szanse porodowe

12.10.09, 13:42
Witam, mam pytanie czy lekarz prowadzący powinien określić w jaki
sposób może zakończyć sie poród czy są szanse na poród naturalny czy
są wskazania do cc? Pytam, bo w pierwszej ciąży miałam skierowania
od prowadzącego z uwagi na dysproporcję między płodem a moja
miednicą- za duża główka nie weszła w kanał rodny. Teraz liczyłam na
jakieś szacunki, wskazówki lub choćby określenie podczas usg ok
38/39 tc wagi płodu a tu słysze ze wszystko okaże sie na bloku
porodowym i że panikuję itd...
Boje się, że poród siłami natury może okazać się niemożliwy i
powstaną jakieś powikłania- w sumie nie wiem czy słusznie sie boję
ale mam podstawy do takich podejrzeń. Dodatkowo o drugie dziecko
starałam sie ponad 4 lata wiec może i mam zbyt delikatne podejście,
ale chciałabym wiedziec choć jak duży jest maluch i czy główka jest
tam gdzie powinna. Czy lekarz ma obowiązek mi podać takie informacje
pod koniec ciązy - idę w 37 tyg na kolejną wizyte. Poza tym czy jak
przyjde ze skurczami do szpitala to ktos oceni sytuacje czy "położę"
się na łóżko porodowe a potem zobaczymy.
Bede wdzięczna za odpowiedź.
    • stokrotka_2406 Re: szanse porodowe 12.10.09, 14:07
      Mnie ze względu na bardzo drobną budowę ciała przy przyjęciu do szpitala od razu
      zmierzyli obwód miednicy i wtedy było wiadomo że mogę urodzić sn ;-)
    • justyna1212 Re: szanse porodowe 12.10.09, 21:15
      Przy pierwszym porodzie jako przyczynę cc też mam wpisane dysproporcja
      główkowo-miednicowa. Tyle, że w moim przypadku nie do końca była to prawda...
      Ale faktem jest, że córunia urodziła się duża (3.880). W drugiej ciąży było mi
      wszystko jedno w jaki sposób urodzi się synek, całą ciążę towarzyszył mi strach
      o życie dzieciątka, tak, że chciałam mieć go już przy sobie. Liczyłam się z
      cięciem, skoro pierwszy poród tak się zakończył. Okazało się, że mogłam urodzić
      sama, mimo, że synuś ważył 4.290! Tego naprawdę nie da się przewidzieć...
    • katarzynaoles Re: szanse porodowe 12.10.09, 21:39
      Moim zdaniem nie powinna się Pani dać zbyć mówieniem o panikowaniu i
      zdecydowanie domagać się oceny wielkości dziecka i określenia
      ewentualnej dysproporcji płodowo-miednicznej. Mierzenie zewnętrznych
      wymiarów miednicy także nie jest skomplkowanym zabiegiem - można to
      zrobić juz teraz. Lekarz ma obowiązek poinformować Panią o sytuacji
      położniczej i wszystkich jej konsekwencjach. Życzę owocnej rozmowy :)
    • maklima Re: szanse porodowe 13.10.09, 11:17
      dziękuję za wskazówki i odpowiedzi.
      spróbuję jeszcze raz porozmawiać o tym problemie z lekarzem, w sumie
      jestem zdziwiona, że muszę zabiegać o te informację, bo to jedna z
      większych sieciówek medycznych w Polsce a wcześniej chodziłam do
      najzwyklejszej przychodni...
Pełna wersja