Porównanie pierwszego i drugiego poodu...

07.12.09, 08:32
Mówi się, ze drugi poród jest dużo łatwiejszy i szybszy niż pierwszy. Czy w waszym przypadku to się sprawdziło? Pierwszy poród miałam długi i ciężki, z oksytocyną, zastrzykami itd. Czy rzeczywiście mam szansę na lżejszy drugi poród czy niestety regół nie ma...
    • pam_71 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 10:35
      Ja rodziłam dwa razy - ale praktycznie oba jak pierwszy ;-)
      Najpierw CC, a potem po 2 latach SN. Ten drugi - choć trwał ponad 12h wspominam
      o wiele lepiej. Nie miałam ZZO ani oksytocyny. Tylko leżenie na plecach było
      dobijające ;-)
      Pozdro
      • kasiek150 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 10:44
        u mnie drugi zdecydowanie lepszy:) pierwszy- po 8 godzinach od
        odejścia wód zrobili cc, skurcze były regularne ale rozwarcie nie
        postępowało. drugi poród- 4 godzinki wszystko:)) i udało się siłami
        natury :) pozdrawiam
        • kasiek150 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 10:45
          i też rodziłam bez oksytocyny i zzo.
          • jokal7 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 13:59
            No cóz drugi poród wspominam dużo lepiej .
            Dlaczego ? bo :byłam lepiej przygotowana, doinformowana ,rodziłam z
            mężem ,wcześniej wszystko obgadaliśmy z lekarką i położną ,zaszły
            przez te wszystkie lala między moimi porodami pozytwne zmiany w
            położnictwie .
            No i wiedziałam co mnie czeka i jak to wygląda .. Sam poród trochę
            krótszy ,bez powikłań -to ogromny plus . Wszystko na szczeście
            przebiegło mniej więcej fizjologicznie. Ale czy lekki .. raczej
            nie .Tzn fizycznie bo psychologicznie to było o jakieś 70 procent
            strachu i stresu mniej ..
            Po prostu byłam bardziej świadoma-to zmienia postrzeganie porodu,do
            tego duzo lepsza atmosfera wokoło. To szalenie ważne .
            • ewio Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 15:20
              Ja też dołączam się jako pytająca mama w drugiej ciąży. Pierwszy poród wspominam
              jako tragiczny, długi, bolesny, z oksytocyną i zakończony wypchnięciem dziecka.
              Mam nadzieję, że drugi będzie jednak krótszy i może uda się bez oksy, pozdrawiam:)
              • agu01 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 07.12.09, 22:51
                Ku pokrzepieniu. Pierwszy poród z oksytocyną, bez znieczulenia, z wypychaniem
                dziecka, ponad 8 godzin - byłam przerażona i zaskoczona skalą bólu dlatego bałam
                się kolejnej powtórki z "rozrywki" ale...
                Drugi poród - wiedziałam co mnie czeka, niby przebieg i ból podobny ale trwało
                to zdecydowanie krócej, spokojniej i bez "wspomagania" (ok 3 godziny)- "mile"
                nie zaskoczył.
    • pasgal Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 20.12.09, 22:40
      1 porod 10 dni po terminie- 12h po przebiciu pecherza+ oxy i zzo
      koszmar
      drugi porod 8 dni po terminie, tylko 5h po odejsciu wod za to bol
      duzo bardziej intensywny
      do tego oxy :((
      + nie zadzialalo zzo mimo 2 krotnej interwencji aneestezjologa i
      naszej poloznej
      naszczescie szybko sie zapomina
    • bebe166 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 20.12.09, 23:26
      Ja także dołączam ku pokrzepieniu:
      pierwszy poród - od pierwszych bóli - około 8 godzin i 3 faza tragicznie długa,
      oksytocyna, wypchnięcie dziecka (a nawet groziła za chwilę cesarka bo córka nie
      mogła się urodzić)
      drugi poród - od pierwszych bóli do ujrzenia dziecka - 1,5 godziny!!! Na
      porodówce zjawiłam się o godz. 0.20 a córka urodziła się o 1.00. Położna pytała
      się czy dzwonię po męża, ale ponieważ był środek nocy nie dzwoniłam bo miał pod
      opieką starszą córkę. Nie zdążyłby dojechać... A kiedy położna kazała mi już
      przeć - to pytałam się czy nie za wcześnie... Jak mi powiedziała, że już
      urodziłam - to wmawiałam jej że to za szybko, to niemożliwe...
      7 godzin później biegałam po korytarzu w poszukiwaniu jedzenia i dziwiłam się,
      że za I razem tak mnie bolało krocze, jak teraz właściwie go nie czuję...
      Pozdrawiam i życzę optymizmu... Druga ciążą ma tę niedogodność, że już na
      własnej skórze wiesz czym jest poród i czego się spodziewać. A czasami jest się
      przyjemnie zaskoczonym
      Mama 3-miesięcznej Oli
      • szczur.w.sosie Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 21.12.09, 12:31
        Drugi szybszy. Pierwszy 3.5 godz, oxytocyna, nacięcie, w góle fatalny
        szpital, pytanie o łapówkę, też z tego powodu stres, krzyczeli na
        mnie itp, zakaz prysznica po porodzie, nie zmienianie pościeli - w
        ogóle wstyd, że taki szpital jeszcze stoi w stolicy; drugi poniżej 3
        godz., bez nacięcia, opieka położnej, która objęła przygotowanie
        kąpieli po porodzie, kawę, długa rozmowa, itp. Tylko 2 poród był
        trochę przed terminem (12tyg).
        Zobaczymy czy 3 będzie szybszy... Byle nie przedwczesny.
        • wrzosowa11 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 21.12.09, 20:24
          Drugi poród wspominam bardzo dobrze. Więszosc pierwszej fazy
          przebolałam i przeoddychalam w domu. Poród trwal niecale trzy
          godziny. Pomogla mi lektura książki "Poród aktywny" i dotarlo do
          mnie, ze nie muszę spelniac oczekiwan personelu medycznego tylko
          rodzic jak mi instynkt podpowiada.Przyjechalam do szpitala z 7 cm
          rozwarcia. W polożnictwie zaszly juz wtedy zmiany i bylo inaczej niz
          przy pierwszym porodzie.Pamietam , ze rodzilam z radoscią i nie
          balam sie kolejnych skurczy.A pierwszy poród z dolarganem, leżeniem
          godzinami na lewym boku bez podania przez polozną powodu ("pan
          doktor tak kazal").Trwalo to jakies 8 godzin.
    • dziub_dziubasek Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 22.12.09, 10:58
      Pierwszy poród- ponad 20 godzin, skurcze wywoływane oksy (odeszły mi wody,
      skurcze się nie pojawiły przez kilka godzin), masaże szyjki, lewatywa i inne
      cuda wianki.
      Drugi poród- samoczynne skurcze, od takich mocniejszych (kiedy byłam już w
      szpitalu) do końca minęło jakieś 6 godzin. Co do bolesności to drgi poród od
      momentu odejścia wód przy 5 cm był koszmarnie bolesny, ale od 5 cm do pełnego
      rozwarcia doszłam w 1,5 godziny. Faza parcia przy drugim porodzie- dwa skurcze,
      córka własciwie sama wyskoczyła.
      Drugi poród bez wspomagania, przyspieszania, większość czasu spędziłam na piłce,
      końcówka na łózku bo dostałam partych przy krótkim ktg i nie było czasu na
      wyszukiwanie pozycji :)
      Między porodami było 2,5 roku przerwy.
      • ewio Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 22.12.09, 12:11
        Jestem w drugiej ciąży. Pierwszy poród koszmar. Marzę by w moim przypadku
        potwierdziły się statystyki, że drugi łatwiejszy. Zamierzam łykać wiesiołek, no
        i jest jeszcze herbatka z liści malin, a do szpitala tym razem w ostatniej
        chwili. Eh... pożyjemy, zobaczymy;-)
    • mamapoli3 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 22.12.09, 22:13
      ja mam tak duża traumę po pierwszym porodzie siłami natury ze przy
      drugim zdecyduję sie chyba na cc.
    • makarena27 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 23.12.09, 15:19
      Mój pierwszy poród od pierwszego skurczu trwał 4,5 godzinki a drugi dokładnie
      połowe mniej bo 2godz 15 minut:)
      • ewusia13 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 29.12.09, 00:12
        pierwszy poród był dokładnie w terminie, zaczął się odejściem wód, potem
        delikatne skurcze, coraz mocniejsze, na koniec podano mi oksy. Parcie króciutkie
        ale z nacięciem. Całość trwała prawie 11 godzin z czego naprawde bolesne było
        około 5-6 godzin.

        Drugi poród był 10 dni przed terminem, zaczął się od skurczy, gdy były już mocno
        odczuwalne pojechałam do szpitala i po 3 godzinach urodziłam bez żadnych
        wspomagaczy jednak znowu z nacięciem i dodatkowo z łyżeczkowaniem po...

        Podsumowując drugi poród szybszy dzięki temu bóle były mniej odczuwalne bo nie
        byłam tak zmęczona tym porodem :)
    • sabrina_30 Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 29.12.09, 22:12
      W moim przypadku też 2 poród szybszy i bez nacięcia :))).Chociaż 1 też nie
      należał do długich bo tylko 4 godziny od 1 skurczu i ze zzo, 2 poród szybciej bo
      3 godzinki od 1 skurczu mimo braku zzo obyło się bez komplikacji i bez nacięcia :))
    • eszmeraldka Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 05.01.10, 11:00
      drugi był może nie krótszy, ale przyjemniejszy :) (tak wiem, dziwne określenie porodu...)
      Pierwszy raz rodziłam w szpitalu, byłam na patologii, bo się przeterminowałam. O 12 zaczęłam coś czuć, o 14 potwierdziła położna, 17.30 wody odeszły, rozwarcie 6 cm, szybkie pakowanie się i na porodówkę, o 18.30 syn był na świecie.
      A drugi.. Hm.. Długo chodziłam ze skurczami, było kilka fałszywych alarmów - skurcze co ok 3 minuty, trwało to 3-4 godziny i nic. Na kontroli u lekarza, ten stwierdził, że rozwarcie jakieś jest, jakby mnie położył na oddział to do kolacji bym urodziła (to było o 18).
      Urodziłam... 2 tygodnie później. Wieczorem zaczęły się skurcze, ale się zbuntowałam - zawsze były i się wyciszały, ja nie mam siły non stop czuwać nad nimi, no i położyłam się spać... W nocy co jakiś czas się budziłam, rejestrowałam, że skurcze istnieją i spałam dalej... Nad ranem mąż się zbierał do pracy, ja mu mówie, nie idź, rodzę :) Ale mówi, aa tam, najwyżej mnie ściągniesz. Ściągnęłam go minutę przed przyjazdem autobusu, urodziłam o 8.30. Więc poród dłuższy czasowo, ale mniej zajmujący głowę.
    • szampanna Re: Porównanie pierwszego i drugiego poodu... 06.01.10, 16:59
      napiszę krótko - co jeden, to lepszy :) Drugi lepszy od pierwszego,
      a trzeci to już w ogóle! :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja