roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez...

13.12.09, 18:31
Witam,

Pierwszy poród miałam bez znieczulenia zewnątrzoppnowego. Wszystko było ok, 7 godzin I fazy, 35min drugiej.. podłączyli mi na początku oxy, ale szybko odpięli, bo zaraz zaczęły mi się własne skurcze. problem byl tylko taki, ze z bólu w zasadzie od 4 cm rozwarcia nie byłam wstanie NIC robić, a wczesniej ćwiczyłam na piłce i brałam prysznic. Potem dostalam dolargan i juz w zasadzie mogłam tylko siedziec i starac sie wytrzymac miedzy skurczami. Do tego miedzy skurczami, nawet jeśli były co 5min, usypiałam. Pewnie wiec nie pomogłam szczególnie dziecku się urodzić... Teraz myślę o porodzie ze znieczuleniem. Często słyszę, ze użycie znieczulenia ZO opóźnia i osłabia akcję porodową i może wymusić użycie kleszczy i proznociagu, dlatego wciąż nie mogę sie zdecydować. proszę o odpowiedz- czy po zniesieniu bólu, gdy będę mogła być dłużej aktywna i pomagać dziecku się urodzić - to ryzyko jest rzeczywiście dużo większe? czy poród może przebiegać wtedy sprawniej? jak chodziłam do szkoły rodzenia przed 1 porodem, to słyszałam, ze uczymy się rodzic bez znieczulenia. Czy jest coś, co dotyczy tylko porodów ze znieczuleniem? czy "techniki prodowe" tzn oddechy, ćwiczenia, etc są uniwersalne?

Trochę chaotycznie mi wyszło- ale mam straszny chaos w tej kwestii w głowie- przed pierwszym porodem byłam mądrzejszaa- mniej pytań, mniej wątpliwości...

dziekuje,
dimma

    • katarzynaoles Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 13.12.09, 22:55
      Trudno odpowiedzieć na Pani wątpliwości. Niewątpliwie poród w ZZO
      może przebiegać trudniej - czasem akcja skurczowa jest znacznie
      osłabiona, bywają trudności w swobodnym poruszaniu się, II okres
      porodu może być zaburzony - stąd, faktycznie, większe
      prawdopodobieństwo zabiegowego zakończenia. Ale z drugiej strony
      nadmierne odczuwanie bólu, na poziomie, który nie pozwala na aktywny
      udział w porodzie i wpływa na jego fizjologię, także może spowodować
      komplikacje. Trudno jest postronnej osobie ocenić poziom odczuwania
      bólu u rodzącej. Myślę, że najlepiej byłoby dobrze przygotować się
      do przeżycia porodu aktywnie i zastaosowaniem naturalnych metod
      łagodzenia bólu, a w sytuacji, kiedy poczuje Pani, że sytuacja
      absolutnie wymyka się spod kontroli - wziąć zzo. Pozdrawiam
      serdecznie :)
      • charlee1980 Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 13.12.09, 23:26
        Ja pierwsze dziecko rodziłam ze zzo i żadnych kleszczy ani
        próżnociągu nie miałam. II faza porodu trwała 20 min, miałam
        nacinane krocze bo nie czułambuli partych ale byłam na tyle
        przytomna ze wiedziałam co się wokól mnie dzieje. Przed podaniem zzo
        miałam podaną oksytocynę i przebity pęcherz płodowy,skórcze były tak
        silne ze nie potrafiłam zejść z łóżka,nie słyszałam co do mnie
        położna mówi, czułam tylko potworny rozrywający ból,gdy dostałam
        znieczulenie, zaczęłam wspólpracować z położną, mogłam wstać z
        łóżka, i aktywniej uczestniczyć w porodzie. Niedługo urodze 2
        dziecko i jeśli zajdzie taka potrzeba również skorzystam ze
        znieczulenia.
    • oldzinka Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 14.12.09, 12:30
      Moim zdaniem dolargan to nie jest lek przeciwbólowy, nie znam
      kobiety, która odczuwałaby działanie przeciwbólowe po dolarganie. To
      narkotyk, który ma spowodować, że będzie ci wszystko jedno co z tobą
      robią. Jeśli chcesz rodzić aktywnie to zapomnij o dolarganie. Myślę,
      że ryzyko powikłań po podaniu zzo jest podobne jak przy ciągłym
      leżeniu czy ciągłej stymulacji oksytocyną.
      • dimma Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 14.12.09, 14:59
        Dokładnie, po dolarganie bylo mi wszystko jedno. Do tego dziecko po
        urodzeniu 30 godz nie ssało... dolargan wiec odpada. faktem jest jednak
        pomógł mi i w ten sposób, i kiedy go brałam, to już mi było wszystko
        jedno, co mi dadzą. Dopiero jednak po porodzie poczytałam i dowiedziałam się, ze to nie jest takie obojętne dla zdrowia mamy i
        dziecka, jak miałam mówione...
    • polinetka Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 14.12.09, 16:44
      Ja wkrótce też będę rodzić drugi raz. Pierwszy poród z zzo, bardzo sobie chwałę,
      byłam rozluźniona, spokojna, kontrolowałam sytuację, współpracowałam z położną i
      byłam świadoma całego przebiegu porodu. Poród po podaniu zzo zdecydowanie
      przyspieszył, przedtem stres blokował postępy porodu. Nie wyobrażam sobie że
      teraz nie miałabym skorzystać.
    • atram-encik Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 14.12.09, 22:07
      Porównania nie mam gdyż rodziłam jedynie ze zzo. Poród według wypisu ze szpitala
      trwał 1.45 pierwsza faza i 10 min druga faza (to zasługa szkoły rodzenia gdzie
      nauczono mnie parcia przeponą) Bardzo sobie chwalę to znieczulenie gdyż
      poprosiłam o nie trochę na wyrost zanim zaczęło porządnie bolec wiedząc jak to u
      nas w szpitalu funkcjonuje. Przez cały czas mogłam swobodnie chodzić, pić i
      rozmawiać z mężem. Wadą jest to że nie czułam bóli partych a położna nie umiała
      mi pomóc.
    • ju_ka Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 17.12.09, 13:20
      Przede wszystkim słuchaj mądrych doradców-wiele kobiet nie miało nigdy do
      czynienia z ZZO,ba,nawet jeszcze nie rodziły,ale "w kręgosłup się ukłuć nie
      dadzą"-sama to przerabiałam przed pierwszym porodem.
      Miałam ZZO właśnie przy pierwszym i byłam bardzo zadowolona.Dostałam dawkę przy
      4 palcach,skurcze miałam już silne więc ulga była wielka,potem tylko trochę
      pochodziłam z kroplówką i przyszły parte.Urodziłam szybko i wiedziałam,że
      następny poród tylko z ZZO.
      I tak czekając na rozwiązanie uspokajałam się,że trochę się pomęczę,potem ZZO i
      po bólu.
      Zrządzeniem losu drugi poród przebiegał tak szybko,że kiedy mieli mi podać
      ZZO,przyszły parte i za chwilę urodziłam.Przeszłam więc całą drogę rozwarcia i
      parte bez znieczulenia.Pewnie,gdyby nie prędkość z jaką wszystko się
      działo,byłoby gorzej,bo bolało bardzo bardzo,przy pierwszym porodzie nie
      zaznałam takiego bólu.
      Jednak poród wspominam super.Plus jest taki,że po dwóch godzinach sama
      wstałam,nie musiałam leżeć 4/5 h zanim nogi dojdą do ładu.
      Nacierpiałam się,ale wiem,że da się przeżyć.
      Następny poród?Nie wiem jak szybko będzie przebiegał,ale już się niczego nie boję :)
      Powodzenia i miłych wspomnień z porodu :)
      • ju_ka Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 17.12.09, 13:21
        Jeszcze jedno,doświadczony anestezjolog poda takie ZZO,które nie powinno źle
        wpłynąć na poród,dawkę dobiera się indywidualnie i co bardzo ważne,to
        znieczulenie nie ma wpływu na dziecko.
    • lemurka3 Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 18.12.09, 08:55
      mi po zzo poród poszedł ekspresem, troszkę się rozluźniłam, bo ból był bardzo
      akceptowalny i pewnie dlatego poszło migiem. Naprawdę rodzenie bez bólu (oj
      zaznałam bólu do tych magicznych 4 cm wiec wiem co to bóle w 1 fazie) w moim
      przypadku było super wyjściem.
      • sabrina_30 Re: roznica miedzy porodem ze znieczuleniem i bez 19.12.09, 22:28
        Ja też rodziłam 1 dziecko z zzo i akcja porodowa trwała bardzo krótko a ból był
        do zaakceptowania, żadnych kleszczy ani nic takiego nie miało miejsca. Niestety
        Rzeszów jest zacofany i jak 3 lata później rodziłam córkę niestety już nie
        podawali zzo więc rodziłam bez. Powiem więc jedno jak masz szansę na zzo i
        odpowiedzialnego anestezjologa oraz ginekologa to nie masz się nad czym
        zastanawiać :)))) no chyba ze nad kasą, bo jak wszystkim wiadomo to kosztuje.
Pełna wersja