a jak dlugo dochodziłyście po cc?

03.01.10, 21:20
dziewczyny kontynuujac watek po porodowych zmian tym razem prosze o
opinie jak dlugo zajeło Wam dojscie do siebie po cc? I kiedy
zaczęłyście wspołżyc , kiedy wyszlyscie ze szpitala, jak brzuch i
jak piersi? i jak karmienie piersia ewentualnie butelka?Czy był
problem? I czy dziecko było grzeczne czy plakalo i jak sobie
poradzilyscie w tych pierwszych miesiacach z taka mała dzidzią?
Bardzo bede wdzieczna za odpowiedzi. Jest to dla mnie pierwszy raz i
przeraza mnie to wszystko..
    • gos85 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 03.01.10, 21:50
      ja miałam znieczulenie takie,że byłam przytomna tylko od pach w dół nie miałam czucia(podpajeczynowkowe?)
      po operacji musiałam leżeć 8 godzin i nie wolno było podnosić nawet głowy. w tym czasie powoli odchodziło znieczulenie i po tych 8 godzinach wstałam z pomocą pielęgniarki ale prysznic wzięłam sama. Dla mnie cc było kompletnym zaskoczeniem więc nie miałam pojęcia czego się spodziewać, może dlatego nie było źle:)

      pierwszy sex dopiero dwa miesiące po porodzie ale to nie z winy cc tylko po prostu wczesniej nie było sił i ochoty;) podobno można tydzień po:D

      Karmię piersią od początku, nie było problemów (raz synek był dokarmiany strzykawką, po całej nocy ssania, zanim mi się naprodukowało mleko) myslę że to dzięki temu że synek był przystawiony do piersi bardzo szybko po operacji, tylko go odsluzowali, wymyli(wody były zielone) i połozna przystawiła mi go do piersi tak żebysmy sie dotykali skora do skory:)
      pierwsze tygodnie były leniwe, głównie spędzone na karmieniu. piersi to bede wiedziała jak już skończę karmić a brzuch..hehe gruby! :)
      • dolotka Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 03.01.10, 22:32
        Ja po 2 cc.
        Po 12 godz kąpiel
        Po 24 miałam dzieciaki już ze sobą.
        Zero problemów z karmieniem, żadnego dokarmiania ani problemów ze ssaniem.
        po 1 cc brzuch zdecydowanie mniejszy niż teraz po 2

        Po 1,5 tyg po cc mąż wrócił już normalnie do pracy, a ja odbierałam z starszą
        córę z przedszkola. Brzuch najbardziej boli chyba przez pierwsze 3 dni, później
        też ale już chyba nie tak upierdliwie. I nawet nie pamiętam kiedy przestał
        boleć, bo jakoś nie miałam czasu o tym myśleć z dzieciakami ;)
        a seks po 4 tyg ;)
        • bea1974 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 04.01.10, 00:03
          ja jestem już 3 m-c po cc. Mała bardzo grzeczna, karmiłam piersią
          tylko przez 1 m-c teraz już leci cały czas butla, ale to nie wina cc
          bo małą dostałam od razu do karmienia - tj. ok pół godz po cc.
          Doszłam do siebie już po 2 dniach- a mała tylko pierwszą noc nie
          była ze mną( urodziłam ją ok 21.) a już następną dobę była przy
          mnie. Ależ jestem szczęśliwa:)) chciała urodzić sn ale się nie udało-
          cc nie jest złe.
    • black-mama Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 04.01.10, 14:15
      Ja jestem 1,5 roku po cc, ale wszystko dobrze pamietam :-)
      Zabieg miałam robiony wieczorem, rano normalnie wstałam, umyłam się,
      syn w nocy nie byl ze mną bo musiał poleżeć pod lampami, dopiero
      nastepnego dnia wieczorem. Ja miałam cesarkę prywatnie także
      pielęgniarki praktycznie w szpitalu we wszystkim mnie wyręczały,do
      domu wrócilam w trzeciej dobie po zabiegu, brzuch mnie nie bolał
      jakos strasznie- bez problemu zajęłam się dzieckiem, z resztą mały
      był bardzo spokojny- praktycznie spal i jadł, karmiłam piersią od
      samego początku, mleko pojawiło sie u mnie pod koniec ciąży- siara
      jakos w 6 miesiacu. Współżyć zaczęłam jakieś 2-3 tygodnie po
      zabiegu, pierwszy tydzien miałam bardzo obfite krwawienia, a potem
      to już tylko lekkie plamienia jeszcze przez jakieś 3- 4 tygodnie.
      Okres dostałam 3 miesiące po cc- mimo to, ze karmiłam piersią.
      Piersi przez okres karmienia miałam bardzo duże, potem jak
      przestałam karmić- Kuba miał pół roku(odrzucił piers) powoli wracały
      do dawnych rozmiarów- były nawet nieco mniejsze ( piszę-były bo
      znowu jestem w ciąży- 12 tydzień). Jeśli chodzi o brzuch to 3
      miesiace po cc był juz płaski a jakieś pół roku odzyskał dawną
      jedrność, nie mam zadnych rozstepów (trochę ćwiczyłam).Także ja
      bardzo miło wspominam cesarskie cięcie. jak juz wspominałam teraz
      znowu jestem w ciąży i w lipcu bedę rodzić przez cc w Damanie :-)
      Pozdrawiam :-)
      • kittencat Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 04.01.10, 21:35
        a ja jestem 6 miesiecy po cc z zaskoczenia (totalny brak postepu akcji
        porodowej). cc o 3 nad ranem, wstalam okolo poludnia tego samego dnia i
        uderzeniowej dawce srodkow przeciwbolowych poszlam pod prysznic. z karmieniem
        zadnych problemow, coreczka przystawiona do piersi okolo 3 godzin po
        narodzinach. brzuch bolal moze z tydzien, przy czym pierwsze dni byly najgorsze.
        najbardziej sie balam wyprostowac, bo mialam wrazenie, ze mi "peknie" brzuch :)

        seks po 5 tygodniach, wg mojego narzeczonego - zadnej roznicy nie czuc :)

        teraz brzuch plaski, piersi wielkie, bo wciaz karmie, a nastepna dzidzia
        przyjdzie na pewno na swiat dzieki cc (ktorego zwolenniczka stalam sie dopiero
        teraz, bo jak bylam w ciazy, to strasznie chcialam rodzic sn).

        powodzenia!!
    • estel7 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 05.01.10, 12:26
      pierwsze wstanie to był najgorszy ból w moim życiu, strasznie bolało przez
      pierwsze 5 dni, okropnie przez pierwsze 5 tygodni, bolało przez 5 miesięcy przy
      wysiłku.
      Ogólnie nie polecam.
      Z karmieniem nie miałam problemu i z dzieckiem też, poza tym że wstawanie kilka
      razy w nocy z przeciętym brzuchem to koszmarne doświadczenie.
      Drętwieć brzuch przestał po roku.
      Dodam że wszystko było w porzadku.
    • drobnostka7 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 05.01.10, 23:37
      CC miałam planowane bo mała była ułożona pośladkowo i chyba dlatego tak się
      przed operacją denerwowałam, kiedy byłam szykowana - cewnik, ktg itp. Trząś się
      przestałam po paru minutach leżenia na stole operacyjnym, dzieki przemiłej
      anestezjolożce;) A potem to już pełen luz! Pogaduszki z personelem;-) I wielkie
      wzruszenie gdy usłyszałam, a później zobaczyłam malutką.
      Leżeć na płasko musiałam 25 godzin, a pionowanie było straszne. Byłam słaba jak
      nigdy. W dodatku pionowała mnie straszna megiera-pielęgniarka z duuuużyyyym
      stażem. Źle to wspominam z powodu słabosci, nie bólu.
      Z karmieniem nie było żadnych kłopotów, mimo, że siara dopiero po porodzie
      zaczęła lecieć, wcześniej ani kropli nie było.. Malutka prawidłowo zassała od
      razu (pare minut po wywiezieniu z sali operacyjnej). Pewnie dlatego ani brodawki
      mnie nie bolały ani nie miałam tzw. nawału. Nie bez znaczenia jest fakt, że w
      szpitalu w którym rodziłam ( w Oleśnie ) są megasympatyczne i pomocne
      pielęgniarki na oddziale noworodkowym i pomagały tak same z siebie, bez
      proszenia ich o to. Polecam!!
      Rana goiła mi sie bardzo dobrze od początku i po wyjściu ze szpitala w 5 dobie
      poruszałam się już swobodnie. Mama i ciocie mi przypominały żebym się nie
      przeforsowała;-)I słusznie, bo zaraz dopadło mnie zapalenie układu moczowego i
      gorączka 40 stopniowa. Moim zdaniem był to efekt cewnikowania.
      Straszny po cc ( znieczuleniu podpajęczynówkowym ) był ból głowy, o tym żadna z
      moich poprzedniczek nie wspomina, może ich nie dotknął bo nie każdą musi.. Minął
      na szczęśćie po powrocie do domu.
      Macica obkurczała mi się powoli ( prawie 3 miesiące ) i pozostał worek ze skóry.
      Trzeba zacząć ćwiczyć. Równie długo miałam odchody. Ale waga wskazuje mniej niz
      przed ciążą - efekt karmienia piersią, a co za tym idzie diety, bo mała ma skaze
      białkową.
      To chyba wszystko co moge napisac, a tak naprawdę wiele zależy od tego gdzie sie
      rodzi i jaki procent ludzkich pielęgniarek i lekarzy jest w danym szpitalu.


      • gos85 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 00:07
        > Straszny po cc ( znieczuleniu podpajęczynówkowym ) był ból głowy, o tym żadna z
        > moich poprzedniczek nie wspomina, może ich nie dotknął bo nie każdą musi.

        żeby uniknąć tego bólu nie wolno podnosić nawet glowy po operacji. tzn trzeba leżeć na płasko że się tak wyrażę;)
        ciekawa jestem skąd sie biorą różnice czasu po jakim odbywa się pionizowanie..ja po takim samym znieczuleniu byłam pionizowana 8 godzin po operacji
        • kasienka-5 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 11:28
          ja miałam cesarkę o 11, a wstałam po 20. Fakt, że wstanie zajęło mi z 15 minut,
          ale jak już stanęłam na własne nogi to wbiło mnie w ziemie. Czulam potworny ból
          , który do dziś pamiętam. Ponad tydzień wstawanie z łóżka z pozycji leżącej
          zajmowało mi trochę czasu, a wstanie do pozycji pionowej było najgorsze.
          bólu głowy nie miałam mimo znieczulenia miejscowego.
          • lilly811 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 14.01.10, 16:59
            Ja miałam cc ale najpierw baaaardzo długo próbowałam porodu sn,
            wzięam 3 dolargany, 2 zzo, przebili mi pęcherz i dali oxy- a na
            końcu cc w pełnej narkozie i potem morfina. Wybudzili mnie- mąż
            przyniósł dziecko i musiał iść- a ja leżałam wraz z dzieckiem ok 8
            godzin bez ruchu. Potem zdjęli cewnik, zawieźli na oddział i
            właściwie zostawili samej sobie z dzieckiem. Łóżko strasznie wysoko,
            jak mi coś spadło to nie mogłam podnieść- bardzo mało pomocy- przez
            pierwsze 3 dni czułam się fatalnie- wymiotowałam po narkozie-
            oczywiście nikt mi nie powiedział, że to po narkozie...- dobrze, że
            dziecko też odsypiało te 3 dni- przychodzili do mnie jacyś ludzie i
            z pretensją w głosie kazali mi się brać w garść! Myśleli, że mam
            depresję poporodową- a ja się poprostu źle czułam fizycznie- z
            powodu grypy nie było odwiedzin- a ja potrzebowałam aby ktoś mnie
            poprostu zaprowadził pod prysznic i podał mi coś z torby np. bo nie
            mogłam się schylić a torba była na ziemi!Ale po 3 dniach już
            zaczęłam normalnie śmigać- nie miałam wyboru- dziecko płakało-
            trzeba było je nakarmić i przewinąć. W domu tak ok 2 tyg byłam
            lekko "zakręcona"- po tym czasie- pomimo braku snu czuję się jak
            nowonarodzona.Jestem ok 4 tyg po cc- blizna się zagoiła- wogóle jej
            nie czuję :)
            • lilly811 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 14.01.10, 17:01
              lilly811 napisała:

              > Ja miałam cc ale najpierw baaaardzo długo próbowałam porodu sn,
              > wzięam 3 dolargany, 2 zzo, przebili mi pęcherz i dali oxy- a na
              > końcu cc w pełnej narkozie i potem morfina. Wybudzili mnie- mąż
              > przyniósł dziecko i musiał iść- a ja leżałam wraz z dzieckiem ok 8
              > godzin bez ruchu. Potem zdjęli cewnik, zawieźli na oddział i
              > właściwie zostawili samej sobie z dzieckiem. Łóżko strasznie
              wysoko,
              > jak mi coś spadło to nie mogłam podnieść- bardzo mało pomocy-
              przez
              > pierwsze 3 dni czułam się fatalnie- wymiotowałam po narkozie-
              > oczywiście nikt mi nie powiedział, że to po narkozie...- dobrze,
              że
              > dziecko też odsypiało te 3 dni- przychodzili do mnie jacyś ludzie
              i
              > z pretensją w głosie kazali mi się brać w garść! Myśleli, że mam
              > depresję poporodową- a ja się poprostu źle czułam fizycznie- z
              > powodu grypy nie było odwiedzin- a ja potrzebowałam aby ktoś mnie
              > poprostu zaprowadził pod prysznic i podał mi coś z torby np. bo
              nie
              > mogłam się schylić a torba była na ziemi!Ale po 3 dniach już
              > zaczęłam normalnie śmigać- nie miałam wyboru- dziecko płakało-
              > trzeba było je nakarmić i przewinąć. W domu tak ok 2 tyg byłam
              > lekko "zakręcona"- po tym czasie- pomimo braku snu czuję się jak
              > nowonarodzona.Jestem ok 4 tyg po cc- blizna się zagoiła- wogóle
              jej
              > nie czuję :)

              Dlatego następny mój poród będzie w prywatnej klinice- teraz wiem,
              że nie mam szans urodzić sn więc myślę, że będzie inaczej...
        • drobnostka7 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 21:40
          .. No właśnie nie wystarczy leżeć nieruchomo po operacji bo tak leżałam a głowa
          bolała i tak i tak.. Pielęgniarki twierdziły, że to po prostu efekt uboczny
          znieczulenia i niektórzy go uniknąć nie mogą choćby nawet powiekami nie ruszali;)
          A różnice czasu po jakim odbywa sie pionizowanie wynikają chyba z zasad jakie są
          w szpitalu przyjęte. Nie wiem czy anestezjolog nie decyduje. Mi było trudno się
          wkłuć bo anestezjolog trafiała na żyłki i dostałam w efekcie tego znieczulenia
          więcej niż potrzebowałam, dlatego też musiałam tak długo leżeć.
    • onlysupermama Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 13:09
      Bardzo chwalę sobie cc. Operację miałam o 21, a już na drugi dzień około
      południa kazano mi wstać z łóżka. Kolejny dzień chodziłam złamana jak scyzoryk
      (bo szwy ciągną), ale już na trzeci dzień po cc chodziłam po szpitalu
      wyprostowana i nie miałam problemów, ani z karmieniem, ani z dzieckiem.
      Wypuszczają ze szpitala po 7 dniach, normalnie ja już na 5 dzień mogłabym wyjść.
      Współżyć można już po tygodniu, jak ktoś chce, ale zwykle się tego nie
      praktykuje (nadal się jeszcze trochę krwawi i brzuch nadal może trochę boleć) -
      z tym należało by się wstrzymać aż do pierwszej wizyty planowej po porodzie u
      ginekologa. Trzeba uważać po cc żeby nie dźwigać ciężkich rzeczy. Naprawdę nie
      ma się czego bać, ja rodziłam tylko raz przez cc i doszłam do siebie szybciej po
      operacji niż te kobiety które rodziły sn. Co prawda one mogły wstać na siusiu z
      łóżka już po dwóch godzinach, a ja leżałam jak ta kłoda, ale za to one jęczały
      przez resztę dni jak to mocno ciągną je szwy i jak źle mają zszyte krocze, a ja
      nie czułam moich szwów, bo byłam na lekach przeciwbólowych i czułam się świetnie.
      • gos85 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 14:02
        no generalnie bardzo dużo zależy od szpitala i praktykowanych tam zwyczajów. ja wyszłam w trzeciej dobie po cc.

        a dochodzenia do siebie po cc a sn to chyba nie ma co porównywać, bo cesarka to poważna operacja a poród sn to fizjologiczna sprawa..o ile nie ma tam zbyt wielu ingerencji medycznych (typu rutynowe nacinanie krocza) to naprawde są zupełnie różne sytuacje i rekonwalescencja wygląda zupełnie inaczej..
    • misia_matysia Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 19:18
      Ja po cc nadal dochodzę do siebie ale raptem 10 dni temu urodziłam. Pierwszy dzień po cc leżałam na sali pooperacyjnej i mogłam liczyć na pomoc położnych, dodatkowo środki przeciwbólowe były podawane dożylnie więc samopoczucie miałam na prawdę świetne. Położne w tym czasie zajmowały się moim maluszkiem, przystawiały mi do piersi, kąpały, przewijały itp. Drugi dzień po cc nie ukrywam to był koszmar. Zostałam przeniesiona na salę dla matek, gdzie dostała strasznie wysokie łóżko i każda próba zejścia i wejścia to niesamowity ból (polecam schodzenie tyłem :-) a musiałam się już samodzielnie zajmować córeczką. Niestety nie miałam jeszcze pokarmu i mała była dokarmiana sztucznie ale nie z butelki tylko strzykawką i z palcem w buzi tak żeby nie zanikł odruch ssania. Ale trzeci dzień był o niebo lepszy i dostałam nie dość że pokarmu to jeszcze takiego zastrzyku energii, że wykąpałam się, umyłam i ułożyłam włosy, zmieniłam koszulę szpitalną na swoją prywatną i zrobiłam makijaż. Malutka bez problemu zaczęła ssać pierś. A z każdym kolejnym dniem czułam się coraz lepiej. Teraz jestem sprawna jak przed porodem, oczywiście unikam podnoszenia ciężkich przedmiotów czy większego wysiłku. Brzuszek z każdym dniem robi się mniejszy. Wypisali mnie w 4-tej dobie po porodzie. A jeżeli chodzi o płacz dziecka to raczej nie zależy od sposobu porodu tylko od samego dziecka.
      • happymother Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 06.01.10, 20:44
        dzieki za posty. Wyglada to calkiem spoko. Ja mam zamiar rodzic w
        prywatnej klinice a tam nie zaluja srodkow przeciwbolowych w
        najgorszych 2 dobach po cc. Pozatym planuje cc na zyczenie czyli nie
        bede wymeczona ani moje dziecko wiec tez powinno byc latwiej.
        Dziekuje jeszcze raz. Teraz juz sie prawie w ogole tej cesarki nie
        boje :)
        • agar2208 Re: a jak dlugo dochodziłyście po cc? 13.01.10, 23:04
          Ja miałam planowane cc( synek był nóżkami do dołu)i dokładnie znałam datę i
          godzinę juz dużo wcześniej.
          W szpitalu, w którym rodziłam leży sie po cc 24 godziny.
          Jak mnie przywieźli z sali pooperacyjnej, na ta w której leżałam, to już
          nieczulenie zaczęło puszczac. Zaraz podłączono mi kroplówkę (nie pozwalano pic i
          w ten sposób nawadniali)cos jecze tam dostawałam. Do kroplówki wstrzykiwali
          srodek przeciwbólowy. Później jak odłączyli kroplówkę, to co chwile dopytywali
          się czy podac środek przeciwbólowy.
          Powiem szczerze, ze potrzebowałam go tylko na noc.
          Kiedy po cc przywieźli mnie na salą, zaraz przynieśli mi synka. Tak już ze mną
          został, brali go tylko na badania. Był ze mną mój mąż i mama (pielęgniarka)
          przewijali synka, i podawali mi do karmienia. CC miałam o 8 rano kazałam
          zostawic go sobie na noc (pielęgniarki chciały go zabracna noworodki). Sama
          karmiłam i jakoś udawało mi sie nie podoszac przekładac go z jednej piersi na
          druga. Pielęgniarki oczywiscie co chwile zaglądały, nawet w nocy i przewijały synka.
          Kiedy na drugi dzień już mogłam wstac, sama wszystko robiłam koło dziecka.
          Brzuch bolał zwłaszcze przy podnoszeniu się, oraz podczas karmienia jak
          obkurczała sie macica(przez pierwszy moment)
          pokarm miałam od razu, jednak nie taka iloś jak po porodzie sn i pielęgniarki
          dokarmiały synka strzykawką.
          Po 5 dniach wyszłam do domu. Brzuch bolał, ale nie tak bardzo. Praktycznie nic
          przeciwbólowego w domu juz nie potrzebowałam.
          Mnie długo bolały plecy . Kiedy np długo pochodziłam , czy postałam, to plecy (
          od znieczulenia) bolały. Samo znieczulenie jest bezbolesne, bolało mnie juz
          później jak chodziłam z synkiem na spacery.
          Rana po cc juz po 7 dniach , wtedy miałam śiągane szwy i opatrunek (przez 7 dni
          był nie zmieniany i wcześniej rany nie widziałam) była juz ładnie zagojona,
          praktycznie cienka czerwona kreseczka.
Pełna wersja