dimma
08.12.09, 14:09
Witam
W maju urodzę drugie dziecko, starsze ma obecnie 2.5 roku.
Poprzednie rodziłam w szpitalu w mojej miejscowosci pod WArszawa,i
nie moge powiediec, bym byla w 100% zadowolona, ale nie bylo zle.
Szpital ma dla mnie te wielka zalete, ze widzę go przez okno:)),co
znacznie ułatwia logistyke dnia "O".:-).
Jednak jak ostatnio czytalam wpisy na "rodzic po ludzku", to dwie
kobiety mowily tam, ze lekarz "pomogl im łokciem podczas parcia".
Rozmawiałam o tym z moją potencjalną położną i powiedziała, ze na
pewno nie chodzi tu o zadne "wyciskanie dziecka", tylko o
podtrzymanie dna macicy, co mozna zrobic, by np uniknąć proznociągu,
czy pomoc, gdy ustaje parcie czy skurcze, lub gdy słabnie tętno
dziecka... nie jestem fachowcem, nie umiem ocenic tych słów - czy
może mi Pani wyjasnic, co położna mogła mieć na myśli, i czy są to
praktyki, ktore są bezpieczne i sie jej stosuje?
Mam jeszcze troszkę czasu do porodu, ale na razie boję sie tego
szpitala, wiec jesli Pani potwierdzi, ze lepiej omijac go szerokim
łukiem, zacznę szukać opcji B..
Bardzo dziękuje za pomoc,
dimma