Zastrzyk na szyjkę - co to i po co?

06.01.10, 13:00
Witam,
przed pierwszym porodem leżałam na patologii ciąży. Dobę przed porodem zaczęły mi się skurcze przepowiadające. Zbadała mnie położna i dała jakiś zastrzyk, bo szyjka była niescentrowana. Okropnie bolał mnie po tym pośladek, skurcze przeszły (ale i tak były bardzo nieregularne i słabe)

Przy drugim porodzie po całej papierkologii, zbadaniu itp poszłam z czopkiem na wypróźnienie do toalety, a po jakimś czasie wparowała mi tam (!) pielęgniarka z zastrzykiem i poganiała (bez komentarza).

Zastanawiam się co to za zastrzyki i co maja na celu? Teraz czeka mnie trzeci poród i chcę go przeżyć w pełni świadomie i naturalnie, dlatego nie zamierzam zgadzać się na żadne "standardowe procedury". Marzy mi sie poród w domu,a le to niestety nie na moją kieszeń :(
Czy te zastrzyki przyspieszały porody, miały na nie jakiś wpływ?
    • katarzynaoles Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 06.01.10, 22:44
      Nie ma pojęcia, jakie zastrzyki Pani dostawała - mogę przypuszczać,
      że jakieś rozkurczowe, ale to zależy od zwyczajów w szpitalu. Na
      pewno nie bardzo jest sens zaczynać poród od leków - chyba, że był
      jakiś konkretny powód, ale o tym nic Pani nie wspomina. Leki na
      pewno miały jakiś wpływ na poród - ale jaki, to nie potrafię
      powiedzieć. Moim zdaniem, jeśli były to środki rozkurczowe, to
      podane na samym początku akcji skurczowej raczej opóźniły poród. Mam
      nadzieję, że za trzecim razem uda się Pani urodzić tak, jak ma Pani
      ochotę. Pozdrawiam :)
      • viewiorka Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 07.01.10, 09:35
        Dziękuję za odpowiedź.
        Też mi się zdaje, że to jakieś rozkurczowe. Rodziłam w 2 różnych szpitalach, ba nawet w różnych województwach i w obu "dzień dobry" te zastrzyki. Teraz pogonię ich z tym ;)
        • ju_ka Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 13.01.10, 13:25
          Przy drugim porodzie też dostałam zastrzyk "na zmiękczenie szyjki",też z
          zaskoczenia-widziałam po nim podwójnie ;)
          na szczęście niedługo urodziłam
          • marylisek1 Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 21.01.10, 12:48
            Czy ten zastrzyk był spowodowany jakimś problemem z rozwieraniem
            szyjki? Czy po tym zastrzyku miałaś szybszy poród? Napisz, bo mnie
            to zaciekawiło, sama przy pierwszym porodzie miałam problemy z
            rozwieraniem szyjki, teraz drugi raz jestem w ciąży i tak się
            zastanawiam, czy nie byłoby to jakimś rozwiązaniem, gdyby sytuacja
            się powtórzyła.
            • katarzynaoles Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 21.01.10, 13:35
              A jak się Pani dowie co to było, to co Pani zrobi? Powie Pani na
              porodówce, żeby dali? I wtedy dadzą? Moim zdaniem akurat w kwestii
              wspomagania farmakologicznego porodu to personelu na polskich
              porodówkach nie trzeba doszkalać - wszyscy znają 101 sposobów i jak
              tylko widzą sens podania (tu jednak różnie można widzieć sens)to na
              pewno zastosują. A radzenie personelowi w kwestiach stricte
              medycznych na pewno nie będzie przyjęte z entuzjazmem. Jest
              wprawdzie jeszcze opcja samodzielnego zastosowania (tak, tak wcale
              nie żartuję - samam miałam kiedyś na porodówce podopieczną, która
              samodzielnie spożyła listek no-spy, a potem opakowanie wypadło jej
              na podłogę), ale też nie polecam. A już całkiem poważnie - bardzo
              przestrzegam przed myśleniem: "pomogło koleżance, to i mnie pomoże" -
              to nie jest takie proste. Życzę, żeby szyjka była bardziej
              współpracująca tym razem - może przekupi ją Pani wiesiołkiem?
              Pozdrawiam :)
              • viewiorka Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 22.01.10, 11:32
                Nie wiem co to było i czy przyspieszyło poród, bo oba miałam dość szybkie (5,5 godziny i 3 godziny). Czy zastrzyk pomógł nie wiem, ale za drugim razem zgłosiłam się z rozwarciem 4cm i na dzień dobry wpakowali mi zastrzyk bez pytania :/
                • sroka75 Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 22.01.10, 12:42
                  >i na dzień dobry wpakowali mi zastrzyk bez pytania :/
                  jak to bez pytania..? oni nie powiedzieli? Ty nie zapytałaś? znienacka
                  zrobili?...kiedy wreszcie kobiety przestaną być traktowane jak kotek u
                  weterynarza?! i jak długo będą jeszcze same na to pozwalać:(..???
                  • viewiorka Re: Zastrzyk na szyjkę - co to i po co? 24.01.10, 15:30
                    No wpakowała mi się pielęgniarka do kibnelka, pogoniła, bo MUSI zrobić zastrzyk. Zapytałam co to, powiedziała, że na szyjkę, podała nawet nazwę, ale za Chiny nie pamiętam. Teraz pluję sobie w brodę że baby nie przegoniłam. Mądry Polak po szkodzie...
Pełna wersja