aniaiewa
09.01.10, 23:02
Pani Kasiu,
Zwracam sie do Pani jako do doswiadczonej poloznej Czy spotkala sie pani z
lozyskiem, ktore po urodzeniu, na stronie "od dziecka" mialoby pecherze? I nie
malutkie babelki ale wlasnie duze na 1/3 dloni pecherze - 1 wypelniony krwia,
drugi przejrzystym plynem.
Wlasnie urodzilam corke sn. Sama akcja porodowa przebiegla sprawnie, 3,5h i
trzymalam mala w ramionach Moje watpliwosci jednak budzi cala "akcja" przed
wlasciwym porodem - w czw., dokadnie w 35tc4d pojechalam na IP z odejrzenem
saczenia sie wod. Okazalo sie ze to nie saczenie, a odejcie. Dec. o
wywolywaniu porodu podjeto, jezeli w ciagu 24h nie zacznie sie on samoistnie.
Przez ten czas wody ciagle odchodzily, jak mnie pojnformowano, dzieki
temu, ze nowe sie tworzyly. W ciagu 24h nic sie samoistnie nie zaczelo, podano
mi o 12:00 dnia nastepnego od odejcia wod, 1g zelu na szyjke. 4h czekania i
obserwacji i nic. Dec o 2 podejsciu - tym razem 2g. zelu podany ok. 18:00.
Pierwsze lekkie skurcze ok 23:00, porzadna akcja ok 2:00, o 3:50 corcia byla z
nami. Porod wspominam dobrze mimo, a moze dlatego, ze byl dosc intensywny
Tylko budza moje watpliwosci czas "oczekiwania" na akcje (wszak minelo wiecej
niz 24h) i wyglad lozyska, ktore mialam okazje obejrzec po jego urodzeniu sie.
Polozna prowadzaca porod powiedziala ze pierwszy raz sie z czyms takim
spotkala. O czym moze swiadczyc taki wyglad lozyska i czy mogl byc powodem
przedwczesnego porodu?
Aha, dodam, ze w tej chwili corcia jest prewencyjnie na oddziale intensywnej
terapi noworodkowej, z uwagi na przedwczesny porod, lekkie problemy z oddechem
(ktore juz udalo sie unormowac) i podejrzenie infekcji (czekamy na wyniki
krwi), prawdopodobnie wywolanej prawie 2-dniowym oczekiwaniem na wywolanie
akcji porodowej, pomimo odejscia wod.
Bardzo prosze o Pani opinie
Ania