
    • oldzinka Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 19.09.09, 15:31
      Wiele dzieci jest owinięte pępowiną i nie jest to wskazanie do cc.
      Najczęściej dopiero przy porodzie okazuje się, że dzieć jest
      owinięty. To czy masz szanse urodzić w pełni naturalnie zależy od
      zwyczajów panujących w spitalu. Największą szanse masz na to jeśli
      poród zacznie się sam i będziesz mogła większość czasu spędzić w
      domu. Rozumiem Cię, że wolisz cc od porodu wywoływanego. Też tak
      mam :)
    • amparito Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 19.09.09, 16:05
      Mój synek był owinięty pępowiną wokół szyi. Poród siłami natury bez żadnych interwencji typu oksytocyna, nacięcie itp, pozycje wybierałam sama. Ktg w ciągu porodu miałam dwa razy: pierwsze zaraz po przyjeździe do szpitala i drugie tak w okolicach sześciu centymetrów. Kiedy urodziła się główka, położna po prostu szybko zdjęła pępowinę z szyi synka - ledwo zauważyłam ten ruch ręką i dopiero potem skojarzyłam, że to musiało być to. Synek miał 10 pkt Apgar, owinięcie pępowiną nie zaszkodziło mu ani trochę.
    • monique76 Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 20.09.09, 00:12
      Ja do momentu porodu nie wiedzialam ze córka owinięta jest pępowiną.
      Okazało się to dopiero w momencie, gdy główka wyszła już w czasie
      skurczu - i od razu ta pępowina została przez położną przecięta.
      Do ktg byłam podpięta - ale że mój poród był super ekspresowy (od
      wejścia na salę porodową do urodzenia dziecka mineło 15 minut) to
      podpięcie do ktg nie dało mi się we znaki:)
      • freyyka Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 20.09.09, 19:59
        Dzięki za odpowiedzi. Ja pierwszą córkę też rodziłam nieświadoma, że jest owinięta pępowiną, ale poród był wywoływany i przyspieszany, bo wody były zielone (Madzia oddała smółkę) a jak wyszła, okazało się, że ta pępowina. Cały poród leżałam pod KTG i oksytocyną, nie pozwolono mi wstać ani na chwilę przez 6 godzin + dwia urocze masaże szyjki - wspominam to jako koszmar - ogromny ból i strach o dziecko.

        Tak bardzo chciałabym tego uniknąć tym razem. Dlatego zastanawiam się, czy jeśli od początku wiadomo, że dziecko jest owinięte pępowiną to czy są jakieś specjalne procedury (np. cały czas KTG) czy też traktuje się taki poród zupełnie zwyczajnie... Oczywiście zapytam o to swojego lekarza również, ale bardzo zależy mi na odpowiedzi Pani Kasi... proszę...
        Nie chciałabym zostać zaskoczona już w trakcie porodu. Jeśli ma to wyglądać tak jak przy pierwszym porodzie, to będe szukała możliwości cc...
    • orzechowa1 Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 20.09.09, 21:11
      Wydaje mi się że nie jest to wskazanie do cesarki. Podobno
      przeciętnie co drugie dziecko rodzone sn jest owinięte pępowiną. To
      co pokazało USG może się sporo pozmieniać do momentu porodu, u mnie
      na ostatnim USG wszystko było pięknie, a urodziłam szczęśliwie córkę
      która była owinięta pępowiną wokół szyi, wokół brzuszka i wokół
      pięty... Zero zaburzeń tętna w trakcie porodu, 10 Apgar. ALE poród
      nie był w żaden sposób przyspieszany sztucznie, biegł naturalnym
      tempem. Jeśli toczy się samo, mądra natura dyktuje najczęsciej takie
      tempo porodu, żeby wszystko poszło dobrze. Jeśli poród jest
      przyśpieszany sztucznie (np. oksytocyna, masaż szyjki), jest większe
      prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń tętna u dziecka. No ale
      ostatnie słowo należy do Pani Kasi :)
    • 83kiti Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 21.09.09, 11:49
      Witam jestem szczęśliwą mamą 3,5 miesięcznej Laury. Mieszkam w Anglii i tutaj miałam prowadzoną całą ciążę i tutaj urodziłam. Ponieważ moja ciąża przebiegała bez problemów ostatnie usg miałam w ok 21 tyg ciąży.Oczywiście byłam badana podczas rutynowych wizyt,i było sprawdzane bicie serca dziecka i położna sprawdzała jego ułożenie. Podczas porodu jak już rodziłam okazało się, że główka dziecka jest owinięta pępowiną i niestety musieli mnie naciąć, żeby szybciej się urodziła. Więc nie wiadomo było czy była już wcześniej tą pępowiną owinięta bo wszystko było ok, na chwilę raz mnie podłączyli do ktg, no i podkreślam, że podczas porodu mogłam zmieniać pozycje.
      • jokal7 Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 21.09.09, 14:54
        Hm.. ale w Angli poród porządnie monitorują -standard to podobno
        USG przy rozpoczęciu akcji .. Nie to co u nas gdy owinięcie
        rozpoznaje się jak dziecko się poddusi..
        Osobiście tego nie przeżyłam ale niedawno rodziła dziewczyna z
        rodziny -w U.K .tam właśnie rozpoznali owinięcie . Rodziła
        naturalnie ale pod stałym i dobrym monitoringiem dziecka a w
        pogotowiu był zespół operacyjny . I jeszcze -były kleszcze jakby
        dziecko się z nagła zaczęło dusić (nie użyte na szczęście
        powiedzieli jej po ..)a przy rodzącej był zestaw i specjalista od
        ratowania noworodków -na wypadek gdyby urodziło się niedotlenione ..
        Tak więc można urodzić tak sn ale przy dobrej i fachowej opiece ...
        (opisywany poród był w renomowanej klinice )
        Zwykły zapyziały szpitalik chyba bym odradzała ..ryzyko w końcu
        jest .
        • 83kiti Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 21.09.09, 23:07
          Szczerze powiem, że wątpię aby przy książkowej ciąży było obowiązkowe
          USG przed rozpoczęciem akcji. Ja rodziłam przy fachowej opiece, był
          zespół kilkunastu ludzi (druga faza porodu) sprzęt i w ogóle wszystko
          na wysokim poziomie, nie odczułam aby coś zaniedbano a mimo to nie
          miałam robionego usg przed porodem. Poza tym każda kobieta dostaje
          informacje do domu na temat ilości usg wykonanych podczas ciąży i jest
          wyraźnie napisane, że więcej takich badań jest wykonywanych wówczas gdy
          wymaga tego sytuacja.
    • katarzynaoles Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 21.09.09, 21:56
      Wiele dzieci jest owiniętych pępowiną, jest duże prawdopodobieństwo,
      że nic złego się nie stanie. Na pewno poród nie powinien być
      poganiany w jakikolwiek sposób, bo grozi to komplikacjami. Zwykle
      porody z kolizją pępowinową postępują znacznie wolniej, jakby
      łagodniej. Na pewno poród dziecka okręconego pępowiną powinien być
      bardzo skrupulatnie monitorowany, co nie oznacza wcale stałej
      kontroli KTG. Poszukałabym jakiejś doświadczonej położnej, bo
      rozsądna, spokojna obserwacja przebiegu porodu może bardzo pomóc.
      Pozdrawiam serdecznie :)
      • freyyka Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 22.09.09, 05:17
        Dziękuję Pani Kasiu.
        Niestety w szpitalu gdzie planuję rodzić nie ma możliwości zapewnienia sobie indywidualnej opieki położnej, tak samo jak znieczulenia (dolnośląskie). Myślę że dokładnie wypytam swojego lekarza prowadzącego, który jest ordynatorem w tym szpitalu, więc najlepiej powinien się orientować jak to będzie u mnie wyglądało.
        Za dwa dni mam znowu przepływy, ostatnio były na granicy normy więc jednak troche obawiam się jak to będzie...
        Oczywiście że dobro dziecka jest najważniejsze i chciałabym żeby córka była monitorowana jak najlepiej i żeby była bezpieczna, ale jak pomyślę, że miałoby to znowu oznaczac kilka godzin skurczy w pozycji leżącej na plecach, to nie wiem czy znajdę siły... Czy można robić KTG inaczej niż na leżąco??
        • katarzynaoles Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 22.09.09, 10:19
          Można, ale musi być do tego dobry sprzęt - u nas rzadko. Poza tym,
          jeśli przepływy będą nienajlepsze, to sądzę, że nie bardzo będzie
          pole manewru... Tak czy tak - trzymam kciuki :)
    • zuzia_8 Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 23.09.09, 06:49
      Moj Maly byl owiniety pepowina i jak sie okazalo - dwukrotnie.
      Porod byl wywolywany (8 dni po terminie), lezalam pod oksy caly czas, dodatkowo
      podpieta pod KTG.
      moglam troche pokrecic sie wokol lozka, postac, poskakac na pilce - wszystko na
      dlugosc kabli. 2 razy pozwolono mi isc pod prysznic.
      • freyyka Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 24.09.09, 20:07
        Dziś na wizycie dopytałam dokładnie doktora jakie mam szanse na normalny poród i bardzo mi ulżyło. Oczywiście trudno przewidzieć w tej chwili czy będzie konieczność stałego monitorowania, ale jeśli tak, to ten szpital ma KTG bezprzewodowe, więc będę mogła chodzić... Przepływy były w normie, więc wszystko idzie ku dobremu :)
        Dziękuję Pani Kasi i dziewczynom za wsparcie :)
        • justcam Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 25.09.09, 12:40
          pierwsze dziecko mialo 3razy pępowine owinietą wokół szyji drugie
          2razy i nie bylo żadnych utrudnień ani komplikacji z tym faktem
          związanych, zresztą innych także nie było :-) dodam że przy obu
          ciążach dowiedziałam się o fakcie po narodzeniu dziecka i oba porody
          miałam aktywne :-)
          • jokal7 Re: owinięcie pępowiną a poród naturalny 28.09.09, 14:33
            Co do mojego postu -czy tam w U.K (ale to była klinika
            uniwersytecka ,zawsze robią usg-tak zrozumiałam ale nie powiem że na
            pewno ) .Natomiast w przypadku o którym pisałam poród trochę się
            przedłużał -ciąża była o.k.-więc może dlatego ? zdecydowano o
            kontroli usg -w każdym razie to dobrze .. Bo czasem lepiej
            przesadzić nawet z asekuracją niż coś zaniedbać .
Pełna wersja