do dziewczyn które urodziły sn po cc

23.12.09, 21:45
Mam kilka pytań do dziewczyn, które rodziły sn po cc. Będę wdzięczna
za odpowiedzi :)

1. Czy lekarz namawiał was na sn czy raczej skłaniał się do cc?
2. Czy podczas porodu musiałyście leżeć cały czas pod ktg ze względu
na wcześniejsze cc?
3. Czy chciałyście rodzić sn i dlaczego?
4. Który poród oceniacie lepiej ze względu na swoje samopoczucie?
5. Mając już teraz porównianie, czy zdecydowałybyście się znowu na
poród sn czy cc?
6. Jaka musi byś grubość blizny żeby poród sn po cc był bezpieczny?

Jeśli komuś te pytania wydają się głupie to lepiej niech nic nie
pisze... A za odpowiedzi będę wdzięczna bo może to mi pomoże w
podjęciu decyzji :)
    • gluchoj Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 24.12.09, 06:45
      Opcja szukaj nie boli. Było już mnóstwo postów na temat sn po cc i na pewno
      znajdziesz tam odpowiedzi na swoje pytania.
      • dolotka Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 25.12.09, 21:09
        trochę nie do mnie, bo po cc znowu miałam cc, ale

        miałam bliznę grubości 1mm i synka 4400g i zdecydowano kolejne cc
        a sn chciałam, bo chciałam SAMA urodzić i poczuć te ciepłe ciałko jako nagrodę
        za wysiłek :)
    • li-lenka2010 Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 25.12.09, 23:26
      ICARIUM2009 Ja miałam cc po sn:-), a teraz szykuję się znów na sn.
      1. Mój lekarz raczej opowiada się za cc. Ja nie.
      2. Leżenie (lub nie) pod ktg zależy od "zwyczajów" w danym szpitalu. Dopiero mam
      zamiar sprawdzic jak jest u mnie - czy mają ktg przenośne. Przy 2 porodzie ja
      siedziałam podczas zapisu na zwykłym ktg (poprosiłam o to bo na leżąco skurcze
      bardziej mnie bolały). Nie sądzę żeby pozycja przy ktg miała jakikolwiek wpływ
      na bliznę po cc, więc teraz też będę w pionie.
      3. Ja bardzo chcę urodzic własnymi siłami. Po cc czułam się jakby ktoś
      urodził za mnie. A 1 poród był bardzo "szpitalny" (leżenie pod ktg, oksytocyna,
      przebicie pęcherza, nacięcie krocza, niesympatyczny personel w większości).
      TERAZ BĘDZIE INACZEJ:-)
      4. Mimo wszystko ja wybieram sn. Dla mnie był lepszy. Nie jestem w stanie
      sensownie wytłumaczyc dlaczego. Mogę ci tu pisac że szybciej dojdziesz do
      siebie, że to lepsze dla dziecka, że cc to operacja itd. Ale myślę że tu nie o
      to chodzi, tylko o to co czujesz. To twój poród, twoja wielka chwila, i tylko
      twoja sprawa jak zechcesz to przeżyc.
      5. Ja juz wybrałam sn mając porównanie, mimo że sn był długi, bardzo bolesny, i
      nie taki jaki sobie wymarzyłam. Dałam się zdominowac personelowi, potulnie
      wykonując to co przykazali, w przekonaniu że to co mówią i robią - to dla dobra
      dziecka. A przeważnie to czego szpital oczekuje od rodzącej jest dla WYGODY
      personelu. Smutna prawda. Teraz już się nie dam.
      6.
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,102903943,102903943,grubosc_macicy_po_cc_a_kolejny_porod.html
      Mnie dopiero czeka ocena blizny(jestem w 21 tyg), ale jestem dobrej myśli.

      Pozdrowienia. Napisz na co się zdecydujesz.
    • kasienka.7 Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 25.12.09, 23:30
      Pierwszy poród to cc ,drugi sn
      podczas porodu sn nie musiałam leżeć cały czas pod ktg
      chciałam rodzić sn dlatego bo byłam ciekawa jak to bendzie chciałam
      być świadoma wszystkiego co się bendzie działo z moją kruszynką i
      zemną i jak bym miała rodzic jeszcze ze dwoje dzieci to tylko sn to
      jest coś pięknego.Pozdrawiam
    • maurra Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 27.12.09, 20:33
      1. Nie, lekarz mnie zmusił do psn mimo cesarki, którą miałam 1,5 roku wcześniej
      2. Tak
      3. NIE, NIE, NIE (ból nie do ogarnięcia i opisania)
      4. CC
      5. CC
      6. Nie wiem
    • icarium2009 Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 27.12.09, 20:46
      Dziękuję za odpowiedzi, zwłaszcz li-lenkce :)
      Jestem na etapie planowania ciąży. Boję się zdecydować na nią zanim nie znajdę
      lekarza co robi cc na życzenie :( Po pierwszym cc czułam się świetnie.
      Planowałam poród sn, ale wszystko się 'pokićkało' i musiało być cc. Było to dla
      mnie ulgą, za co mi wstyd bo dziecko się dusiło:( Łatwiej byłoby się zdecydować
      na sn, gdyby była gwarancja że nie natną i że jak zmienię zdanie to zrobią mi
      cc. Zdaję sobie sprawę, że to nie możliwe i dlatego zwlekam :(
    • iwonagos Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 27.12.09, 22:54
      1. Mój lekarz nie chciał słyszeć o cc, ja nie chciałam słyszeć o sn
      2. Nie, poród trwał kilka minut, nie zdążyli mi założyć ktg
      3. Nie, nie, nie, broniłam się rękami nogami
      4. Lepiej sn, jakaś taka, jakby to nazwać.... lepsza więź z maluszkiem, czułam się taką mamą całą gębą:). Bólu przy sn zero. Tylko nacięcie, szycie, podłe uczucie przez tydzień do czasu zdjęcia szwów.
      5. Nie wiem
      6. Nie wiem
    • asimama Re: do dziewczyn które urodziły sn po cc 28.12.09, 18:14
      1. Do końca pozostawiał obie opcje na równi możliwe - w zależności
      od mojego stanu i zachowania malucha
      2. nie - poród był bardzo szybki, na porodówce byłam ok. 40 min -
      KTG tylko na chwile przyłożono do brzucha.
      3. Chciałam, bo zależało mi na tym, żeby nie tracić kontaktu z
      dzieckiem, spedzić pierwsze godziny jego życia w spokoju we trójkę -
      razem z jej tatą i to było wspaniałe doświadczenie. No i zależało
      mi też na szybkim powrocie do formy i do domu - tam czekała starsza
      córka 1 rok 9 miesięcy :) Po niespełna trzech dobach byliśmy razem
      już we czwórkę :)
      4. Zdecydowanie ten drugi - SN, mimo, że mocno popękałam, ze względu
      na szybkość akcji porodowej, ale - jak któraś to już tu napisała -
      poczułam się "matką pełną gębą". No i mając porównanie w zachoiwaniu
      dziecka urodzonego CC i SN jestem przxekonana, że to drugie było
      lepiej przygotowane na trudy życia na zewnątrz - bez kolki, płaczu
      nadwrażliwości etc.
      5. Jestem w trzeciej ciązy i - mimo pewnych komplikacji -
      baaaaardzo chcę urodzić znów SN
      6. No właśnie to jest problem - moja blizna na USG połówkowym miała
      2 mm (mimo udanego drugiego porodu SN i odleglości od CC ponad 4
      lat), co wzbudzilo czujnośc lekarzy, sprawa jeszcze nie jest
      przesądzona, ale na razie nie mam pewności, czy mi pozwolą rodzić
      SN... Wkrótce kolejna kontrola blizny (30 tc) i jeszcze jedna pod
      sam koniec, więc zobaczymy...
Pełna wersja