artykul prof Debskiego o cc- kontrowersyjny?

27.09.09, 13:38
www.dziennik.pl/kobieta/emocje/article30004/Porod_to_slepy_zaulek_ewolucji.html

    • zyg_zyg_zyg Re: artykul prof Debskiego o cc- kontrowersyjny? 27.09.09, 13:42
      niespecjalnie kontrowersyjny...
      • nec_nec Re: artykul prof Debskiego o cc- kontrowersyjny? 27.09.09, 13:51
        miał odwagę powiedzieć wprost coś co jest "niepolityczne"..a za pomysł z
        zalegalizowaniem cesarek - puchar normalnie. Lekarze robią i tak pokątnie cc,
        czas z tym skończyć i przyjąć do wiadomosci - cc to też poród, ooooo
    • bagdo niech wkoncu ten doktor urodzi :-) cos z sensem 27.09.09, 16:22

      'Czy jeśli przychodzi do pana kobieta i mówi, że panicznie boi się bólu
      porodowego, dlatego bardzo chciałaby się umówić na cesarskie cięcie, to pan
      zgadza się na to?

      Osobiście raczej tego nie pochwalam[...]
      [...]A tak naprawdę ona bała się porodu.
      Zresztą wszystkie działania medyczne są obciążone jakimś tam ryzykiem. '

      Czemu pan doktor nie przedstawi ryzyka w liczbach szczegolnie w nawiazaniu do
      czasow gdy kobiety nie mialy w ogole dostepu do szpitali, czsach gdy medycyna
      nie byla tak szeroko praktykowana jak dzisiaj. Moznaby obejrzec jakie sa ryzyka
      zwiazane z rodzeniem droga naturalna, cesraskim cieciem, jak i przy uzyciu
      sprzetu typu kleszcze. Moze ktos przedstawi ujecie z rozlozeniem na ryzyko dla
      noworodka i ryzyko dla matki?

      'pacjentce, która przychodzi i mówi, że chce, aby jej zrobić cięcie cesarskie,
      trzeba powiedzieć, że nie będzie potem w stanie chodzić przez pięć dni, że
      będzie miała większe problemy w okresie wczesnego macierzyństwa'

      Pacjentce przede wszystkim trzeba przedstwic liste mozliwych powiklan, a z
      pewnoscia nie nalezy tego robic jak powyzej. A wiec nalezy jej powiedziec:
      byc moze nie bedzie pani mogla chodzic do pieciu dni po porodzie a nie nie
      bedzie pani chodzic (to zalezy od konkretnego przypadku). Moze tez sie zdarzyc
      ze bedzie pani miala wieksze problemy w okresie wczesnego macierzyństwa - i
      wymienic jakie; co juz nie jest takie proste. W tym wypadku te powyzsze porady
      sa nacechowane negatywnie, tak, zeby pacjentka NIE chciala operacji.

      'Wie pani, ile kosztuje cięcie cesarskie? - siedem tysięcy. A wie pani, ile
      zwraca Narodowy Fundusz Zdrowia wraz z pobytem pacjentki w szpitalu? - 1100. No
      to o czy my mówimy?'

      Faktycznie 7000 a 1100 to roznica, z tym ze ona sie odbija na pacjentkach i ich
      porodach. Skad wziac roznice? Moze zrobic reforme NFZ? Wyglada na to ze NFZ
      rozmija sie z rzeczywistoscia. Dlaczego pacjenci maja byc przez to pokrzywdzeni?
      Komu to jest na reke?

      'I jeśli pacjentka decyduje się na cięcie cesarskie, to albo w tym momencie NFZ
      płaci za nie według ustalonej stawki, albo pacjentka powinna wpłacić jakąś kwotę
      na rzecz szpitala - wysokość różnicy między porodem naturalnym a cięciem, bo
      cena cesarskiego cięcia jest znacznie wyższa.
      Zakładając, że pomijamy znieczulenie przy porodzie naturalnym, bo te ceny
      zaczynają już być wtedy podobne.'

      Niby dlaczego pacjentka mialaby doplacac, z powodu takiego ze jakis poloznik nie
      pochwala wykonywania tego zabiegu i nie uznaje wskazan psychologicznych?
      Jedna pacjentka mowi otwarcie ze sie panicznie boi - do widzenia pani.
      Druga pacjentka nie powie ze sie panicznie boi i przyniesie zswiadczenie od
      okulisty - tego juz nie tak latwo podwazyc. Czyli co jest wlasciwie promowane
      przez samych lekarzy - lapowkarstwo, bo na pewno NIE otwartosc podejscia, ktora
      jest karana, a nie promowana. Psycholog przeciez nie konczyl wydzialy
      lekarskiego, a o lekarskich sprawach rozmawija tylko Lekarze a nie jacys
      'nawiedzeni'. Wskzanie psychologa nie jest wskazaniem tylko jakims szumem
      informcyjny, ktory nalezy odfiltrowac i calkowicie pominac.

      'Na którymś z sympozjów zrobiłem wykres zmian odsetka cięć cesarskich w Polsce w
      ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Wyszło mi - co strasznie zbulwersowało
      moich kolegów'

      Skoro juz nawet wykres pan zrobil, to czemuz go nie zaprezentowac w mediach
      szerzej? Czyzby gawiedz nie umiala czytac liczb? Gawiedz dobrze sobie radzi z
      liczbami i gielda na przyklad...

      'To prawda, to zjawisko jest coraz powszechniejsze, ale wcale nie w Polsce.
      Krajami, w których wykonuje się najwięcej cięć cesarskich, wcale nie są państwa
      europejskie'

      Czekamy na dane statystyczne i wykresy. Liczby maja to do siebie ze to na ich
      podstawie wyprowadza sie wnioski, a nie odwrotnie.

      Do tej pory nie wiem dlaczego o kobiecych sprawach jak porody czy aborcje
      decyduja osoby plci zgola przeciwnej. I czemu na to pozwalac?
      • bagdo 7000 a 1100 27.09.09, 16:33
        ciekawa jestem jaki % ceny wystawionej przez szpital (7000) stanowi
        wynagrodzenie dla lekarza przeprowadzajcego ten 'zabieg operacyjny'?

        Lekarzy w Polsce jest cala chmara co roku. Dlaczego sa tak wielkie problemy z
        dostaniem sie tych ludzi na specjalizacje, ktore oni wybieraja? Czyzby chirurgia
        byla tak znowu niepopularna specjalnoscia, ze doslownie nie ma kto szkolic i nie
        ma rowniez chetnych na to szkolenie? To by wyjasnialo dlaczego chirurg robiacy
        cc jest tak swietnie nagradzany za swoja prace... za prace na ktora ma monopol
        (najczeciej rodzinny od pokolen).
        • kropkaa Re: 7000 a 1100 27.09.09, 18:38
          Cc robi ginekolog, nie chirurg.
          A artykuł nie tyle kontrowersyjny, co po prostu głupi.
          Pan prof. zrobi wszystko, by był szum w mediach z nim w roli
          głównej, zupełnie jak Doda.
          • bagdo Re: 7000 a 1100 27.09.09, 21:01
            Nie wiedzialam, wydawalo mi sie ze robi chirurg wespol zespol z poloznikiem.
            Albo przynajmniej ginekolog/poloznik z druga specjalizacja z chirurgii miekkiej.
            Moze dlatego to takie aj waj, bo dla chirurga taka operacja jak otwieranie jam
            ciala to chleb powszedni. A skoro ginekolog to ma robic sam, czyli nie robi tego
            na codzien, to moze watpia w swoje umiejetnosci, co by nie bylo takie
            bezpodstawne. No i do tego zespolu potrzebny jest anestezjolog.

            W kazdym razie dzieki za oswiecenie. To wiele wyjasnia.
            • cota Re: 7000 a 1100 28.09.09, 08:56
              cesarkę robi dwóch ginekologów - operator i asysta, obydwaj podczas
              specjalizacji z i ginekologii - mają w trakcie specjalizacji tkaze
              gineok. operacyjną. Wycena - w zeszłym roku 1700 za pn, za cc 400-
              500 więcej,w tym roku mialo byc ujednolicone
              • katie3001 Re: 7000 a 1100 28.09.09, 09:33
                Jezeli ciaza przebiega prawidlowo to kobieta powinna miec mozliwosc
                decydowania o sposobie porodu bo to JEJ ciało. Decyzja [powinna byc
                podjeta z lekarzem po rozmowie o wszystkich skutkach kazdego
                rozwiazania. Tak samo jest z karmieniem piersia. Jeslki jakas
                polozna przyjdzie i dotknie mi piersi to przysiegam uderze...to moje
                piersi i decyzja o tym, ze dziecko bede karmic butelką była moja i
                nikomu nic do tego.
                Niestety w wielu sprawach odbiera nam sie prawo do decydowani8a o
                naszych ciałach.
              • bagdo dzieki 28.09.09, 10:31
                cota napisała:

                > cesarkę robi dwóch ginekologów - operator i asysta, obydwaj podczas
                > specjalizacji z i ginekologii - mają w trakcie specjalizacji tkaze
                > gineok. operacyjną. Wycena - w zeszłym roku 1700 za pn, za cc 400-
                > 500 więcej,w tym roku mialo byc ujednolicone

                Cota, a te ceny ktore podals to sa ceny ktore dany szpital przedstawia do NFZ,
                czyli o jaki zwrot sie ubiega?

                Czekaj... napisalas: 1700 pn i 400-500? czy to ma byc raczej 4000-5000 za cc?
                Rozumiem ze szpitale, tzn kazdy z nich mogl wystawic swoje wlasne ceny i ubiegac
                sie o zrot z NFZ? A w tym roku kazdy szpital ma miec takie same ceny, czy cena
                pn ma = cenie cc?
                • cota Re: dzieki 28.09.09, 20:29
                  To nie do końca tak, jest stawka punktowa za dny zabieg, operację, zy inne
                  zdarzenie medyczne i wówczas NZF wycenia 1pkt i zwraca danemu szpitalowi daną
                  wartość. na początku tego roku 1 pkt to było coś ponad 50 zł.
                  cena cc jest wyższa tylko o 400-500 zł, nie kosztuje aż tak dużo. Jest
                  przedstawiana - szczególnie na tym forum ;) jako co najmniej sceny z filmu
                  "masakra teksańską piłą mechaniczną nr 5", a tymczasem obecnie jest to prostsza
                  operacja niż np. wyrostek robaczkowy. Trwa od podania znieczulenia 30 minut,
                  rozcina sie tylko skórę i macicę, resztę - czyli mięśnie sie rozsuwa. I koniec.
                  Przy obecnej antybitykoterapii i anestezjii to nie trudny zabieg...mała płacze,
                  resztę póżniej
      • taby Re: niech wkoncu ten doktor urodzi :-) cos z sens 28.09.09, 10:20
        Witam, ja miałam cesarkę 1,5 roku temu i nic z tego, że nie mogłam
        chodzić przez 5 dni mi się nie przydażyło. Dziecko wyjęli mi o 6.40
        a o 18 już stałam pod prysznicem - na wyraźną "komendę" zresztą
        położnych. Może bym i wstała wcześniej, ale nie było miejsc na
        położnictwie i leżałam przez cały dzień na pooperacyjnej. Poza
        przejściowym (1,5 dniowym) problemem z brakiem pokarmu (pomógł
        laktator i przystawianie) żadnych innych problemów nie miałam. Nic
        mnie też (ani koleżanki z pokoju też po cc) nie bolało. Odmawiałyśmy
        nawet leków przeciwbólowych. Ona to nawet karmiła od pierwszego
        momentu. Rodziłam na Żelaznej, cc było nagłe z powodu zaniku tętna
        dziecka w 36 tc. Było mi jednak trochę smutno, że nie urodziłam sn,
        i to by była jedyna przykra konsekwencja. Teraz jednak gdy słyszę od
        jednej koleżanki, że po porodzie sn ma problem z trzymaniem moczu,
        to już mi tak przykro nie jest. Pozdrawiam.
        • bagdo masz dobre geny znaczy 28.09.09, 10:34
          :-) ...i doswiadczony lekarz cie chlasnal najwyrazniej :-))))))))
          • taby Re: masz dobre geny znaczy 28.09.09, 10:54
            A to dziękuję bardzo :) To może na tej Żelaznej dobrze to robią, to
            ja tam widziałam, że oni każdej babce po cc kazali wstawać po paru
            godzinach.
            • oldzinka Re: masz dobre geny znaczy 28.09.09, 14:20
              Chyba w większości szpitali kobiety po cc są nakłaniane do chodzenia
              po kilkunastu godzinach od operacji - ten pan profesor kompletnie
              nie wie o czym mówi.
      • joshima Re: niech wkoncu ten doktor urodzi :-) cos z sens 28.09.09, 16:44
        bagdo napisał:

        > Niby dlaczego pacjentka mialaby doplacac, z powodu takiego ze jakis poloznik
        nie pochwala wykonywania tego zabiegu i nie uznaje wskazan psychologicznych?

        Bo na przykład ja, jako podatnik nie życzę sobie, żeby z moich składek fundowano
        cc komuś, kto ma taki kaprys, gdy tymczasem brakuje pieniędzy dla ludzi
        umierających, czekających na ważne zabiegi, czy inne działania medyczne.
        • timme Czy ty Joshima wiesz o czym piszesz? 28.09.09, 18:45
          Czy ty kobieto wiesz o czym piszesz? Masz pojęcie o tym co to są wskazania
          psychiatryczne? Ja byłam gwałcona w dzieciństwie. Nie rodziłam i niestety mam
          problem z tym, bo mogłabym mieć dziecko, gdyby nie fakt, że po drodze jest coś
          takiego jak poród, który w mojej psychice oznacza gwałt zbiorowy na moim ciele i
          niestety nie da się tego w żaden sposób przeskoczyć. Poród naturalny na bank
          skończyłby się dla mnie totalną depresją, która może nawet prowadzić do
          samobójstwa. Leczyłam się już na depresję przez to co mnie spotkało w
          dzieciństwie, zwalczam to cały czas, ale nie dam rady rodzić naturalnie, bo to
          byłby mój koniec.

          Takich kobiet jak ja jest dużo. Większość z nich wstydzi się przyznać do
          problemu, do swoich odczuć i uczuć, bo trafiają na takich durnych ludzi jak ty,
          którzy uważają, ze jeśli ktoś ma wskazie co cc od psychiatry, to znaczy ze ma
          kaprys.Oby ciebie kiedyś nie spotkało coś tak przykrego jak mnie i wiele innych
          kobiet i żeby ktoś tak o Tobie wtedy nie powiedział jak ty piszesz o innych.
        • cota Re: niech wkoncu ten doktor urodzi :-) cos z sens 28.09.09, 20:23
          a ja jako podatnik akurat życze sobie, aby było cc bez wskazań :P co więcej
          idąc tym głupim tropem (czytaj:moje składki) pragnę Cię poinformować, iż
          daaaaaaaaawno juz sobie moje cięcia opłaciłam. Pracuje 12 lat, składka roczna to
          ok 4500 zł, czyli przez 12 lat wyszło z 50 tys., cc jest wycenione na 2400,
          czyli mój kaprys został przez mnie opłacony. Jak i leczenie groma innych. A ten
          bełkot ble, ble - zastanów się co piszesz - najczęstsza przyczyna zgonów to
          nowotwory (brak poznania przyczyn ich powstawania i leczenia), choroby
          kardiologiczne - zawały są leczone od ręki na OIOMI-e kardiologicznym, na
          bypassy czekasz max. tydzień,tętniaki aorty - od ręki. Trzecia najczęstsza
          przyczyna zgonów to wypadki - nie dlatego, ze brak OIOM-ów, czy urazówek, ale
          często urazy wielonarządowe, które po prostu kończą się zgonem pacjenta. Po
          prostu głupota ludzi poraża...policz sobie przynajmniej ile kosztuje cc - 2400,
          a ile rehabiltacji wskutek porodu pn dla dziecka, która trwa latami. Proponuje
          myśleć zanim coś sie napisze - lub przeanalizować sytuację.
          • bagdo jak bys nie umotywowala to 28.09.09, 22:43
            i tak niektorzy maja jedynie sluszny poglad i nikagda nie zrozumiom (bo po co).
            I to jest jakby najgorsze, taka zakorzeniona niechec, no po co kogos zrozumiec i
            w ogole sie nim liczyc. Tragiczne jest to, ze te osoby tak byly traktowane i
            dlatego tak samo traktuja innych ludzi; tym ze megatrudno u nich o jakis
            najdrobniejszy wglad /dobrze jest tak jak jest bo tak jest dobrze, bylo i bedzie
            po wsze czasy/.
Pełna wersja