Mój naprawdę DOBRY PORÓD:)))

06.10.09, 12:42
Po fałszywym alarmie porodowym 20 września -zaczęłam pić herbatkę z liści 4
razy dziennie,dodatkowo nie zaparzałam jej normalnie tylko robiłam napar z
całej paczki w średnim garnku-zagotowywałam 10 min i piłam taki mocny.Do tego
obowiązkowo wiesiołek na noc wew.2 kapsułki.
1 .09 z rana pojawiło sie lekkie krwawienie -pojechałam do szpitala(na ten
dzień miałam wyznaczone ktg-3 dni po terminie)
Szyjka na 1,5 p.i skurcze przepowiadające-bezbolesne.
Położyli mnie na patologi i cały dzień minął bez sensacji -chodziłam z mężem
po schodach trochę,masowałam brzuch i co 2 godz .byłam badana.Po 17 mąż
pojechał do domu -odpocząć trochę a ja byłam coraz bardziej znudzona i
wątpiłam momentami ze coś sie ruszy.
Po 22 kolejne badanie na którym p.doktor zrobiła masaż szyjki i powiedziała że
3 palce-coś sie może zacząć ale lepiej żebym przespała tą noc jeszcze i
nabrała sił.Na łóżku poleżałam może 15 min i zaczęły się skurcze
przepowiadające co 4 min.Ruszyłam pod ciepły prysznic sprawdzić czy miną.
W momencie kiedy ciepła woda poleciałą na brzuszek dostałam takiego skurczu ze
wyć zaczęłam i szybko oczywiście do ginki-badanko -a tam już 6 palców!!!Po 1
skurczu!Byłam w szoku,personel zresztą też i szybko zaczęli pakować mnie na
porodówkę .Na sali wylądowałam o 23:40 ,po 20 min dojechał mąż-skurcze miałam
co 2 min.Ale całkiem inne niż przy poprzednich porodach-strasznie mocne i
bolesne ale każdy trwał nie więcej niż 30 sek...
Położna ledwo zdążyła zrobić ktg i przygotować stołek porodowy i o 1 zaczęłam
parcie-niestety nie obyło sie bez nacięcia bo mała była 2krotnie owinęta
pępowiną na szyjce a dodatkowo blizna po 2 poprzednich cięciach bardzo mocno
trzymała.Po nacięciu urodziłam córeczkę po 2 partych.Pani doktor świetnie mnie
zszyła -tak że nawet nie czuję nic i normalnie siedzę . cały poród byłą tak
szybki że nie zdążyłam sie zmęczyć ani nacierpieć:)
Wierzę ze to zasługa 6 tyg.picia liści malin i wiesiołka -plus pozytywne
afirmowanie z mojej strony.
Pani Katarzyno -dziekuję bardzo za porady i życzę każdej kobiecie takiego
lekkiego porodu jak mój:)
    • klara154 Re: Mój naprawdę DOBRY PORÓD:))) 06.10.09, 21:05
      Gratulacje!
      Może mój następny się taki ziści...
    • katarzynaoles Re: Mój naprawdę DOBRY PORÓD:))) 06.10.09, 23:23
      Serdecznie gratuluję! I dziękuję w imieniu czytaczek forum, że
      zechciała Pani napisać o dobrym porodzie. Pozdrawiam ciepło:)
    • lena_madzia Re: Mój naprawdę DOBRY PORÓD:))) 07.10.09, 18:11
      Boże pozwól mi też mieć taki poród! Gratulacje!
    • le_wa Re: Mój naprawdę DOBRY PORÓD:))) 07.10.09, 19:27
      Super!:) Bardzo mnie podniósł na duchu ten post,dzięki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja