ZZO a aktywny porod

26.11.09, 15:06
Caly czas chodzi mi to po glowie i nie moge uzyskac jednoznacznej
odpowiedzi. Czy jest mozliwosc porodu w pozycji stojacej, kucznej
(generalnie wertykalnej) przy ZZO. Wiem ze w sw Zofii maja stolki
porodowe na ktorych siedzisz i dziecko rodzi sie generalnie w
pionie. Co jesli szpital nie ma takich stolkow. Chce rodzic w
szpitalu gdzie wezme ZZO i porod aktywny jest propagowany, ale jak
to wyglada??
    • prochottka1 Re: ZZO a aktywny porod 26.11.09, 16:36
      josephine76 napisała:
      Chce rodzic w
      > szpitalu gdzie wezme ZZO i porod aktywny jest propagowany,

      wydaje mi sie ze przy zzo( nie mialam) ma sie bezwladne nogi
      wiec nie da sie stac
      • poleczka09 Re: ZZO a aktywny porod 26.11.09, 18:20
        Podanie ZZO nie powoduje braku czucia w kończynach, tylko uśmierzenie bólu. Zostaje zachowana pełna sprawność ruchowa, tylko nie czuje się bólu. Wyjątkiem są sytuacje, gdy lekarz źle dobierze dawkę środka znieczulającego.
        • dziub_dziubasek Re: ZZO a aktywny porod 26.11.09, 20:14
          Dwa razy rodziłam z zzo i za każdym razem bez problemu moglam się poruszać
          (czułam tylko takie mrowienie w nogach).
          • cheri-bibi Re: ZZO a aktywny porod 28.11.09, 14:10
            z zzo czulam skurcze ale bol byl znosny, ciagle chodzilam albo
            skakalam na pilce i skupialam sie na rozluznieniu, bez zzo nie bylam
            w stanie nawet oddychac :)
            nogi mi zdretwialy dopiero gdy dostalam druga dawke (po 2 godzinach
            od pierwszej) do szycia rany.
            • ju_ka Re: ZZO a aktywny porod 28.11.09, 15:23
              Dokładnie,można normalnie chodzić i skakać,tylko nie czuje się bólu.
              Dopiero po mocniejszej dawce ZZO do szycia krocza czy czyszczenia macicy
              unieruchamiają się nogi(nie ma czucia od pasa w dół),po jakichś czterech
              godzinach czucie wraca i można wstać żeby zająć się Maleństwem :)
              • agazmi Re: ZZO a aktywny porod 02.12.09, 21:07
                a mi nie chcieli dodać leku do szycia tylko znieczulili miejscowo.
                Nogami mogłam ruszać, ale zastała mi taka nieznieczulona wyspa w
                pachwinie i tam mnie bolało. Przynajmniej wiedziaam kiedy przeć...
                Mimo wszystko było lepiej niż przed zzo i generalnie polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja