Smierc dziecka pod koniec ciazy.

01.12.09, 00:20
Mam do pani pytanie. Ostatnio czesto slysze jak to jakas dziewczyna byla w 8
czy 9 miesiacu ciazy i okazalo sie ze serduszko nie bije i musiala rodzic
martwe dziecko. Sama jestem teraz w 17 tygodniu i przerazilo mnie to co
uslyszalam. Jak czesto tak sie zdarza? Moze pani podac procentowe ryzyko?. Co
ile ciaz sie tak konczy. Moze nie tak duzo tylko ja sie doszukuje roznych
powiklan i przez to trafiajac na takie wiadomosci wydaje mi sie ze jest to
bardzo czeste.
    • dragica Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 01.12.09, 00:59
      Infekcje,nadcisnienie,niewykryte wady,gestoza,odklejenie loyzska,konflikt
      serologiczny,wezel na pepowinie to niektore z przyczyn smierci dziecka pod
      koniec ciazy.Moj Syn umarl w 35tc przez odklejenie lozyska.Nie wiem jakie sa
      dokladne dane statytyczne w Polsce,nie sadze,ze jest to wielka liczba.
      Bez sensu sie zamrtwiasz,szukasz danych,przyczyn,powodow...Najwazniejsze byc pod
      opieka lekarza w ciazy,prowadzic zdrowy tryb zycia,chodzic regularnie na
      kontrole,wsluchiwac sie w swoje cialo i nie martwic sie za duzo.
    • ezaremba Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 01.12.09, 19:25
      Jeszcze dużo czasu przed Tobą, niedługo zaczniesz czuć ruchy
      dziecka. W połowie ciąży podczas tzw badania połówkowego zapewne
      dowiesz się o płci dziecka (jak będziesz chciała). Codziennie
      będziesz sprawdzała czy dziecko się rusza, czy je czujesz. Pamiętaj
      o badaniach, dbaj siebie, nie bież gorących kąpieli (może odkleić
      się łożysko). A napewno wszystko będzie wporządku. Pamiętaj, że
      najgorszy jest stres.
    • agazmi Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 02.12.09, 20:59
      Najlepiej nie czytać takich opowiesci. Jak byłam w ciazy to gdzieś
      przeczytałam coś w podobnego i potem mnie prześladowało... Nie patrz
      na statystyki- co Cię obchodzi czy jesteś w 1% czy w 99%? Ważne jest
      to co dzieje się z Tobą. Bądź pod kontrolą lekarza i swoją, nie
      martw sie na zapas, w końcu sama przeciez urodziłaś się żywa to
      dlaczego Twoje Maleństwo miałoby tego nie dokonac?
      • easy_martolina84 Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 05.12.09, 13:13
        Nie zamartwiaj sie,wiem ze łatwo powiedziec,bo sama urodzilam 3 m-ce temu i w
        ciazy strasznie schizowałam :)
        A to,ze mi sie dziecko przez 2h nie rusza,a to ze łozysko sie starzeje itp
        itd,teraz z perspektywy czasu widze,ze tylko niepotrzebnie sie zamartwiałam :)
        Trzymaj sie!!! Powodzenia!
    • marsupilami_08 Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 06.12.09, 13:51
      Nie czytaj takich zdarzen jak jestes w ciazy bo mozna naprawde sie zwariowac od
      ciaglego myslenia i strachu.Ciaza powinna byc czasem radosnego oczekiwania a nie
      zamarwiania sie tylko.
    • katarzynaoles Re: Smierc dziecka pod koniec ciazy. 08.12.09, 12:09
      Nie mam pod ręką informacji na temat dokładnych procentów, o które
      Pani pyta - ale na pewno nie jest to duża cyfra (wydaje mi się, że
      pewnie mniej niż 1% w ciąży donoszonej).Czyli - zdarza się, ale
      nieczęsto. Myślę, że wiele racji mają koleżanki radząc, żeby nie
      skupiała się Pani na negatywnych informacjach, bo to w niczym nie
      pomaga. Warto zadbac o to, żeby być pod dobrą opieką położnej lub/i
      lekarza w ciąży, znaleźć jakąś fajną szkołę rodzenia i myśleć o tym,
      że wszystko dobrze się skończy i urodzi Pani zdrowe dziecko.
      Skupianie się na zagrożeniach bardzo podnosi możliwość ich
      wystąpienia - choćby przez to, że będzie Pani w ciągłym stresie.
      Proszę pomyśleć: gdyby przed każdą podróżą samochodem rozważać
      wszystkie potencjalne wydarzenia, które mogą nas spotkać? Pewnie
      niewiele osób zdecydowałoby się w ogóle na jazdę mając poczucie, ze
      za chwilę może mieć wypadek. I proszę mieć na uwadze jeszcze jedno:
      kiedy czasem wypadek samochodowy się zdarzy, to wszyscy opowiadają
      właśnie o nim, pomijając oczywisty fakt, że tą samą ulicą jeżdżą
      codziennie bez przeszkód setki samochodów. Jeśli obciążąją Panią
      rozmowy o patologii ciąży i porodu to proszę nauczyć się ucinać
      wszelkie rozmowy na ten temat - bardzo przyda się ta umiejętność
      przez resztę oczekiwania na dziecko. Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja