mamik2no
29.10.09, 14:25
Pani Kasiu,
Słyszałam 2 opinie: 1. położnych, ze szkoły rodzenie, które mówią,
że kiedy przestanie tętnić bo jest to korzystne dla dziecka, ma
łagodniejsze przejści na "tą stonę brzucha" oraz dostarczane ma
jeszcze substancje odżywcze, które chronią przed niedoborami przez
(o ile dobrze pamiętam 6m-cy)
2. pediatrów (dwóch), którzy mówią, że jak najszybciej ponieważ
grozi to przedłużającą się żółtaczką i Malucha; w szpitalu w którym
mam zamiar rodzić, jest kultywowane właśnie to podejście; myślę, że
jednak z moją położną można wynegocjować dłuższy czas "bycia z
pępowiną".
Tylko ja się tak zastanawiam jak to właściwie jest. I nie wiem,
która decyzja będzie lepsza.
Dodam może, że moje 1wsze dziecko miało żółtaczkę przez prawie 2
miesięce(przyczyny nie udało się ustalić mimo licznych badań).Było
kłute co kilka dni na kolejne badania, wizyty w szpitalu co 3,4 dni,
lampy itp.
Im bliżej porodu tym bardziej się waham. Proszę bardzo o Pani opinię
i o ewentualne wskazanie źródeł gdzie mogłabym sobie doczytać.